zamknij

Wiadomości

Pozwał państwo za smog. W grudniu ostateczny wyrok

Bartłomiej Furmanowicz 2021-11-25, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Zbliża się finał tej wieloletniej sprawy. Oliwer Palarz dowie się 9 grudnia, czy wygrał z państwem za życie w zanieczyszczonym powietrzu. Dzisiaj (25 listopada) w gliwickim sądzie okręgowym miały miejsce mowy końcowe.

Reklama

Długa przeprawa przez sądy

Ta sprawa toczy się już ładnych kilka lat. Przypomnijmy, że Oliwer Palarz jest jednym z założycieli Rybnickiego Alarmu Smogowego. W październiku 2015 roku pozwał Skarb Państwa za naruszenie dóbr osobistych, bo żyje w smogu. Zażądał 50 tys. złotych zadośćuczynienia. Była to jedna z pierwszych takich spraw w Polsce. W połowie 2018 roku Sąd Rejonowy w Rybniku oddalił jego pozew, uzasadniając, że choć powietrze w mieście rzeczywiście jest zanieczyszczone, to nie można uznać tego faktu za naruszenie dóbr osobistych. Oliwer Palarz natychmiast odwołał się od tego wyroku do Sądu Okręgowego w Gliwicach, a do jego postępowania dołączył Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar.

W 2019 roku Sąd Okręgowy wysłał w sprawie postępowania Palarza zapytanie do Sądu Najwyższego, który miał rozstrzygnąć, czy prawo do życia w czystym środowisku jest dobrem osobistym. Ta odpowiedź mogła być warta miliony złotych. Jeżeli wypowiedziałby się pozytywnie, mogła zostać uruchomiona lawina pozwów na Skarb Państwa. Tak się jednak nie stało. Pod koniec maja tego roku SN orzekł, że prawo do życia w czystym środowisku nie jest dobrem osobistym człowieka »SN: prawo do życia w czystym powietrzu nie jest dobrem osobistym. O. Palarz nie traci optymizmu«

Czas na mowy końcowe

Sprawa wróciła ponownie do Sądu Okręgowego w Gliwicach. Rozprawa w tej sprawie odbyła się dzisiaj w południe. Sędzia Artur Żymełka poprosił strony o mowy końcowe.

Miłosz Jakubowski, prawnik z Fundacji Frank Bold reprezentujący Oliwera Palarza w zasadzie powtórzył znane już argumenty. Nie ma wątpliwości, że życie w zanieczyszczonym powietrzu dotyczy dóbr osobistych rybniczanina.

Mając na uwadze, że pozwany jest Skarb Państwa, reprezentowany przez Prokuratora Generalnego, powództwo dotyczy zaniechania władzy publicznej, jak zapobieganie niesczyszczeniu powietrza. Stanowisko strony jest znane i bez zmian – oznajmił.

Jak dodał prawnik, wskutek smogu Oliwer Palarz musi ograniczać swoją wolność, poruszając się jedynie w domu. Nie może biegać, spędzać czasu wolnego z bliskimi na świeżym powietrzu. Zauważył, że rację przyznał europejski trybunał sprawiedliwości.

Państwo zaniechało poprawy na rzecz poprawy powietrza. Polska ma obowiązek przestrzegania poziomów dopuszczalnych dla pyłu zawieszonego. Tak gwarantują państwa członkowie UE, że wartość dopuszczalna nie zostanie przekroczona. Polska dopuściła się przekroczenia dyrektywy i jest na to wyrok trybunału sprawiedliwości z lutego 2018 roku – usłyszeliśmy.

Miłosz Jakubowski zauważył co prawda, że państwo podjęło szereg działań ku poprawie jakości powietrza. Zostały one jednak podjęte wiele lat po złożeniu pozwu.

Organy państwa, a konkretnie właściwy minister wiedział o jakości powietrza i o przedwczesnych zgonach z tego powodu. Nie podejmował przez wiele lat działań, mimo postulatów NIK-u. Zanieczyszczenie powietrza jest powodem do wielkiego stresu pana Palarza, jego lęku o zdrowie najbliższych. Brak działań powodował frustrację – argumentował.

Rybniczanina wsparł Łukasz Kosiedowski z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, a w zasadzie podtrzymał stanowisko RPO.

Reprezentujący stronę pozwaną Paweł Dobroczek, radca Prokuratorii Generalnej stwierdził natomiast, że skoro brakowało planów ochrony powietrza, nie da się wstawić tutaj związku przyczynowego z roszczeniami. Jego zdaniem jeżeli już mówimy o zaniedbaniach, to miały one miejsce jeszcze wcześniej niż Polska znajdowała w się w strukturach UE.

Z kolei Agnieszka Formińska z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach nie zauważa, by powód miał spełnić przesłanki co do powództwa. Wskazała, że za smog nie powinno odpowiadać państwo, ale gmina – w tym przypadku Rybnik.

Można przyznać zadość uczynienie jak zastały naruszone dobra osobiste. W mojej ocenie nie doszło do naruszenia utraty zdrowia – dodała.

---

Wyrok poznamy 9 grudnia.

Oceń publikację: + 1 + 18 - 1 - 48

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (5):
  • ~Tadeusz Kiełkowski 2021-11-25
    18:53:10

    6 1

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

  • ~Tadeusz Kiełkowski 2021-11-25
    19:34:05

    3 0

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

  • ~dzideq 2021-11-25
    19:59:03

    14 21

    Mam nadzieję ,że wygra i rudy oszust zapłaci odszkodowanie. W końcu za jego rządu dotyczy się sprawa.

  • ~reformatorski 2021-11-25
    22:05:58

    7 12

    Kto produkował kiepskiej jakości kopciuchy i kto dostarcza do nich węgiel? Może tak im wytoczyć proces?

  • ~melemele 2021-11-26
    08:43:33

    4 7

    reformatorski
    Za to , że komin dymi nigdy nie jest odpowiedzialny piec czy węgiel , tylko palacz który nie wie jakim węglem pali i nie wie jak go w swoim piecu spalić - to tak po krótce.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy rząd powinien wprowadzić zdalne nauczanie we wszystkich szkołach?




Oddanych głosów: 604