zamknij

Sport i rekreacja

Janusz Lazar o potencjale drzemiącym w ALPS

2017-04-10, Autor: Janusz Lazar - ALPS

Amatorska Liga Piłki Siatkowej wkracza w decydującą fazę. Ruszyła już runda play-off. Wyłoni ona drużyny, które awansują do pierwszej ligi, ale również uczestników wielkiego finału, który zostanie rozegrany w sobotę 20 maja w hali Gimnazjum Mistrzostwa Sportowego nr 2.

Reklama

Zanim to jednak nastąpi zachęcamy do lektury „publicystyki ligowej” autorstwa Janusza Lazara o wybitnych postaciach rybnickiej ligi.

SPOZA ANTENY – Bethoven po amatorsku, czyli artyści w swoim fachu.

W dobie komercjalizacji sportu, robienia z klubów poważnych przedsiębiorstw przynoszących poważne zyski, w czasach kiedy wartość piłkarza mierzy się już nie w dziesiątkach, ale w setkach milionów euro, w epoce, w której 10-12 latek dostaje się do klubu i pyta: „Za ile?” coraz większym ewenementem staje się sport w wykonaniu amatorskim. Coś, co jest dla ludzi zainteresowaniem, sposobem na spędzenie wolnego czasu, metodą na odstresowanie się po dniu czy tygodniu pracy, enklawą, w której znajdują znajomych, kolegów, przyjaciół i mają możliwość aktywnego spędzenia czasu. Jest to jak ta wioska z bajki o Asteriksie i Obeliksie, która opierała się rzymskiemu najeźdźcy Ludzie przychodzą na salę by się zrelaksować, zasmakować adrenaliny i emocji związanych z grą i walką o zwycięstwo. A po meczu wybrać się gdzieś razem… wspólnie z rywalami, którzy w rzeczywistości są kolegami. Szczególnym więc wydaje się fakt, że nie łączy ich pieniądz czy umowy, a wzajemne zaufanie, wspólna pasja i chęć uprawiania ukochanego sportu – siatkówki. Mówię o naszej Lidze – Rybnickiej Amatorskiej Lidze Piłki Siatkowej Atlas Tours. 

Ostatnio zdałem sobie sprawę, że ci tzw. „amatorzy” to ogromna siła. Siła pochodząca nie z komercji, a z serca. Bo tu nikt na niczym nie zarabia, a to co się robi, to robi się bo się chce. Oczywiście wielkie podziękowania należą się Markowi Piksie za to, co dla nas robi, że w materialny sposób wspiera naszą Ligę. Ale jestem w pełni przekonany, że on też należy do tej drużyny „bezinteresownych”.

Zdałem sobie sprawę jaki potencjał drzemie w naszej Lidze. Potencjał ludzi zdeterminowanych, przekonanych, ludzi chcących coś dać od siebie, od tak, bezinteresownie, nie dla jakiejś chwały czy nagrody, a ot tak, z własnej, niczym nie przymuszonej woli. Tacy ludzie przejawiają często, gęsto większą siłę do działania, niż ci, którzy szukają swego interesu.

To odkrycie na nowo potencjału ludzkiego pozwoliło mi na dostrzeżenie innego, ważnego potencjału, potencjału siatkarskiego. Niby „amatorzy”, ale jednak reprezentujący naprawdę wysoki poziom. Wśród setek zawodników, reprezentujących barwy drużyn naszej Ligi znalazłem, dostrzegłem grupę ARTYSTÓW W SWOIM FACHU.

Odpowiedzmy więc sobie na pytanie: kim jest artysta? Jaka jest jego definicja?

Artysta – osoba tworząca (wykonująca) przedmioty materialne, lub utwory niematerialne mające cechy dzieła sztuki. Artysta – twórca tym różni się od rzemieślnika – odtwórcy, że swoje dzieła tworzy w oparciu o własną koncepcję, nadając im niepowtarzalny charakter.

Takich ludzi nie brakuje w naszej Lidze, naprawdę nie mamy się czego wstydzić. Mamy, jak to mówi definicja „odtwórców, którzy swoje dzieła tworzą, kreują w oparciu o własną koncepcję, nadając im niepowtarzalny charakter”. Niech Rybnik i okolice się dowiedzą, o naszych „perłach”.

ROZGRYWAJĄCY:

Kluczowa pozycja na boisku siatkarskim. To od niego często zależy jak będą atakowali inni, od ich koncepcji, kreatywności z reguły zależy gra drużyny.

1. DAWID DRUŻGA – Dwójka Świerklany Projtrans

Człowiek, o znakomitym czuciu piłki. Rozgrywa piłkę subtelnie, obracając samymi nadgarstkami. Bardzo trudny do rozczytania przez rywali. Gra bardzo kombinacyjnie. Dawid ma bardzo dobrze ułożone palce, świetnie dociąga piłkę skrzydłowym do antenki. Znakomicie gra blokiem, dysponuje bardzo mocną zagrywką. Unika schematyczności w grze. Bardzo dokładnie dogrywa piłkę na drugą linię. Ekspresyjny, drobiazgowy, perfekcyjny w tym co robi.

2. DARIUSZ ŁASIEWICKI – Jedynka Jankowice II

Artysta, kreator, motywator. Nie znam rozgrywającego w RALPS Atlas Tours o takiej charyzmie w drużynie jak „Góral”. Z niemożliwej do rozegrania piłki on jeszcze coś zrobi. Perfekcyjne zgranie ze skrzydłowymi, oni zawsze wiedzą w jakim tempie i gdzie dostaną piłkę. Jest nieobliczalny czy dostanie piłkę w przysłowiowy „punkt”, czy na 3-4 metr boiska. Ogromny autorytet. Świetny kolega i skromny człowiek.

