zamknij

Wiadomości

Człowiek z pasją: bieganie uzależnia

2017-06-17, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Paweł Kaszyca na co dzień jest dyrektorem Zespołu Szkół nr 3 w Rybniku. Nie przeszkadza mu to jednak w realizowaniu drugiej pasji jaką jest bieganie. Utytułowany rybniczanin wystartował już w dziesiątkach półmaratonów, maratonów oraz ultramaratonów. Niedawno wygrał bieg rozgrywany na egzotyczny Wyspach Karaibskich. Poznajcie historię pasji pana Pawła.

Jak przyznaje Paweł Kaszyca, okoliczności „zarażenia” się pasją do biegania są ciekawe. - Od najmłodszych lat grałem w piłkę. Był Energetyk, potem gra w okręgówkach, a nawet debiut w IV lidze. W pewnym momencie doszedłem do wniosku, że gry zespołowe w niższych klasach to „orka na ugorze”. Zawodnicy różnie bowiem podchodzą do tego sportu. Przestała mi się podobać ta dyscyplina, rzuciłem piłkę – wspomina dyrektor Zespołu Szkół nr 3 w Rybniku.

Reklama

Wraz z ograniczeniem wysiłku spadło też zapotrzebowanie na energię. - Człowiek pochłaniał jednak cały czas większe ilości jedzenia. Zaczął mi rosnąć brzuch, a w pewnym momencie okazało się, że ważę prawie 90 kg. Będąc nauczycielem wychowania fizycznego uznałem, że trochę jest to nie na miejscu. Zacząłem więc truchtać, biec 5 kilometrów 2-3 razy w tygodniu. Wciągnęło mnie do tego stopnia, że w sierpniu 2012 roku podjąłem decyzję, by przebiec maraton – mówi Paweł Kaszyca.

Pierwsze 42 kilometry bohater naszego artykułu przebiegł podczas Maratonu Energetyków w Grabowni. - Przygotowywałem się do tego 4 miesiące. Pamiętam do dziś swój czas – 3 godziny i 33 minuty. Patrząc na aktualne dokonania, poprawiłem się o godzinę, ale wtedy to był dla mnie bardzo dobry wynik. Wraz z kolejnymi kilometrami przyszły sukcesy, a bieganie zaczęło uzależniać – śmieje się nasz rozmówca.

Efekty tej pasji najlepiej było widać w gabinecie dyrektora, gdzie na kilku wieszakach wisiała niezliczona przez nas ilość medali. - Przyznam szczerze, że nie wiem ile dokładnie ich tutaj teraz jest. Wziąłem udział w ponad 50 półmaratonach, tylu samo maratonach i 30-40 ultramaratonach. Najdłuższy odcinek jaki pokonałem podczas biegu wynosi 105 kilometrów. W tym roku szykuje się jeszcze dłuższa trasa – 170 km w Szwajcarii – dodaje.

Paweł Kaszyca biegł w imprezach organizowanych w Polsce, Niemczech, Czechach czy we Włoszech. Wystartował nawet w maratonie na Wyspach Karaibskich, gdzie zdobył pierwsze miejsce. Więcej na ten temat przeczytacie w artykule >>Paweł Kaszyca wygrał maraton na Wyspach Karaibskich. „Czasami warto marzyć”<<

Paweł Kaszyca po maratonie na Wyspach Karaibskich

Czy da się pogodzić zawód nauczyciela i funkcję dyrektora szkoły z pasją biegania? Jak podkreśla nasz rozmówca – to kwestia ułożenia sobie dnia. – Jestem przyzwyczajony, że przyjeżdżam do szkoły około 5.00 – 5.30. Przebieram się w szkolę i robię pętlę wokół Zalewu Rybnickiego (23 kilometry), kąpię się, przebieram i o 7.30 jestem gotów do pracy – mówi.

Bieganie tylko poprawia kondycję fizyczną człowieka i wpływa pozytywnie na funkcjonowanie organizmu. W tym czasie biegacz „odpływa” myślami ku problemom, które trzeba rozwiązać lub poszufladkować sprawy. – Mam wtedy czas nad czym myśleć. To bardzo fajny sposób na odstresowanie – dodaje Paweł Kaszyca.

Dyrektorowi ZS nr 3 udało się „zarazić” bieganiem paru nauczycieli. – Każdy biega w swoim tempie, każdy ma inny cel, ale nikt nie chce do mnie dołączyć – śmieje się maratończyk. – Choć zdarza mi się biec z panem Adamem Gomolą, nauczycielem wychowania fizycznego – dodaje.

A czy Wy „zaraziliście” się pasją biegania? Ile kilometrów jesteście w stanie przebiec?

Oceń publikację: + 1 + 96 - 1 - 15

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (3):
  • ~jurempus 2017-06-17 12:10:26

    Ludzie są różni tak jak ich upodobania jeden cały dzień na kompie nie myśli o innych planach...drugi smiga nowy mercem trzeci wybiera kluby imprezy i dziewczyny zależy jak kto lubi...ja wole motor bo to pasja nie nieśmiertelna :)

    18 5
  • ~Jakub Skupień 2017-06-17 13:42:12

    "Zacząłem więc truchtać, biec 5 kilometrów dziennie, 2-3 razy w tygodniu." :D fuck logic :D

    7 23
  • ~Czesław Pelc 2017-06-17 22:00:55

    Życia bez biegania już nie pamiętam, chociaż już nie te wyniki o rekordach mogę zapomnieć ,treningi często męczą ale są chwile że adrenalina bierze górę nad nami, dla tych chwil warto biegać. Panie Pawle dużo zdrowia w tej pasji.

    17 2

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy to dobrze, że PGG zakończyło sprzedaż mułu i flotu?





Oddanych głosów: 857