zamknij

Wiadomości

Człowiek z pasją: The Voice Kids to była najcudowniejsza przygoda w moim życiu

2018-02-18, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Pamiętacie, jak pisaliśmy na naszym portalu o Michalinie Porszke – uczennicy Gimnazjum Dwujęzycznego nr 17 Zespołu Szkół nr 1 im. Powstańców Śląskich w Rybniku? Młoda rybniczanka zaprezentowała swój talent w popularnym programie The Voice Kids. Jak narodziła się u niej pasja do śpiewania? Jak zapamiętała udział w tym programie? Jakie emocje towarzyszyły rodzicom podczas występu w The Voice Kids?

Reklama

Przypomnijmy, Michalina Porszke z Rybnika wystąpiła pod koniec stycznia w przesłuchaniach w ciemno w The Voice Kids. Zaśpiewała „I Have Nothing” z repertuaru Whitney Houston. Śpiew Michaliny Porszke bardzo szybko przypadł do gustu trenerom The Voice Kids. Jako pierwszy już po kilku sekundach obrócił się Dawid Kwiatkowski, a chwilę po nim Tomson i Baron. Pod koniec wykonania dołączyła do nich Edyta Górniak. Wszyscy chwalili młodą rybniczankę. >>Michasia z Rybnika dała czadu w The Voice Kids<<

Na początku lutego w bitwie Michasia wraz z Julią Wasielewską i Karoliną Fryt wykonały utwór „Can't feel my face” amerykańskiego wokalisty znanego jako The Weekend. Co prawda Michalina wygrała bitwę i przeszła do sing off, ale nie dostała się już do finału >>Było naprawdę blisko! Michasia Porszke z Rybnika w bitwie The Voice Kids. Jak wypadła?<<

Dzisiejszą bohaterką artykułu z cyklu „Człowiek z pasją” jest właśnie Michalina Porszke. Zobaczcie, co powiedziała nam nastolatka i jej mama Agnieszka.

Redakcja: Pytanie do Michasi. Jak narodziła się u Ciebie pasja do śpiewania? Skąd właśnie takie zainteresowanie?

Wydaje mi się, że od samego początku byłam oswajana z muzyką, był to element mojego wychowania tak jak mówienie, chodzenie czy np. malowanie. Moi rodzice są muzykami, mama jest nauczycielką śpiewu w ,,Przygodzie”, ale kiedyś pracowała w TVP śpiewając w ,,Jaka to Melodia - to ona jest moim autorytetem i nauczycielem od zawsze. Tata natomiast uczy harmonii w PSM w Rybniku i Jastrzębiu-Zdroju – potrafi tworzyć przepiękne aranżacje i kompozycje, które moim zdaniem zasługują na dużo więcej niż proste zapisanie ich na komputerze.

W mojej rodzinie jest kilku muzyków, ale wydaje mi się, że chyba każdy mój krewny ma do tego predyspozycje. Przyznam, że osobiście nie wybrałam tej pasji, co nie znaczy, że jest na siłę narzucana. Mogłam i nadal mogę, wybrać to, co najbardziej mi sprawia radość i iść w tym kierunku. Śpiewając czułam się jednak najlepiej, byłam najbardziej pewna tego, że potrafię dużo. Wiedziałam, że w tym jestem po prostu najlepsza i że do tego jestem stworzona.

Kiedy zorientowaliście się Państwo, że pasja córki to coś więcej?

Agnieszka Janas: W zasadzie, kiedy była w wieku przedszkolnym przejawiała wybitne uzdolnienia muzyczne, czyściutko śpiewała, szybko zapamiętywała melodię, zawsze znane jej piosenki śpiewała w oryginalnych tonacjach. Można powiedzieć, że to cechy tzw. słuchu absolutnego. Uczęszcza do Szkoły Muzycznej II stopnia na skrzypce, od dziecka tańczyła i śpiewała w zespołach w rybnickiej Przygodzie i tę pasję mogła rozwijać (najpierw w grupie Owieczki, Stokroty i Kolorowe Nutki, a od 2 lat w zespole Remedium). Od początku była oswojona ze sceną.

Michalina, pochwal się jakie sukcesy masz już na koncie?

Pomijając małe rejonowe konkursy (np.: Wojewódzki Konkurs Piosenki Obcojęzycznej w Knurowie, wojewódzki Konkurs Piosenki Śląskiej ,,Karolinka'') można wymienić 1 miejsce na Festiwalu Piosenki Dziecięcej w Rybniku, a z bardziej pamiętnych 3 miejsce za nowo skomponowaną piosenkę, której byłam współautorką na Ogólnopolskim Festiwalu ,,Nowa piosenka w starym Krakowie, ale też nagrodę główną z zespołem ,,Kujon Bandna ogólnopolskim Festiwalu Jazzowym "School and Jazz Festival w Lubaczowie (poznałam wielkich muzyków takich jak Bernard Maseli i Krzysztof Ścierański, którzy zasiedli w jury).

