zamknij

Wiadomości

Chcecie kupować u lokalnych handlowców? Szukajcie specjalnych naklejek. Jak wyglądają?

2014-06-20, Autor: Bartłomiej Furmanowicz
Akcja „642 firma z Rybnika” nabiera rumieńców. Rybnik zaczyna walczyć o lokalny biznes i pomoc dla rodzimych przedsiębiorców. W jaki sposób? Organizatorzy przedsięwzięcia chcą rozdawać firmom charakterystyczne naklejki, które będą informowały klientów, że dany przedsiębiorca płaci podatki w naszym mieście. Dlaczego jest to takie ważne? Kto może otrzymać naklejkę? Jakie jeszcze działania wchodzą w skład akcji „642”.

Reklama

„642” wraca do gry

Ciąg cyfr „642” stanowi trzy początkowe numery NIP firmy płacącej podatki w naszym mieście. Niestety, takich przedsiębiorstw jest u nas coraz mniej w przeciwieństwie do wielkich sieci, które wypierają powoli choć skutecznie lokalny rynek. Mało tego – płacą podatki w takich miastach jak: Warszawa, Kraków czy Wrocław. Kto na tym traci? My wszyscy – zarówno budżet miasta i sami rybniczanie.

Lech Gęborski – zegarmistrz i złotnik z Rybnika zainicjował zatem akcję „642 firma z Rybnika”, do której przyłączył się Piotr Masłowski - przedstawiciel Forum Obywateli Rybnika oraz Wojciech Pfeifer – starszy Cechu Małej oraz Średniej Przedsiębiorczości. Do pierwszego spotkania stron doszło w październiku ubiegłego roku, kolejne miało miejsce w ubiegły wtorek. – Powracamy do promowania akcji „642” zachęcającej do robienia zakupów w firmach, które płacą podatki w Rybniku. Inne państwa – prywatne firmy, samorządy i ludzie - zawracają uwagę na to, skąd pochodzą produkty. U nas tego ciągle brakuje, jest to w powijakach – rozpoczął spotkanie Piotr Masłowski.Zdaniem Lecha Gęborskiego rewolucja, która zmieniła układ polityczny wiele lat temu spowodowała liberalizację rynku i wejście do naszego kraju dużych sieci ze wszystkimi ich zaletami oraz wadami, czyli agresywną polityką mówiącą: „u nas jest najlepiej, najtaniej, najpiękniej, przyjdźcie do nas”. - Oczywiście to oddziałuje na społeczeństwo, ludzie przemykają obok firm do których kiedyś chodzili – przestają je zauważyć, ponieważ żyją w przeświadczeniu, że jest tam bardziej komfortowo co nie jest w wielu przypadkach prawdą – wyjaśnił zegarmistrz z Rybnika.

Lokalni przedsiębiorcy chcą pokazać, że ich produkty nie są wcale droższe przy okazji oferując profesjonalną obsługę. - W naszym mieście wielu ludzi zajmujących się biznesem podejmowało już inicjatywy, m.in. akcję przedłużenia godzin działania sklepów. Będziemy ciężko pracować, by te przedsięwzięcie było skuteczne, to znaczy pokazywać symbol „642” i mówić, że tutaj są handlowcy – żyją koło nas – dodał Lech Gęborski.

Pomysł 1: noc rybnickich zakupów

Akcja ma zatem za zadanie przekonać rybnickie społeczeństwo do kupowania u lokalnych przedsiębiorców, dać im większą stabilizację finansową. - Ja np. nigdy nie wiem, czy zrobię duży obrót, czy ktoś w ogóle do mnie przyjdzie. Nie mam możliwości by cokolwiek zaplanować. Niekiedy człowiek się cieszy jak uda się nazbierać na ZUS, ale przecież nie na tym ma polegać handel. Powinniśmy się spotkać i robić promocje cenowe, noce zakupów. Trzeba się przede wszystkim wspierać – przekonywał Lech Gęborski.

Do dyskusji włączył się Piotr Masłowski. – Prawdę mówiąc noc zakupów wydaje nam się sensowniejsza niż wydłużanie godzin handlowych, bo w praktyce wygląda to tak, że jeden sklep otwarty jest dłużej, a trzy inne nie i ludzi takie rozwiązanie nie przyciąga – powiedział dodając przy okazji, że noc rybnickich zakupów można byłoby zorganizować przy współpracy z magistratem, podczas np. Dni Rybnika albo dużych koncertów takich jak zbliżający się występ 30 Seconds to Mars. Gra jest warta świeczki.

