zamknij

Sport i rekreacja

Lech Kędziora, trener PGG ROW-u Rybnik: „wszystkie kluby w Polsce mają dokładnie tak samo”

Niespełna miesiąc dzieli nas od inauguracji PGE Ekstraligi i od pierwszego meczu, w którym PGG ROW Rybnik będzie podejmować Falubaz Zielona Góra.

Reklama

We wszystkich klubach w Polsce trwają gorączkowe przygotowania do startu ligi. Ligi, która w tym roku będzie wyglądała zupełnie inaczej. Przede wszystkim na trybunach nie zasiądą kibice. Dodatkowo organizatorów będzie obowiązywał surowy regulamin sanitarny. Co się w nim znalazło? Między innymi ograniczenie liczby osób funkcyjnych pracujących przy meczu czy podział stadionu na specjalne strefy.

Nowe wymogi dotyczą oczywiście także zawodników PGG ROW-u Rybnik. Troy Batchelor, Vaclav Milik, Andrzej Lebiediew i Siergiej Łogaczow mają już za sobą pierwszy tydzień obowiązkowej kwarantanny.

– Wszyscy są zdrowi, czują się dobrze i nie mogą się już doczekać pierwszych treningów. Do inauguracji sezonu szykują się także ci zawodnicy, którzy pandemię koronawirusa spędzali do tej pory w Polsce - krajowi seniorzy, juniorzy oraz Robert Lambert. Ale i oni zanim zostaną dopuszczeni do pierwszych startów muszą kontrolować swoje zdrowie – czytamy na stronie rybnickiego klubu.

Przyjazdu do Rybnika i pierwszych treningów nie może doczekać się już szkoleniowiec rybniczan, Lech Kędziora.

– Walizka stoi spakowana od ponad dwóch miesięcy i tylko ją przestawiam z kąta w kąt. No i dzwonię do prezesa, robię maślane oczy i pytam czy już wyruszać – śmieje się Lech Kędziora.

Trener „Rekinów” doskonale zdaje sobie sprawę z faktu, że tegoroczne przygotowania do ligi będą zgoła inne niż te, do których przywykł. Nie ma mowy o organizacji sparingów czy treningów punktowanych. Zawodnicy będą trenować wyłącznie na własnym obiekcie.

– Po raz pierwszy mamy taką sytuację, ale wszystkie kluby w Polsce mają dokładnie tak samo, więc nie ma co dramatyzować. Mamy dwa wyjścia - albo będziemy siedzieli z założonymi rękami, albo weźmiemy się do roboty i jakoś objedziemy ligę – mówi Lech Kędziora.

Trener doskonale zdaje sobie sprawę z obostrzeń, które narzuca na wszystkich regulamin sanitarny.

– Bezpieczeństwo ponad wszystko. Oczywiście są zasady, które jeszcze nie mieszczą mi się w głowie, jak na przykład konieczność zachowania dystansu od zawodników, ale życie pokaże jak możemy wdrożyć je w życie. Z jednej strony nie wyobrażam sobie, że nie będę mógł podejść do zawodnika, powiedzieć mu czegoś, ale z drugiej... mam w drużynie znakomitych, doświadczonych żużlowców. Myślę więc, że czasem wystarczy jakiś gest, pokazanie co zrobić i oni od razu załapią – dodaje trener.

Przypomnijmy, że inauguracja ligi na stadionie przy ul. Gliwickiej będzie miała miejsce 14 czerwca.

Oceń publikację: + 1 + 37 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Na czym Miasto Rybnik powinno oszczędzać?









Oddanych głosów: 2739