zamknij

Wiadomości

Inspiracji szuka w snach. Policjant z Rybnika został pisarzem

2020-01-17, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Na co dzień zakłada mundur i rusza w miasto, by nieść pomoc mieszkańcom Rybnika. Gdy już go zdejmie, pochłania go bez reszty twórczość pisarska. St. sierż. Mariusz Brzezina napisał dwie książki. Dochód z ich sprzedaży przeznaczył na schronisko dla zwierząt w Wodzisławiu Śląskim.

Reklama

Mariusz Brzezina rozpoczął służbę w policji w 2014. Przez rok pracował w oddziałach prewencji w Katowicach, potem trafił do Rybnika. Na co dzień wykonuje swoje zadania w tzw. „patrolówce”. Nie zostały one niezauważone przez jego zwierzchników.

Policjant może pochwalić się tytułem Patrol Roku, który zdobył w 2016 i 2019 roku. Zajmował pierwsze miejsce w zawodach wojewódzkich. Przyczynił się też do sukcesów w klasyfikacjach drużynowych. By osiągnąć ten poziom, rybniczanin musiał poświęcić sporo czasu. Nie oznacza to jednak, że oddał się służbie w policji bez reszty.

Pasją Mariusza Brzeziny jest m.in. muzyka. Sam gra na perkusji. W wolnych chwilach zasiada też przed komputerem i... zaczyna pisać książki! Policjant wydał już dwa tytuły – Eden oraz Miryd.

- Jak to się stało, że zająłem się pisarstwem? Lubię czytać. Do Tolkiena mam słabość, to świetny pisarz. Lubię też historię. Od zawsze lubiłem też fantazjować. Pamiętam, że od najmłodszych lat rysowałem komiksy. W tworzeniu czuję się najlepiej – mówi st. sierż. Mariusz Brzezina.

Co ciekawe, inspiracją dla policjanta były sny.

- To są tak niesamowite wizje, że wstawałem i je spisywałem, by o nich nie zapomnieć. Rano to weryfikowałem czy w ogóle mają jakiś sens – śmieje się nasz rozmówca.

Rzecz jasna sny to nie wszystko, pisarz musiał je „obudować” swoją wyobraźnią. Za namową swojej dziewczyny, postanowił wydać dwie książki.

- Stwierdziłem: czemu nie? Raz się żyje i chcę po sobie coś zostawić. Rynek księgarski jest rozbudowany, a ja piszę hobbystycznie. Chciałem podzielić się swoimi pomysłami z innymi – wyjaśnia Mariusz Brzezina.

Pierwsza książka nosi tytuł „Eden. Jabłko wszechrzeczy” opowiada o niezwykłych przygodach Niny i Gabriela, rodzeństwa, które, próbując ratować swoją wioskę przed głodem, wyrusza w podróż do zakazanego sadu, aby zerwać legendarne złote jabłko. To, co znajdują, przerasta ich oczekiwania. Radość nie trwa jednak długo, gdyż święty sad zostaje zaatakowany przez odwieczne zło, a oni, ścigani przez nieustępliwego wroga, muszą wyruszyć w podróż w czasie, aby odnaleźć zmaterializowane dobro, jedyną siłę mogącą powstrzymać mrok.

Druga pozycja nazywa się Miryd - księga chaosu”. Taki jest opis tej książki:

Chaos, zanim stał się ogniem, był nieprzeniknionym mrokiem. Mrokiem, z którego wbrew wszelkiej logice narodziła się światłość. Światłość ta karmiona nieskończonym chaosem stała się w końcu dla niego przeciwwagą tworzącą własne systemy gwiezdne, wymiary i wreszcie planety. Pierwszymi potomkami zmaterializowanego Świętego Światła byli dragoni, legendarni skrzydlaci myśliciele i wojownicy. Ojcowie i opiekunowie ludzkości. Te dwie wielkie rasy żyły ze sobą w absolutnej harmonii i zgodzie… Lecz pewnego dnia chaos powrócił. Zdołał wedrzeć się do jednego ze światów zwanego Vateą i po przedarciu się do wnętrza tej planety uformował się w postać okrutnego Boga Ognia Miryda, który postanowił spalić Vateę oraz wszystkich jej mieszkańców. Czy dragoni, ludzie i inne stworzenia żyjące na powierzchni będą w stanie oprzeć się straszliwemu zagrożeniu? Czy jeśli Vatea upadnie, inne Światy Królestwa Światła nie podzielą jej losu?

Żeby było jeszcze ciekawiej, policjant – pisarz nie ma wykształcenia w kierunku nauk humanistycznych.

- Z wykształcenia jestem inżynierem, BHP-owcem, a teraz kończę przeciwpożarnictwo – dodaje Mariusz Brzezina.

Jak przyznaje, ciężko jest mu pogodzić pisarstwo ze służbą i nauką.

- Nie powiem, 2019 rok był dla mnie ciężki. Miałem zawody policyjne, dużo treningów, a do tego dochodziły studia i pisanie książek. Jednak dałem radę to wszystko ogarnąć. Teraz daje sobie dwa tygodnie i zabieram się do dalszego pisania. Mam pomysły na kolejne 3 książki, muszę tylko znaleźć czas – uśmiecha się nasz rozmówca.

Mariusz Brzezina mógł wydać książki dzięki nagrodom zdobytym w policyjnych konkursach. Zarobione pieniądze ze sprzedaży książek przeznaczył na szczytny cel – schronisko dla zwierząt w Wodzisławiu Śląskim. Dlaczego akurat tam?

- Wodzisławskie schronisko jest małe, moja dziewczyna doradziła mi, by właśnie je wspomóc. Nie są to duże pieniądze. Inwestycja była ogromna, a zysk mizerny, ale chciałem pomóc zwierzętom – wyjaśnia policjant.

Książki autorstwa Mariusza Brzeziny można zakupić przez internet. Wystarczy wpisać tytuł, imię i nazwisko autora. Co ciekawe, oba tytuły są też dostępne w księgarni Orbita.

Oceń publikację: + 1 + 92 - 1 - 5

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (2):
  • ~Specc 2020-01-17 14:00:14

    Niech lepiej zacznie pisać o Smogu aby kiedyś przyszłe pokolenia mogły przeczytać w jakich warunkach żyli dzisiejsi Rybniczanie. Raczej nie uwierzą że było aż tak źle ale przynajmniej się dowiedzą czemu ludzie tak bardzo chorowali i sami siebie truli.

  • ~Grzegorz Adamczyk 2020-01-19 11:27:49

    Specc sprzedej wszystko i nara jak ci smog przeszkadzo na kujawy abo mazury tam je raj do goroli bez smogu

    14 9

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Twoim zdaniem dni elektrowni w Rybniku są policzone?




Oddanych głosów: 1496