Piotr Masłowski przypomniał ponadto, że ponad 100 mln przychodów budżetu miasta pochodzi z podatków od osób fizycznych, a więc również lokalnych przedsiębiorstw. - Powinniśmy dbać o to, by przychody tych naszych firm byłyby jak najwyższe, bo to nam się opłaca. Pieniądz się obraca, wraca do Rybnika i idzie na inwestycje. Dbanie o wielki biznes okazuje się ułudą. Wyprowadzenie elektrowni do Krakowa spowodowało, że przychody z podatku CIT - 11 mln złotych z roku na roku spadły do niespełna 3 mln. Wielkie sieci płacą podatki w centralach – Warszawa, Kraków, Wrocław. Sami podcinamy swoją gałąź, czyli finansowanie miasta – wyjaśnił.

Pomysł 2: naklejki na witrynach sklepowych

Prowadzisz działalność i odprowadzasz tutaj podatki? Możesz ubiegać się o specjalną naklejkę akcji „642”, którą można nakleić na witrynie swojego sklepu. W ten sposób klienci będą wiedzieli, że wchodzą do lokalu rodzimego przedsiębiorcy. Pomysł ma przede wszystkim pobudzić w nas lokalny patriotyzm oraz samoświadomość konsumencką. – Naklejki będzie można odebrać u Lecha Gęborskiego, w jego zakładzie zegarmistrzowskim na ul. 3-Maja – wyjaśnił Witek Kazimierczak z Rybnickiej Spółdzielni Socjalnej „4+1”, która również przyłączyła się do akcji.

Naklejka posiada symbol – „642” oraz napis „Płacę podatki w Rybniku”, a także „Kupuj od swoich”. Wystarczy, że przybijemy u właściciela powyższego lokalu pieczątkę i poczekamy kilka dni na weryfikację. W zamian za to otrzymamy naklejkę, którą możemy przykleić np. do szyby witryny oraz paragon wystawiony przez RSS „4+1”. Koszt naklejki wynosi jedynie 2,5 zł. Prawo do otrzymania takiej rzeczy będą miały tylko te przedsiębiorstwa, które płacą podatki w naszym mieście.

Rybnik wyprzedany?

Piotr Masłowski zwrócił w ubiegły wtorek uwagę na jeszcze jeden problem. – W centrum prawie cały zasób należący do miasta został sprzedany, a jak nie – to jest wystawiany na sprzedaż. Są takie punkty handlowe, które działają np. od 20 lat, ludzie pracują tam od pokoleń. I nagle dostają wypowiedzenie umowy wynajmu lokalu, a np. kamienica zostaje wystawiona na sprzedaż. Efekt jest taki, że rybnickie firmy które stać na wynajem, nie są w stanie wygrać przetargu. Dla miasta jest to jednorazowy przychód, ale pozbywa się wpływu na to, co się tam dzieje – powiedział.

Porównał przy okazji sytuację jaka miała miejsce jeszcze 4-5 lat temu w ciągu ul. Sobieskiego i Powstańców Śląskich. Do miasta należało wtedy kilkanaście kamienic, dzisiaj 4 – reszta została sprzedana. - Taka polityka jest straceńcza. Sprzedawanie lokali to szkodzenie samemu sobie. Fajnie, że teraz budżet jest wysoki, ale co w następnych pokoleniach? – zapytał retorycznie Piotr Masłowski.

Przedstawiciele akcji „642 firma z Rybnika” uważają ponadto, że ulgi dla firm w naszym mieście powinny być przyznawane według odwrotnych zasad do tych, jakie aktualnie obowiązują. - Ulgi w Rybniku przyznawane są tym firmom, które zainwestują 30 mln złotych. Uważamy, że powinno być na odwrót. Duże przedsiębiorstwa bez tych ulg poradziłyby sobie. Lepiej wspierać tych, co płacą podatki w Rybniku. Czym mniejsza firma, tym większa szansa na ulgi – argumentował przedstawiciel Forum Obywateli Rybnika.

Zrodziła się również idea, w której uczestniczyliby młodzi rybniczanie. Inicjatorzy „642” chcieliby „uderzyć” do nauczycieli przedsiębiorczości w rybnickich szkołach. Dzięki ich pomocy uczniowie dowiedzieliby się, jakie korzyści przynosi kupowanie towarów u lokalnych handlowców.

