zamknij

Wiadomości

Dopalacze nadal dostępne w Rybniku. Handlarze znaleźli nowy sposób zbytu

2015-04-15, Autor: Bartłomiej Furmanowicz
Pomimo zamknięcia w lutym tego roku sklepu z dopalaczami na ul. Gliwickiej, problem wcale nie wygasł. W jednym z mieszkań w bloku na ul. Piasta prowadzony jest handel tymi produktami. Tymczasem tylko w czasie minionego weekendu 17 osób musiało być hospitalizowanych z podejrzeniem zatrucia organizmu. Mimo to policja ma dosyć ograniczone możliwości działania w tej kwestii.

Reklama

Dopóki temat z tzw. dopalaczami nie zostanie usankcjonowany prawnie, dopóty handlarze tymi specyfikami nadal mogą czuć się bezkarnie. Choć w lutym 2015 roku rybnicki sanepid zamknął sklep z „produktami kolekcjonerskimi”, problem pozostał. - Cała klientela sporymi grupami (i charakterystycznym dla siebie zachowaniem) przetacza się teraz ulicami Św. Antoniego i Piasta, gdzie zażywają te środki dając się we znaki już nie tylko wieczorami. Ostatnie dni bogate były w interwencje policyjne i wezwania karetek do leżących odurzonych nastolatków, którzy prawdopodobnie przyjęli dopalacze – informuje nas jeden z naszych Czytelników, który chciał pozostać anonimowy.

Handlarze działają już nie tylko na ulicach, ale sprzedają specyfiki we własnych mieszkaniach, tak jak to się dzieje w jednym z bloków na ul. Piasta. - Niedawno w nocy garstka zainteresowanych zakupem dopalaczy próbowała wyważyć drzwi do jednego z mieszkań w bloku. Policję powiadomiono - przyjechała i stwierdziła, że lokator ma prawo sprzedawać te środki – dodał nasz informator.

Problem z dopalaczami w centrum miasta jest dobrze znany rybnickiej policji. - Nasi funkcjonariusze interweniowali nie raz pod tym konkretnym adresem, jednakże nie znaleźli narkotyków. Bardzo często zabezpieczamy tego typu substancje (dopalacze – przyp. aut.) i przekazujemy je do badań laboratoryjnych. Jednakże w tym konkretnym przypadku jak powyżej, składniki wchodzące w skład dopalaczy nie znajdowały się na liście substancji zakazanych – wyjaśniła nadkom. Aleksandra Nowara, oficer prasowa KMP w Rybniku. Musimy bowiem pamiętać o tym, że polskie prawo do chwili obecnej nie uwzględniło w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii środków, jakimi są same w sobie dopalacze. Tym samym osoby posiadające i zażywające te produkty nie popełniają przestępstwa ani nawet wykroczenia.

Choć policja w tej kwestii ma dość ograniczone możliwości, mundurowi nie bagatelizują żadnego zgłoszenia dotyczącego „produktów kolekcjonerskich”. - Tylko w czasie minionego weekendu interweniowaliśmy ponad 20 razy do osób pod wpływem tych środków odurzających – dodała nadkom. Aleksandra Nowara. To nie wszystko, 17 z powyższych osób musiało być hospitalizowanych do WSS nr 3 z powodu zatrucia organizmu. - Zauważyliśmy, że ci, którzy zażyli dopalacze nie kontrolują najczęściej swojego zachowania i przejawiają autoagresję – powiedziała.

Dane przytoczone przez policjantkę powinny budzić niepokój, zwłaszcza, że na rynku pojawiły się nowe, białe opakowania „produktów kolekcjonerskich”. Nie wiemy jak tym razem się nazywają i kto jest ich producentem – wszystkie zebrane przez nas w pobliżu ul. Piasta papierki po dopalaczach dziwnym trafem miały oderwane etykietki.

