zamknij

Wiadomości

Nietypowe akcje ratunkowe strażaków z Popielowa

2016-03-14, Autor: bf
W ostatnim czasie strażacy z OSP Popielów odnotowali dwa zdarzenia, do których nie dochodzi za często w naszym mieście. Dwukrotnie musieli ściągać koty z drzew. W obu przypadkach wzywali na pomoc autodrabinę z JRG Rybnik.

Reklama

Do pierwszej nietypowej akcji doszło w miniony wtorek (8 marca) około godziny 17:30. - Zostaliśmy zadysponowani na ulicę Spółdzielczą (dzielnica Radziejów) do ściągnięcia kota z drzewa. Po dojeździe na miejsce okazało się, że zwierzę jest bardzo płochliwe i każda próba zbliżenia się do niego powodowała, że spinał się jeszcze wyżej. W związku z tym na miejsce zadysponowano autodrabinę. Po godzinie akcja została zakończona sukcesem – mówią strażacy z Popielowa.

Do drugiego tego typu zdarzenia doszło w sobotę (12 marca) po godzinie 9.00 na ul. Żwirowej (dzielnica Popielów). - Okazało się, że drabina którą dysponujemy jest za krótka i konieczne było wezwanie na miejsce autodrabiny z JRG Rybnik. Akcja w której brało udział 5 ratowników została zakończona po godzinie, kot wrócił do właścicielki – dodają.

Jak wyjaśnia nam mł. bryg. Bogusław Łabędzki, rzecznik prasowy PSP w Rybniku, nasi strażacy rzadko kiedy otrzymują takie zgłoszenia jak powyżej. - Niemniej zawsze reagujemy na wezwania mieszkańców, nawet jak dotyczą one kotów uwięzionych na drzewach – mówi.

>>Strażacy z Popielowa ściągali koty z drzew - zdjęcia<<

Oceń publikację: + 1 + 5 - 1 - 3

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (11):
  • ~frbro 2016-03-14 11:50:44

    A tak to się robi w rosji: https://www.youtube.com/watch?v=V_Nr31Lv6H8

    16 0
  • ~unlimited 2016-03-14 12:26:20

    Ach te koteły, trudniej zrozumieć ich naturę niż naturę kobiety. Na kasie im nie zależy, na opiece też niezbyt. Na wygląd właściciela nie zwracają uwagi. Dramat, po prostu dramat.

    4 0
  • ~rob78 2016-03-14 12:58:32

    Jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby te koty same nie zlazły z tego drzewa. Jak umiał wejść to i sam zejdzie...

    16 0
  • ~ilusis 2016-03-14 14:07:37

    do autora - autodrabinę

    2 0
  • ~halupczok1 2016-03-14 16:41:38

    Kto zapłacił za tę akcję . Żeby kota z drzewa ściągać -śmiechu warte ,a jak ona tam znowu wlezie to co?

    3 0
  • ~Kwinto 2016-03-14 20:28:00

    A co sie dziwicie? dobra zmiana! Kiedyś kiciuś musiał sam zejść a za rządów prezesa przyjeżdża po niego zwyżka.

    1 0
  • ~Jadzia1959 2016-03-14 23:42:32

    Brawo Panowie!

    0 2
  • ~lukrecja50 2016-03-15 15:44:24

    Być morze jestem niedoinformowana, ale nie słyszałam jeszcze by jednostka ochotniczej straży pożarnej w Popielowie coś gasiła bądź wyjeżdżała do pożaru.Wiem,że 30 lat temu prężnie działali udzielając się za sztandarem na miejscowych pogrzebach, a po pogrzebach chętnie opijali imprezy "u Holony" . Zresztą wiek i kondycja tych strażaków z przed 30 lat była raczej niedostosowana do niczego innego niż to z czego ich znałam. Cieszy mnie zatem,że maja wóz, drabinę,są tam młode i sprawne osoby do gaszenia pożarów, ale chyba nie ma się czym szczycić zdejmując sierściucha z drzewa. Niedawno pisano,że w Popielowie zaprószono ogień w domu przy ul. Wodzisławskiej i jakoś tam była straż zawodowa z Rybnika - czyli co? -Strażacy z Popielowa sa tylko do akcji ściągania kotów? jak w Rybniku sie cos pali to redakcja wrzuca jedna fotkę, a z akcji ratowania sierściucha to normalnie fotek że pogubić się mozna.

    0 2
  • ~strazak_osp 2016-03-15 19:21:48

    lukrecja50 nie być moŻe a na pewno!! Zanim się coś napisze to może trzeba wcześniej coś poczytać, albo zapytać (było zebranie sprawozdawczo-wyborcze, zapraszaliśmy), a nie się kompromitować. Piszesz, że nie wyjeżdżamy do pożarów to proszę, kilka przykładów: pożar mieszkania w Niewiadomiu na Morcinka, pożar domu na Wodzisławskiej (przy którym piszesz, że nie byliśmy), pożar piwnicy na Konarskiego, pożar sadzy w kominie (Radziejów), pożar pustostanu w Niedobczycach i td.. A co do kotów: dla jednych to "sierściuch", dla nas żywa istota w tarapatach.

    1 0
  • ~ 2016-03-15 19:57:16

    Ja bardzo szanuję pracę strażaków. Ale wydaje mi się, że jednak kotami nie muszą się zajmować. Tak samo, ja przestali przyjeżdżać do gniazd os i szerszeni. Niech są od pożarów, powodzi i innych klęsk

    1 0
  • ~lukrecja50 2016-03-16 08:18:17

    Do zdejmowania kota z drzewa jeśli taka wola właściciela należy zamawiać samochód z "koszem" a nie wzywać straż pożarna. Być może w tym czasie gdy ściągają kota wybuchnie gdzieś pożar- ile trwa poskładanie drabiny ? ( a ogień raczej nie poczeka) Druga sprawa - decydujesz się na pupila to dbaj o niego. Kota raczej nie da się kontrolować gdy jest wypuszczony na podwórko płot dla niego nie jest przeszkodą i pójdzie gdzie chce. Znam posiadaczy kotów na osiedlu na 6 czy 10 piętrze którzy dla bezpieczeństwa kota maja zabezpieczone siatka balkony,a do wspinania kot ma w domu drapak.czasy się zmieniają ludzie nie lubią by psy i koty chodziły wszędzie bez opieki. Sama nie toleruję tego by po moim podwórku uganiały się obce koty. Sama mam psa, wychodzimy na spacery zawsze na smyczy, zachowuję szczególną uwagę by pies nie zachowywał sie niestosownie względem ludzi, dzieci , nawet kontakt psa z innym psem jest kontrolowany .Mój pies może się wybiegać na podwórku ale też czyni to na długie lince.Wiem,że chwila nieuwagi i pies może wydostać sie zza ogrodzenie,przestraszy kogoś, ugryzie czy wpadnie pod samochód. Wielu właścicieli kotów cechuje bezmyślność- wypuści kota rano z domu, a potem spotykamy na ulicy rozjechane zwierzaki ( a w domu dziecko płacze bo kiciuś nie wrócił)

    2 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Na czym Miasto Rybnik powinno oszczędzać?









Oddanych głosów: 3044