zamknij

Wiadomości

Niewiadom: mieszkańcy mówią „nie” biogazowni. Prezydent ma inne zdanie

2024-05-22, Autor: 

To było kolejne spotkanie w sprawie biogazowni, którą miasto i spółka miejska zamierzają ulokować w Niewiadomiu. Tym razem o niechęci mieszkańców dzielnicy mógł przekonać się sam prezydent Rybnika – Piotr Kuczera. Czy argumenty przytaczane przez protestujących przekonały włodarza miasta do zmiany decyzji? Byliśmy na wczorajszym spotkaniu.

Reklama

Kwestia biogazowni w Niewiadomiu nadal wzbudza kontrowersje wśród mieszkańców. Przypomnijmy, portal Rybnik.com.pl od samego początku przygląda się tej sprawie. To właśnie my odkryliśmy, że spółka Centrum Zielonej Energii Subregionu Zachodniego i miasto przymierzają się do tego zadania. Relacjonowaliśmy to, z jakim niezadowoleniem na plany spółki spoglądają Chwałowice. To Rybnik.com.pl poinformował mieszkańców Niewiadomia o planach budowy instalacji w tej dzielnicy. Mało tego, wykazaliśmy, że to, co powiedział w radiu prezydent Piotr Kuczera (miał rozmawiać z radą dzielnicy) nijak się ma do tego, co usłyszeliśmy od przewodniczącej Rady Dzielnicy Niewiadom.

Do pierwszego spotkania mieszkańców Niewiadomia i Niedobczyc z władzami Rybnika i spółki miejskiej Centrum Zielonej Energii Subregionu Zachodniego doszło w marcu, przed wyborami samorządowymi. Wielkim nieobecnym w tym czasie był prezydent Piotr Kuczera. Spotkanie przebiegło w nerwowej atmosferze »„Gdzie jest Kuczera?!” Mieszkańcy Niewiadomia nie chcą biogazowni i są wściekli na władze miasta. "Wy jesteście autorami tych emocji"«

Temat po raz kolejny wybrzmiał we wtorek (21 maja) wieczorem w murach Zabytkowej Kopalni Ignacy. Tym razem włodarz naszego miasta stawił się już tam osobiście.

Prezes z trudem dokończył prezentację o biogazowni

Spotkanie rozpoczęło się od prezentacji Wojciecha Musia prezesa Centrum Zielonej Energii. Na wstępie zaznaczył, że Rybnik liczy sobie 130 tys. mieszkańców.

Wywozimy około 57 tys. ton odpadów rocznie. Na nie składają się odpady zmieszane, selektywnie zbierane, po remoncie, gabarytowe czy biodegradowalne. Mamy kompostownię, instalację komunalną, która odbiera i przyjmuje odpady. Istnieje jednak zastrzeżenie z perspektywą czasową. Instalacja może pracować do końca 2030 roku. Podobna sytuacja dotyczy składowiska. To oznacza, że potrzebujemy zmian – argumentował.

Wojciech Muś przywołał też zapisy ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz obowiązki z tego płynące. Zaznaczył, że w wyniku gospodarowania odpadami pozostaje „duża część balastu wysokoenergetycznego”, którego nie można składować. Tu pojawia się biogazownia.

Jest to obiekt zamknięty i daje nam zdecydowanie większe możliwości nie tylko przetworzenia odpadów, nie tylko osiągnięcia poziomu zysku, ale również wytworzenia znów energii i cieplnej, i elektrycznej, i nawozu. I w perspektywie czasowej będziemy mieli możliwość doczyszczenia tego biogazu do tego, żeby uzyskać biogaz w formie CNG i LNG, co jest w strukturach miasta również potrzebne nam, wszystkim mieszkańcom, dlatego, że na przykład CNG jest używane przez samochody, które dziś obsługują nasze drogi, zamiatają, odświeżają. I ta pozostała część odpadów wysokokaloryczna powinna trafić do instalacji termicznego przekształcenia odpadów – kontynuował.

Dodał, że wożenie odpadów z Rybnika do np. Bielsko-Białej znacznie podniosłoby koszty gospodarki odpadami. Wskazał też, że prawo nakłada obowiązek wzrostu odzysku z odpadów. W 2024 roku wynosi on 45%, ale już w 2035 będzie na poziomie 65%. Jeżeli ten pułap nie zostanie osiągnięty, miasto będzie płaciło kary.

