zamknij

Wiadomości

Awantura o koty. Jest inwazyjnym gatunkiem obcym, czy nie?

2022-07-15, Autor: bf

To się porobiło. Instytut Ochrony Przyrody PAN wpisał kota domowego do bazy danych inwazyjnych gatunków obcych. Ta decyzja pociągnęła za sobą wiele publikacji medialnych. Głos zabrała Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, która ostrzegła przed fake newsami i zastrzegła, że kot nie jest gatunkiem inwazyjnym. Co na to PAN?

Reklama

W ostatnim czasie media zaczęły rozpisywać się o decyzji Polskiej Akademii Nauk. Instytut Ochrony Przyrody wpisał kota domowego do bazy „Gatunki Obce w Polsce” jako zwierzę inwazyjne. Powstał szereg publikacji różnej maści. Niektóre zawierały istotne błędy takie jak to, że trzeba będzie mieć pozwolenie na posiadanie kota.

GDOŚ: kot nie jest gatunkiem obcym

Głos zabrała w tej sprawie Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, która ostrzegła przed fake newsami. W komunikacie możemy też przeczytać, że „kot domowy nie występuje na liście krajowej, ani unijnej z wykazem inwazyjnych gatunków obcych (IGO), nie jest więc inwazyjnym gatunkiem obcym stwarzającym zagrożenie dla Polski lub Unii Europejskiej”.

Kot domowy nie jest objęty zakazami, jakie obowiązują w stosunku do IGO z wymienionych list. Publikacje mówiące o kwalifikacji kota domowego jako IGO wprowadzają opinię publiczną w błąd – czytamy.

GDOŚ zaznacza też, że właściciele kotów domowych nie są zobowiązani do podejmowania działań wskazanych w ustawie o gatunkach obcych – m.in. nie muszą uzyskiwać zezwoleń na ich przetrzymywanie.

Kot domowy może też być legalnie, bez stosownych zezwoleń, sprzedawany i kupowany – dowiadujemy się.

PAN jest innego zdania

Komunikat GDOŚ wywołał do tablicy Instytut Ochrony Przyrody PAN, który w swoim oświadczeniu przypomina historię przywędrowania do Polski kota domowego.

Kot domowy Felis catus został udomowiony prawdopodobnie około 10 000 lat temu na obszarze kolebki wielkich cywilizacji starożytnego Bliskiego Wschodu, na terenach rozciągających się od doliny Nilu do południowej części Mezopotamii. Zatem z czysto naukowej perspektywy, na terenie Europy, a zatem również w Polsce, powinien on być uważany za gatunek obcy – argumentuje IOP.

Instytut zauważa też, że istnieją jednoznaczne dowody naukowe na negatywny wpływ kota domowego na rodzimą różnorodność biologiczną.

Powinien on być zaliczany w naszym kraju do inwazyjnych gatunków obcych. Opinia ta jest zgodna z opinią sformułowaną przez zespół zajmujący się inwazyjnymi gatunkami obcymi w ramach działań Komisji Europejskiej – czytamy.

Mimo to koty nie zostały zaliczone do inwazyjnych gatunków obcych przez UE. Dlaczego?

Mimo jednoznacznych dowodów na negatywny wpływ kota domowego na rodzima przyrodę, gatunek ten nie został zaliczony do inwazyjnych gatunków obcych stwarzających zagrożenie dla Unii, ponieważ nie spełnia on niektórych kryteriów, jakie są w tym celu wymagane. Ze względu na masowe występowanie tego gatunku w hodowlach domowych, a także w środowisku przyrodniczym, jest mało prawdopodobne, że włączenie kota domowego do wykazu unijnego skutecznie zapobiegłoby jego oddziaływaniu, zminimalizowałoby je lub je złagodziło. Ponadto przyjmując lub aktualizując wykaz unijny, Komisja Europejska w uwzględnia m.in. aspekty społeczno-gospodarcze. Z tych właśnie względów, kot domowy nie jest obecnie włączony do wykazu unijnego – dowiadujemy się w komunikacie PAN.

Czy zaliczenie w bazie danych kota domowego do inwazyjnych gatunków obcych w Polsce oznacza, że na podstawie przepisów Ustawy z dnia 11 sierpnia 2021 r. o gatunkach obcych jest on inwazyjnym gatunkiem obcym stwarzającym zagrożenie dla Polski lub dla Unii?

Instytut zauważa, że baza danych „Gatunki obce w Polsce” stanowi źródło informacji o niemal 1800 gatunkach obcych w Polsce.

Znaczna część z nich, zgodnie z przyjętymi definicjami, to inwazyjne gatunki obce. Tymczasem przepisy Ustawy z dnia 11 sierpnia 2021 r. o gatunkach obcych, dotyczące m.in. konieczności występowania o zezwolenia i prowadzenia działań zaradczych, dotyczą kilkudziesięciu spośród tych gatunków, które na podstawie przepisów zaliczono do dwóch grup: jedną z nich są inwazyjne gatunki obce stwarzające zagrożenie dla Polski, natomiast drugą – inwazyjne gatunki obce stwarzające zagrożenie dla Unii.

