zamknij

Wiadomości

Czy rybniccy urzędnicy powinni jeździć elektrycznymi samochodami? Komentarz eksperta

2021-02-25, Autor: red

Władze Rybnika przymierzają się do kupna elektrycznych samochodów. Chcą też zachęcać mieszkańców do używania „elektryków”. W 2025 roku po naszym mieście ma już jeździć 1000 takich pojazdów. Ekspert motoryzacyjny – Michał Gruszczyk zwraca jednak uwagę, że kupno samochodów napędzanych silnikami elektrycznymi to jedno, a infrastruktura do ich ekologicznego ładowania to drugie.

Reklama

Wracamy do tematu elektromobilności i planów władz Rybnika, by do 2025 roku po naszym mieście jeździło 1000 elektrycznych samochodów. Pisaliśmy Wam o tym w artykule Rybnik testuje „elektryki”. Do końca 2025 ma być ich 1000.

O komentarz do tematu elektromobilności w rybnickim wydaniu poprosiliśmy eksperta motoryzacyjnego – Michała Gruszczyka:

- Kwestia rozwoju elektromobilności jest faktem, przed którym w najbliższej przyszłości nie uda się uciec.

Na pochwałę zasługuję fakt, że Urząd Miasta Rybnika nie stoi z założonymi rękami w obliczu faktu projektu nowelizacji ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Zgodnie z projektem, każda gmina, w której zamieszkuje ponad 100 000 mieszkańców będzie musiała wyznaczyć w swoich granicach administracyjnych strefę lub strefy czystego transportu. Na ten moment, choć wciąż trwają konsultacje na ten temat, do takiej strefy będzie można wjechać jedynie samochodem w pełni elektrycznym, czyli tzw. BEV (ang. battery electric vehicle). Kwestią sporną pozostaje sprawa, czy do takiej strefy będzie można wjechać samochodem hybrydowym, hybrydowym typu plug-in oraz zasilanym gazem LPG, CNG lub LNG. Jednak samochody elektryczne do takiej strefy wjadą bez przeszkód, co do tego nie ma wątpliwości.

Urząd Miasta Rybnika rozpoczął testy samochodów elektrycznych z dość oczywistego powodu - można przyjąć za rzecz niemal pewną, że strefą czystego transportu zostanie objęte ścisłe centrum miasta, być może również ulica Chrobrego.

Gdyby UM nie zaopatrzył się w samochody elektryczne, mogłoby dojść do paradoksu: pracownicy urzędu nie mieliby możliwości dojazdu lub wyjazdu z urzędu zgodnie z prawem, a ponadto, nie byłoby możliwości poruszania się samochodem po wyznaczonej strefie zeroemisyjnej.

Dodatkowo, ważnym aspektem jest również kwestia wizerunkowa, która jest spójna z ogólną narracją władz Rybnika, związaną z walką o czyste powietrze w mieście - samochody elektryczne w trakcie jazdy nie emitują żadnych spalin, choć najnowsze badania wykonywane na całym świecie jasno pokazują, że udział spalin samochodowych w tworzeniu się smogu w mieście jest marginalny, w stosunku do emisji wynikającej z ogrzewania budynków paliwami stałymi.

Co do kwestii samych samochodów, do testów porównawczych zostały wytypowane w zasadzie najnowsze modele marek wiodących w produkcji aut elektrycznych, oferujące między innymi duże zasięgi, na w pełni załadowanym akumulatorze (od realnych 250 km do nawet 400 km), jak również w wielu przypadkach możliwość korzystania z tzw. szybkich ładowarek, co umożliwia w stosunkowo krótkim czasie, o ile pozwoli na to infrastruktura, uzupełnić wykorzystany zasięg w samochodach.

