zamknij

Wiadomości

Dla 662 dzieci zabrakło miejsc w rybnickich przedszkolach

2013-04-12, Autor: dk
Zakończyła się internetowa rejestracja dzieci do przedszkoli. Dla 662 maluchów nie znalazło się jednak miejsce w rybnickich placówkach. Władze szukają wyjścia w postaci zwiększenia liczby miejsc w przedszkolach. Apelują też, by rodzice dzieci sześcioletnich zapisali swoje pociechy do szkół.

Reklama

W tym roku w czasie rejestracji do przedszkoli w naszym mieście zgłoszono 5 042 dzieci. Liczba przygotowanych miejsc w placówkach przedszkolnych jest jednak mniejsza (4 380 miejsc). W efekcie 662 dzieci nie będzie mogło uczęszczać do przedszkola.Władze miasta przyczyn takiej sytuacji doszukują się w zmianie decyzji Ministerstwa Edukacji Narodowej, dotyczącej obowiązku szkolnego dla sześciolatków. Zgodnie z ustawą od 1 września 2012 do szkół podstawowych miało pójść 1 427 dzieci z Rybnika (z rocznika 2007). – W ostatnich latach miasto skupiło cały swój wysiłek na przygotowaniu szkół podstawowych na przyjęcie dzieci sześcioletnich poprzez zakup odpowiedniego wyposażenia, budowę placów zabaw czy szkolenia nauczycieli. Po zmianie decyzji MEN prowadziliśmy intensywną kampanię promocyjną, jednak do szkół podstawowych zapisało się niewiele sześciolatków – tłumaczy Krzysztof Jaroch, naczelnik Wydziału promocji i informacji UM w Rybniku. – Ponadto, w przedszkolach muszą znaleźć miejsce wszystkie dzieci 5-letnie, które zgodnie z ustawą zobowiązane są do odbycia obowiązkowego rocznego przygotowania przedszkolnego – dodaje naczelnik.

Władze rozważają możliwość zwiększenia liczby miejsc w przedszkolach. Dodatkowe miejsca znalazłoby 350 dzieci w dodatkowych 15 oddziałach przedszkolnych takich jak:

- Przedszkole nr 37 (Rybnicka Kuźnia) – oddział w przedszkolu
- Przedszkole nr 22 (Gotartowice) – oddział w szkole
- Przedszkole nr 5 (Północ) – oddział w szkole
- Przedszkole nr 13 (Chwałowice) – oddział w szkole
- Przedszkole nr 19 (Boguszowice Os.) – oddział w przedszkolu
- Przedszkole nr 32 (Kamień) – oddział w przedszkolu
- Przedszkole nr 35 (Orzepowice) – oddział w przedszkolu
- Przedszkole nr 25 (Niedobczyce) – oddział w przedszkolu
- Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 3 (Ochojec) – oddział w szkole
- Przedszkole nr 12 (Zebrzydowice) – oddział w szkole
- Przedszkole nr 01 (Śródmieście) – oddział w szkole
- Przedszkole nr 09 (Śródmieście) – oddział w przedszkolu
- Przedszkole nr 43 (Nowiny) – oddział w przedszkolu
- Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 6 (Boguszowice Stare) – w salce katechetycznej
- Przedszkole nr 17 (Smolna) – oddział w szkole.

– Nie jesteśmy jednak w stanie zapewnić wszystkim dzieciom miejsc w przedszkolach. Apelujemy do rodziców dzieci sześcioletnich, by ponowne przemyśleli swoją decyzję i zapisali swoje pociechy  do pierwszej klasy szkoły podstawowej. Wszystkie rybnickie szkoły są przygotowane na przyjęcie sześciolatków i nadal czekają na chętnych – tam miejsc na pewno nie zabraknie – zachęca Krzysztof Jaroch.
Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 11

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (71):
  • ~norton 2013-04-12 10:02:09

    Ale na wybory i bezsensowną kampanię wyborczą pieniążki są

    0 0
  • ~donau77 2013-04-12 10:08:00

    Ciekawe ile placówek przedszkolnych można było wybudować za kasę, która poszła na remont bazyliki ? Na to kasa jest bo moherowy elektorat to nieco więcej niż 660 osób. Dzieci nagle stały się problemem. A donald nawołuje róbcie dzieci..............

    0 0
  • ~ 2013-04-12 10:17:32

    żałosne-ale przymusowo TRZEBA posyłac 5 latki do przedszkoli, nie pytając nikogo o zdanie-mus to mus i koniec. Miejsc zabrakło, to trzeba 6 latków do szkoły posyłać bo ''nie jestesmy w stanie zapewnic dzieciom miejsc'' 6 latek pojdzie do szkoły (niekoniecznie dostosowanej dla nie ukrywajmy-malych jeszcze dzieci), rozpoczną się obowiązki do samej emerytury,począwszy przed podstawowke, gimnazjum i tak dalej, aby bron Boże nie zredukowac jakiegos szkolnego etatu, a pozniej pracowac za grosze ku chwale Ojczyzny.Amen.

    0 0
  • ~aneczka124 2013-04-12 10:29:29

    Oj ludzie... 9.3% wiecej miejsc w przedszkolach w stosunku do zeszlego roku i 3.8% wiecej zgloszen... Czyli, jest wyraznie lepiej niz w zeszlym roku... miasto cos jednak w tej kwesti zrobilo

    0 0
  • ~bikerek 2013-04-12 10:46:53

    Proponuję rodzicom tych dzieci co nie dostały się do przedszkoli żeby codziennie w dni robocze przychodzili do Urzędu Miasta z dziećmi w końcu tyle tam jest urzędasów że mogą się zaopiekować dzieciakami. I tak się nudzą w swojej pracy urzędnicy więc niech zaopiekują się maluchami :). A jak chcą siać propagandę minister Szumilas i platfusów że sześciolatki do szkół to proszę bardzo niech swoje dzieci wyślą.
    http://www.ratujmaluchy.pl/

    0 0
  • ~summersun 2013-04-12 12:33:43

    I oczywiście dalej będą nam kłamać w żywe oczy, że szkoły są przygotowane do przyjęcia sześciolatków (albo właściwie dzieci, które mają 5 lat i 8 miesięcy!!!). To ja zapraszam do rybnickich szkół - ale nie w czasie dni otwartych, kiedy wyciąga się zabawki i kolorowanki i mydli dzieciom i rodzicom oczy. Ja zapraszam w dzień powszedni zobaczyć i poobserwować - czy to jest miejsce dla niespełna sześciolatka? Czy moze dżungla, w której obrywa najsłabszy? Dlaczego jedna minister ma decydować o całym życiu NASZYCH DZIECI??? Zbierajmy podpisy, powiedzmy nie głupocie NIE!!! www.ratujmaluchy.pl

    0 0
  • ~Tomek_81 2013-04-12 14:02:58

    Mamy nową starą jaśniepanującą co ponoć w przedszkolach się "specjalizuje"... Idźmy na wybory

    0 0
  • ~Tadeusz Dybala 2013-04-12 14:33:50

    Mam propozycję dla władz Rybnika. Niech wybudują kolejny piękny budynek za 5 milionów złotych Straży Miejskiej, bo przecież to jest najważniejsze, aby SM pilnowała sesje rady miasta, oraz wlepiała mandaty kierowcą. Nie jest ważne, że nie mamy żłobków, miejsc w przedszkolach. Władza antyrodzinna.

