zamknij

Wiadomości

Nie chciała przejechać psa

2010-05-27, Autor: pw
Wczoraj doszło do wypadku na ul. Wodzisławskiej w wyniku którego ucierpiała 61-letnia kobieta.

Reklama

Z relacji świadków wynika, że jadąca samochodem marki BMW 27-letnia kobieta nie chciała przejechać przebiegającego przez jezdnię psa i gwałtownie zahamowała. Jadący za nią 63-letni kierowca samochodu marki Citroen C3 nie zdążył odpowiednio zareagować i wjechał w tył bmw.


W wyniku wypadku urazu kręgosłupa doznała 61-letnia pasażerka citroena.


Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że wszyscy uczestnicy wypadku byli trzeźwi. Teraz ustalają dokładne okoliczności zdarzenia.

Wartościowy artykuł? Cieszymy się! Jesteśmy niezależnym medium, a nasi dziennikarze codziennie starają się przedstawiać Ci rzetelne informacje. Jeśli doceniasz naszą pracę, możesz nas wesprzeć. WSPIERAJ NAS! »

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (30):
  • ~czeski1 2010-05-27 11:06:51

    Na miejscu kierowców żądałbym pokrycia kosztów przez właściciela tego czworonoga. Jeżeli zwierz należał do ROLNIAKA to pozbawiam wszystkich złudzeń - ROLNIAK nie będzie się kwapił do wypłaty czegokolwiek (bo pewnie nieubezpieczony mimo, iż płacą tylko połowę wartości składki) bo przecież burek się musi wyhasać.

    1 0
  • ~steel 2010-05-27 11:15:11

    czeski1 pomysl logicznie... to kierowca citroena nie zachowal bezpieczniej odleglosci w panujacych warunkach... wez sie nie osmieszaj...

    1 0
  • ~czeski1 2010-05-27 11:30:32

    jak kierowca ?a ROLNIAK właściciel psa niby zachował - przecież wypuścił psa na żer (baz kagańca i czipa) a kierowca francuskiego wozu po prostu jechał jak to się jeździ na świecie - ciasno, żeby mniejsze korki były. Właściwie kierowca citroena powinien poganiać jadącego przed nim. Prosto na pasa.

    0 0
  • ~pakor 2010-05-27 11:35:54

    zgadzam się ze steel...winę ponosi jadący citroenem - powinien zachować odległość pozwalająca na wyhamowanie - równie dobrze mogło to być dziecko a nie pies...

    0 0
  • ~taboret 2010-05-27 12:07:09

    " ... po prostu jechał jak to się jeździ na świecie - ciasno, żeby mniejsze korki były ... " :( ,,, czeski sen

    0 0
  • ~zxr9 2010-05-27 12:07:16

    czeski wypird%^$ aj do swoich czech z takim mózgiem

    0 0
  • ~steel 2010-05-27 12:08:40

    czeski1 Kierowca Citroena jechal jak sie jezdzi na swiecie... nieuwazniei zbyt blisko poprzedzajacego samochodu. Masz moze prawo jazdy? wiesz co to jest bezpieczna odleglosc? bo jesli na drugie pytanie odpowiedz brzmi "nie" (lub "tak" i piszesz takie bzdury) a na pierwsze "tak" to ewidentnie kwalifikujesz sie na ponowny egzamin. Jazda w zderzak w zderzak to czysta glupota... A korek przez jazde zderzak w zderzak wcale nie sa mniejsze... bo jeden stanie i zanim ruszy powstaje wyrwa... Ten za nim to samo... Co do poganiania to gratuluje... chyba wiem jakim typem kierowcy jestes...

    0 0
  • ~alcybiades 2010-05-27 12:19:00

    Steel masz rację, lecz po części czeski też. Właściciel psa odpowiada za niego. Pies powinien być wyprowadzany na smyczy. Policja powinna ukarać mandatem także właściciela psa.
    Podgybajmy... a gdyby pies pogrysł ciężko dziecko?

    0 0
  • ~steel 2010-05-27 12:43:28

    rozumiem ze w momencie gdy jadacy przed toba zatrzyma sie nagle przed przejsciem dla pieszych to co kto bedzie winnym ze nie zachowal bezpiecznej odleglosci? jesli z drogi przewroci sie na jezdnie czlowiek? art 19.2.3 Gdyby jechal z odpowiednia predkoscia i zachowal bezpieczny odstep pozwalajacy mu rowniez na awaryjne hamowanie nie byloby problemu. Byc moze refleks byl nie taki. Co do psa moznaby wlepic mandat jego wlascicielowi, jednak najpierw trzebaby zlapac tego psa i ustalic wlasciciela. Co w przypadku gdy pies jest bezpanski, dziki ? Co np z kotem w podobnej sytuacji? itd... na prawde nie bylo by sprawy gdyby kierowca citroena dostosowal predkosc i odleglosc od poprzedzajacego pojazdu do warunkow. przy 50km/h auto w ciagu sekundy pokonuje 13.(8)m sredni czas reakcji kierowcy to ok 0.2s czyli w tym czasie auto pokona 2.(7)m czyli prawie 3m czyli taka odleglosc przy tej predkosci to absolutne minimum. Warto pomyslec jadac komus na zderzaku...