Bez nowoczesnych instalacji nie jesteśmy w stanie go osiągnąć. Mamy wyzwanie i musimy na nie odpowiedzieć – zaznaczył Wojciech Muś.

To, co mówił prezes spółki wywołało emocje wśród zgromadzonych. Nie widzą biogazowni przy ul. Sportowej, a raczej tereny zielone. Padały liczne pytania, ale i zapowiedzi.

Będziecie płacić odszkodowania, nie ma naszej zgody na to – padło z sali.

W pewnym momencie mikrofon przejął Piotr Kuczera.

Proszę państwa, to jest krótka prezentacja i myślę, że warto pytaniami zaczekać. Jakie mamy możliwości finansowania? To jest kluczowe do realizacji tego typu wyzwań. Mamy do dyspozycji środki Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska oraz komercyjne pieniądze. Jest koncepcja, jest wstępna lokalizacja, jest stworzony wniosek o wydanie decyzji. Przygotowaliśmy implementacje niezbędne do tego, żeby złożyć wniosek do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i ten wniosek został w grudniu 2022 roku złożony. To, co się w tym roku wydarzyło, to zorganizowaliśmy wyjazd do biogazowni w Jarocinie. Odbyło się już jedno spotkanie i jesteśmy w trakcie drugiego – mówił.

To, co mówił prezydent, również nie uspokoiło mieszkańców. Jedna z pań zwróciła uwagę, że będzie miała biogazownię pod domem.

No i co z tego? Są tacy, którzy mają różne inne instalacje, niektórzy mieszkają u różnych innych instytucji miejskich i to funkcjonuje – odparł Piotr Kuczera.

Oznajmił też, że marcowe spotkanie ws. biogazowni przypominało bardziej więc wyborczy niż rozmowę o meritum sprawy. Tu mieszkańcy zauważyli, że przecież to nie oni organizowali spotkanie przed wyborami i każdy z kandydatów mógł na nie przyjść.

W dalszej części prezentacji Wojciech Muś zaznaczył, że biogazownia będzie w pełni hermetyczna – ze śluzami, podciśnieniem, czy dwustopniowymi filtrami.

Proszę państwa, jakie korzyści przyniesie nam biogazownia? Zamykamy zupełnie ten proces, hermetyzujemy go, zmniejszamy emisję gazów cieplarnianych, podnosimy poziomy odzysku, produkujemy energię elektryczną, energię cieplną, nawozy i do tego jeszcze mamy możliwość wyprodukowania gaz, który jest nam potrzebny w taborze miejskim. Co oznacza, jeśli my niczego nie zrobimy? Jeśli nie wybudujemy własnych instalacji, które pozwolą przyjąć te 57 tysięcy ton odpadów, to będziemy musieli drastycznie podnieść koszty gospodarki odpadami, dlatego, że pozostaje nam wywożenie odpadów do ościennych miast – przekonywał prezes spółki.

Teren może osiąść do 1 metra

Głos zabrał Piotr Grabowski – główny inżynier mierniczo-geodezyjny, pracujący dla Polskiej Grupy Górniczej. Wskazał, że w miejscu, gdzie ma powstać biogazownia kończy się eksploatacja ściany, a kopalnia Marcel nie ma planów, by tam dalej fedrować. Zaznaczył jednak, że w przyszłości teren może osiąść od 0,3 do 1 metra. Szczegóły ustali projektant.

Szanowni państwo, nie ma eksploatacji, która nie powoduje szkód. Każda eksploatacja, każdy budynek, każda inwestycja jest zabezpieczona i to są zabezpieczenia na uszkodzenie konstrukcyjne. Natomiast wiecie państwo dobrze, że w domach pojawiają się uszkodzenia i my tego nie negujemy. Te uszkodzenia są i jednocześnie nie naprawiamy – zaznaczył Piotr Grabowski.

Mieszkańcy na tym etapie spotkania wskazywali na grube warstwy piaskowca w rejonie, które kumulują wstrząsy. Przedstawiciel PGG odparł, że pracownicy cały czas przeprowadzają „strzelanie”, które umożliwiają bezpieczne prowadzenie eksploatacji. Ujmując ogólny sens jego wypowiedzi – eksploatacja górnicza nie powinna negatywnie wpłynąć na biogazownię. Innego zdania był jednak jeden z mieszkańców.