Jeśli chodzi o ceny testowanych pojazdów: zakup samochodu elektrycznego jest w tej chwili niemałą inwestycją. Jedne z najtańszych samochodów, które stanęły pod Urzędem Miasta w ostatnich dniach nie są tanie: Renault Zoe kosztuje w tej chwili od 137 400 zł, Opel Corsa-E od 122 990 zł, a samochody osobowo-dostawcze takie jak Opel Zafira-E Life czy Opel Vivaro-E to wydatek w okolicach blisko 200 000 zł. Luksusowy Mercedes EQC to wydatek rzędu minimum 347 000 złotych, ale myślę, że ten model pojawił się pod Urzędem raczej jako ciekawostka niż realny kandydat na miejski samochód.

Zatem zakup samochodu elektrycznego względem samochodu z konwencjonalnym napędem spalinowym wymaga zwiększenia nakładów finansowych od 20 do nawet 50%!

Oczywiście, eksploatacja samochodów elektrycznych, zwłaszcza jeśli mówimy o kosztach utrzymania, jest znacznie mniej problematyczna niż w przypadku samochodów spalinowych - nie ma konieczności dokonywania wymian oleju w silniku, hamulce, ze względu na funkcję rekuperacji silników elektrycznych, zużywają się dużo później niż w autach spalinowych, a do tego w samochodzie elektrycznym nie ma wielu potencjalnie kosztownych w naprawach czy wymianach podzespołów, takich jak filtry DPF, dwumasowe koła zamachowe, turbosprężarki a nawet sprzęgła. Także koszty związane z codzienną eksploatacją będą niższe niż w przypadku samochodów spalinowych.

Problemem są jednak baterie, które na przykładzie używanych przez każdego z nas sprzętów, takich jak telefony, laptopy etc., zużywają się i tracą wyjściową pojemność z każdym rokiem użtkowknia. Wymiana kompletu baterii to zazwyczaj koszt kilkudziesięciu tysięcy złotych.

A jeśli jesteśmy przy bateriach i prądzie, warto zwrócić uwagę, że samochody elektryczne trzeba mieć gdzie ładować. Wiadomo, że infrastruktura związana z publicznie dostępnymi ładowarkami rozszerza się w Rybniku całkiem sprawnie, w porównaniu do innych miast. Ciężko jest mi sobie wyobrazić jednak, że samochody UM będą ładowane gdzie indziej niż pod Urzędem. Dlaczego? Prąd z ładowarek komercyjnych jest stosunkowo drogi, do tego dochodzi kwestia logistyki związana z transportem czy dotarciem od ładowarki, po podpięciu samochodu do ładowarki, do budynku Urzędu Miasta. Optymalnym rozwiązaniem byłoby zamontowanie własnych wewnętrznych stacji ładowania w okolicach UM, co prawdopodobnie również jest brane pod uwagę przez autorów projektu.

Jednak ważną kwestią jest także fakt, skąd pochodzi prąd w ładowarce. Jeśli pochodzi z sieci, to jest produkowany z węgla. A tutaj cała idea ograniczania śladu węglowego i niskiej emisji CO2 wydaje się być mocno zachwiana. Rozwiązaniem byłoby zainwestowanie przez UM we własną, wydajną instalację fotowoltaiczną po to, by samochody mogły być ładowane prawdziwie ekologicznie wytworzonym prądem. A oczywiście fotowoltaika, która mogłaby wygenerować prąd potrzebny do ładowania kilku samochodów, to również spora inwestycja.

Odpowiadając na pytanie, czy w ciągu 4 lat pojawi się w Rybniku 1000 samochodów elektrycznych, muszę wyrazić wątpliwość, co do realiów takich założeń. Problemem są zaporowe ceny elektryków dla przysłowiowego Kowalskiego, który samochód miejski z napędem konwencjonalnym w salonie jest w stanie kupić za ponad połowę ceny samochodu elektrycznego. Kolejnym problemem jest skomplikowany program dopłat rządowych (który nota bene w tej chwili jest wstrzymany), który dotychczas był skomplikowany i mocno ograniczał możliwości potencjalnego zakupu do raptem kilku modeli, a kwota subwencji nie pokrywała nawet połowy różnicy cenowej pomiędzy elektrykiem a autem spalinowym.