Oceń publikację: + 1 + 10 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (23):
  • ~zbig67 2015-04-15 14:15:15

    czyli handlarz ma w domu kasę fiskalną, wystawia rachunki , płaci podatki, więc dlatego nie można mu nic zrobić? a to że młodzież leży na ulicy po zażyciu tego świństwa (czasami ktoś umrze), że musi interweniować policja, to nie powód by kogoś zamknąć?

    74 0
  • ~ 2015-04-15 14:24:57

    Dobrze, że policja kontroluje takie miejsce. Rodzice sami powinni zrobić z tym porządek- ukrócenie młodzieży i uświadamianie! Poza tym przydałoby się więcej kontroli z narkotesterami zwłaszcza w obrębie centrum i osiedli. Naćpanych przybywa szybciej niż chętnych do nauki, co stanowi poważne zagrożenie dla miasta.

    36 0
  • ~norton 2015-04-15 15:16:06

    Patrząc na straty jakie są po zażyciu dopalaczy może warto postawić pod blokiem stały policyjny patrol by zniechęcał potencjalnych kupców. Będzie to mniej kosztowało niż zbieranie zaćpanych małolatów.

    39 0
  • ~mb3366 2015-04-15 16:12:56

    W naszym kraju Urząd skarbowy potrafi załatwić niemalże każda firmę... nie powiecie mi chyba że nie potrafią załatwic kolesia handlującego jakimś dziadostwem ?

    75 0
  • ~1floyd 2015-04-15 18:53:04

    Wiem że wniosę trochę zamętu, ale czas bo ktoś w końcu to powiedział. Po pierwsze. Osoby które trafią do szpitala po zażyciu dopalaczy winny być leczone odpłatnie. Tak jak ktoś kto spowoduje wypadek samochodowy pod wpływem alkoholu. Nikt mi nie powie że to nie ludzkie zachowanie. Jak kogoś stać na prochy to musi go stać na leczenie. Obecnie szybciej na tomograf trafi ćpun niż człowiek naprawdę chory. Jeśli będzie to małolat to za leczenie zapłacą rodzice czy opiekunowie. Jak ktoś zapłaci z 1000 zł za leczenie po dragach to nie będzie miał kasy na następne.

    85 0
  • ~lukaszn84 2015-04-15 19:22:01

    ale co za problem, niech gimbaza ćpa dalej ale pod warunkiem że pogotowie jest zwolnione z ratowania gimgłąbów :)

    41 1
  • ~donia96 2015-04-15 19:23:48

    Tu w tym przypadku są winni rodzice !! Jak ja chodziłam do szkoły czy mi rodzic dał kieszonkowego 50 lub 100 złotych zapomnij . A teraz co drugi się chwali w szkole ile on dziś dostał o mamy czy taty !!A potem takie dziecko nie wie co ma zrobić z kaszą i kupuje bele jakieś świństwa i taka jest prawda o naszym wychowaniu dzieci

    37 0
  • ~exx 2015-04-15 20:04:49

    Jak sie nie umie wychować dzieci albo nie interesuje co one robią to nie płodzić sobie podobnych.Pracy i tak w tym kraju dla młodych nie ma.Taka jest boląca prawda.

    12 0
  • ~Adam0148 2015-04-15 20:42:59

    Za moich czasów to paliło się marihuanę na to jadło pizze i wypijało się piwko w dobrym towarzystwie… i nikomu się nie szkodziło a teraz te dopalacze.. leży jeden z drugi w parku naćpany tragedia.

    14 0
  • ~ 2015-04-15 22:36:49

    To co się dzieje na Św. Antoniego to jakaś masakra, w biały dzień małolaty chowają się po klatkach i biorą te dziadostwo. Nikt z tym nic nie potrafi zrobić?

