zamknij

Wiadomości

Czy reforma oświaty jest nam potrzebna? Eksperci w Rybniku: „to robienie dzieciom krzywdy”

2016-09-08, Autor: bf

Rząd od dłuższego czasu zapowiada reformę w systemie oświaty. Na konkrety czekają nauczyciele, dyrektorzy szkół, uczniowie i ich rodzice. Tych na razie brak. Pozostaje dyskusja i spotkania z ekspertami z zakresu edukacji i szkolnictwa. Do takiego wydarzenia doszło kilka dni temu w bibliotece głównej. Jakie zdanie o reformie mieli zaproszeni goście?

Reklama

O planowanej debacie zorganizowanej ramach Klubu Obywatelskiego Rybnik2030 pisaliśmy TUTAJ. Wśród zaproszonych do dyskusji osób znaleźli się:

- Krystyna Szumilas – poseł na Sejm RP, wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży;

- Sławomir Broniarz - prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego;

- Wojciech Świerkosz – zastępca Prezydenta Miasta Rybnika.

Debata dotyczyła reformy oświaty jaką zapowiada rząd. Przypomnijmy, że w myśl tych zmian mają zniknąć gimnazja. Szkoła podstawowa ma zostać wydłużona do ośmiu lat, liceum – 4, a technika – pięć. Pojawią się również w miejsce zawodówek szkoły branżowe. Na tym koniec pewnych informacji. Jak będzie wyglądała ta reforma, w jaki sposób ministerstwo upora się z problemami? Tego nie wiemy.

Jak podkreśliła na wstępie była Minister Edukacji Narodowej, to będzie bardzo trudny rok dla uczniów i ich rodziców, którzy nie wiedzą do jakiej szkoły pójdą w 2017 roku. - To nie jest komfortowa sytuacja sprzyjająca jakości i solidnej pracy. Niestety ministerstwo edukacji stwarza fatalne warunki. Wszystko zostaje odwrócone, zabiera się autonomię nauczycielom, samorządom, zabiera się również autonomię rodzicom – powiedziała.

Jak zaznaczyła Krystyna Szumilas, to co było budowane przez kilka ostatnich lat, zostaje zniszczone bez refleksji jednym ruchem – „robi się zmianę dla zmiany”.

Pytanie, dlaczego w ogóle zdecydowano na początku tego wieku, by powołać do życia gimnazja? – Wtedy mieliśmy bardzo zróżnicowany system szkolny i bardzo zróżnicowane efekty edukacji. Polscy uczniowie zostali poddani międzynarodowemu badaniu, okazało się, że są szkoły, które nie dają szansy na rozwój. Postanowiono, że powstanie szkoła, która da szansę na udany start, na dobrą pracownię komputerową, dobrego nauczyciela danego przedmiotu – wyjaśniła zebranym.

Choć gimnazja były w pierwszych latach krytykowane, w 2012 i 2015 roku zauważono wyraźny postęp. - Kiedy w 2000 roku patrzyliśmy na wyniki, to jako Polska byliśmy grubo poniżej średniej, dzisiaj jesteśmy właściwie na samym szczycie razem z Finlandią. Liczba słabych uczniów znacząco zmalała – powiedziała Krystyna Szumilas.

Zdaniem posłanki, zapowiadana reforma jest powrotem do szkoły z czasów PRL-u. – Zabierze się w ten sposób kompetencje nauczycielom i dyrektorom szkół. To przede wszystkim robienie krzywdy dzieciom, które będą się ze sobą krócej uczyły – przekonywała.

Z kolei Sławomir Broniarz nie krył zaskoczenia. - Do szkoły poszły osoby nam najbliższe – nasze dzieci. Nagle okazuje się, że rodziców tutaj z nami nie ma, nie wypowiadają się, wygląd tak jakby ich ta reforma nie obchodziła – zauważył.

Jego zdaniem ta „rewolucja” odbywa się bardziej w sferze emocji, a obecna minister edukacji Anna Zalewska opiera się na sentymencie szkoły jaka istniała w PRL-u. - To było „X” lat temu, nasza szkoła była inna niż do której chodzili nasi rodzice i jest absolutnie inną szkołą od tej, do której chodzą nasze dzieci. To są absolutnie inne warunki, uwarunkowania społeczne. Dzisiaj dziecko może sobie poradzić bez nauczyciela, dzisiaj taka rolę spełnia internet. Kiedyś nauczyciel był wszystkim, absolutną wyrocznią. Teraz musi on grać inną rolę – wyjaśnił Sławomir Broniarz.

