zamknij

Wiadomości

Jak wygląda praca drogowca? Jechaliśmy pługopiaskarką

2019-01-16, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Jak to jest siedzieć w kabinie pługopiaskarki? We wtorek podczas obfitych opadów śniegu sami mieliśmy okazję się przekonać. Przy okazji dowiedzieliśmy się co nieco na temat pracy drogowca podczas zimy.

Nawet 150 km dziennie

Reklama

Dla Krzysztofa Orczyka – drogowca z RSK to chleb powszedni. Gdy tylko pojawiają się opady śniegu wsiada do pługopiaskarki i zaczyna swoje „tournée” po Rybniku. Tak też było wczoraj, gdy tylko zaczęło sypać białym puchem z nieba. - Na ogół to spokojna praca, ale czasem zdarzają się ciekawe sytuacje – mówi. Nie musieliśmy na nią długo czekać. Kierowca otrzymał zgłoszenie, że przy Rondzie Północnoirlandzkim zaklinował się TIR. Wyjechaliśmy z bazy w stronę zdarzenia, a tu korki.

Zanim dotarliśmy do na miejsce, kierowcy udało jakimś cudem wydostać się z lodowej pułapki. Pojechał dalej w momencie, gdy łopata naszego pługu była już przed zderzakiem pojazdu. - Zdarzyło się kiedyś, że to pługopiaskarka gdzieś się zaklinowała na drodze? – pytamy pracownika służb komunalnych. - Mnie osobiście to nie spotkało, ale słyszałem, że kiedyś dochodziło do czegoś takiego – uśmiecha się.

Trasa pana Krzysztofa obejmowała ulice w centrum Rybnika. Pojechaliśmy ul. Wodzisławską aż do Ronda Wileńskiego. Wykonaliśmy kółeczko i skręciliśmy w stronę Kotucza. - Sporo pan jeździ po mieście w ciągu takiego dnia? - zwracamy się do niego. - Przy takich opadach śniegu jak dzisiaj? Będzie 140 – 150 kilometrów dziennie. Po przejechaniu ulic w centrum jadę jeszcze do Zebrzydowic – słyszymy.

Jak się jeździ pługiem?

Wbrew pozorom jazdę tak dużym pojazdem, jak pługopiaskarka zaliczamy do przyjemnych. Nie „telepie” nim na drodze, nie śliga się, prze z dużą łyżką do przodu. Ta natomiast może obraca się na lewo lub na prawo – w zależności, w którym kierunku kierowca chce spychać śnieg.

Kabina nie różni się specjalnie od tych, w innych pojazdach ciężarowych. Naszą uwagę zwrócił jedynie panel, dzięki któremu drogowiec może kontrolować sypanie soli. Oczywiście jest jeszcze przełącznik do opuszczania i podnoszenia łyżki. Za kabiną znajduje się natomiast kontener z solą, zmieści się w nim około 5 ton tej substancji.

Chcecie zobaczyć, jak się jeździ po Rybniku z perspektywy kierowcy pługopiaskarki? Zobaczcie wideo:

Zima zaskakuje drogowców? Nie ma czegoś takiego

Czytelnicy naszego portalu często oznajmiają - czy to w komentarzach lub na redakcyjnym Facebooku, że drogowcy znowu zaspali z odśnieżaniem dróg. Jarosław Kacprzak, zastępca dyrektora Rybnickich Służb Komunalnych odpiera. - Śledzimy pogodę całą dobę, mamy włączone radary na stronach internetowych. Nawet zdarza się, że wyjeżdżamy przed opadem śniegu. Ludzie mówią, że nas nie widać. Muszą jednak wiedzieć o tym, że jak pługopiaskarka ma do przejechania 20-30 km trasy, to zanim wróci do punktu startu droga będzie już biała – tłumaczy.

Jak dodaje Jarosław Kacprzak, sprzęt drogowy wyjeżdża za każdym razem, gdy jest potrzebny na naszych ulicach. - Odśnieżamy główne drogi, natomiast te lokalne w dzielnicach mają czwartą kategorię odśnieżania. Mamy podpisane umowy z innymi firmami na odśnieżanie ulic, nie na posypywanie ich solą. Jednakże, w przypadku naprawdę złej sytuacji puszczamy tam też nasze pługopiaskarki. Często wyjeżdżamy np. na ulicę Wodzisławską i tzw. „popielowską górkę”. W tym miejscu niejednokrotnie musieliśmy wyciągać TIR-y ciężkim sprzętem – wyjaśnia Jarosław Kacprzak.

W sumie RSK dysponuje 9 pługopiaskarkami – każdy pojazd na jedną trasę zimowego odśnieżania. Do tego dochodzi 6 ładowarek i 3 ciągniki. Służby wspomagają się również małymi ciągnikami do odśnieżania chodników.

Centrum dowodzenia znajduje się w bazie RSK. To stamtąd wychodzą do drogowców wszystkie informacje o utrudnieniach na drogach. - Pracujemy na trzy zmiany, od poniedziałku do niedzieli – dodaje nasz rozmówca.

Na koniec ciekawostka, tylko od połowy grudnia przez około miesiąc RSK wysypało na rybnickie drogi około 800 ton soli. Magazyn służ komunalnych pomieści 1000 ton soli, dlatego cały czas dokupywany jest nowy. - Bywały lata, że zużywaliśmy podczas zim nawet 2000 ton soli – wspomina Jarosław Kacprzak.

Zobacz galerię

Oceń publikację: + 1 + 39 - 1 - 6

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (4):
  • ~adamczykhenryk 2019-01-16 17:53:44

    Jak dobrze znam przepisy to piaskiem można tylko wiadukty i mosty.

    9 28
  • ~Marcin Dębosz 2019-01-16 18:02:57

    Jak wyglada praca drogowca?
    Wstaje rano,przeciąga się,patrzy za oknem wali śniegiem to mówi” ok jak przestanie to wyjeżdżam”

    33 56
  • ~xtrybnik 2019-01-16 18:37:48

    Przez Boguszowice np. pługopiaskarki z RSK odśnieżyły i soliły drogę, a za 5 min. ( pięć minut) po przejechaniu RSK jechał jakiś...(cenzura) traktorem i całą sól spychał na pobocze.
    W inne dni ten sam (cenzura) wyjeżdzał na ulice koło 22;00 jak już RSK odśnieżyło drogę, mieszkańcy odśnieżyli zasypane wyjazdy żeby im je spowrotem zasypać tą resztką z poboczy czego nie odśnieżyły do końca duże auta z RSK. Jeździł w jedną i drugą stronę jakby miał od kilometrów płacone i głównym jego zadaniem było wku..e mieszkańców. Mało tego - efektów jeżdżenia żadnych! Co to jest za cudak i kto mu każe jeździć????

    Taka sytuacja

    34 19
  • ~ 2019-01-16 21:20:58

    Ciekawe ile soli sprzedają do żyda ?!

    10 38

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy wybierasz się na wybory 13 października?




Oddanych głosów: 3979