zamknij

Wiadomości

„Zemsta Stalina” zagraża mieszkańcom Bełku

2015-07-10, Autor: Bartłomiej Furmanowicz
Rozprzestrzenia się w błyskawicznym tempie, jest trudna do wyplewienia, a co gorsza - potrafi oparzyć człowieka nawet na odległość. Co więcej, może też zabić. Z barszczem Sosnowskiego muszą żyć na co dzień mieszkańcy ul. Majątkowej w Bełku. Ta niebezpieczna roślina rozrosła się do niebotycznych rozmiarów wypełniając dokładnie pobocza drogi, doliny i tereny wokół pobliskiego stawu.

Reklama

Kłopotliwy przybysz z Kaukazu

Barszcz Sosnowskiego przybył z Kaukazu do Polski w latach 50. ubiegłego wieku. Miał służyć jako pasza dla bydła, lecz szybko okazało się, że jest przyczyną szeregu uciążliwości dla człowieka oraz przyrody. Jako roślina inwazyjna przyczyniała się bowiem do degradacji środowiska, a jej sok powodował bolesne zmiany skórne. Porzucenie uprawy barszczu okazało się bezskuteczne - gatunek ten jest trudny do zwalczenia. Dlatego też w latach 90. w krajach byłego Związku Radzieckiego roślinę zaczęto nazywać "zemstą Stalina", ze względu, że została ona sprowadzona z Kaukazu na krótki czas przed śmiercią dyktatora.

Problemu nie udało się rozwiązać do dnia dzisiejszego, a przykładem tego niech będzie krajobraz wokół ul. Majątkowej w Bełku.

Będąc na Majątkowej musisz znać zasady - jak w dżungli

Na pierwsze egzemplarze barszczu nie musimy długo czekać - tuż po przecięciu autostrady napotykamy kilka roślin rosnących przy drodze głównej. Im dalej w głąb ulicy Majątkowej, tym niebezpieczniej - barszcz Sosnowskiego dominuje w krajobrazie, sąsiaduje z blokami mieszkalnymi, a nawet wdziera się do ogródków. Nie ma miejsca z którego nie przebijałaby się długa łodyga rośliny z charakterystycznym białym kwiatostanem. Jeszcze gorzej jest w pobliżu dawnego PGR-u i stawu. Choć widać, że ktoś niedawno skosił znaczne połacie tych niebezpiecznych roślin, to i tak gęsto rosną tuż przed samą wodą oraz ścieżką wiodącą ku dolinie.

Trochę lepiej jest wokół budynku mieszkalnego przy byłym państwowym gospodarstwie rolnym, choć i tu widać, że barszcz wręcz wdzierał się na podwórko. - Mieszkam tu od niedawna, ale słyszałam, że taka sytuacja jest już od dawna. Mieszkańcy ostrzegli mnie o niebezpieczeństwie, a ja przykazałam dzieciom, by nie dotykały roślin - mówi Edyta Pałczyńska, lokatorka bloku.

Przestrzeganie określonych zasad na ul. Majątkowej przypomina nieco poruszanie się po dżungli - jeden nieprzemyślany ruch, a nasza przygoda w Bełku może skończyć się nieprzyjemnie. Te reguły znane są dzieciom. - Wiemy, by unikać barszczu i w ogóle go nie dotykać - wyznaje 12-letni Arek Pałczyński. Nad bezpieczeństwem maluchów czuwają z resztą dorośli, choć jak mówi pani Beata mieszkająca po przeciwnej stronie PGR-u, dzieci doskonale wiedzą, gdzie należy się bawić, a gdzie nie. - Tam (wskazuje drogę nad staw - przy. aut.) w ogóle nie chodzą - mówi.

Barszcz Sosnowskiego jest niebezpieczny nie tylko przy kontakcie ze skórą, ale również podczas gorących dni. Wtedy to roślina uwalnia toksyny do powietrza. Łatwo więc można sobie wyobrazić jakie niebezpieczeństwo panowało w Bełku podczas niedawnych upałów.

Usunięcie barszczu obowiązkiem właściciela działki. Czyli kogo?

Temat jest bardzo dobrze znany Urzędowi Gminy i Miasta Czerwionka-Leszczyny. Jak wyjaśnia rzecznik prasowa Hanna Piórecka-Nowak, UGiM skierował pisma do właścicieli gruntów z prośbą o usunięcie tej niebezpiecznej rośliny. - Nasi pracownicy dokonują także oględzin terenu. W maju rośliny zostały wykoszone, jednak rozprzestrzeniają się i rosną bardzo szybko, dlatego właściciel gruntu powinien powtarzać niezbędne działania. Żeby wykaszanie przyniosło skutek, musi być powtarzane kilka razy w sezonie - mówi.

>>„Zemsta Stalina” zagraża mieszkańcom Bełku - zdjęcia<<

Hanna Piórecka-Nowak apeluje o podjęcie stosownych działań w przypadku stwierdzenia występowania tej rośliny na swoim terenie. - Zwracamy się także do mieszkańców, prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności w kontakcie z niebezpiecznym barszczem Sosnowskiego. Zwłaszcza w czasie wakacji ważne jest, aby dzieci spędzające czas na podwórku nie pozostawały bez nadzoru i nie zbliżały się do terenów, na których może występować ta roślina - dodaje.

Jak wyjaśnia Jolanta Szejka, sołtys Bełku, tereny, na których rośnie barszcz Sosnowskiego należą do Agencji Nieruchomości Rolnych, ta z kolei wydzierżawiła teren prywatnemu właścicielowi. - Co prawda działki przy blokach zostały wykoszone, ale tereny wzdłuż ul. Głównej i Majątkowej już nie. Jak wyjaśnił mi ten właściciel, rośliny trzyma na paszę dla swoich amerykańskich krów - mówi Jolanta Szejka. Sołtys Bełku przyznaje, że urząd nie ma takiej mocy, by zmusić kogoś do skoszenia swojego terenu. - A szkoda, bo jeszcze trzy lata temu w miejscu barszczu Sosnowskiego rosła tam trawa, teraz zamiast niej - "małpi gaj" - dodaje.

