zamknij

Wiadomości

Kolejna sesja i kolejna pyskówka radnych. Padły mocne słowa

2016-10-07, Autor: bf

Ostatnimi czasy sesje rady miasta przypominają raczej polityczne walki bokserskie niż spotkanie statecznych przedstawicieli dzielnic Rybnika. Tak było we wrześniu i wczoraj (6 października). O co tym razem „pożarli się” radni?

Pyskówka rozpoczęła się tuż po ogłoszeniu rezygnacji Adama Fudalego z funkcji przewodniczącego rady. Radni koalicji złożyli wcześniej wniosek o odwołanie dwóch wiceprzewodniczących – Jana Murę i Andrzeja Wojaczka.

Reklama

Głos w tej sprawie zabrał Arkadiusz Szweda (PiS). - Chciałem poprosić wnioskodawców, aby przedstawili argumenty jakimi się kierowali zgłaszając taki wniosek, zwłaszcza, że nie chodzi o odwołanie wszystkich przewodniczących, ale tylko dwóch osób. Tym bardziej, w mojej osobistej opinii, obaj panowie wiceprzewodniczący to osoby bardzo doświadczone, aktywnie działające. Trudno podać realny powody takiego działania, chyba że mamy do czynienia ze skokiem na stołki – zasugerował.

Swoje zdanie dorzucił Henryk Cebula (Samorządowy Ruch Demokratyczny). – Skoro pan Mura zasilił koalicję, to jaki jest powód jego odwołania? Powinien na tym stanowisku pozostać – mówił.

Wojciech Kiljańczyk (PO) argumentował, że powody takiego, a nie innego ruchu koalicji zostały przedstawione na konferencji prasowej. – Myślę, że nie przystoi panu mówić o „skoku na stołki” – zwrócił się do Arkadiusza Szwedy.

Ten nie pozostał dłużny przewodniczącemu klubu radnych Platformy. - Ja rozumiem, że pan Kiljańczyk nie ma odpowiedzi lub jej się wstydzi. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Brak odpowiedzi na tak podstawowe pytanie rodzi kolejne pytanie o tożsamość tej grupy 13-stu radnych. Ten skład jest bardzo dziwny – „polityczny podróżnik” Ginter Zaik, który startował do rady z list PiS-u przeszedł do stowarzyszenia, a teraz popiera PO. Cena tego ruchu wg naszych informacji była taniutka – nowy wóz strażacki. On przynajmniej zawalczył o coś dla swojej społeczności – odparł.

Postać radnego Gintera Zaika przywołał jeszcze Henryk Cebula. - Z przykrością informuję, że podczas obrad Samorządowego Ruchu Demokratycznego, gdy debatowaliśmy nad udzielenie prezydentowi absolutorium, pan Ginter jednoznacznie wypowiedział się, że będzie popierał Piotra Kuczerę. Powiedział, że dogadał się z nim, że będzie miał coś wykonane. Pytane do pana prezydenta: co Ginter Zaik będzie miał wykonane? – zapytał.

Henryk Cebula ciągnął dalej. Tym razem uderzył w radnego Mariusza Węglorza (Wspólnie dla Rybnika) i pytał o jego kulisy odejścia z Bloku Samorządowego Rybnik. - Czy prawdą jest fakt, że przed ogłoszeniem tej informacji spotkał się pan z BSR i postawił warunek: „będę kandydatem na prezydenta za 2 lata i wiceprzewodniczącym rady miasta. Jeżeli tych warunków nie spełnicie to odchodzę”. To szokująca informacja, porażająca jeżeli na takich nogach budujemy stabilną pozycję w mieście. Ja takiej koalicji współczuję – stwierdził. Do głosu doszedł Adam Fudali. – Pan Mariusz rzeczywiście miał takie aspiracje, ale któż ich nie ma?

O spokój na sesji apelował radny Franciszek Kurpanik (PO). - Dyskusja poszła nie na te tory, gdzie trzeba. Uzasadnienie odwołania wiceprzewodniczących nie jest wymagane, a chce przypomnieć, że swego czasu takie uzasadnienie ze strony BSR również nie padło. Był to 2007 rok, jak został odwołany pan Marek Krząkała i moja skromna osoba. Nie chce oceniać wypowiedzi, nie oto chodzi, zajmijmy się programem sesji – oznajmił.

Ostatnia odsłona "pyskówki" rozegrała się pomiędzy byłym prezydentem Rybnika, a Wojciechem Kiljańczykiem. Tuż po wystąpieniu Franciszka Kurpanika, radny Łukasz Kłosek wnioskował o zakończenie dyskusji. Głos chciał jeszcze zabrać przewodniczący klubu radnych PO. – To pana kolega ma zabrać głos, czy nie? To co mam zrobić? To niech pan mówi po cichu panie Kiljańczyk – powiedział wyraźnie rozbawiony Adam Fudali.

