zamknij

Sport i rekreacja

Koncert, katastrofa, happy-end sezonu RMKS XBEST Rybnik

2021-03-11, Autor: Tomasz Raudner

To był mecz, którego scenariusza nie powstydziłby się autor najlepszych dreszczowców. RMKS XBEST Rybnik notując największą w sezonie huśtawkę formy, prowadząc do przerwy 25 punktami, zapewnił sobie minimalne zwycięstwo 54:50 nad Wisłą CanPack Kraków na trzy sekundy przez końcem!

Reklama

Takiego przebiegu zaległego meczu Rybnika z Krakowem nie spodziewał się nikt. Drużyna Wisły Canpack Kraków wystawiła pierwszy raz w sezonie zdecydowanie silniejszy skład, w którym na 11 zawodniczek 8 grało na co dzień w pierwszej lidze. Już to powodowało, że RMKS XBEST Rybnik, w dodatku osłabiony brakiem kontuzjowanych podstawowych koszykarek Karoliny DanielewiczBeaty Jurczyńskiej, będzie miał utrudnione zadanie.

Tymczasem przez pierwsze dwie kwarty rybniczanki grały jak natchnione. Agresywnie, skutecznie w obronie, raz po raz przechwytując piłkę czy zmuszając rywalki do rzutów z nieprzygotowanych pozycji. Same konsekwentnie grały w ataku i systematycznie powiększały przewagę, która z syreną kończącą pierwszą połowę wynosiła 25 punktów. Koncertowo grała Ewelina Najduch, która zdobyła 20 punktów. Zanosiło się na pogrom.

Po przerwie XBEST Rybnik pogrążył się w chaosie i niemocy. Dość powiedzieć, że na minutę przed końcem przewaga podopiecznych Grzegorza Korzenia stopniała do 2 punktów. W dodatku za pięć fauli szybko zeszła Ewelina Najduch, która po przerwie nie zdołała poprawić swojego dorobku punktowego.

Niemoc strzelecką najlepiej oddaje czwarta kwarta, w której rybniczanki nie zdobyły z gry ani jednego kosza. Jedyne punkty zdobyła Dominika Bednarek rzucając dwa osobiste na 3 sekundy przed końcem czwartej kwarty! Zaledwie 16-letniej zawodniczce nie zadrżała ręka, dzięki czemu podwyższyła przewagę XBEST do stanu 54:50. Na to Wisła nie potrafiła już odpowiedzieć skutecznie i zwycięstwo zostało w Rybniku. Jedyny plus z drugiej połowy to świadomość, że było to trudne przetarcie w kontekście turnieju półfinałowego.

- Pytanie do Stwórcy, co się stało. Ja nie wiem, co się stało - odparł trener Grzegorz Korzeń zapytany, co się stało w drugiej połowie z jego drużyną po wyśmienitej pierwszej. - Powiedziałem dziewczynom, że jedziemy do Krakowa pamiętająć tylko o pierwszej połowie, którą uważam za najlepszą w ich wykonaniu - dodał.

- Spodziewałem się, że będą bronić agresywniej i w momencie, jak zrobiło się dwudziestoma kilkoma punktami dla nas, to miały spuszczoną głowę. Tymczasem na początku trzeciej kwarty zrobiliśmy dwa, trzy proste błędy, one dojeżdżają na 10 punktów i - jak to bywa z młodymi zespołami - zaczynają wierzyć w wygraną. A że one są przyzwyczajone do ostrego grania na granicy faulu, to wyszarpały wynik agresywnym graniem. A my straciliśmy organizację. Zaczęły się rzuty w ósmej sekundzie, bez kontroli czasu, a wydawałoby się, że to są doświadczone zawodniczki - kontynuował trener.

>>>Zobaczcie zdjęcia z meczu Dariusza Tukalskiego<<<

Grzegorz Korzeń w pewnym momencie był bliski zwątpienia w zwycięstwo.

- Był taki moment, w którym myślałem, że będziemy mieć kłopot, bo nie widziałem zawodniczki, która będzie w stanie na boisku wprowadzić spokój, tak jak to mówiłem dziewczynom biorąc jeden, drugi, trzeci czas. Szukałem kogoś, kto da chwilę wytchnienia, kto weźmie piłkę pod pachę, ustawi dziewczyny, żebyśmy zaczęli grać porządnie - dodał.

W niedzielę XBEST czeka rewanżowy pojedynek z Wisłą Canpack w Krakowie. Rybniczanki zajmujące trzecie miejsce w tabeli jednocześnie prowadzą "korespondencyjną" rywalizację z wiceliderem - MTS Ikarem Niepołomice. Jeśli ta drużyna przegra w sobotę w Sosnowcu z Zagłębiem, wówczas niezależnie od niedzielnego meczu z Wisłą RMKS zajmie drugie miejsce w tabeli premiowane awansem do półfinałów ogólnopolskich.

Jeśli Niepołomice wygrają (co byłoby niespodzianką, gdyż Zagłębie nie przegrało ani razu w sezonie), wówczas RMKS będzie musiał wygrać w Krakowie. Tam znów możliwa będzie konfrontacja z pierwszoligowym składem w drugoligowej drużynie.

- Cały czas powtarzam, że mógłbym grać z pierwszoligowymi zawodniczkami pod warunkiem, że one grają przez cały sezon z wszystkimi. Wówczas tabela wyników odzwierciedlałaby tę sytuację. A teraz mamy sytuację, w której pierwsza liga się kończy i cały skład przechodzi do drugiej ligi. Ja tu czegoś nie rozumiem. I to ja się zgodziłem przełożyć mecz na prośbę Krakowa, bo twierdzili, że nie będą mieć kim grać. Wyszedłem na naiwnego, bo właściwie mógłbym powiedzieć, że mnie ich problemy nie interesują (mecz pierwotnie miał się odbyć 13 lutego - red.) - skwitował Grzegorz Korzeń.

RMKS XBEST Rybnik – Wisła Canpack Kraków 54:50 (23:6, 21:13, 8:19, 2:12)

Punkty dla Rybnika zdobyły: E. Najduch 20 (3x3), D. Bednarek 9 (1x3), J. Sobota 7, N. Rusińska 6, A. Cwill (2x3), A. Lewoń-Sczansny 4, M. Jurzica 2, P. Pendziałek 0, P. Raudner 0, J. Kocon

Zobacz galerię

Oceń publikację: + 1 + 6 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.