ATAKUJĄCY:

Jest ktoś taki jak SEBASTIAN ŻARŁOK (Dwójka Świerklany Projtrans). Kat, technik, zawodnik o znakomitym zasięgu, świetnie ułożonej dłoni w ataku, bijący po kierunkach. Odważny w piłkach sytuacyjnych. Wysoka skuteczność ataku zarówno z pierwszej, jak i drugiej linii. Nie zraża się po nieudanej akcji, posiada niebagatelną umiejętność obijania bloku. Świetny taktyk, w czym pomaga mu wieloletnie doświadczenie boiskowe.

ŚRODKOWY:

1. MARCIN ZIMOŃCZYK (Leśna Perła Damons Rybnik)

Niesamowicie szybko potrafi przemieszczać się na skrzydło do bloku. Bardzo szybko łapie zasięg. Świetne ułożenie dłoni, a także wyczucie wysokości ustawianego bloku. W ataku nie bije przed siebie, tylko obraca po kierunkach. Dobrze czyta grę.

2. ADAM CEREK (Jedynka Jankowice II)

Pojawił się w naszej Lidze wraz z drużyną KS Volley Katowice. Adama cechuje bardzo dynamiczne najście do ataku i to specyficzne „opóźnienie” uderzenia piłki, co po prostu przekłada się na atak już na opadającym bloku. Bardzo charakterystyczna rzecz w jego grze. Adam ma wysoką skuteczność swojego bloku. Dysponuje także zróżnicowaną zagrywką. Duży motywator swojej drużyny.

PRZYJMUJĄCY:

1. SEBASTIAN MARCZYŃSKI (Dwójka Świerklany Projtrans)

Miłośnik siatkówki plażowej. Człowiek o niesamowicie stabilnym przyjęciu. Zawodnik o znakomitym zasięgu w ataku. Nazwałem go sobie „zawodnikiem o gumowym nadgarstku”, bo to co potrafi zrobić atakując piłkę potrafi zaskoczyć. Może nie dysponuje atomową siłą, choć potrafi „przyłożyć”, ale technika użytkowa stawia Sebastiana w gronie artystów.

2. MIKOŁAJ SZCZEPAŃSKI (Leśna Perła Damons Rybnik)

W naszej Lidze od tego sezonu i od razu stał się objawieniem na swojej pozycji. Świetny gracz o dobrym przyjęciu oraz niebagatelnej szybkości w ataku. Dużo widzi na boisku, wysoko łapie piłkę i kontroluje ryzyko. Mikołaj dysponuje również atomowym serwisem. Widziałem niejednokrotnie jak zdobywał punkty seriami w tym elemencie.

3. MIROSŁAW HYJEK (Proxeo Silesia Lubomia)

Gość od zadań specjalnych w swojej drużynie. Jeden z bardziej utalentowanych graczy naszej Ligi. Potężny zasięg, siła, dynamika. A z drugiej strony umiejętność „zwolnienia” ręki, czy w ataku czy na zagrywce. W tym elemencie niezwykła powtarzalność. Gracz, którzy bierze na siebie odpowiedzialność w kluczowych momentach meczu. Niezwykły talent siatkarski, choć trapiony kontuzjami. Ale póki co gra i świetnie się tym bawi.

4. Wojtek Musiolik (Jedynka Jankowice II)

Jeden z graczy o najlepszym zasięgu i wyskoku w Lidze. Jeden z najlepiej punktujących graczy. Dynamika ataku zarówno ze skrzydła, jak i z "6" strefy. Często w momentach kryzysowych dla drużyny bierze atak na swoje barki. Rzadko zwalnia rękę, ale jest bardzo skuteczny.

LIBERO:

1. ŁUKASZ MAJENTA (Leśna Perła Damons Rybnik)

Myślisz libero RALPS Atlas Tours – mówisz Łukasz Majenta. Michał Anioł, Mozart, Mickiewicz, czy Kopernik swojej pozycji. Nie przesadzam. Wielka postać Ligi, znakomity zawodnik, doświadczenie, umiejętność ustawienia się w obronie, znakomita amortyzacja przyjęcia mocnej zagrywki, dogranie w tempo zagrywki typu float. Nawet na rozgrzewce to, co robi, robi perfekcyjnie. Dobry organizator swojej drużyny. Wielki talent.

2. KAMIL KRZANICKI (Proxeo Silesia Lubomia)

Młody wilczek ligowych libero. Ale jest artystą w swoim fachu. Nie można przejść obojętnie oglądając jak czyta grę w obronie, jak podkłada się pod przebijane piłki. Czasem broni intuicyjnie, z ogromnym poświęceniem, ale niezwykle skutecznie. W grze widać zaangażowanie i pasję.

Można by napisać jeszcze o wielu świetnych graczach wyróżnić jeszcze kilku, kilkunastu zawodników. Bo takowi są i grają. Ale ci wyżej wspomniani, to gracze nietuzinkowi, mający realny wpływ na grę swoich drużyn. Ludzie kreujący grę, żeby nie powiedzieć wyznaczający pewne trendy siatkarskiego rzemiosła naszej Ligi. Słowem ARTYŚCI. Ktoś powie, że przesadzam. A ja powiem, że doceniam. Doceniam fakt, że oprócz tego, że grają dla czystej przyjemności, to wkładają w tą grę swoją „artystyczną cząstkę”, która w decydujących momentach meczu potrafi przechylić szalę zwycięstwa.

Autor: Janusz Lazar

Oceń publikację: + 1 + 6 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.