Naukowcy podkreślają więc - kot domowy, podobnie jak większość inwazyjnych gatunków obcych w bazie danych Gatunki obce w Polsce, nie należy do żadnej z tych dwóch grup. Zatem przepisy ustawy, dotyczące konieczności występowania o zezwolenia, czy prowadzenia działań zaradczych, w tym eliminacji, izolacji i kontroli populacji, nie odnoszą się do kota domowego.

Należy jednak dążyć, w zgodzie z istniejącymi przepisami dotyczącymi m.in. dobrostanu zwierząt, do zmniejszenia negatywnego wpływu kota domowego na rodzimą przyrodę. Jednym z najprostszych sposobów może być ograniczanie czasu przebywania kotów poza pomieszczeniami zamkniętymi w czasie sezonu lęgowego ptaków – dowiadujemy się.

To oręż dla zwyrodnialców?

Izabela Kozieł z Fundacji Pet Patrol Rybnik podziela zdanie naukowców, jeżeli chodzi o wpływ kotów na środowisko.

Trzeba wziąć pod uwagę to, że koty mają bardzo destrukcyjny wpływ na populację ptaków i mniejszych zwierząt. Z drugiej strony zwalczają szkodniki. Zarówno my, jak i inne organizacje prozwierzęce przyczyniamy się do tego, by koty były zwierzętami niewychodzącymi z domu. Są wyjątki w przypadku czworonogów, które ileś tam lat spędziły na wolności. One nadal próbują wychodzić, mają taką silną potrzebę. Jeżeli są osoby, które mieszkają daleko od drogi, to wydajemy im koty – wyjaśnia Izabela Kozieł.

Nasza rozmówczyni obawia się czegoś innego.

Samo nazwanie kota „obcym gatunkiem inwazyjnym” może być furtką do patologii, ludzie mogą usprawiedliwiać swoje złe działania i nad interpretować informacje. To będzie oręż dla przeciwników kotów. I tak już mamy wiele kocich tragedii. PAN ma dobre intencje, ale obawiam się, że ich decyzja może spowodować coś złego dla tych zwierząt – zauważa.

Zdaniem Izabeli Kozieł powinniśmy ograniczać populację dzikich kotów, by miały jak najmniejszy wpływ na środowisko.

---

Podobne obawy co Izabela Kozieł ma Instytut Ochrony Przyrody PAN, który przeciwstawia się jakiemukolwiek okrucieństwu względem zwierząt.

Zaliczenie kota domowego do inwazyjnych gatunków obcych nie oznacza i nie może tłumaczyć znęcania się nad nimi. Właściciele kotów są zobowiązani do troski o swoje zwierzęta. Wypuszczanie i porzucanie kotów naraża te zwierzęta na choroby i przedwczesną śmierć, np. w wyniku kolizji z samochodami, oraz zagraża rodzimym gatunkom zwierząt - czytamy.

A Wy jak myślicie? Czy kot powinien być zaliczony jako inwazyjny gatunek obcy?

Czy kot powinien być w bazie inwazyjnych gatunków obcych?




Oddanych głosów: 1018

Oceń publikację: + 1 + 6 - 1 - 12

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (8):
  • ~Maksymilian Popeć 2022-07-15
    19:45:03

    66 5

    Na 100% gatunkiem inwazyjnym jest człowiek. Dodatkowo jest gatunkiem robiącym wszystko ażeby w niedługim czasie wymrzeć.

  • ~artefaks 2022-07-15
    19:51:00

    41 9

    Zamach na kota ? Coś się wydaje że yarek zrobi zaraz z tym PANem porządek. Obetnie im kasę ,to się w kolejce ustawią do głaskania jego Busia

  • ~MATEUSZ1232 2022-07-15
    20:21:35

    50 8

    A co z nutriami wzdluż nacyny ? bo chyba troche ich za duzo.

  • ~Lateks 2022-07-15
    21:13:18

    21 7

    Pytanie kto sfinansował te badania PAN, wtedy powinno być wszystko jasne

  • ~Maksymilian Popeć 2022-07-15
    21:45:41

    22 4

    BTW dla Generalnej Dyrekcja Ochrony Środowiska dzikie wysypiska śmieci, palone przez mafiozów nie są żadnym zagrożeniem. Ta instytucja jak większość obecnych instytucji państwych, straciła jakąkolwiek wiarygodność i funkcjonalność.

  • ~palaczzasypowy 2022-07-15
    22:57:07

    8 6

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

  • ~kosc88 2022-07-16
    06:23:40

    11 2

    To niech lepiej zapadnie decyzja bo nie wiem czy już sie bać czy jeszcze nie. A tak na serio to i tak są rozważania czysto naukowe, artykuł robi troche z igły widły, a temat nawet nie dotyczy rybnika.

  • ~rzyt 2022-07-16
    07:32:30

    26 1

    Ciekawe czy kot robi większe spustoszenie od sójek i srok w populacji piskląt małych ptaków?

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy "Okrąglaczek" w Rybniku to potrzebna miastu inwestycja?




Oddanych głosów: 553