    0 0
  • ~steel 2010-05-27 12:46:33

    mialo byc "z chodnika przewroci sie na jezdnie" :)

    0 0
  • ~ROW1984 2010-05-27 12:50:04

    No proszę, jacy znawcy się znaleźli... Po pierwsze to nie jest takie proste jak wam się wydaje, gdyż to,że ktoś wjedzie nam w tył auta gdy nagle zahamujemy "na szlag" przez jakiegoś kota, psa itp nie oznacza, że ten z tyłu jest winny kolizji... Fakt, jest niezachowanie należytej ostrożności, ale z drugiej strony jest nieprzewidywalna reakcja kierowcy hamującego, gdyż stworzył zagrożenie dla innych uczestników ruchu, której może przez policje zostać uznane,ze nie uzasadnione (jeżeli to był jakiś mały piesek). Po drugie, jeżeli pies po prostu sobie wszedł na jezdnię (nie wbiegł nagle z za krzaków) to w tym wypadku kierowca BMW również nie zachował należytej ostrożności w sytuacji podwyższonego ryzyka związanego z wtargnięciem na jezdnię (w tym przypadku psa)... Czyli reasumując, nie zawsze winny jest ten co wjedzie nam w tył, a zwierzęta w mieście na ogół na jezdni nie pojawiają się z nikąd...

    0 0
  • ~steel 2010-05-27 13:14:19

    Oczywiscie ze trzeba rozroznic dwie sprawy... najechanie na tyl pojazdu (sprawa ewidentna) i stworzenie zgrozenia w ruchu przez wtargniecie na jezdnie przez psa. Mandaty moga byc dwa co jednoczesnie nie zwalnia kierowce citroena z winy. Gdyz BMW nie zatrzymalo sie na scianie ktora nagle wyrosla. Mialo swoja droge hamowania ktora byla by podobna (przy podobnej predkosci) z pewnoscia do drogi hamowania citroena. Powod najechania byl prozaiczny zbyt mala odleglosci lub zagapienie sie... Sprawa luzno puszczonego psa i jego wlasciciela (jesli takowy jest) jest zupelnie odrebna. Co do nie zachowania ostroznosci to juz trudne do oceny bo pies faktycznie mogl nagle wskoczyc na jezdnie. Ale na tej podstawie z ludzmi musialbys postepowac dokladnie tak samo nie wazne czy pijany czy trzezwy.

    0 0
  • ~stopa 2010-05-27 14:01:22

    Miałem podobny przypadek. Kierowca jadący z przodu bez sygnalizacji zjechał na pobocze ja jadą za nim nie zareagowałem, on w tym momencie zawrócił (skrzyżowanie i podwójna ciągła) i wpakowałem mu w bok. Kierowca przyjął winę na siebie, ale pojawiła się Policja i co... za zachowanie nie odpowiedniej odległości (ja głupi nie przypuszczałem, że będzie nawracał) wina obupulna i mandat dla obu. Od tego czasu pamiętam jedno zdanie: te co ma rozbity przód jest zawsze winny...

    1 0
  • ~eloo 2010-05-27 16:15:41

    -do stopa- nie zawsze winny jest ten co ma rozbity przod auta ostatni mialem przypadek jak babka zamiast jedynki wrzucila wsteczny i bec we mnie pieknie mi hakiem pociagla po zderzaku nawet nie zdazylem dychnac i policja orzekla jej wine wiec nie pisz ze zawsze jest winny ten z zbitym przodem bo to nieprawda

    1 0
  • ~moratorek 2010-05-27 16:28:04

    szkoda 'czeski 1' że ci którzy czytają twój komentarz nie do końca go rozumieją i niestety brak im (nawet zalążka) poczucia humoru.

    0 0
  • ~zxr9 2010-05-27 16:43:12

    moratorek komntarze od tego czecha nie były smieszne tylko żałosne. Nie wsyztsko co żałosne musi być smieszne. Koles tak pisząc udowodnił że jest idiotą no chyba że rzeczywiście żartował, wtedy dla niego wielki szacun że tak potrafi ludzi wku^&%wic :)

    Moim skromnym zdaniem jedynym winowajcą jest kierowca citroena. Sprawda jest jasna - ten z tyłu ma uważać i zachować odpowiednią odległość. Mnie samego krew zalewa jak jedzie za mna ktoś na zderzaku, potem niestety kińczy się to w podobny sposób czyli w tyle swojego pieknego pojazdu.