    21 0
  • ~superelektro 2015-04-16 07:47:56

    Chcącemu nie dzieje się krzywda. Jeżeli ktokolwiek z własnej nieprzymuszonej woli żre, pali czy pije cokolwiek co jest szkodliwe, to jest to tylko i wyłącznie jego sprawa. Wolny człowiek w wolnym ( czy aby na pewno ? ) kraju ma prawo robić co mu się podoba pod warunkiem że nie szkodzi tym innym. Oczywiście ponosząc konsekwencje tego co robi. I tyle w temacie. I niech mi nikt tu nie p....li że młody = głupi i nie wiedział jakie mogą być konsekwencje. Ci młodzi mogli by nas starych wyjadaczy oświecić w bardzo wielu sprawach.
    Natomiast z całą surowością należy ścigać tych którzy dilują w pobliżu szkół czy nawet w samych szkołach. Tu nie powinno być kar typu 100, 200 czy 500 zł grzywny. Z grubej rury. 5 Lat odosobnienia i obowiązek zarobienia na swoje utrzymanie. Ale to nie w najjaśniejszej. Jeszcze nie. Ale mam nadzieję że to się może zmienić i wreszcie " tak będzie tak znaczyło, a nie to nie ".

    14 0
  • ~daro 2015-04-16 07:58:12

    Policja za bardzo czasu nie ma bo od rana do wieczora grożnych przestępców łapie takich jak kierowcy ! czają się za rogiem z dmuchawkami albo jadą za kimś tak długo aż popełni błąd i wtedy walną mu mandacik.Poco się użerać z nieletnimi to dużo zachodu!
    trzeba raporty pisać itp.A teraz weszła nowa ustawa o większym karaniu kierowcy to zobaczycie co będzie się działo.Ale mniejsza z tym.
    Taki co handluje dopalaczami jest bez karny -- takiego to złapać i wyrwać chwasta bo i tak mu ch..ja zrobią. NIE ZROBIĄ ZAMIAST AKCJE TRZEŻWOŚĆ AKCJA NARKOTYKI I DOPALACZE

    7 0
  • ~major666 2015-04-16 08:15:19

    Prawda jest jedna.

    Gdyby w Polsce legalne były konopie indyjskie, młodzież nie kupowałaby tego badziewia... bo:
    teraz wiedzą, że za marihuanę grozi kara pozbawienia wolności i jest ona nielegalna, więc po co się narażać policji, skoro można brać coś, co jest legalne i też daje "odpał" czyli dopalacze.

    2 0
  • ~superelektro 2015-04-16 08:33:54

    W zamierzchłych czasach było w zwyczaju że jeżeli ktoś uratował samobójcę, to miał obowiązek opiekować się nim. I był to bardzo mądry zwyczaj gdyż na ogół ktoś kto już próbował pozbawić się życia uczyni to ponownie. Wystarczy więc dać im spokój i sami wyginą. Dla społeczeństwa jest to zysk kiedy idiota zejdzie ze świata. Nazywa się to selekcja naturalna. Idioci giną, osobniki zdrowe i mocne przeżywają. Wiem że jest to niepopularne, ale tak, od zawsze jest cały wszechświat urządzony.

    14 0
  • ~exx 2015-04-16 09:03:23

    superelektro -taka prawda,spartanie też zostawiali chore niemowleta na obrzeżach miasta .

    1 0
  • ~moimZdaniem 2015-04-16 09:09:55

    Czy aby prowadzić w bloku/kamienicy działalność gospodarczą jaką jest sprzedaż lub produkcja "czegokolwiek" nie potrzeba zgody reszty mieszkańców? I dalej zgodnie z zbig67, a co z rachunkami i kasa fiskalną.Czy nie są to wystarczające powody, aby policja mogła zgłosić sprawę do prokuratury lub innych urzędów? Jeżeli nie potrzeba takiej zgody, to może w kazdym bloku wyznaczmy jedno mieszkanie i otwórzmy bar z piwkiem, a na balkonie zróbmy ogródek ;-)

    11 0
  • ~ 2015-04-16 11:53:09

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    0 1
  • ~superelektro 2015-04-16 12:07:49