    0 0
  • ~mama0902 2013-04-12 14:54:11

    Dlaczego uważacie, że szkoły nie są przygotowane do przyjęcia 6-latków? Skąd możecie to wiedzieć skoro nie macie 6-latka w szkole? A może posłuchajcie dzieci, które poszły do szkoły w tak młodym wieku, bo wygląda na to, że one są mądrzejsze niż niejeden rodzić krytykujący coś, z czym nie ma nic wspólnego...

    0 0
  • ~ 2013-04-12 15:16:57

    Droga mamo0902- wraz z powiedzmy dziecmi 6 letnimi, pierwszoklasisami do tej samej placowki, podstawowką zwanej, uczeszczają juz prawie ''dorosle'' 13 latki z szostych klas..moim skromnym niezwykle zdaniem, roznica wiekowa i nie tylko miedzy 6 latkami a dziecmi starszymi (a moze juz mlodzieza) jest kolosalna.A szkoły? Mieszkam niedaleko jednej z nich,widze codziennie mamusie proedukacyjne, ktore swoje małe jeszcze dzieci prowadzą codziennie z ogromnym tornistrem;/bo przeciez pociecha za mala aby przemierzać samodzielnie przez ruchliwa wodzislawską! Ot, co-jednymi słowy, odebrane dziecinstwo przedwczesnie..smutne to, ale przeciez jak juz pisalam wyzej koncerny szkolnictwa muszą się nakręcać-czym więcej maluchów-tym wiecej godzin nauczania, a i przy okazji pensja wzrosnie;)

    0 0
  • ~mama0902 2013-04-12 15:45:11

    Droga Haniu, ja chodząc do szkoły jako 7-latka spotykałam na korytarzach prawie dorosłych 15-latków uczęszczających wtedy do klasy ósmej i jakoś ani mi, ani im się krzywda nie stała. Czasy mamy takie, że czym prędzej dziecko ruszy do szkoły i zacznie poznawać życie, tym lepiej poradzi sobie w dorosłym, niełatwym życiu. Trzymacie te dzieci pod kloszem, a one naprawdę potrafią sobie poradzić i potrafią zaskakiwać, mile też.

    0 0
  • ~Sonia 2013-04-12 16:52:14

    Anna
    No nie wierzę przecież karmią nas wiadomościami że mamy niż demograficzny.Utworzono zespoły co niektórzy nauczyciele wychowania przedszkolnego zostali zwolnieni podobno z tegoż właśnie powodu . Jeszcze rok temu trąbiono o tym .To jak to jest .A co mają zrobić pracujące matki których dzieci nie dostały się do przedszkola, zostać w domu przy dziecku i zrezygnować z pracy a wiadomo jak jest z pracą. Przecież nie każdego stać na prywatne przedszkole .Inna sprawa sześciolatków .Tu popieram wypowiedź ~summersun


    0 0
  • ~summersun 2013-04-12 17:01:48

    Droga mamo 0902 Cytuję: "Czasy mamy takie, że czym prędzej dziecko ruszy do szkoły i zacznie poznawać życie, tym lepiej poradzi sobie w dorosłym, niełatwym życiu. " Hmmm.... A kiedy dziecko będzie mogło być dzieckiem? Kiedy będzie miało na to czas? Naprawdę chcesz, żeby Twoje dziecko od 6 roku życia zaczęło "poznawać życie"? Naprawdę nie chcesz, żeby beztrosko się śmiało i bawiło? Dlaczego uważasz, ze im wcześniej zacznie poznawać życie tym lepiej? Przejdź się może do gimnazjum - tam wielu wcześnie poznało życie- papierosy, alkohol, narkotyki, seks - poznali wcześnie już wszystko, to ich codzienność. Ale czy o takie poznawanie życia chodzi? A może chodzi o to własnie by jak najszybciej zacząć płacić podatki???? Tez nie? Wiec o co chodzi? Do czego się tak spieszyć??? Nie rozumiem. PS. Rzeczywiście nie mam sześciolatka w szkole - mam siedmiolatka bo nie chciałam go skrzywdzić wysyłając wcześniej do szkoły. I znam życie szkoły od podszewki i śmiem twierdzić, ze to nie jest miejsce dla dzieci. I nie rozumiem dlaczego jedna minister ma decydować o losie mojego młodszego dziecka.

    0 0
  • ~haniulaaa 2013-04-12 17:07:15

    summersun dokładnie, zgadzam sie!!!-kwintesencja w moim brzmieniu byłaby taka '' I nie rozumiem dlaczego jedna minister ma decydować o losie mojego JEDYNEGO dziecka.''

    0 0
  • ~adiqq 2013-04-12 17:08:58

    moje dziecko poszło jako 6-latek do szkoły i drugi raz podjąłbym taką samą decyzję.
    Bardzo lubi chodzić do szkoły i świetnie sobie radzi. Szkoła dobrze przygotowana
    Każdy ma swoje racje i swoje priorytety....ja to rozumiem....
    inna kwestia, że znam dzieci, które gdyby poszły do szkoły w wieku 8-9 lat to miałyby problemy...

    0 0
  • ~mama0902 2013-04-12 17:20:09

    W zawszłym roku podjęłam decyzję o posłaniu mojego syna do pierwszej klasy jako 6-latek, właściwie to była bardziej jego decyzja niż moja, miał wybór i wybrał i jest baaardzo zadowolony. To, że chodzi do szkoły nie jest dla niego końcem dzieciństwa, wręcz odwrotnie. Owszem są obowiązki ale jest również wiele pozytywnych stron bycia uczniem (nie będę się rozpisywać) Nawet kiedy zdarzy mu się zachorować, myśli że nie idzie do szkoły za karę. Nie chcę tu nikogo przekonywać bo to nie o to chodzi, ale wkurza mnie że osoby które nie mają pojęcia o szkolnym życiu 6-latka, wypowiadają się negatywnie na ten temat. Moje dziecko po trzech latach przedszkola, naprawdę miał dość ciągłego powtarzania wierszyków i piosenek, chciał czegoś więcej, a teraz dumny jest z tego że między innymi zna literki i potrafi czytać. Posłuchajcie czasem swoich dzieci, one też mają prawo do decydowaniu o sobie, a my mamy za zadanie im pomóc i być z nimi oraz kierować tak by nie poznawały tylko tych złych stron życia i nawyków o których tu ktoś napisał.

