zamknij

Wiadomości

Pielgrzymi na śląskim obiedzie. „Kluski były pyszne!”

2016-07-25, Autor: bf

Światowe Dni Młodzieży to są doskonałą okazją do wymiany kulturowej pomiędzy pielgrzymami, a osobami, które goszczą ich w swoich domach. Jak się okazuje, spore znaczenie ma również kuchnia. Siostra Amandine, Vinciane i Mathilde z Belgii miały okazję zjeść prawdziwy śląski obiad. Najbardziej zasmakowały w kluskach.

Reklama

Najpierw rosół, potem drugie danie, a więc rolady, kotlety, mięso faszerowane, buraki, czerwona kapusta – takie dania zjadły w niedzielne popołudnie pątniczki z Belgii. – A co to jest? – zapytała ze zdziwieniem siostra Amandine wskazując kluski. Okazuje się, że przetłumaczenie na język francuski nazwy potrawy nie było takie łatwe, zwłaszcza, że jest ona całkowicie nieznana w zachodniej Europie. Dla Belgijek tradycyjny śląski obiad był więc nowym doświadczeniem.

Gości pod swój dach na czas Światowych Dni Młodzieży w Rybniku wzięła Anna Rojek, parafianka kościoła Matki Boskiej Częstochowskiej. – Przyjechały do mnie w miniony wtorek wieczorem. Najpierw o 18.00 była msza święta, a potem zostali ugoszczeni w parafii. Ustawiono stoły szwedzkie, były ciasta i napoje – tak, żeby pielgrzymi byli najedzeni – mówi rybniczanka.

Jak dodaje pani Anna, na początku były problemy z „dogadaniem się”. – Jakoś udało nam się pokonać ten problem za pomocą migów lub słówek z języka niemieckiego. Na szczęście w środę przyjechała do mnie wnuczka, która zna język francuski i pomogła mi w rozmowie z gośćmi. Gdy musiała już pojechać do swojego domu, w sytuacjach awaryjnych dzwoniłam do niej po pomoc – śmieje się. Nasza rozmówczyni jest zadowolona z pątniczek. – To bardzo miłe panny – dodaje.

Belgijki są zachwycone Polską i naszym miastem. – Bardzo podoba się nam pobyt w tym kraju, Polacy są tak gościnni, że czujemy się jak w domu – mówią. Jak zdradza nam siostra Amandine szczególne wrażenie zrobiła na nich Bazylika św. Antoniego. – Poza tym miałam okazję zobaczyć kopalnię. Chciałam też podkreślić, że w Jejkowicach po raz pierwszy widziałam flagi Polski, Belgii i Światowych Dni Młodzieży powiewające w jednym miejscu – dodaje.

Skoro już poruszyliśmy na początku temat obiadu i kuchni, pątniczki przyznają, że nasze potrawy różnią się od tych podawanych w Belgii. – Polskie jedzenie jest bardzo dobre, zasmakowały nam szczególnie desery. Cieszymy się też, że mogłyśmy skosztować śląskich specjałów. Kluski śląskie były pyszne! – wyznają.

Amandine, Mathilde i Viciane wyruszyły dzisiaj do Krakowa, by spotkać się z młodzieżą, uczestniczyć w katechezie i wysłuchać tego, co papież będzie miał do powiedzenia. – Mamy nadzieję, że w ten sposób Jezus jeszcze bardziej będzie w naszych sercach – mówią na koniec.

Zobacz galerię

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy to dobrze, że konferencja "Tęczowa zaraza - antychrześcijańska rewolucja w Polsce” nie odbyła się?




Oddanych głosów: 2183