Jak zauważa prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, jedynym racjonalnym argumentem minister edukacji ws. reformy jest stwierdzenie o „fatalnych studentach na uczelniach i absolwentach szkół”. Zdaniem Sławomira Broniarza przed prowadzeniem tzw. „systemu bolońskiego” uczelnie dbały o rekrutację tylko najlepszych kandydatów, studia były dla wybranych. Tymczasem jeszcze 4-5 lat temu w Polsce było około 2 miliony studentów, każdy po maturze mógł w zasadzie spróbować swoich sił na jednej z dziesiątek szkół wyższych.. Tak spora liczba przełożyła się na jakość. - Jeżeli mówimy, że trzeba dokonać zmian w systemie to zastanówmy się dlaczego mamy tak byle jakich studentów? Co poprawić w tym temacie? Ale nie wolno nam rujnować wszystkiego. Niestety ofiarami rewolucji będą nauczyciele i pracownicy – powiedział.

Wiceprezydent Rybnika kontynuował wątek studiów i studentów. W ocenie Wojciecha Świerkosza środowisko akademickie nie do końca przyjęło do wiadomości, że pojawił się nowy typ ucznia. Czy zdaniem przedstawiciela samorządu polskie gminy poradzą sobie ze zmianami jakie szykuje rząd? – Wszystko zależy od miejsca, zatrudnienia nauczycieli czy ukształtowania administracyjnego. Nie wiemy, czy będą uregulowania w ustawie czy też nie. Nie wyobrażam sobie przyjmowania nauczycieli z innego organu prowadzącego. Nie ma w Polsce przedstawicieli samorządowych gwarantujących pracę. Myślę, że większość będzie się starała robić co w swojej mocy, by zminimalizować skutki tego, co będzie się w przyszłości działo – oznajmił wiceprezydent.

Jak uważacie? Czy reforma oświaty jest potrzebna? A może wprowadzi ona niepotrzebny chaos?

Zobacz galerię

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 4

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (11):
  • ~Flat 2016-09-08
    09:33:48

    52 2

    Jestem negatywnie zaskoczony wręcz zażenowany wypowiedzią: Sławomir Broniarz - prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego "Dzisiaj dziecko może sobie poradzić bez nauczyciela, dzisiaj taka rolę spełnia internet. Kiedyś nauczyciel był wszystkim, absolutną wyrocznią". Człowiek, który ma promować autorytet nauczyciela robi coś zupełnie przeciwnego. Internet ma pełnić rolę nauczyciela??? Przecież tam natłok informacji sprzecznych ze sobą a ilość informacji bezwartościowych jest przeogromna. To nauczyciel ma być tym autorytetem, wychowawcą, który pomaga w dokonywaniu tych właściwych wyborów itd. I w jaki sposób tworzyć ten autorytet i etos prawdziwego "nauczyciela wychowawcy" skoro ich przedstawiciel udziela takich wypowiedzi.

  • ~Łukasz Kłosek 2016-09-08
    11:07:30

    9 6

    Debata była transmitowana online. Cały zapis jest dostępy tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=3oISeqcJCMU

  • ~rybnikus 2016-09-08
    12:59:02

    24 3

    Nie wiem jak w Rybniku, bo to tu pewnie jest tajne ale w Wodzisławiu aż 30 dzieci powtarza pierwszą klasę. Tak zdecydowali rodzice którzy najlepiej wiedzą jakie postępy w nauce robi ich dziecko.

  • ~ 2016-09-08
    14:28:09

    4 0

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

  • ~minowa 2016-09-08
    20:28:13

    17 4

    okorek ma 100% racji. Broniarz ziewał, robił zdjęcia telefonem. To prezes Związku Nauczycieli Polskich, ale to tylko nazwa, bo są w nim też sprzątaczki, sekretarki. woźni i palacze CO w szkołach. Widać, bardziej dba o nich niż o nauczycieli. Ostatnio aktywny jest na marszach KOD.

  • ~wojtussr 2016-09-08
    22:19:43

    18 7

    Dyrektorzy podstawówek boją się powrotu do szkół 8 klasowych gdyż w znakomitej większości po reformie gimnazjalnej owe szkoły wydzierżawiły lub odstąpiły część swoich budynków pod inną działalność niż szkolnictwo (przykładem niech będzie SP 34, gdzie cały segment został oddany i całkowicie odłączony od reszty kompleksu pod siedzibę oświaty, mało tego na parterze jednego z segmentów znajduje się zespół szkolno przedszkolny ).
    Dlaczego nie odzywają się dyrektorzy liceów? bo wiedzą, że jest to zmiana na lepsze, że w końcu ktoś przywróci szkoły zawodowe.
    Dlaczego rodzice milczą? bo też wiedzą że to będzie lepsze dla ich dzieci, sam mam 11 latka i cieszę się z tej reformy. Koniec z "Gimbazą" i ich dorosłością.
    A co do Pana Sławomira,
    Widać proszę Pana jak to wy zapomnieliście po co wy w tych szkołach jesteście. Zero jakiegokolwiek wychowania, zero chęci na tłumaczenie, ale za to wymagania macie "po byku". Najlepiej by było jakby dziecko co idzie do 1 klasy podstawówki umiało składnie czytać, poprawnie pisać i umieć liczyć ułamki to wtedy byście byli zadowoleni. A ja wam powiem jedno w d...ch wam się po przewracało, głupie wasze tłumaczenie że macie taki materiał narzucony i tylko jęczeć potraficie jak to mało zarabiacie, ale żeby przeciwstawić się tym brednią jakie wam narzucają do nauki naszych dzieci to po jaką chol...rę. To przecież wy wiecie najlepiej czego i jak powinniście uczyć nasze dzieci i co zrobiliście cokolwiek z tym? NIE, więc teraz siedzieć cicho i przyjąć, to co wam nakazano, jak pokorne pieski które boją się swego Pana.