    0 0
  • ~AAgnes 2013-04-12 17:41:12

    Popieram ~mama0902 za znakomitą wypowiedź - ileż można słuchać marudzenia - matek- 6 latków "którym się odbiera dzieciństwo!" proszę o więcej wypowiedzi rodziców co zdecydowali się posłać 6 latki do szkoły- te forum wówczas byłoby bardziej obiektywne. Ale nikt z rodziców nie pomyśli że kumulacja dwóch roczników nie wyjdzie na dobre w przyszłości kiedy nie będzie miejsc w dobrych gimnazjach, liceach i na studiach ....

    0 0
  • ~Maja_1 2013-04-12 17:52:52

    do mamyo9o2
    Tak, tak masz absolutną rację!!! Sześciolatki powinny same o sobie decydować. Właściwie, jako matka nie jesteś temu Twojemu dziecku do niczego potrzebna.

    0 0
  • ~superelektro 2013-04-12 18:08:15

    Drogie mamy. Posłuchajcie co na temat kształcenia i szkolnictwa ma do powiedzenia człowiek który z Rybnika właśnie staruje na fotel senatora, Pan Janusz Korwin Mikke. On twierdzi że to czy i kiedy posłać dziecko do szkoły powinno zależeć tylko i wyłącznie od rodziców. Podobnie z programem nauki. Jedni rodzice chcieli by aby ich dziecko miało 8 godzin religii, a drudzy aby w to miejsce miał 8 godzin czy nawet więcej wychowania fizycznego. I o tym mają decydować wyłącznie rodzice a nie rządzący więc będą posyłali dzieci do szkół które taki a nie inny program będą realizowały. To rodzice będą kiedyś na utrzymaniu dzieci a nie minister szkolnictwa. On sobie poradzi przy tych pieniądzach które otrzymuje.

    0 0
  • ~adiqq 2013-04-12 18:10:46

    dodam jeszcze że dziecko oczywiście do szkoły chciało iść...
    gdyby dziecko zostało w przedszkolu kolejny rok - to nie wyobrażam sobie tego - kolejny raz to samo - mniej więcej tak jak powtarzanie klasy - tyle że za karę...dodatkowo w 1 klasie niewiele by się nauczył - wystarczy zadać sobie trochę trudu i sprawdzić jaki jest program...mama0902 zgadzam się w wielu kwestiach....

    0 0
  • ~adiqq 2013-04-12 18:16:09

    dodam jeszcze tylko, że jestem przeciwny zmuszaniu do posyłania dzieci w wieku 6 lat do szkoły....
    rodzice powinni decydować, a nie minister......

    0 0
  • ~liesel 2013-04-12 19:14:54

    LUDZIE otwórzcie oczy. Przecież ciągle ktoś decyduje o Waszych dzieciach- kup PAMPERSY, kup DANONKA, kup SZCZEPIONKE, a Wy płaczecie nad 6 latkami. MOje dziecko poszło jako 6 latek do szkoły- wybrało tornister, ołówki, zeszyty samodzielnie co dało mu poczucie że zaczął się ten czas "utraty dziecistwa?????", i nie chciało by się wracać do przedszkola.Nie prawdą jest że wyciąga się zabawki i kolorowanki na dni otwarte. BZDURY piszecie. A mówiąc, że jakieś dziecko jest nieprzystosowane lub niegotowe robicie ze swoich dzieci debili tylko. Prowadzicie na angielski jak ma 2 latka a do szkoły sie boicie posłać.

    0 0
  • ~liesel 2013-04-12 19:17:58

    I DZIĘKI TAKIM RODZICOM OD "RATUJMY MALUCHY" 600 dzieciaków nie ma miejsc w przedszkolu a ja właśnie z dniem 1 września tracę pracę bo kończę wychowawczy a mój 3 latek nie dostał się do przedszkola. Na opiekunkę ani na prywatne przedszkole mnie nie stać. DZIEKI "RATUJMY MALUCHY", będę biedniejsza o 2000 zł.

    0 0
  • ~mama0902 2013-04-12 19:28:49

    Maja_1, mała rada: czytaj zdania od początku do końca ze zrozumieniem albo wogóle...

    0 0
  • ~kasti 2013-04-12 20:16:02

    AAgnes szkoda tylko że Twoje poparcie dla mama0902 wynika tylko z tego że w niedawnym newsie o rozpoczęciu naborów do przedszkoli,i apelowałaś do rodziców żeby posyłali dzieci do szkół BO CIEBIE NIE STAĆ NA PRYWATNĄ PLACÓWKĘ. Cóż za obłuda.

    0 0
  • ~Ksenopita 2013-04-12 20:16:48

    Mój kraj i moje miasto ponownie splunęło mi w oczy. Tym razem splunęło w oczy również mojemu dziecku. Młody ma trzy lata, rozwija się nad przeciętnie, potrafi liczyć, zna wszystkie literki i zaczyna już czytać i pisze pierwsze słowa. Jednak według nieznanych mi kryteriów, stworzonych przez nieznanych mi ludzi nie zasłużył na to co należy mu się jak psu kość. Na opiekę przedszkolną. Wychodzi na to, że płacę za opiekę nad cudzymi dziećmi. Ciężko mi coś takiego zrozumieć. W czym dzieciak jest gorszy lub w czym ja jestem gorszy? Moje pieniądze z opłacanych podatków są gorsze? Polska po raz kolejny okazała się krajem niesprawiedliwości społecznej. SRAM NA TEN KRAJ, który kiedyś tak kochałem i SRAM NA TO MIASTO, które kochałem kiedyś bardziej niż ten kraj...

    1 0
  • ~qdobp 2013-04-12 20:29:02

    wszyscy placza ze jest zbyt niski przyrost naturalny ale z tego wynika ze nie w rybniku. albo adas i jego sfora nie potrafi liczyc moze niech sie zapisza do szkoly(bo w przedszkolach miejsca brak) moze naucza sie tam liczyc...

    0 0
  • ~Adaśko 2013-04-12 20:37:37

    I o czym to świadczy!Niech UM stawia kolejne molochy,ogródki piwne itd.Brak słów.UM kwitnie w swojej głupocie.Mieszkańcy! Trzeba ich wszystkich wywalic.Spróbowac nowych sił.Przed wyborami każdy nam obiecuje.kampus też ma problemy!W naszym mięsście liczy się tylko tyle,ile kto może dac więcej.

    0 0
  • ~olga1304 2013-04-12 21:45:49

    Gdy ja miałam 6 lat marzyłam o szkole. Potrafiłam już wtedy czytać i pisać i zerówka nudziła mnie niemiłosiernie. Mama próbowała mnie zapisać do szkoły w wieku 6 lat, ale wtedy nie było to takie proste. Gdybym miała teraz w domu 6-latka na pewno pytałabym go o zdanie i próbowała się dostosować do jego możliwości. Na razie mam 3-latka, który jakimś cudem się dostał :)

    0 0
  • ~nana79 2013-04-12 21:54:37

    Wszystko wszystkim ale bardzo dużo zależy od rodzica i nauczyciela również. Jeżeli rodzic zdecyduje się posłać dziecko jako 6-letnie musi mieć świadomość, że będzie miał trochę więcej obowiązków z nauką tego dziecka. A z drugiej strony jest rola nauczyciela, który uczy i ma świadomość tego, że dziecko jest młodsze. Nowa Podstawa Programowa przewidziała to gdyż kiedyś w program nauczania był inny niedostosowany dla dzieci 6-letnich. Więc jestem za posyłaniem dzieci do szkoły w wieku 6 anie jak niektórzy rodzice twierdzą, że inni rodzice nie posłali to ja też nie bo przyjaciółki córki czy syna zostali w przedszkolu. Głupota rodziców i tyle.

