zamknij

Wiadomości

Marta Grzywacz laureatką tegorocznego „Juliusza” za najlepszą biografię

Bartłomiej Furmanowicz 2021-10-23, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

I wszystko już jasne. Górnośląska Nagroda Literacka „Juliusz” trafia w tym roku do Marty Grzywacz, autorki biografii „Nasza pani z Ravensbrück”. To opowieść o Johannie Langefeld, która pilnowała polskie więźniarki w obozach koncentracyjnych.

Reklama

Górnośląska Nagroda Literacki „Julisz” od kilku lat wpisuje się w ramy Rybnickich Dni Literatury. Tak było i tym razem. Dzisiaj (23 października) poznaliśmy na początku laureatkę na herstorię. Konkurs polegał na tym, by opisać w krótkim liście sylwetki kobiet, które zasługują na biografię. Jury oceniło 118 prac. Decyzją jury najlepiej z tym poradziła sobie Elżbieta Janota, przedstawiając sylwetkę Marii Cunitz – astronomki żyjącej w XVII wieku w Świdnicy.

Głos zabrał prezydent Piotr Kuczera, który podsumował tegoroczne rybnickie święto literatury.

Górnośląska nagroda literacka towarzyszy nam od 6 lat. Cieszę się, że coraz bardziej wpisuje się w historię naszego miasta i coraz głośniej o niej w świecie literatury. W dzisiejszych, ciekawych czasach, duchem tej nagrody jest ciekawy człowiek – daje nam otuchę, że w czasie trudności da się wbudować szpital, który do dzisiaj funkcjonuje i zmienia swoje oblicze. Lud śląski nadal istnieje, istnieje słowo mówione i literatura. Myślę, że nominowani i zwycięzca będzie mógł z dumą powiedzieć, że „Jeżech z Rybnika. Tutaj zaistniałem i to miasto jest ważne na mapie mojego serca” – zwrócił się do zebranych w TZR.

Następnie prowadzący uroczystość Mirosław Neinert płynnie przeszedł do najważniejszego momentu wydarzenia. Jury w składzie:

- Agata Passent

- Agnieszka Dauksza

- Zbigniew Kadłubek

- Aleksander Kaczorowski

- Tadeusz Sławek - przewodniczący

- Aleksandra Klich

Zdecydowała, że statuetka i 50 tys. złotych trafi do Marty Grzywacz za biografię „Nasza pani z Ravensbrück”.

Tadeusz Sławek uzasadniając wybór jury, zwrócił uwagę, że biografia laureatki stanowi wiązkę biografii splecionych dramatycznym węzłem.

Główną postacią jest strażniczka nazistowskim obozów koncentracyjnych, ale jej losy są warte przedstawienia także dlatego, że często w nieoczywisty i nieoczekiwany sposób splatały się z historią samych więźniarek. Chodzi o to, że role kata i ofiary z jednej strony jasne i niekwestionowane, potrafią nagłym zwrotem wydarzeń zostać ustawione w relacji zupełnie odwrotnej. Oto więzione kobiety piszą po wojnie list do śledczych, by wstawić się za swoją dawną nadzorczynią. Mało tego. Niewykluczone, że pomagają jej uciec z pilnie strzeżonego więzienia w Krakowie i przeżyć jeszcze 10 lat w powojennej Polsce – wyjaśnił Tadeusz Sławek.

Przewodniczący jury zapytał się, co to znaczy być ludzkim i czy dopuszczalne są gradacje tego pojęcia.

Te pytania muszą pozostać z nami, właśnie dzisiaj co się dzieje na granicy polsko – białoruskiej. Pozostaje pytanie o sprawiedliwą karę i różnicę pomiędzy karą a odwetem. Groźny jest wydźwięk tej świetnie napisanej książki, obnaża próżność naszych wyobrażeń o ludzkim kształcie świata i pokazuje jak państwowa machina najpierw lokalnej i na użytek wewnętrzny syconej nienawiści niszczy, upadla. Ale także dowodzi, jak niezwykły wymiar przybierają nasze wysiłki, by ocalić coś ludzkiego. To, co ludzie kryje się w sferze szarości, gdzie nie łatwo o zero jedynkowe sądy – dodał.

Sama laureatka - Marta Grzywacz – była zaskoczona werdyktem. Sądziła, że konkurs wygra ktoś inny.

Ta książka powstała ze strachu. Zawsze bałam się zbliżać do tematów obozów koncentracyjnych, wydawało się, że to, co wiem – wystarczy, nie muszę wiedzieć nic więcej. Aż przyszła propozycja napisania artykułu o Joannie Langefeld. Pomyślałam, że to ciekawa postać. Napisałam artykuł, potem była propozycja rozwinięcia w książce. Napisanie tej biografii było dla mnie fascynującą podróżą przez ludzką naturę – skomplikowana i nieoczywistą. Dzięki naszym wyborom prowadzą czasem nas ku potępieniu. Joanna nie poniosła kary za swoje czyny, czy może być wystarczająca karą wyrzut sumienia, gdy było się strażniczką w obozie koncentracyjnym? Do końca swoje życia odczuwała jedno – wdzięczność kobiet, które były jej ofiarami, a uratowały ją od stryczka – powiedziała Marta Grzywacz.

Finałowa piątkę Juliusza tworzyły:

Sylwia Chwedorczuk, Kowalska. Ta od Dąbrowskiej, wydawnictwo Marginesy

Dorota Karaś, Marek Sterlingow, Anna szuka raju, wyd. Znak

Justyna Sobolewska, Miron, Ilia, Kornel. Opowieść biograficzna o Kornelu Filipowiczu, wyd. Iskry

Marta Grzywacz, Nasza pani z Ravensbruck, wyd. Foksal

Anna Malinowska, Komendant. Życie Salomona Morela, wyd. Agora.

Zobacz galerię

Oceń publikację: + 1 + 9 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Rybnik jest gminą dobrą do życia?




Oddanych głosów: 828