zamknij

Wiadomości

Matka nie przyznaje się do podania córce narkotyków. Winę zrzuca na byłego konkubenta

2016-09-30, Autor: bf

Karolina G. nie przyznaje się do tego, by miała podać swojej córce Vanessie narkotyki. Mało tego, odpiera zarzuty sąsiadów, by w jej domu miały znajdować się zakazane specyfiki. Winę za stan dziewczynki zrzuca na byłego konkubenta, który miał mieć kontakt z narkotykami. Co na to Prokuratura Rejonowa w Rybniku?

Reklama

Przypomnijmy, kilka dni temu pisaliśmy o tym, że mieszkańcy Starej Kolonii w Czerwionce-Leszczynach są w szoku. Pod koniec ubiegłego tygodnia do rybnickiego szpitala trafiły dwie córki młodej kobiety, jedna z nich prawdopodobnie była pod wpływem narkotyków. Sąd rodzinny odebrał matce prawa rodzicielskie. Sąsiedzi młodej mamy twierdzą, że w tym domu narkotyki były na porządku dziennym. Więcej >> Mieszkańcy Czerwionki zbulwersowani. Czy matka podała córce narkotyki?<<

Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Rybniku, która prowadzi dochodzenie pod kątem narażenia dziecka na utratę życia lub zdrowia. Jak podkreśla prokurator Tadeusz Żymełka, śledczy czekają na wyniki badania krwi dziewczynki. – Wystąpiliśmy do WSS nr 3 o dokumentację lekarską. Wtedy będzie też wiadomo, jaki specyfik zażyła 4-latka - mówi. Pytanie, jak to się stało, że znalazł się on w organizmie dziewczynki?

Są dwie wersje. Zdaniem sąsiadów Karoliny G. dziecko miało bardzo łatwy dostęp do narkotyków. Te bowiem były w domu kobiety na porządku dziennym. Zarzuty odpiera matka dziewczynek i twierdzi, że zamieszany w sprawę jest jej były konkubent. – Kobieta wyjaśniła nam, że dzień przed całym zajściem był u niej w mieszkaniu jej dawny partner, który coś wcześniej zażywał. Twierdzi, że pił z kubka, którego nie umyła. Z tego samego naczynia miała pić jej córka – wyjaśnia Tadeusz Żymełka.

Policja przeszukała mieszkanie mężczyzny, znaleziono marihuanę, środki odurzające i substancje przypominające sterydy. Zaprzeczył, by miał coś zażywać w domu byłej partnerki. Wobec niego będzie prowadzone osobne postępowanie.

Rybnicka prokuratura traktuje wersję kobiety najdelikatniej mówiąc – jako dziwną, żeby nie powiedzieć wątpliwą. Wiadomo, że policjanci niejednokrotnie interweniowali na ul. Kościuszki w Czerwionce. Czego dotyczyły te interwencje. St. sierż. Anna Karkoszka podaje, że mundurowi składali wizytę w sumie 6 razy. - Dotyczyło one zakłócania miru domowego - wyjaśnia.

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy w Rybniku powinien obowiązywać podatek od psa?




Oddanych głosów: 1436