zamknij

Rybnik solidarny z Ukrainą

Leczy dzieci i tłumaczy dla uchodźców. Olena pokochała pediatrię w Rybniku

Bartłomiej Furmanowicz 2022-03-08, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Ukrainka Olena Hlazkova jest rezydentką na oddziale pediatrycznym w rybnickim szpitalu. Leczy małych pacjentów, ale również pełni rolę tłumaczki. Do lecznicy trafiają już bowiem pierwsi uchodźcy z Ukrainy, którzy potrzebują pomocy. Na pediatrii znajduje się np. roczne dziecko, którego rodzice nie potrafili zbić gorączki.

Reklama

W rybnickim szpitalu leczą też Ukraińcy. Dzisiaj rozmawialiśmy z Oleną Hlazkovą – rezydentką na oddziale pediatrycznym. W Rybniku przebywa od pół roku. Wcześniej przebywała na stażu w Poznaniu. Poznała jednak przyszłego męża – Ślązaka i postanowiła przeprowadzić się z nim do naszego miasta.

Chciał tutaj wrócić. Jest dumny, że jestem lekarzem – mówi nam Olena.

Ukrainka leczy małych pacjentów, ale i ostatnimi czasy pełni rolę tłumacza. Do szpitala docierają już bowiem pierwsi uchodźcy z Ukrainy.

Ostatnio trafiło do nas roczne dziecko. Rodzice nie mogli poradzić sobie ze zbiciem gorączki. Ostatni raz było badane w Ukrainie. Z kolei na SOR-ze znalazła się dwójka dzieci. Okoliczności wizyty dotyczą głównie przeziębień, infekcji jelitowych, gorączek, czy bólów ucha – dodaje.

Olena udzielam się też ostatnio jako tłumacz. O ile da się jeszcze dogadać z Ukraińcami z zachodu, o tyle jest to już naprawdę trudne w przypadku uchodźców wschodniej części kraju. Zdaniem lekarki, szpital będzie musiał zaangażować do pracy w szpitalu większą liczbę tłumaczy.

Jak podoba jej się miejsce pracy?

Bardzo kocham swój oddział, to najlepszy, na jaki mogłam trafić. Zdarza się, że czegoś nie rozumiem, ale mam wsparcie – wyznaje.

Ukrainka studiowała medycynę w Kijowie, naukę kontynuowała w Polsce. Wspominamy o tym, ponieważ do Oleny dzwonią koleżanki ze stolicy Ukrainy.

Słyszę, że brakuje tam leków, a nawet strzykawek. Nie ma też jedzenia. Staram się na własną rękę wysyłać tam rzeczy – mówi.

Z Kijowa do Polski udało się przedostać rodzinie Oleny. Jej mama i siostra są bezpieczne w Rybniku.

Tata jest w Moskwie, to ciężki temat, ale nie wspiera wojny. Dobrze się stało, że wcześniej tutaj się przeprowadziłam – zaznacza.

Oceń publikację: + 1 + 57 - 1 - 4

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (2):
  • ~waldus 2022-03-08
    15:22:43

    16 69

    Nie mam dobrego zdania o wiekszosci polskich medykow. Ukrainska konkurencja dobrze zrobi.

    Prezydent Ukrainy to agent albo kretyn. Nie widze innej i opcji. Poslac kraj na wojne z czym wiaza sie wszystkie konsekwencje, a potem "zrozumiec" ,ze NATO nie jest gotowe na Ukraine? Polityczny dramat.

    "Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że jest otwarty na rozmowy z Rosją na temat przyszłości separatystycznych regionów. Skrytykował też ostatnie działania Sojuszu Północnoatlantyckiego. - Zdaliśmy sobie sprawę, że NATO nie jest gotowe na przyjęcie Ukrainy. Sojusz boi się konfrontacji z Federacją Rosyjską - ocenił w rozmowie z telewizją ABC

  • ~waldus 2022-03-08
    20:58:02

    5 2

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy "Okrąglaczek" w Rybniku to potrzebna miastu inwestycja?




Oddanych głosów: 526