Trzecia sprawa to kwestia ładowania - trzeba mieć gdzie ładować samochody elektryczne, zwłaszcza, jeśli nie mieszkamy w domu jednorodzinnym i nie mamy dostępu do prądu parkując na zewnętrznym parkingu. I co prawda możemy zauważyć, że ładowarek dla samochodów przybywa, to pomyślmy, że 15 mieszkańców Nowin z okolic ulicy Budowlanych, gdzie jest ładowarka z dwoma stanowiskami ładowania, zdecyduje się na zakup elektryka. Nie ma szans, żeby w ciągu doby każdy z nich doładował swoje auto choćby przez kilka godzin, a pamiętajmy, że czas ładowania to nie kilka minut, a kilka godzin właśnie, w przypadku ładowania pustej baterii do pełna.

Czwarta sprawa to ceny pełnego ładowania - o ile jazda elektrykiem jest satysfakcjonująca, ze względu na bezszelestne poruszanie się, świetną dynamikę jazdy i względnie niskie zużycie energii, to jednak jeśli za szybkie ładowanie elektryka na stacji ładowania przyjdzie nam zapłacić 200 a nawet 300 zł, to korzyść z posiadania i użytkowania auta elektrycznego zaczyna być wątpliwa.

Piąta, ważna z punktu widzenia UM kwestia, to ulgi i przywileje dla elektromobilnych mieszkańców miasta, przede wszystkim na szczeblu lokalnym. Im więcej będzie takich udogodnień, np. specjalne miejsca do parkowania w ścisłym centrum tylko dla elektryków, darmowe parkowanie w strefie płatnej etc., tym większa szansa, że mieszkańcy zaczną interesować się samochodami elektrycznymi.

Podsumowując - żeby samochody elektryczne miały sens dla Urzędu Miasta, pracowników, mieszkańców Rybnika i środowiska, to zakup samochodów elektrycznych, to tak naprawdę dopiero początek wieloetapowych zmian i inwestycji, których jednocześnie, prędzej niż później, trzeba będzie dokonać. Osobiście mam nadzieję, że w wymienionych przeze mnie wcześniej kwestiach miasto Rybnik będzie przykładem nie tylko na scenie lokalnej, ale również krajowej.

Michał Gruszczyk pochodzi z Rybnika, zawodowo zajmuje się motoryzacją od 2012 roku, od 5 lat prowadzi firmę, zajmującą się profesjonalnym doradztwem w zakresie samochodów. Jest także dziennikarzem motoryzacyjnym, dotychczas współpracował z portalami, takimi jak Wirtualna Polska, Autocentrum.pl, a także z nieistniejącym już magazynem Playboy. 

Oceń publikację: + 1 + 10 - 1 - 39

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (23):
  • ~Fidzi 2021-02-25 16:17:47

    Czyli:
    - pospólstwo - na piechotę
    - władza - ”kupimy drogie zabawki, bo my musimy dać przykład" (czyt. nie godzi się nam do UM chodzić na piechotę!)
    - głupie ludziska i tak w to uwierzą!!!!!

    Szczyt chamstwa i egocentryzmu z domieszką ubliżania inteligencji wyborców !!!!!
    Brawo Wy !!!

    102 6
  • ~Marco Darko 2021-02-25 16:29:49

    Moim zdaniem powinni za namową prezydenta poruszać się na rowerach, lub komunikacją miejską :))

    112 1
  • ~Olaf100 2021-02-25 16:34:15

    Powtorze to jeszcze raz

    Głupi pomysł.
    Ponoć prym w jeździe na zakupy z żoną wiedzie jakiś zastępca
    Po kiego kloca to promować? Samo się wypromuje jak będzie w tych pieniądzach, parametrach i osiągach co benzynowe.