    @ exx, aż tak radykalny nie jestem, ale coś w tym było. Przez wiele lat spartanie byli najdzielniejszymi wojownikami. Na pewno wpływ na to miało również późniejsze wychowanie i szkolenie. Tyle że obecnie też mamy to samo o czym wspomniałeś, bo jak inaczej nazwać zmuszanie rodziców do pracy na pełnych etatach i opiekowania się niesprawnym dzieckiem nie udzielając im praktycznie żadnej pomocy ? Nazwanie zasiłkiem groszy które otrzymują opiekunowie jest delikatnie mówiąc nadinterpretacją. Matka opiekująca się niepełnosprawnym dzieckiem powinna otrzymywać pomoc w wysokości co najmniej średniej krajowej, gdyż to jest praca na 3 etatach non stop przez 24 godziny/ dobę.
    @moimZdaniem, dotknąłeś sedna. Nic co nie jest ewidentnie zabronione ( np. produkcja materiałów wybuchowych w budynku wielorodzinnym, ale własnego domu już to nie powinno dotyczyć jeżeli stoi na uboczu w okreśolonej przepisami odległości od pozostałych budynków ) powinno być dozwolone. Więc jeżeli uzyska zgodę wszystkich sąsiadów na uruchomienie baru piwnego na np. 12 pietrze wieżowca to po spełnieniu pozostałych warunków taki bar mógł by tam zaistnieć i nikomu nic do tego. Wolność każdego człowieka kończy się tam gdzie zaczyna się wolność drugiego, a nikt nie powinien być zmuszany do zachowań wymuszanych przez innych.
    Chwilę temu karetka która być może była niezbędna w innym miejscu zabrała kolejnego ćpuna z ulicy Powstańców. Leżał nieprzytomny w bramie.

    4 0
  • ~smerfetka 2015-04-16 19:02:54

    Mój ojciec ostatnio wylądował na pogotowiu. Czekał 5,5h by jakiś lekarz na niego spojrzał. Dlaczego? Bo w ciągu tego czasu pogotowie przywiozło kilku takich po dopalaczach. Durni smarkacze mieli PIERWSZEŃSTWO i mój dosyć podeszły wiekiem ojciec nie dość że musiał tyle czasu czekać to po przyjęciu na oddział leżał na korytarzu bo zabrakło łóżek! Jakby tego było mało - ćpuny darły się przez calutką noc, tak że cały oddział oka nie zmrużył. Chcą ćpać? Proszę bardzo, ale na własną odpowiedzialność, a nie potem zajmuje łóżka i marnuje kasę podatników!

    11 0
  • ~ 2015-04-16 20:12:44

    @zbig67 - to, że młodzież leży na ulicy po zażyciu tego czegoś, czy nawet to, że umrze nie jest powodem by kogoś zamknąć. na opakowaniu jest jak byk "nie nadaje się do spożycia" (a myślisz czemu na papierosach masz nadruki z ostrzeżeniami? była kiedyś z tego też afera), także sprzedawca nie łamie prawa w żaden sposób :) i nie bronię go, bo potępiam takie coś, a jeżeli ktoś jest na tyle "niemądry" (b. łagodnie określając) żeby to zażywać to już jego problem, nie innych. A gówniarzy zawsze można zatrzymać za zakłócanie porządku publicznego.

    2 0
  • ~ 2015-04-16 21:37:15

    Powiem tak: Jak ktoś chce palić dopalacze, to niech je pali. Sam sobie robi gówno z mózgu, po co nam tacy ludzie? Niech się sami przejarają i problem z głowy

    4 0
  • ~aquarius 2015-04-17 23:58:55

    1floyd - rachunek za leczenie po dopalaczach to prawie 3000 zł. Niestety - wystawiane są tylko nieubezpieczonym. Myślisz że to gówniarstwo się tym przejmuje? Przecież jemu nie ma z czego ściągnąć takiej kasy więc zapłacą rodzice.

    3 0
  • ~Kurz 2015-04-22 22:27:38


    Dobrze byłoby
    Ogłosić światu,
    Że Rybnik stosuje
    " Prawo Szariatu ".

    0 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy w Rybniku powinien obowiązywać zakaz spalania węgla?




Oddanych głosów: 4142