Co myślicie o wyżej przedstawionych pomysłach? Piszcie w komentarzach.
Oceń publikację: + 1 + 18 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (23):
  • ~truman20 2014-06-20 07:50:27

    Gdyby nasze kochane władze nie zabiły handlu w Rybniku, to nie potrzeba by było żadnych dziwnych i bezsensownych akcji. Handel kwitłby w najlepsze, w centrum byłoby mnóstwo eleganckich sklepów a nie jakieś denne molochy, które tylko psują krajobraz centrum miasta i NIC dobrego miastu nie przynoszą. Na każdym rogu zagraniczny dyskont, market, hipermarket, ciekawe który z nich weźmie udział w powyższej akcji?

    12 0
  • ~superelektro 2014-06-20 08:05:31

    Moim skromnym zdaniem kolejne młócenie słomy z którego nie będzie ani ziarenka więcej. Jestem przedsiębiorcą ale też i klientem. Nie napiszę gdzie mam fakt że firma płaci podatki w Rybniku czy w Warszawie. Liczy się jakość towaru, cena i jakość obsługi. Jeżeli w sklepie zostanę potraktowany per noga to pewne jest że drugi raz tam nie pójdę. Klient zadowolony powie drugiemu a nie zadowolony powie wszystkim.Tak było, jest i będzie i żadne akcje ani naklejki tego nie zmienią. Następna sprawa. Ktoś prowadzi działalność w Rybniku a mieszka np. w Katowicach. Tam płaci dochodowy a w Rybniku VAT w związku z czym jego NIP zaczyna się od 640 a nie od 642. Jest przedsiębiorcą rybnickim czy katowickim ? Podobnych pytań można by zadać więcej, tylko czy to cokolwiek zmieni w sytuacji w której znaleźli się handlowcy po wybudowaniu Plazy i Focusa ? Ruch pieszych został skanalizowany pomiedzy tymi centrami handlowymi i choć byśmy na głowach stawali to tego nie zmienimy. Klient idzie tam gdzie jest mu wygodniej. Zimą ciepło, latem chłodno, wszystko w jednym miejscu. Jestem sceptykiem, żeby nie napisać pesymistą, ale pożyjemy, zobaczymy.

    20 0
  • ~Marcin74 2014-06-20 08:36:28

    Wielkie sieci zamawiają dokładnie w tych samych miejscach co mali sprzedawcy. Zamawiają jednak taniej bo kupują więcej. Piszę o handlu, nie usługach: Nie ma żadnej przewagi, ŻADNEJ! Po stronie małego sprzedawcy w stosunku do dużego. Duży ma taniej, więcej, dłużej w lepszym miejscu, wygodniej. I między bajki można włożyć „indywidualne podejście” u małych sprzedawców bo jeśli już się zdarza to powoduje jedynie 20 minutową rozmowę pani właścicielki ze stałą klientką o dupie Maryni. Do póki mały sprzedawca nie zacznie walczyć precyzyjnie spersonalizowaną ofertą skierowaną dla swoich stałych klientów z masowym chłamem to przegra. Ludzie kupią chłam bo taniej, szybciej, wygodniej , nie mając alternatywy. Żadne nalepki tego nie zmienią.

    11 0
  • ~ala87r 2014-06-20 08:43:37

    Wiadomo, że łatwiej jest pójść zrobić zakupy w plazie czy focusie. Wszystko na miejscu, można liczyć na promocje, no i godziny otwarcia działają tu korzyść. Z drugiej strony jakość np. ubrań zakupionych w wyżej wymienionych centrach pozostawia bardzo wiele do życzenia. Życzę powodzenia mniejszym handlowcom:) P.S. bardzo fajne logo akcji.