Proszę pana, ja dzisiaj rozmawiałam z panią profesor, która zajmuje się tym terenem. Ona to bada i mówi zupełnie co innego niż pan. Powiedziała, że nie ręczy za ten teren i powinien być przeprowadzone specjalistyczne badania geologiczne – zaznaczył.

„Panie prezydencie, pan jako były nauczyciel, dla mnie to jest tragedia”

Mieszkańcy zwrócili też uwagę, że spółka miejska we wniosku do NFOŚiGW napisała o „zminimalizowaniu” uciążliwości zapachowych, a nie całkowitym ich wyeliminowaniu.

Zminimalizowanie oznacza zminimalizowanie do 98%, bo taka jest skuteczność biofiltrów. To jest hermetyczne, absolutnie jest hermetyczne. Powietrze, które panuje wewnątrz instalacji nie ma możliwości wydostawania się na zewnątrz. I tak jest skonstruowana tego typu instalacja. Te 2% to jest i tak mniej niż to, co stoi na podwórku z naszych pojemników – odparł.

Prezes spotkał się z odpowiedzią, by w takim razie wybudować biogazownię w centrum Rybnika i czekać na reakcję ludzi.

Głos zabrała następnie mieszkanka podająca się za nauczycielkę chemii.

Niedaleko jedna szkoła, druga szkoła w Radlinie, następna w Pszowie. Niech pan pomyśli o lokalizacji, dzieciach – naszej przyszłości. To są małe dzieci, które mają prawo wejść na podwórko w czasie przerwy, pobiegać, pokrzyczeć i pooddychać. Tymczasem tu będą się wydzielały gazy typu H2S (siarkowodór – red.). Proszę nie mówić o szczelności. Szczelne urządzenie dla gazów? Gaz jest dyscyplinowany jak w wojsku żołnierze? Będzie sobie tam, gdzie będzie chciał. I proszę pamiętać o tym, że te dzieci mają prawo żyć w normalnym środowisku – oznajmiła.

Następnie zwróciła się do Piotra Kuczery.

Panie prezydencie, pan jako były nauczyciel, dla mnie to jest tragedia. Jestem zrozpaczona, że może być nauczyciel, który nie dba o swoje placówki oświatowe – dodała przy aplauzie zgromadzonych.

Jako następny głos zabrał radny Mariusz Węglorz. Zapewnił, że jego wstąpienie nie będzie polityczne. Miał pytania odnośnie hermetyczności hali przygotowania wsadu, podobnie jak wiaty, boksy magazynowe, czy kompostowanie. Otrzymał pozytywną odpowiedź od prezesa. Zwrócił uwagę na inny problem.

Tu są mieszkańcy, którzy byli w Jarocinie. Ja byłem i pan prezes też. Powiem państwu tak. Oprócz tych instalacji, o których wspomniał prezes, są tam takie instalacje jak silniki, filtry, transformatory. To wszystko huczy, to wszystko działa i było to bardzo uciążliwe, jak chodziliśmy wokół tego. To na pewno będzie to słyszalne, bo instalacja będzie na wzniesieniu. Każdy chyba jest tego świadomy – zaznaczył.

Radni zostali oszukani?

Radny Mariusz Węglorz miał też uwagę do prezydenta.

Pan Prezydent był wzburzony, że my jesteśmy wzburzeni, no to ja to muszę przypomnieć. W listopadzie radni otrzymali projekt zmiany zagospodarowania przestrzennego miejscowego planu, gdzie nie było ani słowa o biogazowni, co mam nadzieję potwierdzi pan radny Białous. Była mowa o fotowoltaice i o rampie. Jakby tam było jedno zdanie, że będzie planowana biogazownia, to nie wiem, czy wszyscy radni by przyjęli ten plan – zaznaczył.

Dodał, że wzburzenie mieszkańców wynika z tego, że o wszystkim dowiedzieli się z mediów.