Czy Agencja Nieruchomości Rolnych jest w stanie wymóc na dzierżawcy pozbycie się niebezpiecznych roślin? - Ma on obowiązek przywrócenie porządku na wspomnianym terenie. Zwrócimy mu uwagę na problem i poinformujemy jak należy postąpić - zapewnia Marcin Burek, zastępca kierownika Agencji Nieruchomości Rolnych Oddział terenowy w Opolu.

Hanna Piórecka-Nowak przyznaje, że pisma zazwyczaj przynoszą zamierzony cel - kiedy jest kontakt z właścicielem gruntu do tej pory nie trzeba było prowadzić tego typu działań. - Gorzej kiedy na przykład nie ma ustalonego właściciela, nie ma spadkobierców itp. Tutaj mamy do czynienia z podmiotem, który powinien wyegzekwować należne korzystanie z gruntu przez dzierżawcę terenu - wyjaśnia.

Rzecznik UGiM wskazuje również, że z tzw. wykonaniem zastępczym przez gminę wiążą się pewne problemy. - Zaangażowane środki są trudne do wyegzekwowania, sprawy najczęściej kończą się w sądach. Gmina wydatkuje wówczas środki własne na zadanie, z którego powinien wywiązać się jego właściciel - dodaje.

Jak będzie tym razem? Miejmy nadzieję, że w powyższym przypadku opamiętanie przyjdzie szybciej niż tragedia.

Oceń publikację: + 1 + 6 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (12):
  • ~toomann 2015-07-10 08:37:36

    Może pseudoekologi zabiorą się do roboty zamiast do drzew się wiązać? Tacy mądrzy w tych sprawach, że ROUNDUPu zakazali - bo rakotwórczy, wykaszania nie polecają - bo pszczółki kwiatków nie mają, eurobiurokraci dodatkowo promują posiadanie ugorów - bo limity zasiewów, mleka i mięsa....... A potem płacz, że zielsko się pleni....

    38 1
  • ~tomasz.bosk 2015-07-10 08:44:13

    PRĘDKO proszę o wskazanie lokalizacji -- teściowa ma urodziny w sobotę będzie jak znalazł

    46 1
  • ~ 2015-07-10 09:32:40

    Oglądałem program o tej roślinie i żeby ją wyplenić należy kwiaty owinąć folią tak żeby się nie wysiała.Podobno ginie.A jak się kosi to puszcza korzenie nawet do 20m i tak się rozprzeszczenia .

    15 0
  • ~daro 2015-07-10 10:13:52

    jo by to palnikiem potraktował -- to musi spłonyć haha

    3 0
  • ~pma 2015-07-10 10:17:32

    Typowo urzędnicza mowa. Nie chodzi o rozwiązanie problemu, ale o wskazanie (i ukaranie) winnego.

    21 0
  • ~norton 2015-07-10 12:00:51

    Nawóz do krów? Chyba, że chce się tych krów pozbyć. Owijanie kwiatostanu folią? Kto podejdzie do tego świństwa? - głupoty wymyślają a naród wszystko kupi. Rundupik przed kwitnięciem Wielokrotnie. Problem zniknie.

    4 0
  • ~Tom_maroko 2015-07-10 12:40:59

    @norton - krowom ta roślina zupełnie nie szkodzi. A owijanie folią jest skuteczne, o wiele bardziej niż koszenie które często wręcz pomaga roślinom - rozrzucane są ich nasiona i za jakiś czas po koszeniu jest jej jeszcze więcej niż było przed koszeniem. A do zakładania folii wystarczy kombinezon ochronny, nie jest to proste ani tanie, ale skuteczne.

    13 0
  • ~joawol 2015-07-10 12:50:36

    ktoś na policję dzwonił? :) bo policja zajmuje się sytuacjami i obiektami zagrażającymi życiu....

    6 0
  • ~LEMUR 2015-07-10 17:23:07

    Ta "zemsta Stalina" to chyba przesadzona, za mojego dzieciństwa biegało się wszędzie i po wszystkim. Człowiek zaczął mieć własne dzieci i nagle tyle "zagrożeń"

    3 1
  • ~daro 2015-07-10 17:32:40

    ~pma ukarać rośliny 3 lata w zawieszeniu

    4 0
  • ~smr 2015-07-10 23:20:17

    Taki barszcz z krokietami na obiad lepszy niż Knorra

    1 0
  • ~piotr0904 2015-07-11 09:54:24

    - W resorcie środowiska trwają prace nad nowymi przepisami, które mają zapewnić lepszą koordynację działań związanych ze zwalczaniem barszczu Sosnowskiego - powiedział w czwartek wiceminister środowiska Piotr Otawski. Roślina jest niebezpieczna dla ludzi i zwierząt.

    - Pracujemy nad rozwiązaniami, które pozwolą na poziomie kraju i regionu koordynować działania tak, by lokalnie były one bardziej skuteczne i przynosiły efekt - zapowiedział Otawski w Sejmie. Według niego nowe przepisy mają być gotowe do końca bieżącego roku.

    Planowana nowelizacja ustawy o ochronie przyrody ma wprowadzać do polskiego prawa unijne przepisy dotyczące gatunków inwazyjnych.

    1 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Kto w głównej mierze ponosi odpowiedzialność za złą sytuację rybnickiego szpitala?






Oddanych głosów: 1544