    5 0
  • ~roger 2014-06-20 08:45:25

    A ja popieram tą i mam nadzieję, że i przyszłe takie akcje. Sam pracuję w handlu już ponad 20 lat i wiem jak na przestrzeni czasu się to wszystko zmieniało. Oczywiście z szkodą dla kupców i handlowców. Hipermarkety i dyskonty zabiły nasz mały drobny handel. Nie do końca się zgodzę z Marcinem 74 co do zamawiania w tym samym miejscu. Nie dotyczy to wszystkiego. Głównie spożywka jest zamawiana głównie u producenta, a ten mając narzuconą cenę za jaką moloch kupuje wiadomo jak podejdzie do sprawy :). Jakość bardzo wielu produktów daje wiele do życzenia w stosunku do produktu z małego sklepu. mam kontakt z przedstawicielami różnych branż i wiem z naszych opowieści, że ten sam produkt nie musi być dla Kowalskiego który kupuje go w hurtowni taki sam jak np. dla dyskontu. Wracając do akcji ja popieram by wspierać nasz rodzimy lokalny handel. Oby kapitał nas zalał a z nim marna jakość wyrobów jakie mamy do nabycia niby "na promocji" w marketach.

    2 0
  • ~Marcin74 2014-06-20 09:00:20

    Nie neguję akcji – 642 firma z Rybnika - Czepiam się kompletnie nieprzemyślanej strategii komunikacji. Jeśli lokalni handlowcy uważają, że mają do zaoferowania Klientom coś bardziej wartościowego niż sieci to niech to powiedzą, pokażą, wyjdą z tym do ludzi (nie wystarczy raz czy dwa raz w roku. Trzeb to robić cały czas tak jak robią to sieci) a klienci to zweryfikują. Jeśli natomiast lokalni handlowcy będą skomleć, że „sieci ich zabijają” i „kupujcie u mnie – wprawdzie mam ten sam chłam ale jestem fajny bo jestem z Rybnika + jak u mnie nie kupisz to nie będzie mnie stać na rate za dom” - to się mocno zdziwią.

    10 0
  • ~Abisall 2014-06-20 10:30:39

    Idea fajna ale na złej strunie grana. Ja chętnie kupowałbym u naszych lokalnych przedsiębiorców tylko zbyt często nie oferują oni niczego co przemawiało by za zakupami u nich. Dwa przykłady z ostatniego czasu - jako że jestem brylokiem szukałem oprawek nowych , jasno określony producent i fason żaden z lokalnych salonów nie tylko że nie miał ale nawet nie zaoferował się sprowadzić mimo tego ze nie zależało mi na czasie, dopiero sieciówka z centrum handlowego z nie miała problemu z realizacją mojej zachcianki. Przykład drugi - potzrebowałem porządnego markowego wtyku jack 3.5mm stereo najlepiej kątowego - w Rybniku za chiny średnioludowe takiego nie udało się znaleźć u superelektro także zaoferowano mi badziewie które od samego patrzenia się rozlatywało, na dodatek tak "estetyczne" że już ładniej wyglądałoby oblepić kabel czarnym "szkotem" - trzeba było kupić przez internet... A że da się wygrać z dyskontami przy odpowiednim podejściu może świadczyć to co jest przy Biedronce na Wodzisławskiej - dwie budy z pieczywem , dwa punkty z męsem i wędlinami, warzywniaki gdzie sam na własne uszy słyszałem jak właścicielka na pytanie klienta o młode ziemniaki wzięła za telefon i chwilę potem poinformowała że " polskie młode ziemniaki będą jutro bo właśnie je kopią"

    6 0
  • ~ 2014-06-20 13:37:21

    Pamiętam, gdy wybudowano pawilony usługowo-handlowe w ciągu od Pl.Wolności do skrzyżowania z ul. Chrobrego. Świetna lokalizacja. Różnie wtedy mówiono. Nie wiem, kto to budował (pewnie pomogą fachowcy od wszystkiego z tego portalu, np. Arteks). Chętnych ponoć było wielu, ale lokale dostali tylko ludzie z układami (być może sami to budowali). Potem w pobliżu wybudowali im FOCUS-a i bajka prysła. Nie jestem fanem FOCUS-a, ale niech ci rzemieślnicy z tego ciągu pawilonów uderzą się w piersi i powiedzą, że są czyści. Wątpię.

    5 0
  • ~fandango1972 2014-06-20 13:46:04

    Znacząca część handlu przeniosła się do internetu, w Rybniku jest kilka paczkomatów, poza tym kurier dziś dojedzie wszędzie. Nie należy winić galerii handlowych za to że są. Problemem jest brak nowych dużych firm gdzie ludzie byliby na normalnych umowach o pracę.