Radni nie wiedzieli, nie byli uczciwie poinformowani, mieszkańcy również nie byli poinformowani. Potem powstało wielkie wzburzenie. Rada dzielnicy głosowała przeciw tej biogazowni. To też warto zauważyć. Mówienie potem jak wszyscy się spotkali w szkole nabuzowani, że „to jest kampania” jest to naprawdę meganieuczciwe – oznajmił.

W podobny ton uderzył Henryk Cebula – były radny z Niedobczyc.

Cały proces budowy biogazowni stoi oparte na kłamstwie. Przecież na samym początku nie kto inny jak my mieszkańcy dowiedzieliśmy się z mediów, że planowana jest budowa biogazowni. Pan prezydent Kuczera mówił że były konsultacje z mieszkańcami, ale ja odnoszę się do wypowiedzi pana prezydenta, która ukazała się na jednym z portali, potem była następna informacja, że rada dzielnicy też konsultowana w tej sprawie wydała pozytywną opinię. Dopiero przewodnicząca Rady Dzielnicy Niewiadom zwróciła uwagę, że to, co mówi pan prezydent jest nieprawdą. Ta pani zasługuje na ogromne brawa – powiedział Henryk Cebula.

Głos zabrał Piotr Kuczera. Zwrócił uwagę na pobliską hałdę, na której będzie rozwijana działalność inwestycyjna. Podkreślił, że to za jego prezydentury udało się zrewitalizować Ignacego.

Byłbym szaleńcem, gdybym stawiał coś co miałoby zaszkodzić Ignacemu. A jeżeli chodzi o radę dzielnicy to kwestia biogazowni była poruszona na spotkaniu bożonarodzeniowo-noworocznym. Nie było to de facto oficjalne spotkanie. Nikt nikogo tu nie oszukuje. Rozumiem waszą frustrację, ale proszę państwa – jestem odpowiedzialny za 130-tysięczne miasto. Będę konsultacje z punktu widzenia prawa i będzie czas na odniesienie się do tematu – oznajmił.

To nie uspokoiło zgromadzony. Pytali, dlaczego miasto nie zorganizowało o wiele wcześniej kampanii informacyjnej, nie rozmawiało już na samym początku z mieszkańcami. Inni wskazali, że nie padło nic ze strony władz miasta o zabezpieczeniu mieszkańców na wypadek fetoru czy hałasu.

Powiem tak, cały ten proces jest niewłaściwie prowadzony. Powinno się zacząć od konsultacji z mieszkańcami zanim zaczniemy jakiekolwiek decyzje podejmować. W tej chwili nie ma atmosfery, nie ma zaufania – zauważył radny Andrzej Sączek.

Jego zdaniem konsultacje powinny zostać przeprowadzone znacznie szybciej, a miasto i spółka już na wstępie powinny mieć przygotowane formy ulg, np. zwolnienie z opłat gospodarowania odpadami, dofinansowanie na prąd, itp.

Nie wiem, czy byście się zgodzili na to, ale mielibyście przynajmniej wybór i trudno mi powiedzieć, bo to jest wasza okolica, wasze życie, wasz w tej chwili brak wiary co do tego, że rzeczywiście ta instalacja będzie w 100%, czy w tych 98% szczelna. Rozumiem was i zdaję sobie z tego sprawę, natomiast cały ten proces jest niewłaściwie prowadzony – dodał.

Jego zdaniem należałoby odłożyć na później przesunięcie środków (36,5 mln zł) dla spółki miejskiej. Trzeba też zaproponować 2-3 wizyty studyjne do innych biogazowni, a także zastanowić się nad formą rekompensat.

Panie prezydencie, po raz drugi czuje się oszukany. Pierwszy raz czułem się oszukany w momencie, kiedy była uchwała dotycząca przeniesienia aportem kamienicy (na rynku, pisaliśmy o tym – red.) do spółki Hossa i potem zrobiono z tą kamienicą nie to co było w uchwale i nie to, co było w uzasadnieniu. Teraz czuję po raz kolejny oszukany, bo w planie zagospodarowania przestrzennego nie było de facto budowy biogazowni. Więc jeżeli się z nami w ten sposób nie rozmawia, to proszę nie oczekiwać, że jako radni staniemy murem za taką inwestycją – zwrócił się Andrzej Sączek do Piotra Kuczery.

W tym miejscu winę na siebie wziął Wojciech Muś.