    0 0
  • ~bacha 2013-04-12 22:03:08

    Tak tak 6 latków posłać do szkoły bo brak miejsc dla 3 latków w przedszkolu ale np.budynek po starym żłobku obok ul.Brudnioka stoi już któryś rok pusty a szłoby by go wyremontować i otworzyć nowe przedszkole ale po co....

    0 0
  • ~AAgnes 2013-04-12 22:11:24

    Moje dziecko pójdzie do szkoły jako 6 latek i to nic strasznego!, tak moje dziecko się teraz dostało do przedszkola państwowego bo we wrześniu będzie mieć 4,5 latka i miało większe szanse, ale jakby się nie dostało - pojechałabym do każdej placówki aby te miejsce uzyskać i wywalczyć z dodatkowego naboru! Rok wcześniej nie podjęłam tej walki i zapisałam do prywatnej placówki ale uważam że państwowa opieka jest o niebo lepsza! Nie zmieniałam zdania odnośnie kształcenia 6 latków i po przeczytaniu wielu opinii - uważam, że również wielu czytelników tego forum zrozumie sens wczesnego kształcenia!

    0 0
  • ~kika358 2013-04-12 22:11:57

    ~Ksenopita może poślij swojego młodego do szkoły, bo jak taki zdolny to z pewnością będzie się nudził w przedszkolu, do którego i tak się nie dostał. Akurat te kryteria, o których wspomniałeś mają się niczym do kryteriów, które były brane pod uwagę. Moim zdaniem dyskryminowane jest dziecko, które nie ma rodzeństwa w przedszkolu tylko w szkole. A co z tymi osobami, które zaznaczyły w zgłoszeniu, że pracują, a rzeczywiście mija się to z faktem. A co z tymi co podejmują pracę na 1-2 miesiące, w okresie kiedy jest nabór do przedszkola, chyba ważniejsze jest, aby ta osoba miała udokumentowane zatrudnienie na 1 wrzesień, a nie teraz, kiedy to nie ma większego znaczenia.
    ~42topson akurat UM nie stawia ogródków letnich, a lokale, które to odprowadzają do UM opłaty za zajmowany teren pod ten właśnie ogródek.
    Moje dziecko nie poszło do szkoły jako 6-latek, mimo iż bardzo chciało. Książki, tornister, nauka to w przedszkolu brzmi dla malucha jak coś egzotycznego i każde dziecko chce iść do szkoły, bez względu na wiek.W klasie mojego dziecka jest kilkoro dzieci, które poszły jako 6-latek i tylko jedno dziecko daje sobie radę, jest to dziecko nauczycielki (nie wypadało nie posłać dziecka, jak samemu jest się zmuszanym do propagowania tych wszystkich chorych idei). A jedno z tych dzieci prawdopodobnie nie zda do kolejnej klasy.
    Dla mnie chore jest to, że rodzic posyła dziecko do szkoły z przyczyn ekonomicznych, żeby nie płacić za przedszkole.
    CHORY SYSTEM=CHORZY RODZICE choroby są zakaźne!

    0 0
  • ~olga1304 2013-04-12 22:31:47

    kika dziwi Cię to, że niektórzy ściemniają, że pracują? A co ma zrobić kobieta, której rodzice, teściowie nie żyją lub pracują, a bardzo by chciała iść do pracy? Najpierw musi posłać dziecko do przedszkola! Znam osobiście taką kobietę i nie dziwię się jej, że ściemnia.

    0 0
  • ~Ewelina_Mi 2013-04-12 22:52:37

    Mój synek dostał się do przedszkola pierwszego wyboru, pomimo tego, że w kwestionariuszu napisałam, że nie pracuję. We wrześniu będzie miał równo 3,5 roku. I na 5 godzin. Może trzeba było popatrzec w statystykach ile jest chętnych do konkretnego przedszkola. Może też chodzi o ilośc dzieci w danych dzielnicach.

    0 0
  • ~ 2013-04-12 23:32:52

    tak,stopa siedzi w oknie i patrzy kto prowadzi dzieci do szkoly,zamiast isc do pracy,tak to lepiej obgadywac innymch i wytykac ze ten to i tamto,wez sie kobito do roboty a nie płacz,w koncu polska zjednoczona partia robotnicza wie co robi,pewnie na nia glosowałaś wiedz dlaczego teraz plujesz jadem?

    0 0
  • ~mirjaw 2013-04-12 23:50:17

    a ja nie posłałem swojego dziecka do szkoły, miałem wybór i poszło do przedszkola i nie uważam że to jest wina rodziców którzy nie posłali swoich 6-latków do szkoły że nie ma miejsc w przedszkolach. Nie trzeba likwidować tylko budować i cieszyć się że dzieci jest coraz więcej. Pozdrowionka

    0 0
  • ~Benq 2013-04-12 23:55:44

    Róbcie mniej dzieci to będą miejsca :D

    0 0
  • ~ 2013-04-13 00:08:00

    ~Benq,robol od gładzi nie ma pojecia o czym pisze,pisze żeby pisać

    0 0
  • ~ 2013-04-13 00:09:45

    nie trzeba nic budowac,miasto rybnik jest w posiadaniu wystarczającej ilości budynków,które w pełni zaspokoja w/w potrzeby,ale do tego trzeba chęci,niestety lesne dziadki z bsr'u jej nie mają.

    0 0
  • ~ 2013-04-13 01:46:14

    Nie chodziłem do przedszkola. Mama nie pracowała, więc nie było takiej potrzeby. Tzn. wg mamy nie było takiej potrzeby, bo ja zazdrościłem moim rówieśnikom, którzy w przedszkolu poznawali mnóstwo różnych zabaw. Ja tego wszystkiego uczyłem się na podwórku od nich. Mama uczyła mnie w domu czytania, pisania i liczenia. Mając 5 lat potrafiłem płynnie czytać, z liczeniem problemów nie miałem, pisałem trochę krzywo, ale jednak pisałem. Do szkoły poszedłem w wieku 6 lat. Koledzy i koleżanki z klasy (o rok starsi ode mnie) potrafili tylko śpiewać i tańczyć (przedszkolne zabawy). Efekt był taki, że nudziłem się, gdy inni uczyli się pisać, czytać i liczyć. Ale w szkole był też czas na zabawę i dlatego uwielbiałem tam chodzić. Byłem młodszy i jakoś nikt mnie nie bił, a wtedy w podstawówce było 8 klas, czyli uczniowie w wieku nawet 15 lat. Myślę, że obecnie rodzice mocno przesadzają w temacie wcześniejszego pójścia do szkoły. Niech zapytają swoich pociech, co o tym myślą. Dzieci są ciekawe świata, a rodzice chcieliby, aby ich 6-letnie 'maluszki' bawiły się tylko w "kółko graniaste" i sprawdzały, czy niedźwiedź mocno śpi. Pozdrawiam :)

