zamknij

Biznes

Koksownia Dębieńsko kończy działalność w 2018 roku. Co stanie się z załogą?

2017-08-08, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Przyszłość Koksowni Dębieńsko jest już znana. Będzie działała jeszcze do 4 września 2018 roku. Skąd taka decyzja właściciela – JSW Koks S.A? Na terenie zakładu pracuje 180 osób, co się z nimi stanie?

Zamykają na skutek protestów? 

Reklama

Koksownia Dębieńsko zniknie z terenu gminy Czerwionka-Leszczyny – przynajmniej w obecnym kształcie. Janusz Adamczyk, prezes JSW Koks nie ukrywa, że decyzja ta została podjęta na wskutek szeregu zdarzeń, wśród których istotną rolę odegrała grupa mieszkańców prowadząca jego zdaniem „agresywną kampanię przeciwko Koksowni”.

Przypomnijmy, w grudniu 2016 roku Stowarzyszenie Zielone Miasto alarmowało, że rzeki Bierawki przedostają się trujące związki chemiczne, które zagrażają nie tylko faunie i florze, ale również maluchom z pobliskiego przedszkola. Przedstawiciele stowarzyszenia wskazywali wtedy, że winę ponosi za to pobliska koksownia. Z kolei przedstawiciele JSW KOKS S.A. odpierali, że z zanieczyszczeniem nie mają nic wspólnego. Więcej przeczytacie w artykule >>Do rzeki przedostają się toksyny. Kto zanieczyszcza rzekę Bierawkę?<<

Zielone Miasto alarmowało również, że Koksownia Dębieńsko odpowiada za podwyższony poziom stężenia benzenu w okolicy. I w tym przypadku właściciel zakładu również odpiera zarzuty. - Informacje o przekroczeniach emisji benzenu nie znajdują potwierdzenia w wynikach pomiarów emisji zanieczyszczeń w powietrzu w rejonie zakładu, do jakich zgodnie z pozwoleniem zintegrowanym zobowiązana jest Spółka oraz pomiarów stężeń, jakie na terenie kokosowni są regularnie prowadzone – wyjaśnia Janusz Adamczyk.

Co z pracownikami Koksowni?

W czerwcu br. JSW Koks S.A. wycofała wniosek z właściwego Wydziału Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach dot. zmiany pozwolenia zintegrowanego dla instalacji Koksowni Dębieńsko i wymagań dla przemysłu koksowniczego oraz gwarancji ich spełniania po 4 września 2018. - Oznacza to, że koksownia może prowadzić działalność produkcyjną do tego właśnie dnia – dodaje prezes JSW Koks.

Co więcej, aby zakład mógł dalej funkcjonować, konieczne są inwestycje, których koszt jest bardzo wysoki. - Są to m.in. instalacja odsiarczania gazu koksowniczego oraz kapitalny remont modernizacyjny baterii koksowniczej – mówi Janusz Adamczyk.

Załoga zakładu liczy sobie 180 osób. Właściciel zapowiada, że część pracowników znajdzie tam zatrudnienie, pozostali zostaną przeniesieni do pozostałych zakładów Spółki i Grupy Kapitałowej JSW. - Priorytetem Zarządu Spółki jest zapewnienie zatrudnienia wszystkim pracownikom koksowni – podkreśla nasz rozmówca.

„Zdrowia mieszkańców nie można przeliczać na złotówki”

Zdanie w tym temacie zajmuje również Urząd Gminy i Miasta Czerwionka-Leszczyny, który od dawna przygląda się poczynaniom koksowni. - Jest uciążliwym dla środowiska, przestarzałym zakładem, jednak likwidacja przedsiębiorstwa działającego na terenie miasta jest tematem trudnym, zwłaszcza w obszarze społecznym. Gmina nie ma wpływu na losy zakładu, byliśmy jednak zawsze po stronie jego gruntownej modernizacji. Kilka lat temu pojawiły się nawet wstępne informacje, niezwykle pozytywne, o planowanych inwestycjach w koksowni. Niestety, nie udało się – wspomina Hanna Piórecka-Nowak, rzecznik UGiM Czerwionka-Leszczyny.