    70 1
  • ~MarioKindelan 2021-02-25 16:34:32

    Za hajs podatnika baluj! #ztwoichpodatków

    79 4
  • ~tf2 2021-02-25 17:27:21

    "pracownicy urzędu nie mieliby możliwości dojazdu lub wyjazdu z urzędu zgodnie z prawem, a ponadto, nie byłoby możliwości poruszania się samochodem po wyznaczonej strefie zeroemisyjnej"

    Proszę to lepiej zweryfikować, bo z tego co wiem, to w obecnych założeniach do strefy "zeroemisyjnej" z oczywistych względów nadal mają swobodny wjazd mieszkańcy tej strefy. Czyżby to oznaczało, że przedsiębiorcy i urzędy już nie? Rozumiem, że chodzi o samochody służbowe? Obserwując jednak frekwencję na "czerwonych pasach" w ostatnich miesiącach, bardziej zbliżoną zeru niż ułamkowi promila, to żaden urzędnik (w tym ci z gębą pełną frazesów na temat tego środka transportu) nie dojeżdża nim do pracy.

    38 2
  • ~tf2 2021-02-25 17:30:53

    Czy ktoś nas tutaj oszukuje?

    Jakie pojazdy będą miały wstęp do stref czystego transportu?

    https://mubi.pl/poradniki/strefy-czystego-transportu-w-miastach/#jakie-pojazdy-beda-mialy-wstep-do-stref-czystego-transportu

    17 2
  • ~Arteks 2021-02-25 17:32:40

    Co raz więcej ekspertów wskazuje, że auta na baterie to pozornie ekologiczny wybór. Może to lepsze niż archaiczne silniki Diesla wymyślone 100 lat temu, w warunkach polskich przeważnie z wyciętymi filtrami. Ale czy w kontekście całego systemu produkcji i utylizowania baterii i co raz wielu wątpliwości warto przechodzić z jednego systemu niszczącego środowisko na inny równie dyskusyjny? No i kolejna sprawa - taka pozorna elektromobilność nie spowoduje zmniejszenia się ruchu, wypadków i zatłoczenia polskich ulic. Elektryczny, sprawy transport zbiorowy, a auta jako dodatek, centra miast oddane pieszym, a parkingi tworzone wokół miejsc z których do centrum i do miejsc pracy można udać się ekologicznym transportem publicznym - to wydaje się być najlepszym modelem stosowanym i sprawdzonym w wielu państwach zachodnich. Trzeba taki model przygotować także dla Rybnika, abyśmy za 10 lat nie odstawali od innych. Już odstajemy np. od Katowic gdzie zaczęto takie zagraniczne modele wdrażać. Dodam - miasto w oczach wielu odżyło, jest chętniej odwiedzane, ściąga wiele inwestycji mieszkaniowych i biurowych.

    11 33
  • ~ 2021-02-25 17:32:52

    Osobiście jestem zbulwersowany postępowaniem rybnickich władz. Kolejny raz - nie znając realiów rynkowych - dają nabrać się na "tanie chwyty promocyjne" od Panów, chcących zarobić na "elektrykach".

    Co było kilka lat temu, gdy prezydent Kuczera pewnego rybnickiemu przedsiębiorcy bezpłatnie udostępnił w centrum miasta tereny, gdzie można było postawić stacje do ładowania pojazdów elektrycznych oraz miejsca parkingowe, z których m.in. rybnicka firma mogła wynajmować na minuty samochody elektryczne?

    Przypominam: oficjalnie to miało służyć w walce z zanieczyszczeniem powietrza. Ponadto padły wówczas zapewnienia, że rybnicka firma (już nie świadcząca usług w ramach elektromobilności) postawi w całym województwie kilkaset stacji ładowania pojazdów elektrycznych (w tym kilkadziesiąt w samym Rybniku). Zapewniano, że w krótkim czasie w mieście będzie kilkaset samochodów elektrycznych, a w ciągu kilku lat przekroczymy barierę 1000 "elektryków" w Rybniku.