  • ~Sabina Ma-ek 2016-09-09
    14:01:07

    9 5

    Oczywiście, że reforma jest potrzebna. Teraz dzieci się niby uczą, ale nie ma kontynuacji. Gimnazjum to zaczynanie od początku wszystkiego, nawet relacji z grupą koleżeńską i nowymi nauczycielami, gdy właśnie młoda osoba jest w trudnym wieku dojrzewania przysparza się jej dodatkowych stresów. Niewiele się uczy w podstawówce, bo wychodzi się z założenia, iż nadrobi i nauczy się w gimnazjum. W gimnazjum wychodzi się z założenia, że przez trzy lata niewiele się można nauczyć, więc nadrobi i nauczy się w szkole średniej. A prawda jest taka, że wieloletnich wielkich zaległości na etapie szkoły średniej już się nie nadrobi. I tak spada poziom nauczania. Zachodnie wzorce nie powinny być ślepo powielane, wszędzie testy i potem człowiek nie potrafi napisać składnie nawet wypracowania, czy jako dorosły podania do urzędu - może o to chodzi???

  • ~ 2016-09-09
    18:36:11

    8 5

    Na pewno skrzywdzeni zostaną obecni szóstoklasiści (czyli rocznik 2004 oraz 2005, które poszły jako 6-latki). Po pierwsze dlatego, że obejmie ich reforma pisana na kolanie, naprędce stworzone programy, byle jakie podręczniki, będą ich uczyć nauczyciele, którzy sami długo jeszcze nie będą znali programu (a całkiem możliwe, że nie będą nawet znali swojego miejsca pracy od 1 września 2017). Akurat z tymi dzieciakami mam kontakt na co dzień i praktycznie średnio na 25 osobową klasę ponad 20 uczniów jest załamanych faktem pozostania w podstawówce jeszcze 3 lata, choć myśleli, że są już na wylocie. W podstawówce często nielubianej. Po drugie dlatego, że będą musieli pokonać dwukrotnie większą konkurencję aby się dostać do dobrego liceum, bo przyjdą dwa roczniki. Jesli konkurencji nie pokonają, zostaną im gorsze szkoły, do których by nie trafili, gdyby PiS nie realizował swoich chorych ambicji ich kosztem. W niektórych przypadkach przekreśli to całe ich życie. No ale kogo to obchodzi. Tak że te dzieci ucierpią najbardziej. Bo że będzie chaos organizacyjny, to wiadomo.

  • ~ 2016-09-09
    18:38:12

    6 5

    I owszem: reforma jest potrzebna. Szczególnie na poziomie liceum, gdzie rozszerzenie z danego przedmiotu trzeba zrealizowac w dwa lata, to jest naprawdę dziki pęd, nie ma czasu na utrwalenie wiadomości, a matura rozszerzona bywa bardzo trudna. Ale do tego wystarczyłaby rozsądna reforma programów nauczania, a nie od razu burzyć cały system. Ale trzeba pokazać, kto tu rządzi, prawda? Nieważne, że ktoś na tym ucierpi

  • ~ 2016-09-09
    18:40:52

    4 7

    wojtussr - nie, rodzice nie dlatego milczą, że im się to podoba, jesteś w zdecydowanej mniejszości - a mam przegląd wielu szkół z racji zawodowych. Rodzice milcza, bo wiedzą, że z obecnym rządem nic się nie da wskórać. Dyktatury nie wzruszy ani płacz, ani krzyk.

  • ~rybnik52 2016-09-11
    22:55:44

    6 3

    Wysłanie 6-latków do pierwszej klasy było wyborem rodziców do 2014 roku włącznie. To rodzice tych dzieci o tym zdecydowali przy agresywnej kampanii ówczesnego rządu PO i braku zapewnienia miejsc w zerówkach. W 2015 roku był obowiazek posłania 6-latka do pierwszej klasy. Tylko nieliczni rodzice potrafili się temu przeciwstawić czasami konsultując się z poradnią psychologiczno- pedagogiczną. Dopiero od 2016 roku wybór należy do rodziców. Przedwczesne pójście do szkoły może uczniowi zniszczyć życie a nie to kto rządzi.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy jesteś za autonomią dla Śląska?




Oddanych głosów: 1700