Jak podkreśla dalej, dla gminy i miasta ważne są trzy kwestie: ewentualna utrata miejsc pracy dla mieszkańców, ograniczenie wpływów do budżetu, które zapewniał zakład, a wreszcie – sposób przeprowadzenia likwidacji koksowni. - Ograniczenie wpływów do budżetu wiąże się z utratą dość dużych środków finansowych. Uważamy jednak, że zdrowia mieszkańców nie można przeliczać na złotówki. Stacja monitorująca poziom benzenu wskazuje przekroczenia norm. Mieszkańcy skarżą się na liczne uciążliwości związane z funkcjonowaniem zakładu. Powiadamiają o tym Urząd Gminy i Miasta, instytucje odpowiedzialne za ochronę środowiska, wydające zezwolenia na funkcjonowanie tego typu zakładów, a wreszcie media – dodaje Hanna Piórecka-Nowak.

Największe obawy samorządowców budzi sposób przeprowadzenia likwidacji koksowni. - W jaki sposób firma planuje przeprowadzić działania, aby były one bezpieczne dla mieszkańców i dla środowiska? Sposób zamknięcia koksowni, o szczegółach którego na razie nie zostaliśmy powiadomieni, budzi nasz niepokój. Mamy, niestety, złe doświadczenia po likwidacji kopalni, której majątek nie został w należyty sposób zabezpieczony. Z pewnością będziemy zwracać się do odpowiednich instytucji, odpowiedzialnych za ochronę środowiska, aby w szczególny sposób nadzorowały ten proces – kończy rzecznik prasowa.

Jak dowiedzieliśmy się od prezesa JSW Koks, zarząd spółki powołał już do życia Zespół Specjalistów, którego zadaniem jest opracowanie procedur w zakresie zagospodarowania całego majątku koksowni oraz bezpieczne wyłączenie wszystkich urządzeń produkcyjnych. Znajdują się tam specjaliści odpowiedzialni za alokację byłych pracowników zakładu.

Oceń publikację: + 1 + 39 - 1 - 26

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (10):
  • ~kala818 2017-08-08 18:08:50

    Bardzo dobrze! Jednego truciciela mniej...

    50 73
  • ~Kazimierz Małyszek 2017-08-08 19:31:59

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    9 7
  • ~sarin 2017-08-08 19:46:06

    Jak to możliwe, przecież tam się obecnie odbywają remonty. Więc dlaczego kończy działalność?

    37 10
  • ~kiciakicia 2017-08-08 20:22:00

    Jak to dlaczego? Ktoś tanio kupi.. Spokojnie, będzie dobrze.. przynajmniej dla niektórych ;)

    25 1
  • ~blackboy_aj 2017-08-08 20:24:52

    ~Kazimierz Małyszek będziemy palić tańszym węglem z Rosji, którego coraz więcej rząd importuje :)

    34 7
  • ~Beata Kania 2017-08-08 21:27:36

    "Agresywna kampania grupy mieszkańców" no cóż to moim skromnym zdaniem jakaś kpina (jeśli chodzi o to stwierdzenie).
    Koksownia truje i nie ma w tej kwestii chyba nikt mieszkający w Czuchowie i Czerwionce wątpliwości.
    I sorry ale żadnych zmian w kwestii remontów od lat nie było, chociaż obiecywano wiele.

    43 21
  • ~Bartłomiej Kula 2017-08-08 21:42:15

    Proces zamykania Koksowni Dębieńsko zaczął się już w momencie przejęcia przez JSW, jako najmniej zmodernizowanej z przejętych koksowni, prawda jest taka że Koksownia Dębieńsko mająca długoterminowe kontrakty na koks, nieprzejęta przez JSW miała bardzo realne szanse na modernizacje, będąc co roku na plusie. Po przejęciu przez JSW, restrukturyzacja przejętych koksowni, wygaszenie niezmodernizowanej Koksowni Dębieńsko, to znaczy że inne koksownie będą smrodzić bardziej kosztem Dębieńska.

    42 4
  • ~Tomek Kolorz 2017-08-22 22:25:57

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    0 1
  • ~Tomek Kolorz 2017-08-22 22:28:21

    w JSW dalej komuchy siedzą

    1 1
  • ~Paweł Marek 2017-10-23 22:35:11

    Przez 100 lat nie truli i nagle trują? Poza tym po cholere JWS to przejęła?

    0 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy w Rybniku jest brzydko?




Oddanych głosów: 417