    Efekty mamy następujące: liczba "elektryków" w Rybniku wzrosła z poziomu kilkunastu do kilkudziesięciu. Stacje ładowania pojazdów elektrycznych rybnickiej firmy, w której "magię" uwierzyły władze naszego miasta już nie znajdują się w Rybniku (ktoś inny teraz korzysta z tych specjalnych praw dzierżawy terenu itp.). Rybnicka firma Pana Krzysztofa ze względu na nieopłacalność inwestycji zawiesiła działalność w zakresie wynajmu pojazdów elektrycznych oraz inwestowania w stacje ładowania "elektryków".

    Osobiście nie rozumiem postępowania władz miasta Rybnika. Tylko nie wiem, czy to efekt naiwności i/lub nieudolności czy też faworyzowanie firm/ludzi z branży samochodów elektrycznych.

    43 2
  • ~Piotr Czaja 2021-02-25 17:33:14

    Hulajnogi powinny wystarczyć.Można doładować w domu,mieszkaniu.Przecież radni jeżdzą na terenie Rybnika.

    52 1
  • ~Piotr Czaja 2021-02-25 17:38:29

    Arteks-Co raz?Coraz piszesz swoje brednie!

    29 6
  • ~Arteks 2021-02-25 17:57:42

    @PiotrCzaja - dla ćwoków brednie, dla ludzi rozsądnych - rozsądne refleksje.

    4 38
  • ~maharadza 2021-02-25 18:01:37

    Rozumiem że samochody o których mowa wyżej są niezbędne do pracy urzędnikom, można się chyba domyślić nawet którym.
    Łatwo się wydaje lekką ręką nie swoje pieniądze, co tam kilkaset tysięcy wydać na lans bo inaczej tego nazwać nie można. Czy oni uważają mieszkańców Rybnika za idiotów?
    No ale cóż, Rybnik jest bogatym miastem i nie ma ważniejszych celów.

    48 2
  • ~ 2021-02-25 18:06:58

    @Arteks - jak Ty sobie wyobrażasz, że w Rybniku miałaby powstać strefa wolna od samochodów, skoro nawet po naszym DEPTAKU często nie da się swobodnie pieszo przemieszczać?

    Zwłaszcza latem na ulicy Powstańców Śląskim spacer z dziećmi po deptaku woła o pomstę do nieba. Z jednej strony nie dość, że pojawiają się ogródki (co samo w sobie jest OK), to czasem w środku dnia na deptaku stoją zaparkowane samochody (oficjalnie w celu dostarczenia towaru, a tak naprawdę niektórzy przedsiębiorcy nic nie przywożą, tylko uważają, że skoro płacą podatki, to mają prawo stawiać samochód na deptaku przed lokalem w którym prowadzą działalność).

    Już nie wspomnę o sytuacjach, że niektórzy - szczególnie w godzinach szczytu - wykorzystują deptak na Powstańców Śląskich, aby zrobić sobie skrót od strony Bazyliki lub ul. Wysokiej do świateł przecinających deptak.

    Deptaki w innych rejonach potrafią służyć bezpiecznemu i swobodnemu poruszaniu się przez pieszych. Chcesz zobaczyć, jak idealnie to powinno wyglądać, warto chociażby pojechać do Tbilisi. Nawet jeden samochód tam nie ma jak wjechać, co powoduje, że jest to idealne miejsce do rekreacji, spacerów i przyjemnego spędzania czasu z rodziną czy z znajomymi. Zresztą wiele polskich miast też skutecznie odcina samochody od poruszania się po deptakach. Nie wiedząc czemu, w Rybniku panuje w tej sprawie niezrozumiała samowolka.