    0 0
  • ~superelektro 2013-04-13 07:38:28

    olga1304, " A co ma zrobić kobieta, której rodzice, teściowie nie żyją lub pracują, a bardzo by chciała iść do pracy? " Bardzo by chciała czy musi ? Bo to jest zasadnicza różnica. Jeżeli by tylko chciała, to niestety musi sobie zorganizować pracę i opiekę tak aby nie kolidowały. Natomiast gorzej kiedy musi iść do pracy gdyż warunki egzystencji ją do tego zmuszają a nie ma nikogo kto mógł by w tym czasie zająć się maluchem. Wydaje mi się że właśnie takie kryterium powinno być brane pod uwagę. Natomiast w kwestii coraz wcześniejszego posyłania do szkoły, zacznijmy może naukę kiedy dziecko jest w stanie embrionalnym, dopiero wtedy przybędzie nam geniuszy i zostaniemy intelektualną potegą, a ci wszyscy super wykształceni bedą mogli wyjechać za grancę i tam pracować za godne pieniądze. Ostatni zgasi światło.

    0 0
  • ~Heksa13 2013-04-13 08:34:12

    Na szczęście mam za sobą ten problem, ale uważam że że gdybym miała wybierać to oczywiście posłałabym dziecko do szkoły. Czytając niektóre wypowiedzi zgadzam się z nimi. Uczmy się słuchać dzieci. Nie róbmy im krzywdy. "Ratując maluchy" to tak naprawdę ich krzywdzimy.

    0 0
  • ~olga1304 2013-04-13 09:09:00

    superelektro musi czy nie musi to jest głupie pytanie i kryterium. Jeżeli danej kobiecie z pensji męża wystarcza na jedzenie, podstawowe potrzeby, ubrania w second handach, ale nie może pozwolić sobie na wakacje, remont mieszkania czy też wyjazd z dzieckiem do wesołego miasteczka to taka kobieta musi iść do pracy czy chce iść do pracy, żeby żyło się lepiej? Wg czego mieliby to oceniać?

    0 0
  • ~DANA 2013-04-13 09:11:41

    Na zebraniu w przedszkolu był dyrektor ze szkoły, nauczycielki, którym będą przypadały pierwsze klasy ii weź tu człowieku się odezwij i skrytykuj ( przecież od tego, ile dzieci pójdzie do szkoły zależy,czy te panie będą miały pracę , no i nie powiesz złego słowa o szkole, bo to tak jakbyś dyrektora krytykował ) No to siedzieli rodzice cicho a Ci mydlili oczy. Jaka szkoła piękna ,dwie sale gimnastyczne z odnowionymi panelami ( haha, a córkai na trzy wuefy w planie lekcji , jak ma jeden w tygodniu to cud - bo z materiałem nie wyrabiają i Pani często zmuszona zrezygnować z gimnastyki). W salkach dzieci mają kąciki do zabaw na dywanie - dywan wprawdzie jest, ale dzieci się tam nie bawią, bo trzeba program robić i nawet lekcje nie starczają i dużo zadań do domu jest. Siedzą bite 45 minut w ławce i taka prawda jest. Chociażby pani chciała inaczej, to nie ma wyjścia, bo program musi być zrobiony. Edukacja bez przerw na korytarzu - nie ma czegoś takiego. Szkoła to szkoła i nie oczekujmy cudów. Codziennie zadania domowe, nauki dużo. Książki dzieci cały czas noszą, bo muszą odrabiać - plecaki za lekkie nie są, 3/4 klasy córkii ma wady postawy ( ona też lekką skoliozę niestety) i weź tu dziecku zafunduj rok prędzej noszenie ciężarów - a weźcie sobie do ręki plecak takiego czwartoklasisty , to Wam ręce opadną. Pierwsza klasa to jeszcze luzik z nauką, bo większość dzieci już umie liczyć do 20 i zna literki, a schodki zaczynają się później.

    0 0
  • ~DANA 2013-04-13 09:15:29

    W trzeciej piszą dużo wypracowań, opowiadań, dyktand , wiadomo tabliczka mnożenia i dzielenia do 100, liczenie do 1000 iitp. Ja wolę potem nie mieć do siebie wyrzutów, gdy dziecku nauka nie będzie szła doskonale, że może jakbym ją wcześniej nie wysłała, to by radziła sobie dużo lepiej. Po drugie, co innego rywalizować tylko ze swoim rocznikiem, a co innego jeszcze doganiać dzieci o 1-1,5 roku starsze..........Starsza córka ma w klasie kilka osób, co szli jako 6-latki i widać ogromną różnicę jednak, gorzej z nauką sobie radzą, nie umieją się dogadać z tymi starszymi w klasie ( śmiesznie to zabrzmi, bo i te i te to jeszcze dzieci, ale bardziej dziecinni są i Ci starsi ich odrzucają, bo co innego ich interesuje). Jeszcze mówił dyrektor, że będzie plac zabaw dla dzieci ( z którego i tak nie będzie kiedy korzystać haha, bo tematy do zrobienia), no i że toalety remontują ( wow, po 25-ciu latach najwyższa pora). Natłok 2 roczników w szkole , też tym straszono, ale szkoły będą wniebowzięte i dodatkowe klasy utworzą, wiedząc, że rok później już tyle dzieci chętnych nie będzie. Ja jestem wielkim przeciwnikiem posyłania wcześniej 6-latków i akurat mam spory kontakt ze szkołą. U nas pierwsze 6 -latki chodzą już do IV klas . U nas rodzice w większości żałują i tyle, nauczyciel nie ma możliwości, by wedle zaleceń pracować, bo zarzucają ich programem i muszą zrobić materiał. Oj, dużo bym mogła pisać, jak już się ma dziecko w szkole, to się po prostu widzi ogromne minusy tej reformy

    0 0
  • ~DANA 2013-04-13 09:21:16

    W pierwszej klasie nauki mało i cackają się troszkę z dziećmi, rodzicom nic złego nie powiedzą, by czasem nie żałowali, że posłali dziecko wcześniej, ale później w III czy IV - tam wszystkie będą traktowane tak samo, bez względu na wiek i kiedy poszły do szkoły .Tak poza tym taka myśl mi się nasunęła. Reforma wprowadzana 4 lata temu, a z roku na rok mniej chętnych rodziców 6-latków do wysyłania do szkoły, a jakby to było takie piękne, idealne i dobrze przygotowane, to powinno być wręcz przeciwnie.