    5 0
  • ~Arteks 2014-06-20 14:12:27

    Największym problemem handlu wcale nie jest konkurencja czy rozwój marketów. Handel jest niszczony przez zawyżone ceny wynajmu! Lokali niby do wynajmu nie brakuje, a spytajcie się jakie są ceny ich wynajmu, a także dlaczego na niektórych żerują biura nieruchomości które podrażają czynsz przez swoje pośrednictwo. Przed wojną sklepy były prowadzone przez właścicieli kamienic, mieli niskie koszty działalności i dlatego upadłości zdarzały się niezwykle rzadko. @marcin74 - nie zawsze. Są sklepy np. z obuwiem poza galeriami i marketami które mają rewelacyjne buty (fakt że droższe) ale czasami ciekawsze niż to co oferują duże sieci. @superelektro - zgadza się, niektórzy handlowcy którzy mają swoje punkty w naszym mieście, siedzibę firmy mają np. w Wodzisławiu, Katowicach czy Rydułtowach tak jak ty. A więc niekoniecznie jest tak jak chciałoby CRIS bo nie każdy handlowiec w Rybniku ma zarejestrowaną firmę tutaj. Markety wcale nie muszą zabijać naszego handlu. Każdy z nas ma swoje ulubione sklepy, ulubione produkty, ulubione sprzedawczynie - i choćby dlatego mają przewagę nad handlem marketowym. Dużym plusem Rybnika są sklepy specjalistyczne w różnych branżach których jest sporo - one przyciągają do naszego miasta klientów z daleka i bliska. @fandango1972 - kupowanie przez internet wcale nie musi być przeszkodą w handlu bo można mieć sklep a zarazem sprzedawać swoje towary w Polskę czy świat! Sporo sklepów w Rybniku z tego dobrze żyje.

    0 3
  • ~spzoo 2014-06-20 14:39:26

    Arteks: 1. akcja nie ma nic wspólnego z CRISem 2. naklejki symbolizujące akcję będą wydawane tym co płacą w Rybniku, 642 to tylko symbol. Jak ci z Ochojca, tak ci co przenieśli firmę dostana naklejkę - o ile są w bazie CEIDG jako zarejestrowani w Rybniku

    7 0
  • ~Marcin74 2014-06-20 14:51:43

    Arteks – to nie tylko buty ale też mięso (choćby sklepik w Rudach z dziczyzną… o Procku czy Nowaku nie wspomnę) , bułki (za kołocz od Tkocza czy bułkę od Pierchały dam se rękę uciąć), warzywniaki (super zaopatrzony był ten na pl. Wolności schowany lekko przy wejściu do pasażu – niestety szlag go trafił)… Masz rację co do czynszów. Jeśli jesteś piekarzem i masz miesięcznie przychodu w granicach 50 k z czego ½ oddajesz na materiał, niewiele mniej na wypłaty + wynajem 4-5k m/c to zostaje ci tyle, że… zaczynasz robić przemysłowe pieczywo dla sieci (bo się bardziej opłaca). Są branże, które po prostu przestaną istnieć po za sieciami. Nic tego nie zmieni. Mimo wszystko uważam, że gdyby np.: taki Antończyk od "najlepszej żymły" poszedł za ciosem i postawił budkę ze swoim pieczywem w okolicach dyskontu to zarobił całkiem dobre pieniądze (dobrze, że parę osób usłyszało to nazwisko ale nikt nie pojedzie do Chwałowic po bułki). 90% lokalnych handlowców wie co i w jakiej jakości sprzedawać ale nie ma bladego pojęcia JAK. Sieci znowu wiedzą, że nie liczy się „co” sprzedają ale JAK sprzedają! „JAK” wygrywa… zawsze wgrywało. Lokalni, rybniccy handlowcy zostali pod tym względem na poziomie głębokich lat 90-tych.