    26 4
  • ~Arteks 2021-02-25 18:22:00

    @adam.duda - słuszna uwaga ale jednak ta skala motopatologii na deptakach nie jest już tak duża jak dawniej. Na razie wyzwaniem dla Kuczery powinna być Zamkowa - tam mamy nielegalny bezpłatny parking. Nadal są też jeszcze niesforni właścicieli aut którzy jakby mogli to by wjechali do sklepu, nie szanując deptaków i stref bez ruchu - ale nie jest to tak powszechne jak kiedyś. Myślę, że z czasem będzie się zacieśniać spirala wjazdu do Śródmieścia, a deptaki wyczyścimy zupełnie z aut. Dostawców nie da się całkowicie usunąć ale można wymagać aby dostawy odbywały się wyłącznie przed 11.00 i po 17.00 - bez wyjątków! To i tak jest duży ukłon bo są miasta gdzie te godziny są jeszcze bardziej okrojone. Nie wiem jak to jest możliwe, że w dużo większym Śródmieściu Krakowa spotkanie auta na Grodzkiej, Floriańskiej czy Rynku Głównym jest praktycznie niemożliwe. Może strażnicy miejscy pilnują wjazdu w określonych miejscach? Wydaje mi się, że u nas też przydałby się na Raciborskiej strażnik, który zwyczajnie nie wpuściłby w godzinach zakazu nikogo. W sumie nawet mieszkańcy mogliby zostawiać auto na parkingach miejskich i nie wjeżdżać nimi do kamienic - no chyba, że ktoś jest niepełnosprawny albo przewozi osobę o kulach.

    6 22
  • ~rzyt 2021-02-25 18:38:24

    Czy zużyte baterie będą deponowane w strefach tylko dla samochodów elektrycznych /BEV/?

    Czy zużytą baterię będzie można zostawić pod punktem ładowania?

    Czy władze nie potrafiące sobie dać rady ze zwykłymi śmieciami dają radę bateriom?

    37 2
  • ~exx 2021-02-25 18:51:42

    Ale po co urzędasom elektryczne auta, skoro większość z nich pracuje zdalnie.

    41 2
  • ~trewq92 2021-02-25 20:36:00

    Od dłuższego czasu piszę, że rozbuchanie UM przechodzi już dwór Ludwika XIV. Takie decyzje świadczą tylko o tym, że klika spod znaku 0,49 już całkiem straciła kontakt z rzeczywistością. Po wczasach w Chorwacji przyszedł czas na wożenie zadu elektrykiem. Wszystko dla lansu za pieniądze podatnika. Co do samego auta elektrycznego powiem tyle - na prąd to może być lodówka.

    34 2
  • ~Dariusz Jankowski 2021-02-26 13:15:41

    Arteks znajdz mi w Londynie chociaz jeden w pelni elektryczny autobus.Premier Boris Jonhson jezdzi do pracy na rowerze 7 mil. W sporej czesci angielskich miast parkingi w weekend sa bezplatne,badz jest symboliczna oplata.

    4 0
  • ~pasażer 2021-02-26 15:50:37

    jakim samochodem ? tylko rowerem, ale tylko miejskim, niech się męczą jeżdżąc złomem który kupili za niemałe pieniądze i wmawiają mieszkańcom, jakie to nowoczesne cudo

    6 1
  • ~Arteks 2021-02-26 16:28:58

    @DariuszJankowski - ale w dni robocze parkingi są horrendalnie drogie czyż nie? W Londynie podstawą komunikacji jest metro i sieć szybkiej kolei miejskiej, a także Tramlink czyli podstawą jest komunikacja elektryczna. Autobusy to tylko coś uzupełniającego sieć komunikacyjną, nie podstawa jak u nas. Premier mógłby jeździć służbowym autem ale jeśli faktycznie jeździ rowerem to tylko świadczy o zachodnim luzie i dbaniu o zdrowie. @pasażer - ty też kupiłeś relatywnie niedawno kopcącego złoma do ogrzewania chałupy, chwaliłeś się nim jako czymś "nowoczesnym"... Też próbowałeś wmawiać jakie to cudo. ;)