    0 0
  • ~moratorek 2013-04-13 11:24:57

    I w ten sposób kolejny rocznik 6-cio latków zasili szybciej ZUS swoimi składkami, a ci którzy zdecydują się zakończyć naukę na szkole zawodowej otrzymają możliwość 49 lat pracy (wg dzisiejszych warunków). Pozdrawiam rodziców, którzy już dziś w swoich 6-cio letnich pociechach widzą przyszłych lekarzy, adwokatów, profesorów, wybitnych muzyków klasycznych itp. itd.

    0 0
  • ~liesel 2013-04-13 12:29:52

    Dziwne, że ja zaznaczając że pracuję, nie uzyskałam miejsca w przedszkolu dla mojego dziecka. Statystyka jest taka, że w przedszkolu, które jest najbliżej naszego miejsca zamieszkania będzie 9 oddziałów 5 i 6 latków a nie będzie oddziału 3 latków bo budynek nie jest z gumy. Może gdyby te 600 rodziców z dziećmi zrobiło pikietę przed UM, ktoś by coś zrobił. W sąsiednich Żorach nie ma problemu z miejscami dla 3 latków.

    0 0
  • ~Tadeusz Dybala 2013-04-13 14:00:59

    basiaa2 - o tym właśnie od lat mówię. Żłobki zlikwidowane, budynki niszczeją na Straż Miejską wydaje się 5 milionów, na sokolnika 42 tysiące, na światła - nie potrzebne na deptaku. Niegospodarność tej władzy jest bardzo duża. Władza w Rybniku się już dawno wypaliła. Po prostu trzeba zmian, aby stworzyć władzę prorodzinną a nie antyrodzinną. Przecież kobiety nie mają, gdzie dać dzieci, aby iść do pracy. Jak dożyją wieku emerytalnego, to będą miały emeryturę taką, że będzie ich stać tylko na lekarstwa. Trzeba to jak najszybciej zmienić.

    0 0
  • ~przemo7 2013-04-13 17:34:03

    ZAMIAST NOWEGO KOŚCIOŁA NA RACIBORSKIEJ TRZEBA BYŁO WYBUDOWAĆ PRZEDSZKOLE RAZEM ZE ZŁOBKIEM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    0 0
  • ~ 2013-04-14 08:43:13

    TEDE do władzy. Będziemy mieli "zieloną wyspę"!!

    0 0
  • ~superelektro 2013-04-14 09:32:53

    olga1304, widzisz, sama okresliłaś te kryteria. Jedni idą do pracy gdyż chcą bo mają dość siedzenia w domu, a inni bo muszą aby mieć za co przeżyć nastepny miesiąc. Dla Ciebie istotne jest czy w tym roku wczasy będą w Ustce czy w Hurgadzie, a dla innych czy jutro będzie co dziecku dać na drugie sniadanie, a może dało by się temu starszemu nie dać drugiego śniadania gdyż ma tylko 4 godziny a dać młodszemu. Wypowiedz się co jest dla Ciebie ważniejsze.Jak zwykle punk widzenia zależy od punktu siedzenia. Tylko już dawno powiedziano że syty głodnego nie zrozumie. Pomijam fakt że miejsc w żłobkach i przedszkolach powinno być więcej niż dzieci żeby mogły konkurować między sobą.

    DANA, wyręczyłaś mnie. Miałem napisać coś podobnego Ja jestem w takim wieku że mogło by to mnie dotyczyć ale gdyby chodziło o wnuki.

    0 0
  • ~agi88 2013-04-14 12:18:48

    @Tadeusz Dybala - człowieku powtarzasz się na każdym forum, to staje się już nudne, odgrzewasz te same stare hasła. Nie masz nic innego czy jesteś tak ograniczony.

    0 0
  • ~Tadeusz Dybala 2013-04-14 14:38:07

    agi88 - wiem, że któryś raz z kolei powtarzam te same słowa, ale jak wynika z pseudo którego jak domniemywam Pani używa, jest Pani kobietą. Jeżeli tak, to Pani powinno zależeć, żeby kobiety miały takie same prawa pracownicze jak mężczyźni. Dlatego warto o tym niejednokrotnie pisać. Na przykład dla czego kobiety za tą samą pracę dostają mniej zapłacone. Chciałbym kiedyś usłyszeć jakiś konkretny argument w tym temacie.

    0 0
  • ~adam5 2013-04-15 09:19:13

    W naszym przedszkolu sytuacja wygląda tak iż nie przyjęto żadnego trzylatka nawet te z rejonu których rodzeństwo chodzi do tego przedszkola zostało przydzielone do innego przedszkola. Za to 4 i 5 latków spoza rejonu jest nawał. Wiem że one muszą być przyjęte ale priorytetem miał być przecież rejon i to że rodzeństwo uczęszcza do przedszkola. Od razu zaznaczam że wszyscy rodzice pracują.

    0 0
  • ~ 2013-04-15 09:49:05

    Hm...to wykwintna nowina! Świadcząca jak zawsze o stuprocentowej nowoczesności naszego państwa! (...) a może to zabieg celowy, by napędzać np. koniunkturę szkołom i uzasadniać tzw. reformę...? ;-)

    0 0
  • ~batot 2013-04-15 11:39:01

    Do: ~Don Tytus - nie wygląda to tak różnowo jak opisaujesz. Poczytaj wypowiedzi "DANA" tak właśnie jest. Mój mały 7 i 8 lat zapiernicza codziennie do 21:00 przy żaówce i odrabia zadania bo codziennie mają masę zadań domowych. Ja w jego wieku 90% czasu spędzałem na dworze.
    Do: "DONA" nie wiem o jakiej szkole piszesz ale przypomina mi to spotkanie w SP34. Wszystko by się zgadzało poza jednym. 6-ciolatów nie obowiązują przerwy szkolne, więc nie pisz nieprawdziwych rzeczy. 6-cio latki nie musza też całych 45min siedzieć w ławce. No chyba że opisujesz inna szkołe w której jest inaczej. Chętnie dowiem się w której tak was maltretują.
    A że szkoły są nieprzygotowane na przyjęcie 6-cio latków to się przekonałem na własnej skórze. Oszukała nam Pani prezydentowa. Drugi raz bym go nie posłał do szkoły gdybym wiedział co go czeka. Tyle w temacie.