Chciałbym się odnieść do tego co pan radny powiedział. W poprzednim spotkaniu, które się odbyło w marcu, wyjaśniłem mieszkańcom powody dlaczego tak się sprawy potoczyły, dlaczego inaczej trzeba było zadziałać. Ja państwa za to, jak kolejność tych wydarzeń się potoczyła oficjalnie przeprosiłem. Zaproponowałem udział w radach społecznych oraz otwarte rozmowy z państwem na temat pakietu społecznego dla tej dzielnicy i to jest wszystko przed nami. Konsultacje społeczne są etapem, które teraz dopiero będziemy otwierać zgodnie z prawem – wyjaśnił prezes spółki miejskiej.

Z kolei Piotr Kuczera zapytał się Andrzeja Sączka, czy jest gotów przenieść budowę biogazowni do jego rodzinnych Chwałęcic. Ten odparł, że tak. Zastrzegł, że inwestycja musiałaby spełnić warunki: być znacznie oddalona od zabudowy, najpierw byłyby poprowadzone rozmowy z mieszkańcami i zaproponowane ulgi. Dopiero po uzyskaniu zgody mieszkańców, radny zgodziłby się na biogazownię. Otrzymał za to brawa na sali.

„Syf, kiła i mogiła”

Uwag mieszkańców Niewiadomia było więcej. Wskazali, że w dokumencie na stronie ministerstwa znajduje się punkt dotyczący odległości 1,5 km od biogazowni. Jedna z osób wskazała, że jej dom znajduje się 400 metrów od planowanej instalacji. Wojciech Muś odparł, że powyższa wartość pojawiła się kilka lat temu, gdy tworzono dokument. Jego zdaniem biogazownia będzie hermetyczna, co eliminuje problem fetoru. To zapewnienie nie uspokoiło mieszkańców. Poszli krok dalej i alarmowali, że biogazownia obniży wartość ich nieruchomości.

Kopalnia Ignacy podniosła czy obniżyła wartość nieruchomości? Też była budowana z publicznych pieniędzy wszystkich mieszkańców. Przypomnę, że tutaj na kopalni był "syf, kiła i mogiła", rozpadające się budynki. Kiedy rozpoczynaliśmy remont radni mówili o fanaberii prezydenta – oznajmił Piotr Kuczera.

Mieszkańcy mieli za złe, że użył zwrotu „syf, kiła i mogiła”. Zrozumieli, że odnosi się on do szerszego rejonu w dzielnicy. Ten musiał się tłumaczyć, że chodziło mu konkretnie o Ignacego przed rewitalizacją. Kontynuował wypowiedź o planach w pobliżu kopalni. Mają być tereny zielone, zrewitalizowana hałda dla inwestorów.

Zebrani odnieśli się do wyższych wartości.

Tyle mówicie o demokracji, a kiedy mówimy, że nie chcemy biogazowni, to nikt nas nie słucha – oznajmił jeden ze słuchaczy.

- Demokracja pokazała, że prezydent Kuczera, który mówił o biogazowni dostał mandat społeczny. W Niewiadomiu też miałem dobry wynik. Politycznie mogłem w kampanii powiedzieć, że jej nie będzie, a potem po wyborach wrócić do tematu. Czasem muszę myśleć dalej niż podpowiadają emocje, a także o interesie całego miasta. Jestem przekonany, że ta instalacja będzie bezpieczna. Jest potrzebna dzielnicy i miastu. Zrobimy wszystko, aby polityka gospodarki odpadami była odpowiedzialna i możliwie jak najtańsza dla mieszkańca – odparł prezydent.

Pewien mieszkaniec postanowił więc przeprowadzić „zabawę”. Poprosił zgromadzonych, by podnieśli rękę, jeżeli są przeciw biogazowni w Niewiadomiu. Zareagowała praktycznie cała sala, która była przeciwko biogazowni. Prezydent oznajmił, że zdania nie zmienia, a mieszkańców zachęcił do udziału w konsultacjach społecznych.

Z kolei Wojciech Muś zaproponował, by mieszkańcy uczestniczyli w radzie społecznej. Ma ona nadzorować planowanie, realizację inwestycji i następnie – jej działanie. Dopuścił też możliwość obowiązywania pakietu społecznego. Zaproponował na wstępie darmowy kompost dla mieszkańców. Nie wykluczył też kolejnych wyjazdów studyjnych.