    7 0
  • ~Arteks 2014-06-20 18:35:50

    @marcin74 - możesz nie wierzyć ale kupiłem nie tak dawno bułki w Chwałowicach u tego piekarza... Były faktycznie bardzo dobre ale generalnie pieczywo z prywatnych zakładów na Śląsku jest najlepsze w Polsce. O czym można się przekonać wyjeżdżając na urlop i w nad morze czy na Mazury i próbując "na siłę" zjadać tamtejszy chleb czy bułki. Oczywiście te przykłady które podajesz są bardzo dobre. Może temat nie do końca tego dotyczy ale ze wstydem zauważam, że nasi niektórzy handlowcy w centrum nie są za bardzo elastyczni w dzisiejszych czasach. Dobrze by było żeby raz na jakiś czas przejechali się do Krakowa, do Wiednia, do Ostrawy. Mogliby "zwędzić" niektóre fajne pomysły. W Krakowie w pewnej piekarni w centrum miasta spotkałem się z taką tabliczką: we wtorki studenci mają 20% rabatu na pieczywo, codziennie od 14.00 emeryci mają 10% rabatu na wyroby cukiernicze... itd itd Przydałyby się jakieś degustacje czy akcje w stylu - jednego dnia na kwartał - wszystkie sklepy w całym Rybniku oferują rabat dla każdego klienta albo kupujesz jedną rzecz, drugą dostajesz z jakimś rabatem. Szczerze mówiąc mało jest jakichś tego rodzaju atrakcji w naszych sklepach. A to jest powszechny magnes w wielu, nawet większych miastach. Niektóre sklepy dbają o wystawy i o to co na nich jest, a niektóre wystawy są nudne lub po prostu brzydkie albo w ogóle ich nie ma... W Plazie czy Focusie trzeba przyznać że towar jest świetnie podany, świetnie wyeksponowany, sklepy są świenie oświetlone.

    2 0
  • ~Marcin74 2014-06-20 22:09:12

    Pomijając nieco szowinistyczny tekst o tym, że śląscy piekarze są najlepsi po raz kolejny muszę się z Tobą zgodzić (nie jest dobrze :) ). Masz rację… czasami drobne gesty, innowacje przyciągają bardziej niż największa, najdroższa reklama. Np.: będąc „u Niemców” wszedłem do piekarni i… zjadłem dobra śniadanie!... Kupiłem ciepłe bułki a do tego dostałem dwie przekrojone i obłożne plasterkami szynki. Weź kup w Rybniku śniadanie.. nie ma takiej opcji po za McSzitem! Nie wierze żeby Rybniccy handlowcy nie bywali w świecie… im po prostu do głowy nie przychodzi, że takie proste i małe rzeczy działają cuda… a w tym momencie mają ogromną przewagę nad sieciami bo nie są skrępowani procedurami i regulaminami. Wolą stękać, narzekać i dziwią się, że "nie idzie". I powtórzę raz jeszcze.. .tu nie chodzi o jednorazowe akcje typu: mamy otwarte dłużej czy nalepka z ng 642... tu potrzeba długofalowej konsekwentnej strategii i działań nonstop... tak jak robią to sieci tylko zrobionej lokalnie, sprytnie z przewagą jaką daje znajomość lokalnego rynku i brak odgórnych procedur a co za tym idzie działań tańszych niż sieciowe i bardziej elastycznych niż sieciowe... Jeśli się prowadzi biznes siedząc na kawie w Delicjach, Plazie lub Focusie (jak to robią nasi "byznesmeni") to pozostaje tylko narzekanie.

    4 0
  • ~xxxx 2014-06-20 22:36:43

    biznesmeni siedzący w plazie,fokusie czy delicjach na kawie maja gdzies tego typu akcje co to ma być jakies 642 ? oni mają kamienice w scisłym centrum które wynajmują i trzepią na tym kase i na pewno nie martwią się o swój byt,bardziej arteks na twoim miejscu martwiłbym się o ciebie arkadiuszu z tym twoim smiesznym wydawnictwem, jak ty w ogóle jesteś w stanie się na tym utrzymać?

    2 0
  • ~ 2014-06-21 08:50:42

    Mam pytanie , czy mieszkając od urodzenia (ponad 30 lat) w Rybniku i mając początek nipu 969 mogę się ubiegać o t ą naklejkę ? Mam taki nip i tyle a podatki płacę w Rybniku ?