    0 0
  • ~patimati 2013-04-15 11:59:57

    Jestem mamą dziecka które w wieku 6 lat poszło do szkoły, aktualnie jest w 4 klasie i radzi sobie świetnie, tak jak i pozostałe 6-ro dzieci które poszły razem z nią. Starsze dzieci zaakceptowały ich bez problemu (gorzej było z rodzicami starszych dzieci, którzy w pierwszej klasie nie szczędzili złośliwych komentarzy). Pani wychowawczyni z klas 1-3 niejednokrotnie podkreślała to iż jest mile zaskoczona tym ja te dzieci dobrze sobie radzą, a nawet są bardziej ciekawe i chłonne wiedzy niż ich starsi koledzy. Nauka w czwartej klasie również nie przysparza im kłopotów, średnia klasy w pierwszym semestrze to 4,6. Nie rozumiem rodziców którzy uważają że posyłając dzieci do szkoły w wieku 6 lat skracają im dzieciństwo, przecież my też w tym wieku rozpoczynaliśmy edukację, z tą różnicą że wtedy klasa ta nie była klasą pierwszą tylko zerową, poznawaliśmy cyferki, literki i uczyliśmy się czytać (czego aktualnie w zerówkach się nie robi) więc dzieci pozostające w przedszkolu w tym wieku naprawdę tracą. Myślę że jest to wygoda ze strony rodziców, po prostu musieli by w tym momencie więcej czasu poświęcić swoim pociechom, bo niezależnie w jakim wieku pośle się dziecko do szkoły, trzeba go przypilnować aby systematycznie odrabiało lekcje i się uczyło. Najbardziej śmieszy mnie fakt, że jeżeli chodzi o zajęcia dodatkowe typu: tenis, sztuki walki, taniec itp. rodzice bez zastanowienia zapisują swoje dzieci od najmłodszych lat i to na kilka zajęć równocześnie „żeby dzieci lepiej się rozwijały

    0 0
  • ~PAT 2013-04-16 10:18:18

    Oj, Szanowna Mamo! Udało się Szanownej Mamie (świadomie bądź nie) „wdepnąć” w tyle stereotypów/mitów, że nie wiadomo, jak się do tego materiału odnieść… Ale po kolei:
    1) To, że świetnie sobie radzi dziecko Szanownej Mamy („tak, jak i pozostałe” – choć trudno w to uwierzyć, biorąc np. pod uwagę rozkład krzywej Gaussa…), nie znaczy, że WSZYSTKIE 6-latki radzą sobie równie dobrze. Dla opisania procesów psychospołecznych (w odniesieniu do JAKIEGOKOLWIEK okresu życia!) nie powinno się używać zgrubnych kwantyfikatorów („wszyscy”, „każdy”, „zawsze”, „nigdy” etc.).
    2) Stwierdzenie „Pani wychowawczyni z klas 1-3 niejednokrotnie podkreślała to, iż jest mile zaskoczona tym ja te dzieci dobrze sobie radzą”, jest klasyczną GENERALIZACJĄ! Czy ta konkretna Pani wychowawczyni jest REPREZENTATYWNA dla grupy nauczycielek klas 1-3? Przecież to, co obwieściła owa Pani nie jest niczym więcej ponad indywidualną opinię. Jednostkową.
    3) Powoływanie się na średnią (4,6) kompletnie niczego nie wyjaśnia! W tej konkretnej szkole, przy tym konkretnym zespole nauczycielskim jest to średnia na poziomie 4,6. Jak byłoby w innej szkole, w innym mieście/województwie, przy innym zespole nauczycielskim? Cdn. poniżej...

    0 0
  • ~PAT 2013-04-16 10:20:11

    4) Zdanie „Nie rozumiem rodziców którzy uważają że posyłając dzieci do szkoły w wieku 6 lat skracają im dzieciństwo, przecież my też w tym wieku rozpoczynaliśmy edukację”, można by uznać za sensowne, gdyby nie to, że istnieje przecież OGROMNA różnica pomiędzy „zerówką” realizowaną w warunkach przedszkolnych, a tą realizowaną w warunkach szkolnych… Przecież szkoły (na co wskazuje ostatni raport NIK) bardzo często są zupełnie nie przygotowane do przyjęcia 6-latków.
    5) Szanowna Mama pisze: „poznawaliśmy cyferki, literki i uczyliśmy się czytać (czego aktualnie w zerówkach się nie robi) więc dzieci pozostające w przedszkolu w tym wieku naprawdę tracą”. Co – zdaniem Szanownej Mamy – znaczy określenie „naprawdę tracą”…? Moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie! Podstawa programowa obowiązująca w przedszkolach WRESZCIE przestała upodabniać przedszkole do szkoły. I wreszcie jest tak, jak np. w Niemczech, Danii, czy Finlandii. W tych krajach nikomu PRZEDSZKOLE nie myli się ze SZKOŁĄ…
    6) Częściowo zgadzam się z następującym zdaniem: „niezależnie w jakim wieku pośle się dziecko do szkoły, trzeba go przypilnować aby systematycznie odrabiało lekcje i się uczyło”. Dlaczego częściowo? Dlatego, że nie należy ograniczać się do „przypilnowania”, tylko TRZEBA dziecku towarzyszyć w tych czynnościach.
    CDN poniżej...

    0 0
  • ~PAT 2013-04-16 10:21:12

    7) Mnie nie śmieszy fakt, że „(…) jeżeli chodzi o zajęcia dodatkowe typu: tenis, sztuki walki, taniec itp. rodzice bez zastanowienia zapisują swoje dzieci od najmłodszych lat i to na kilka zajęć równocześnie żeby dzieci lepiej się rozwijały. Mam nadzieję, że Szanowna Mama dostrzega równicę pomiędzy zajęciami DOBROWOLNYMI, a tymi wynikającymi z zapisów PRAWA OŚWIATOWEGO, nie pozostawiającego rodzicom (opiekunom prawnym) jakichkolwiek możliwości podejmowania decyzji dot. przyszłości ich własnych dzieci…? Czy doprawdy Szanowna Mama uważa, że Pani minister Szumilas (cały MEN) lepiej zna jej dziecko od niej samej…?
    Refleksja końcowa: Polacy – jako nacja – są ekspertami (w swoim przekonaniu) w dziedzinie zdrowia, piłki nożnej, polityki i wychowania (oświaty)…

    0 0
  • ~JDM 2013-04-16 16:32:46

    Zwracam się z prośbą do Władz Miasta Rybnika, o rozwiązanie problemu w Rybniku dotyczących miejsc w żłobkach i przedszkolach dla dzieci. Jak czytam Wasze komentarze, to naprawdę nie ma sensu wzajemne obwinianie się, czy cokolwiek...Trzeba zmienić system, zwiększyć ilość miejsc w przedszkolach, tak, żeby nie było powtórki z rozrywki co roku, wszyscy wiemy, że sprawa wraca jak bumerang. Najważniejsza jest przyszłość naszych najmłodszych mieszkańców Rybnika, dbajmy o nich najlepiej jak można. TO ONI SĄ PRZYSZŁOŚCIĄ NASZEGO MIASTA!!!!

    0 0
  • ~PAT 2013-04-17 07:02:08

    Zwracasz się z prośbą... Ładne! Czytasz komentarze i stwierdzasz, że "naprawdę nie ma sensu wzajemne obwinianie się, czy cokolwiek"... Mądrze piszesz: "Trzeba zmienić system, zwiększyć ilość miejsc w przedszkolach, tak, żeby nie było powtórki z rozrywki co roku, wszyscy wiemy, że sprawa wraca jak bumerang. Najważniejsza jest przyszłość naszych najmłodszych mieszkańców Rybnika, dbajmy o nich najlepiej jak można. TO ONI SĄ PRZYSZŁOŚCIĄ NASZEGO MIASTA!!!!".
    Wszystko prawda, ale dlaczego nie miałbym obwiniać za obecny stan rzeczy ekipy A.F.? Choćby za to, że to jest kolejna "powtórka z rozrywki". Znowu zabrakło miejsc dla maluchów. Nie tyle zabrakło miejsc, co po prostu zabrakło 6 przedszkoli... Skoro znowu tak się stało, to jest to Twoim zdaniem sygnał świadczący o tym, że UM poważnie traktuje sprawę? Jesteś przekonana, że ekipa A.F. naprawdę wykazuje się dbałością o najmłodszych?