Jak na razie największym moim osiągnięciem jest oczywiście znalezienie się w pierwszej osiemnastce uczestników pierwszej historycznej edycji polskiej ,,The Voice Kids, ale to nie koniec. Planuję poszerzać swoje horyzonty, wyjeżdżać dalej, próbować więcej. Teraz już czuję się pewniejsza.



Czy chodzisz na lekcje śpiewu? Dokształcasz się w tym kierunku?

Śpiewam w zespołach wokalnych Remedium i Tokers oraz w chórze Bel canto w mojej szkole (Gimnazjum w Powstańcach), ale po wszelkie rady zwracam się zawsze do mamy. To ona jest moją nauczycielką śpiewu. Czasami mam pojedyncze lekcje emisyjne ze specjalistami emisji śpiewu np. z Katowic, na które niestety w regularnym zakresie brakuje mi czasu. Może kiedyś się to zmieni.

Niedawno mieliśmy okazję oglądać się w programie The Voice Kids. To była Twoja decyzja, by wystąpić w telewizji? Jakie są Twoje przeżycia? Czy zaprzyjaźniłaś się z innymi uczestnikami programu? Jacy poza kamerą byli sami trenerzy?

Od kilku dobrych lat fascynowałam się poziomem wokalnym moich rówieśników z Niemiec, Holandii czy innych zakątków świata. Już w piątej klasie podstawówki szukałam jakichkolwiek najmniejszych informacji i plotek o tym, czy mogą wprowadzić ten program do Polski. Ostatecznie o castingu dowiedziałam się od mojej przyjaciółki, która oznaczyła mnie pod postem na Facebooku reklamującym casting.

Na początku wewnętrznie się śmiałam z tego pomysłu, potem jednak poważniej pomyślałam nad decyzją. Ostatecznie najtrudniejszą rzeczą było przekonanie rodziców i po pewnym czasie (pełnych rozsądnych i długich przemyśleń) postanowiliśmy spróbować i tu popchnęliśmy klocek domina. Wszystko działo się szybko i intensywnie, przechodziłam przez etapy wstępne, poprzez niezapomniane przesłuchania w ciemno, bitwy – moim zdaniem najtrudniejszy etap - aż znalazłam się na etapie Sing-off (najlepszych 18 uczestników programu).

Nadal nie mogę uwierzyć, że poznałam to tak blisko, byłam częścią ogromnej produkcji, czegoś, co jest ujawniane tylko w nielicznym skraweczku na szklanym ekranie. Były śmiech i łzy, siła i bezradność, ale to wszystko sprawiło, że była to najcudowniejsza przygoda w moim życiu. Najbardziej cenię sobie poznanych ludzi, nie tylko trenerów, ale też całą produkcję i oczywiście uczestników. Nawiązałam pełno nowych znajomości i przyjaźni. Kontaktujemy się niemal codziennie na social mediach, głównie jest to grupa, na której znajduje się każdy z uczestników.

Mam cudowny kontakt nie tylko z moją drużyną, ale też z innymi uczestnikami. Bardzo ich kocham. Jeśli chodzi o trenerów to cieszę się, że mogłam ich poznać, śpiewałam z Edytą Górniak na scenie i chłopakami na próbach. Wszyscy są wspaniali. Każde słowo, wzruszenie, to skarb, którego nikt mi nie ukradnie.



Była Pani z Michasią podczas występów w telewizji. Emocje pewnie sięgały zenitu?

Agnieszka Janas: Największym stresem był pierwszy etap, czyli tzw fotele. To, że byliśmy świadkami stresu rodziców dziecka występującego przed Michasią jeszcze bardziej nasz stres potęgowało. Chcieliśmy po prostu, żeby dobrze zaśpiewała, żeby nagranie, które zostanie po tym występie w internecie było super. I myślę, że się udało i teraz każdy człowiek, obojętnie gdzie mieszka na kuli ziemskiej, może posłuchać fajnej wersji „I have nothing” w wykonaniu Michaliny. A to, że wszystkie fotele się odwróciły było dla niej największą nagrodą.

Michalino, wiążesz swoją przyszłość ze śpiewaniem? Jakie masz plany na przyszłość?

Nadal jestem nastolatką i nie lubię myśleć poważnie o przyszłości, mam jeszcze czas. Myślę, że moja przyszłość będzie miała dużo wspólnego ze śpiewaniem czy muzyką, ale wszystko może się zmienić. Może będę lekarzem albo aktorem, albo jeszcze kimś innym? Tego jeszcze nie wiem. Wiem za to, że muzyka już na zawsze, mimo wszystko, zostanie w moim sercu i zawsze będzie dodawała mi sił, a przygoda z ,,the voice da siłę do tego, że można osiągnąć wszystko!

Dziękuję za rozmowę.

Oceń publikację: + 1 + 55 - 1 - 20

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (2):
  • ~780323 2018-02-18 20:22:39

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    9 12
  • ~kierowca bombowca 2018-02-18 21:59:55

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    7 7

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy to dobrze, że konferencja "Tęczowa zaraza - antychrześcijańska rewolucja w Polsce” nie odbyła się?




Oddanych głosów: 2662