Spotkanie trwało ponad 2 godziny. Mieszkańcy wychodzili z Ignacego rozczarowani, a nawet oburzeni nastawieniem do nich prezydenta Kuczery, który legitymował swoje decyzje uzyskanym mandatem. Byli i tacy, którzy spodziewali się, że padnie z jego ust słowo "przepraszam", po czym będzie chciał ich naprawdę posłuchać. Z drugiej strony jakieś rozwiązania padły. Pytanie, czy okażą się skuteczne, by ostudzić emocje w Niewiadomiu? Jak myślicie?

Oceń publikację: + 1 + 63 - 1 - 55

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (27):
  • ~zbik 2024-05-22
    12:51:27

    51 18

    Stołki podzielane i to najwazniejsze.
    Kuczera i inni maja to w szerokiej krainie.
    Prezydent bedzie robil swoje.Teraz najwazniejsze inwestycje to miedzy innymi remonty starych ruder bo tam jest kasa i wspolnicy.
    Radni pis na obiecywaly a w rzeczywistosci to jedna plika.Niestety tak to jest przed wyborami.

  • ~Maksymilian Popeć 2024-05-22
    13:06:45

    50 19

    "Syf, kiła i mogiła" - i tu jest pies pogrzebany - tego typu instalacje, samorządy stawiają najchętniej w strefach zindustralizowanych. No własnie, tylko, że są to strefy wokół których, mieszają LUDZIE. I ci LUDZIE mają i tak już dość zdewastowany krajobraz wokół swoich domów. A że klasa wyższa, która obecnie zasrywa swoimi nowymi domkami, każdy ładniejszy fragment naszego kraju, że naprawdę nie ma już gdzie wyjechać z tej strefy zindustralizowanej i pójść na spacer, to LUDZIE z tych stref, chcieliby sobie choćby wokół swojej chałupy pospacerować... po tych nieużytkach pokopalnianych itp. Także, jestem stanowczo na tak, dla tego typu instalacji ale przy nowiutkich dzielnicach grodzonych ekskluzywnych osiedli i domków. Tym bardziej, że im ktoś więcej ma kasy, tym więcej generuje śmieci!

  • ~mariusz mewa 2024-05-22
    13:13:27

    60 14

    Szacunek dla mieszkańców, że chce im się wyrazić swój sprzeciw. Presja ma sens, chociaż panom Kuczerze i Musiowi się to bardzo nie podoba. Pewnie władza zlekceważy głos mieszkańców, ale brawa za zaangażowanie, kropla drąży skałę.

  • ~jojo 2024-05-22
    13:21:26

    58 19

    Można budować w Rybniku jak się mieszka w Katowicach. Wybraliście pk na prezydenta Rybnika to teraz rządzi po swojemu.

  • ~gpileczka 2024-05-22
    13:45:53

    53 13

    Jest taka działka przy rondzie chwalowickim i obwiednia, którą miasto kupiło za kilka milionów złotych. To jest idealne miejsce na biogazownię - bez szkód górniczych, blisko drogi Pszczyna Raciborz - będzie można zwozić "syf, kiłę i mogiłę" z sąsiednich gmin

  • ~norton 2024-05-22
    14:50:10

    48 18

    Roma locuta, causa finita
    Wybraliście nowoczesnego prezydenta to teraz macie.

  • ~Jakub - Mieszkaniec Rybni 2024-05-22
    16:27:19

    22 9

    Nie można postawić biogazowni gdzieś w dzielnicy Meksyk? Sporo terenów wolnych tam jest przy ulicy swierklanskiej i dosyć daleko od zabudowań

  • ~kurier 2024-05-22
    16:30:00

    31 40

    PIS wymyślił wyburzanie kilkunastu tysięcy domów i wysiedlenia pod CPK a teraz radni są przeciwko budowie ekologicznej inwestycji w miejscu dawnej kopalni. Przewrotne są poglądy polityków PIS