    0 5
  • ~pasażer 2021-02-26 17:00:43

    oj Arteks, "miszczu" pisania nie na temat, czy przypadkiem nie chwaliłeś się ostatnio w jak nowoczesny sposób ogrzewa twoją równie nowoczesną betonową klitkę poniemiecki Borsig, postawiony dla napędzania wyciągowych maszyn parowych i urządzeń PMW, i adoptowany do ogrzewania mrówkowców, którego "ekologiczność" zapewniają równie przestarzałe elektrofiltry i cyklony, a który spełnia współczesne normy ekologiczne jak półwieczny dwusuwowy gagarin przed złomowaniem, widać żółć cię zalewa mając świadomość własnej "nowoczesności" i próbujesz na każdym kroku odwrócić od siebie uwagę, bo kierując się własnymi urojeniami przyczepiłeś się jak rzep do psiego ogona
    a wracając do tematu, to większość używanych rowerów z marketu prezentuje wyższy poziom techniczny niż te miejskie

    5 0
  • ~Arteks 2021-02-26 17:23:16

    @pasażer - lubisz zwracać uwagę, a sam odchodzisz od meritum dyskusji którą jest elektromobilność i auta elektryczne. Szydzisz z miejskich rowerów nazywając je złomem - a sam jesteś godzien totalnego obśmiania, montując kilka lat temu w swoim kopcącym slamsie piec jak zwykły ćwok. I jeszcze te dąsy i urazy jak ktoś słusznie wypomina ci zacofanie cywilizacyjne i bronienie stylu życia sprzed 100 lat.

    0 6
  • ~pasażer 2021-02-26 18:17:25

    ~Arteks
    przypominam, że temat dotyczy pojazdów jakimi mają poruszać się miejscy urzędnicy, a nie sposobów ogrzewania, na który skierowałeś dyskusję zarzucając mi pisanie nie na temat, dlatego sam udowadniasz wszystkim "merytoryczność " swoich wpisów, także pod moim adresem
    tak szydzę z miejskich rowerów nazywając je złomem, bo wielokrotnie miałem okazję obserwować ich stan techniczny, dlatego ich używania nie polecam nawet wrogą, bo stanowią one wątpliwą wizytówkę miasta
    tymczasem sam jesteś godzien totalnego obśmiania, chwaląc się jak to kilka lat temu kupiłeś nowocześnie i ekologicznie ogrzewany "apartament" w kilkudziesięcioletnim szwedzkim bloku i jak to nowocześnie i wielkomiejsko mieszkasz stłoczony w betonowym blokowisku, dostając szału jak zwykły ćwok kiedy ktoś pisze że istnieją inne, niejednokrotnie atrakcyjniejsze sposoby mieszkania, żywiąc dąsy i urazy w stronę każdego, kto ma inne zdanie w tym temacie, na szczęście nie każdemu dane jest to zrozumieć dlatego jedynie co ci zostaje, to dalej ośmieszać się próbując wmówić zacofanie cywilizacyjne i bronienie stylu życia sprzed 100 lat oraz kopcące slamsy każdemu, kto nie jest entuzjastycznie nastawiony do życia w blokowej klitce
    przy okazji skąd dzisiaj pochodzę, według twoich mądrości miałem pochodzić z Małopolski innym razem z Przemyśla, dzisiaj proponuję Kurpie , Kaszuby, Warmię, a może Ziemię Łęczycką ? wymyśl coś ciekawego, ostatnio czuję się zawiedziony twoimi wpisami, bo cały czas powtarzasz się z tymi samymi bajeczkami, zamiast wymyślić w końcu coś nowego, jakoś kiedyś byłeś bardziej kreatywny niż obecnie, może zamknięcie w nowoczesnej blokowej klitce ci nie służy ?

    4 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Kto w głównej mierze ponosi odpowiedzialność za złą sytuację rybnickiego szpitala?






Oddanych głosów: 430