    2 0
  • ~superelektro 2014-06-21 13:54:03

    Jakieś jednorazowe akcje nie mają sensu. U nas sprawdza się karta rabatowa ( -20% ) która została wprowadzona od 2013 roku. Niektórzy już zaoszczędzili z nią trochę kasy. Abisall, jeżeli będzie więcej pytajacych o towary lepsze ( czytaj droższe ) to rynek zareaguje natychmiast, ale na razie jest jak jest i najczęściej kupowane są towary tanie. Przywołane przez Ciebie wtyki mamy na ogół w trzech różnych cenach co jednocześnie przekłada się na jakość. Wchodzi klient. Macie wtyki 3,5 mm stereo ? Mamy i pokazuję po 1zł po 2,5 i po 5 zł / 1 sztuka. Jak myslisz który kupuje ? Pytanie retoryczne. Oczywiście że za złotówkę. Jeżeli chciałeś porządny wtyk to przecież jest Rondo Music i za 10 czy 15 zł kupisz tam bardzo dobre złącza Nakamichi czy Neutrix, tylko wtedy prawdopodobnie uznał byś że za drogo bo w scalaku czy w elektro są nawet po 1 zł. Inny przypadek. Wchodzi klient i mówi : potrzebuję naprawdę dobry kabel antenowy. Pokazuję kabel poczwórnie ekranowany, naprawdę dobry, 120dB tłumienie zakłóceń, po 2 zł / 1m. I co ? A nie macie czegoś tańszego ? I kupuje taki który może się nadawać do powieszenia wypranych koszul ze względu na tłumienie, ale po 0,5 zł / 1 m, wszystko w tym temacie. Hitem są ostanio zegarki elektroniczne po 2,50 zł / 1 sztuka. Czasem stoi po nie kolejka. A widziałeś kolejkę po zegarki w cenie od 50 zł wzwyż ?

    4 0
  • ~superelektro 2014-06-21 14:05:53

    Ile sklepów w założeniach ekskluzywnych już padło ze względu na brak sprzedaży a te które sprzedają jak to określiłeś tanią tandetę jeszcze jakoś sobie radzą. To mówi samo za siebie jakich towarów rybniczanie szukają i Twój przypadek tego nie zmieni.


    Procentowo to wychodzi 95:4:1. Czyli na 100 sprzedanych elementów czasem sprzeda się sztukę czegoś lepszego albo i nie. Niektórzy mają pretensje że handlowcy oferują tandetę. To nie jest wina handlowców. To kupujacy nogami wybierają tandetne towary. Chyba że ktoś jest masochistą i zamówi np. 100 par butów po 500 czy 1000 zł / para nawet jeżeli dobrze wie że najlepiej sprzedają się takie po 50 zł. Handel polega na tym żeby sprzedać a nie na tym żeby mieć i cieszyć się że są. Rybnik to nie Warszawa ani Katowice. Jak dotychczas to wygląda tak że czasem są pytania o towary droższe ( lepsze ) tylko że nawet jeżeli takie towary są, to kupujacy odpowiada " dobrze wiedzieć " i kupuje najtańsze. Więc dla kogo trzymać zapas lepszych towarów ? To są przecież wycofane z obrotu i zamrożone pieniądze.

    1 0
  • ~Abisall 2014-06-21 14:41:21

    O dobrze wiedzieć że jednak kupię Neutrika w Rybniku i to za tak atrakcyjną cenę - ja zapłaciłem 27zł. A co do posiadania na stanie etc etc wystarczy powiedzieć że "jak pan chce to sprowadzę na jutro w cenie takiej i takiej"
    Imponuje mi podejście p.Janka z "Orbity" bo u niego nigdy nie usłyszałem "Nie ma" i koniec a zawsze jest że sprawdzimy i jak książka jest w ogóle dostępna na rynku to jest " Będzie na ..."

    5 0
  • ~Fiodore 2014-06-21 17:25:19

    Akcja w porządku, ale prośba do tych przedsiębiorców: zacznijcie dbać o jakość towarów. Naprawdę zamazana data ważności na jogurcie nie pomaga, tak samo jak zbywanie klienta w przypadku reklamacji.

    1 0
  • ~Arteks 2014-06-21 23:36:41

    @superelektro - Hołdys miał w Warszawie jeden z najlepszych sklepów muzycznych i... niestety w pewnym momencie musiał go zamknąć bo nawet w Warszawie nie był w stanie utrzymać się sprzedaży takiego asortymentu głównie przez stale wzrastające koszty wynajmu... Tak piszesz, że nie utrzymują się ekskluzywne sklepy, a mamy w Rybniku kilka najlepszych perfumerii w całym regionie i na razie żadna nie padła - a sprzedają rzeczy dość drogie na które nie każdego stać... Mamy wiele niezłych sklepów jubilerskich do których przyjeżdżają ludzie z całej okolicy. Natomiast niepokoi mnie trochę trend, że czasami niektóre eksluzywne sklepy jak np. ten na Gliwickiej z instrumentami muzycznymi wolą instalować się w zupełnie nowych obiektach poza centrum miasta... @marcin74 - do Mc na śniadanie - chyba spadłeś z księżyca... Przecież jest Czarna owca czy Halagarda - tam da się zjeść dobre śniadania na bazie świeżego pieczywa. Możliwe że takich miejsc jest więcej. @superelektro - tego zupełnie nie rozumiem co napisałeś. Dobry handlowiec musi mieć zakres produktów pod różnego klienta.