  • ~Marek1979 2024-05-22
    18:12:45

    46 19

    Ot i sobie wybraliście prezydenta. Teraz będzie lał na was ciepłym. Wie że to ostatnia kadencja. Napcha sobie kabzy na lewo, napcha kolegom żeby mieć gdzie ostatnie lata posadzić dupę na ciepłym stołku. Polacy to jednak naród debi*li. Głupie przed i głupie po szkodzie

  • ~rosthost1 2024-05-22
    18:23:28

    46 16

    Skoro pan Wojciech Muś twierdzi że biogazownia ma śluzy i jest nieszkodliwa to niech postawi kolo swojego domu albo przy Rybnickim rynku. Architekt niech to dostosuje do otoczenia i będzie git. Kiedyś browar w centrum dziś biogazownia. Bardzo nowoczesne miasto.

  • ~rosthost1 2024-05-22
    18:24:59

    44 13

    Najlepsze zdanie prezydenta "bunt wynika z niewiedzy" Czyli mieszkancy Rybnika to niedouczone mieszczuchy?

  • ~lukson997 2024-05-22
    18:44:11

    41 13

    Kopalnia nie. Ale śmierdząca biogazownia to już tak.

  • ~exploriurbex 2024-05-22
    19:01:38

    23 34

    A Sączek też przeciw? To dziwne. Przecież premier Morawiecki o biogazowniach wypowiadał się zawsze pozytywnie i z wielkim entuzjazmem np:
    "Będziemy starali się mocno wesprzeć tworzenie biogazowni w Polsce".
    "Rząd jest otwarty na inwestycje w biogazownie, "energetykę opartą o polskie źródła, zielone źródła biogazowe."
    Biogazownie były też priorytetem w ostatnim expose premiera Morawieckiego. Wystarczy wpisać w google Morawiecki biogazownie.
    Czy środowiska PiS nie zgadzają się ze swoim premierem który dzisiaj bronił się w komisji ze zmarnowania 70 milionów na wybory kopertowe.

  • ~Czerwony88 2024-05-22
    20:05:43

    35 15

    Marek1979 zgadzam się w 100% przecież to taki prawy i uczciwy człowiek. Lepszego nie szło wybrać. Macie co chcieliście! Ulice zmienia się w ścieżki rowerowe a stadion zuzlowy nie powstanie bo PiS nie da pieniędzy:) ja pier.... ludzie to są naprawdę debi.. Jeszcze krzyże zdejmie pewnie też jak kolega z Warszawy a menory będą święte nie do ruszenia. Polak to jest stan umysłu!

  • ~BMW-801 2024-05-22
    22:09:10

    29 10

    Czołem rodacy / mieszkańcy Rybnika.

    Wybory za nami i uszanujmy to że większość przez ciekawe sztuczki socjologiczne opisane w teori Noama Chomskiego….(polecam lekturze) wybrala TEGO Prezydenta.


    Działania:
    Polaryzujemy społeczeństwo na pIS i tych lepszych,
    Polaków i tych lepszych….
    Na tych co mówią i godają….(tu nie koniec bo jeszcze jeden fotograf na tym dalej leciiiiiii…- dramat tego synka w niebieskim ancugu)
    Odwracamy uwagę ….


    Wygrywa ten kto jest poukładany i ma wpływ.
    Lepszy bierny mierny ale wierny (bo jak tutaj wpuścić kogoś nowego) układy się porozsypują. Musimy to bronić bo to „nasz synek, godo i pije - ale nosz gryfny chłop).
    Wygrywa ten kandydat który już wszytko miał poukładane w temacie relacji z inwestorem Solorzem….
    Proszę przeanalizować i połączyć kropki z Autobusami/Wodorem/Biogazownią….

    Trzeba temat domknąć, bo jak nie ……oby się nie skończyło jak w „Służbach Specjalnych” na Gliwickiej.


    Zdrowia/ Wolności / Mądrości

    Również w tych nowych wyborach europejskich.

    Dla zainteresowanych - sprawdźcie sobie jak ten nasz synek w niebieskim ancugu głosował w parlamencie UE….gańba - (transport zaorać / to pytanie co na to nasze perełki Sachs/Edro/Pamtrans itd….Firmy budowane od 30 lat - pozamiatać ) i dejcie mu 2 kadencja (tym razem z KO- bo gorsze miejsce z Lewicy.
    Gdzie przyzwoitość / honor / dbanie o dobro kraju/ojczyzny…..