- Widzę, że do końca musi pan pokazać na tej sali kto tu rządzi. Celowo, przez wzgląd na szacunek do przewodniczącego nie odnosiliśmy się do ostatniej sesji rady miasta. Staraliśmy się z godnością podejść do sprawy. Jestem zdziwiony wystąpieniami radnych, że atakujecie ich publicznie. Nasze podejście było lepsze i nie powinno dzisiaj dochodzić do takich sytuacji. Nie potrafię zrozumieć wystąpienia radnego Cebuli, powiem szczerze, jestem w szoku nt. poziomu tej wypowiedzi – oznajmił Wojciech Kiljańczyk.

Dalsza część nadzwyczajnej sesji rady miasta przebiegała już spokojnie. Pytanie, czy do „powtórki z rozrywki” nie dojdzie za miesiąc?

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 5

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (8):
  • ~Ja_2 2016-10-08 17:23:07

    Można było się tego spodziewać, ciekawe, że nikt na tym forum nie chce nazwać rzeczy po imieniu. Zadam pytanie: czy taka forma dogadania się politycznego jest zgodna z prawem tego kraju ?

    Egon z Rybnika

    10 8
  • ~templariusz 2016-10-08 18:55:21

    Dobrze Egon wiesz że to jest oszukiwanie wyborców. Jeżeli gość A startuje z listy X z pierwszego miejsca i dostaje się na radnego tylko dlatego że dzięki temu mu to pomogło a gość B startuje z listy Y i ma tak samo a później powiedzmy gość A po wyborach przechodzi do konkurencji i jest razem z tymi przeciwko którym było to trzeba nazwać rzeczy po imieniu. Reasumując gość A czy B, gdyby w ogóle nie był na liście to by w ogóle nie był radnym. A tak jest i potem przechodzi do swoich przeciwników. Jak to nazwać. To można porównać do zachowań korupcyjnych, w tym wypadku typu politycznego. No bo tak: kampanię wyborczą opłaciło ugrupowanie przeciwko któremu taki gość teraz jest. Gdzie tu etyka?

    23 3
  • ~Ja_2 2016-10-08 19:57:30

    I tu się zgadzamy, ale nie ten aspekt jest najważniejszy w tym pytaniu ...

    7 3
  • ~templariusz 2016-10-08 23:56:37

    Zgadza się. Odpowiedziałem na pierwsze zdanie. Drugie zdanie co oznaczać ma? Taka forma dogadania oczywiście że jest ogólnie niezgodna ale z prawem tego kraju? A co prawo tego kraju mówi o tym? Przecież ich (tych lawirantów) zdanie będzie i jest takie: co nie jest zabronione jest dozwolone. Przecież robią tak na szczeblu powiatowym, wojewódzkim czy krajowym.

    11 2
  • ~Frigg 2016-10-09 09:54:47

    Templariuszu! Właśnie w tym rzecz, twierdzenie że rozwiązywania i nawiązywanie nowych koalicji jest niezgodnie z prawem jest nieuprawnione. Czy możesz powołać się na normę prawną zakazującą koalicji ? A jeśli działa się w przestrzeni prawnej, którą nazwałeś "co nie jest zabronione jest dozwolone" to oznacz, że jest to zgodne z prawem. Mało tego, można powołać się na odpowiednie casusy ... na ul. Wiejskiej w Warszawie znajdziesz takich bardzo dużo, nie są one bynajmniej niezgodne z prawem. A Rybnik ? Sposób odwołania zastępców Pana Makosza, lawirowanie Pana Fudalego między PIS-em a PO zaraz po wyborach ... rozumiem, że to też było złamanie prawa ? Moim zdaniem, to był tylko krok w celu skuteczniejszej realizacji celów, jakie stawia sobie każdy samorządowiec i radny. Realizacja celów, wymaga niekiedy odwagi i taką zaprezentowali ci Państwo, choć pewnie nie była to ani łatwa, ani prosta decyzja. I pewnie nie podyktowana chwilą niedyspozycji Pana A. Fudalego, tylko ogólna oceną ostatnich lat.

    4 10
  • ~Ja_2 2016-10-09 12:50:19

    Doprecyzuję. Czy jest zgodne z polskim prawem proponowanie i przyjmowanie korzyści ( nawet nie dla siebie ) w zamian za odpowiednie głosowanie podczas sesji rady miasta przez prezydenta i radnego ?

    Egon z Rybnika

    9 3
  • ~Ja_2 2016-10-09 13:22:12

    Tak przynajmniej zrozumiałem z powyższej relacji z przebiegu Sesji RM Rybnika. Macie podobne odczucia ?

    7 4
  • ~ 2016-10-20 19:47:13

    Pani Ania upiększa sesję:)

    3 2

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy wybierasz się na wybory 13 października?




Oddanych głosów: 3979