    0 0
  • ~ROW1984 2010-05-27 19:05:18

    steel zauważ jednak proszę, iż zdarzenie miało to miejsce na wiadukcie na ulicy wodzisławskiej... Ten pies tam nie mógł spać z nieba... P.S. Czy to nie przypadkiem już drugi groźny wypadek w przeciągu paru dni spowodowany przez kierowcę po 60 roku życia?? Ale to młodzi mają zwyżkę za wiek w ubezpieczalni... A może by tak i zwyżkę wprowadzić dla osób po 60tce?? O obowiązkowych badaniach co roku nie wspomnę...

    0 0
  • ~ 2010-05-27 21:12:39

    Kobieta zachowała się prawidłowo. To rzadkość przy bezkarnych nieudacznikach najeżdżających na pieszych przechodzących przez pasy jakich jest plaga w naszym mieście.

    0 0
  • ~steel 2010-05-27 21:52:30

    ROW1984 wiem ze to bylo na wiadukcie... nie zmienia to jednak nic... kierujaca BMW zareagowala prawidlowo na wratgniecie czegokolwiek na droge. Pies szedl pewnie chodnikiem i nagle wszedl na jezdnie czego przewidziec sie nie da. Mialem podobna sytuacje z kotem przy niewielkiej predkosci mimo ze jechalem ostrosnie i spodziewalem sie jego wtargniecia to doslownie jak zaczynalem przejezdzac kolo niego to rzucil sie na druga strone... zachaczyl o zderzak i poobijal sie pod autem, ale przezyl. Nie bylo szansy na reakcje a co dopiero na spojrzenie w lusterko czy ktos w tyl ci nie wjedzie. Czasem reakcje zwiarzaat sa nie do przewidzenia i tyle. Nie zmienia to faktu ze kierujacy citroenem na wiadukcie mogl tez nie przewidzec ze mokra nawierzchnia bedzie tezbardziej sliska, choc jest to dosc oczywiste :) Co do wieku, to oczywiscie w pewnym momencie powinni kierowac na okresowe badania, bo czasem ludzie nie zdaja sobie sprawy z tego jakie zagrozenie stwarzaja. W zasadzie to raz na 5 lat kazdy powinien przejsc badania pod tym katem :P

    0 0
  • ~pwlsdr 2010-05-27 22:18:37

    "steel" ma racje, od siebie dodam tylko ze jak pisze kolega "z drugiej strony jest nieprzewidywalna reakcja kierowcy hamującego, gdyż stworzył zagrożenie dla innych uczestników ruchu" jak pisze ~ROW1984 , no i jest nieprzewidywalna reakcja ,ale co z tego , każdemu może sie zdarzyc,wtargniecie psa,kota, a moze usterka samochodu (czego nikt nie wspomnial)dlatego trzeba myslec i przewidywac, ps.szkoda troche cytrynki..

    0 0
  • ~tomala74 2010-05-27 22:30:14

    ludzie logiczne,że to wina citroena!nie zachował odpowiedniej odległości i najechał na tył bmw

    0 0
  • ~steel 2010-05-27 23:34:25

    pwlsdr ta nieprzewidywalna reakcja kierujacego jest sygnalizowana swiatelkami czerwonymi :) Co innego jakby skrecil nagle ale o ile samochod ma sprawne swiatla stopu to jest trudno uznac to za zachowanie nieprzewidywalne, gdyz w kazdej chwili pojazd nas poprzedzajacy moze zahamowac. Swoja droga niedawno tez na A4 jechalem za gosciem bez stopu w korku i zastanawialem sie czemu hamowalem na ostatnia chwile... zaczalem obserwowac jak zachowuje sie samochod przede mna i widzialem jak auto nurkuje przy hamowaniu. Uratowalo mnie tylko to ze zostawilem odpowiednia odleglosc... to na prawde moze nas uratowac... zyczac wszystkim jak najmniej takich sytuacji i troche wiececj uwagi na drodze. pozdrawiam