  • ~Marek1979 2024-05-22
    22:28:42

    6 3

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

  • ~MArudzia 2024-05-23
    08:52:30

    20 13

    prezydent zgodnie z hasłem 8 gwiazdek, krzyczy teraz "J.a.ć WAS" - mając na myśli mieszkańców

  • ~waria(n)t 64" 2024-05-23
    08:56:54

    7 15

    Marudna nie dopieszczona. Osiem gwiazdek nie oznacza perwersyjnych nie uczesanych myśli ( myśl zasady głodnemu chleb na myśli).
    ale oznacza i oznaczać będzie ,,LUBIĘ CIĘ"

  • ~MArudzia 2024-05-23
    09:07:34

    16 8

    ~waria(n)t 64"
    Jak tam obietnice twoich idoli???
    U Ciebie zgodnie z przysłowiem " Polak przed szkodą i po szkodzie ...."

  • ~waria(n)t 64" 2024-05-23
    09:09:56

    7 14

    Droga Marudziu. Chyba nie patrzałaś jeszcze dzisiaj do lustra...
    Jeden obraz więcej wart niż 1000 słów

  • ~1234onet 2024-05-23
    09:52:22

    9 15

    Cytując B. Szydło " Wam ( dzielnicy) to się należało" . Przypominam, że P. Kuczera u Was wygrał. Macie co wybraliście. Gwarantuję, że Kuczera nie cofnie się ani o krok. Jak będzie czegoś brakowało to domaluje, stworzy itp. Pozostaje walka poprzez zaskarżenie decyzji , odwoływanie , sprawdzanie projektów .

  • ~Otto 2024-05-23
    11:03:10

    20 15

    Miasto musi sie rozwijac. Za chwile beda protestowac przeciwko masztom gsm, budowie elektrowni a może drogi i zostaniecie tam bez wyjazdu, telefonu i przy swieczce.

    Pozytywna zmiana i korzysc dla miasta! Nareszcie zamiast glupot i czerwonych pasow UM mysli o inwestycji z ktorej wszyscy skorzystamy.

    Brawo, nie poddawaj sie Panie Kuczera - wiekszosc to popiera! Nie dej sie ciemnocie .

  • ~exploriurbex 2024-05-23
    11:11:50

    16 16

    Mieszkańcy Niewiadomia, nie dajcie się manipulować przez fanatyków PiS. Budowę biogazowni popierał sam premier Morawiecki. Współczesne technologie pozwalają likwidować śmieci bezzapachowo. Jeśli chodzi o zwiększony ruch samochodów to ja przepraszam ale co mają powiedzieć mieszkańcy którym zbudowano autostradę obok albo obwodnicę? Mieszkamy w jednym mieście, szanujmy się wzajemnie. Jedni mieszkają obok stadionu żużlowego, inni obok oczyszczalni czy obok ruchliwych dróg, a jeszcze inni obok elektrowni czy kopalni.

  • ~gehas46070 2024-05-23
    17:12:39

    0 0

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

  • ~gen 2024-05-23
    19:54:44

    6 9

    Jak zawsze najwięcej do powiedzenia mają ci ,co tam nie mieszkają .
    A pan radny Białous znany klakier P.Kuczery nawet słowa na zebraniu nie powiedział. Jak mu wciśnięto mikrofon do ręki , to go nerwowo oddał .

  • ~gpileczka 2024-05-23
    20:56:56

    7 9

    Jest tyle innych, lepszych miejsc na biogazownię, np. słynna działka, którą miasto kupiło chyba za 20 milionów złotych, pod zajezdnię autobusową, która jak się później okazało nie może tam powstać, więc P. Kuczera działa na szkodę mieszkańców, bo to jego ostatnia kadencja i musi zadbać o własny interes

  • ~psyche09 2024-05-27
    20:53:39

    0 1

    Szkoda, że mieszkańcy nie zaproponowali Kuczerze lokalizacji bliżej jego miejsca zamieszkania. Ciekawe czy byłby taki chętny mieszkać obok biogazowni.
    Teraz ryczcie, takiego wybraliście...

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Chcecie powrotu Kabaryjtonu na stadion miejski w Rybniku?




Oddanych głosów: 520