    0 0
  • ~JDM 2013-04-17 07:36:11

    Nie znam się na rządzeniu, ale może dobrym pomysłem byłoby zrobienie symulacji naboru przed rozpoczęciem rzeczywistego naboru do przedszkoli tak, aby miasto mogło przygotować miejsca dla maluchów. Po co co roku ta stresówka, przecież każde dziecko ma prawo iść do tego przedszkola.

    0 0
  • ~patimati 2013-04-17 12:39:26

    Szanowny Panie „janusz_feliks” po pierwsze: owszem nie wszystkie 6-latki radzą sobie w szkole dobrze, tak jak i 7,8 czy 10-latki. Nie ma w mojej poprzedniej wypowiedzi jak Pan to określił „zgrubnych kwantyfikatorów („wszyscy”, „każdy”, „zawsze”, „nigdy” etc.)”. Po drugie: nikt niczego nie GENERALIZUJE jest to moja indywidualna opinia oparta na własnych doświadczeniach (tu akurat pozytywnych) pokazująca innym rodzicom że wcale nie musi być tak źle jak opisują to inni. Po trzecie: dlaczego nie mam powoływać się na średnią skoro dowodzi to że dzieci te nie uczą się wcale gorzej, na koniec każdej klasy pisały niezależne testy badające ich kompetencje i przez te trzy lata klasa mojego dziecka wypadała lepiej niż klasa równoległa gdzie uczą się tylko dzieci które poszły do szkoły w wieku 7-lat. Po czwarte: ja uczęszczałam do zerówki w szkole nie w przedszkolu (do przedszkola nigdy nie chodziłam) i nauka wyglądała w niej identycznie tak jak nauka mojego dziecka w pierwszej klasie, nauka była przeplatana zabawami ruchowymi, nie siedzieli 45 min w ławce, przerwy były spędzane w klasie (lub tarasie) na zabawie. Po piąte: tak „dużo tracą” bo są dzieci które chcą się w tym wieku uczyć, a rodzic który nasłucha się takich osób jak Pan nie wyśle go do szkoły, gdzie mogło by się rozwijać, zostawi go w przedszkolu marnując rok. Dlaczego ma być u nas tak jak np. w Niemczech, Danii, czy Finlandii? Kto tego oczekuje?

    1 0
  • ~patimati 2013-04-17 12:40:28

    Po szóste: „przypilnowanie” dziecka aby systematycznie się uczyło i odrabiało lekcje ściśle wiąże się z towarzyszeniem mu w tych czynnościach. Po siódme: owszem zajęcia dodatkowe są dobrowolne, ale dla kogo dla dziecka czy rodzica?

    0 0
  • ~Bakara 2013-04-18 14:41:22

    Wystarczy, że miasto zrezygnuje z bezsensownie wydawanej kasy (zmniejszy choćby diety polityków) i można kilka ślicznych nowiuśkich placówek postawić ;) a i nowe miejsca pracy powataną... same superlatywy... tylko kto odda swoje pieniąze xD

    0 0
  • ~PAT 2013-04-19 10:25:42

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii. Redakcja

    0 0
  • ~DANA 2013-04-19 22:17:31

    do batot :::: Szkoła mojej córki to nie nr 34 , ale nie będę tutaj wypisywać numeru, bo nie chcę, by oberwało się potem dyrektorowi czy wychowawcom, którzy nie są winni, jak to wszystko wygląda. Bo ci na górze wymyślają w ministerstwie i o prawdziwym życiu nie mają zielonego pojęcia chyba. Co do tego, że brakło miejsc dla 3-latków....trudno. Moje córki też dopiero dostały się wtedy, gdy osiągnęły wiek, kiedy musieli ich przyjąć. Pomimo tego, że chciałam podjąć pracę, to musiałam siedzieć w domu, bo nie miał kto się zająć dziećmi. Dlatego kryterium " oboje rodzice pracują" jest dla mnie niezrozumiałe...widocznie, jak pracują, to mają gdzie dziecko zostawiać i dla nich tragedii nie będzie wielkiej, gdy dziadkowie itp. kolejny rok się nimi zajmą . Jak w końcu moje dziecko przyjęli, to od razu pracę podjęłam. Siedzi w przedszkolu do godz.15 , a z nią ok. 20-25 dzieciaków, które są dłużej niż do godz.13 , zaledwie tyle na 175 przyjętych - widać jaka to jest potrzeba pracujących rodziców na przedszkole , napewno wielu by sobie i tak poradziło, czy by dziecko chodziło czy nie, więc po co takie kryterium z tą pracą??? Jedynie, by jakoś mogli te dzieci poselekcjonować, bo miejsc dla wszystkich nie ma.

    0 1
  • ~magborn 2013-04-21 19:06:40

    "W niemal wszystkich krajach europejskich dzieci idą do szkoły podstawowej w wieku 6 lat. Wyjątkiem są tu Malta, Holandia i Wielka Brytania (szkoła podstawowa od 5 lat) oraz Łotwa, Bułgaria, Estonia, Litwa, Finlandia i Szwecja (7 lat). Najrozleglejszym badaniem, porównującym umiejętności uczniów z różnych krajów (a tym samym dającym odzwierciedlenie jakości nauczania i organizacji systemów edukacyjnych), jest badanie Programu Międzynarodowej Oceny Umiejętności Uczniów (PISA), koordynowane przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Analizowane są w nim kompetencje uczniów 15-letnich w dziedzinach: "czytanie i interpretacja", "matematyka" i "rozumowanie w naukach przyrodniczych" (w 2003 roku badano dodatkowo "umiejętność rozwiązywania problemów"). Z krajów europejskich od początku prowadzenia badania (2000r.) najwyższe miejsca we wszystkich dziedzinach zajmuje niezmiennie Finlandia. Kraj, w którym niewiele dzieci uczęszcza do przedszkoli (za wyjątkiem ostatniego, bezpłatnego roku) i w którym obowiązek szkolny zaczyna się dopiero w wieku 7 lat. Gdzie wszelkie deficyty są szybko diagnozowane i robi się wszystko, by je wyeliminować. Gdzie istnieje zupełnie inna metodyka pracy (m.in. koncentrowanie się przez wiele tygodni na danym przedmiocie, niski udział lekcji w formie wykładów, stosunkowo niewielka ilość lekcji w tygodniu), a szkoły gwarantują bezpłatne książki, posiłki i dojazdy...

    0 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy w Rybniku powinien obowiązywać zakaz spalania węgla?




Oddanych głosów: 3862