    0 0
  • ~mprzywoski1983 2010-05-28 00:54:46

    Przejeżdżałem tam akurat 8mką. Wypadek zakorkował i tak tragiczną wodzisławską całkowicie. Sznurek był od Rybnika praktycznie aż do górnośląskiej i rymera.. Swoją drogą zastanawia mnie jedno. Citro ma dosyć poważnie zmasakrowany przód(ciekawe jak wygląda Beemka). Chyba niemożliwe było że jechał za Beemką "zderzak w zderzak" i żeby prędkości były minimalne. Nie jestem specjalistą ale te uszkodzenia są zbyt poważne na malutką stłuczkę. Co daje mi dwa główne wnioski. Kierowco więcej wyobraźni i odpowiedzialności za kółkiem i lżejszą nogę. Korki korkami ale lepiej się spóźnić do celu niż do dalszego życia. A właściciela psa(o ile takowy jest) znaleźć i ukarać.Chociaż jedno i drugie może być bardzo trudne raczej :|

    0 0
  • ~tomala74 2010-05-28 06:33:46

    kierowca citroena jechał z dużą szybkością co widać po uszkodzeniach ,a przecież na moście jest ograniczenie ! to mogło stać się każdemu więc noga z gazu ! reakcja hamowania jest czymś spontanicznym odruch gdy coś nagle wpada nam na drogę kierowca bmw postąpił słusznie!

    0 0
  • ~dziurek 2010-05-28 17:33:24

    steel powiedz mi definicje bezpieczna odleglość nie jestes wstanie okreslic bezpiecznej odleglości po 1wsze gdy jest mokro czas jest dłuzszy hamowania nawet na suchym asfalcie tez jak zaczniesz hamowac na piasku tez ci sie wydłuży a jak jestes kierowcą i troszke jezdzisz po rybniku i dla ciebie odlegosc bezpieczna jest 200 m za innym autem to sciebie dupa a nie kierowca

    0 0
  • ~dziurek 2010-05-28 17:36:53

    tomala po 1 wsze jak zauwazyles zderzak jest prawie cały bmw przy hamowaniu siadło na citroena i to wcale duza predkosc nie byla nawet tak moze sie stac przy stracie auta pierwszy da gazu i zaraz zahamuje to dupe mu dziwga a przyd sciaga w dół a ten za nim tez jak startuje i zaraz zahamuje to samo przód idzie w dól wiec jest nakaldka i duzej predkosci nie trzeba zeby byly takie zniszczenia

    0 0
  • ~steel 2010-05-28 22:55:36

    dziurek masz ty prawo jazdy? Kiedy ostatnio czytales przepisy? definicje masz w prawie o ruchu drogowym (kodeksie drogowym ) podac ci artykul czy znajdziesz sobie sam? Oczywistym jest ze im wieksza predkosc czy gorsze warunki (piach na drodze, oblodzenie, mokra nawierzchnia itd) tym odleglosc musi byc wieksza. Jak nie potrafisz ocenic o ile dluzsza jest droga hamowania w takich warunkach no to wspolczuje tym za ktorymi bedziesz jechac. Nie trzeba byc geniuszem by wiedziec ze. Jesli samochody jada z taka sama predkoscia i sa porownywalne (zaladunek, sprawne hamulce, ten sam typ pojazdu) to droga hamowania bedzie porownywalna przy odpowiednim wcisnieciu hamulca. jednak predkosc determinuje nam odstep teoretyczny zwiazany z czasem reakcji. Policz ile przebywa auto jadace 120km/h na autostradzie w ciagu sekundy! 33m wystarczy moment dedkoncetracji i siedzisz w tyle poprzednika jadacego 50m z porzodu!!! Wystarczy ze zle ocenisz sile jego hamowania... Dlatego nie lubie "rajdowcow" ktorzy przed wyprzedzaniem siadaja na zderzak by zalapac sie w "tunel aerodynamiczny". Takie rzeczy mozna robic na torze gdzie wiesz ze kazdy cisnie na maksa. Tak wiec wole byc zywa dupa jadaca w bezpiecznej odleglosci, niz matrwym kretynem ktory przecenil mozliwosci swoje i zginal przez wlasna glupote. Nie daj boze zeby jeszcze kogos wiozl... zastanow sie moze nad tym, bo prowadzenie pojazdu to nie tylko frajda czy przywilej ale takze odpowiedzialnosc.

    0 0
  • ~steel 2010-05-28 22:58:10

    jak czytam niektore komentarze to nasuwa mi sie tylko jedna mysl... badania psychotechniczne :P

    0 0
  • ~Janda 2010-05-29 10:46:49

    Do ROW 1984 :
    Zwierzęta na jezdnię najczęściej spadają z nieba !

    0 0
  • ~Korba 2010-05-31 09:51:48

    Tylko znajdź teraz właściciela :] Nikt sie nie chce przyznać ze to jego psinka a pies nie powie kto jest jego panem :P

    0 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy rząd powinien zamykać kopalnie?




Oddanych głosów: 2100