    0 3
  • ~superelektro 2014-06-22 11:25:16

    Już widzę te kolejki które ustawiają się po popularne złącza które normalnie można kupić za 2 - 3 zł a u mnie były by po np. 25. Ile mógł bym ich sprzedać w roku ? 1, może 2 sztuki. A co z resztą ? Leży i traci na wartości. Jak poleży rok, to zamiast zarobić na takim czymś 5 zł, zaczynamy do tego dokładać. Chyba że ktoś jest samobójcą i od razu narzuci marżę 100% tylko że wtedy tym bardziej tego nie sprzeda. No chyba że trafi na desperata dla którego będzie ważne co na tym jest napisane a nie jak jest funkcjonalne. Sprowadzam i sprowadzę każdy element jak by nie był egzotyczny. Przez te 3 lata odkąd jestem w Rybniku co najmniej kilkaset osób z Rybnika i okolic, ale nie tylko, już się o tym przekonało, tylko że wtedy kasuję należność z góry a potem niech sobie leży nawet 10 lat. To już nie moje zmartwienie. Ja zrobiłem co do mnie należało i mam za to zapłacone. Ale to są sporadyczne przypadki, natomiast na co dzień sprzedaje się to czego szuka masowy klient. Sprzedając 100 popularnych wtyczek po 1 zł zarabiam na nich 5 x tyle ile na jednej za 25. Ekonomia jest bezlitosna i nie da się jej oszukać. Każdy kto nie pamięta o podstawowej jej zasadzie " pamiętaj rozchodzie żyć z przychodem w zgodzie " raczej wcześniej niż później skończy jak Hołdys. Nie jest problemem zaopatrzyć sklep w towar z najwyższej półki, problemem jest ten towar sprzedać gdyż jak na razie znacznie lepiej handluje się towarami co by nie mówić tańszymi a więc gorszej jakości.

    4 0
  • ~superelektro 2014-06-22 11:28:53

    Więc jeszcze do czasu aż wzrośnie zamożność mieszkańców ekskluzywne sklepy raczej nie będą powstawały jak grzyby po deszczu. Nie bez przyczyny wspomniałem wcześniej o Warszawie. Czlowiek którego znam a którego nazwisko nic Wam nie powie, kilkanascie lat temu wpadł na pomysł że zacznie handlować wyposażeniem łazienek. Ale nie takim po kilkadziesiat czy kilkaset złotych. Ubzdurał sobie że będą to naprawdę ekskluzywne wykonania. Wynajął więc lokal w odpowiednim miejscu, zapożyczył się gdzie tylko się dało i sprowadził pierwszą łazienkę. O skali cen może dać pojęcie fakt że kredyt na budowę domu który w tym czasie otrzymałem wynosił 100 tys, a u niego wyposażenie łazienki kosztowało wtedy ponad 60 tys. Po 6 miesiącach był bliski samobójstwa. Zero sprzedaży a licznik z kosztami bije cały czas. I wtedy nastąpił przełom. Jak on to opisał, podjechał dostawczak, gość zapłacił gotówką należność i wybrał z katalogu kilka równie drogich elementów dodatkowego wyposażenia za które zapłacił z góry, załadował to co kupił i pojechał. Od tego momentu ruszyła sprzedaż. Nie reklamuje się, a mimo tego ludzie którzy chcą kupić coś naprawdę niepowtarzalnego znajdują go. Na wybrane z katalogu wyposażenie czeka się do 3 miesięcy, a jego średnia marża jak sam przyznał wynosi około 150%, minimum 100%. Transakcje ma 2 - 3 w miesiącu i to mu wystarcza. Ale to jest Warszawa i jej okolice z ponad 3 mln ludności a nie piętnastokrotnie mniejszy Rybnik.

    4 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Przepisy dotyczące aborcji w Polsce:





Oddanych głosów: 2548