zamknij

Wiadomości

„Szatan” z Nowej Wsi przedstawia własną wersję zdarzeń

2012-10-11, Autor: Wacław Wrana
Przed sądem okręgowym w Rybniku trwa proces Mateusza N. oskarżonego o zabójstwo małżeństwa z Nowej Wsi. „Szatan” wycofał swoje wcześniejsze zeznania, nie przyznaje się do winy i przedstawia własną wersję zdarzeń. Winą obciąża dawnych kolegów.

Reklama

To była straszna zbrodnia


Przypomnijmy, do zabójstwa państwa Pytlików z Nowej Wsi doszło w nocy z 22 na 23 czerwca 2011 roku. Była to wyjątkowo brutalna zbrodnia. Zwłoki starszych ludzi były zmasakrowane, m.in. od uderzeń młotkiem i maszynką do mięsa. Po kilku dniach śledztwa prokuratura postawiła zarzut zabójstwa 20-letniemu wówczas Mateuszowi N., chłopakowi z sąsiedztwa, który chciał od Anny i Brunona Pytlików pożyczyć pieniądze – więcej na ten temat pisaliśmy tutaj.

Dwudziestolatek, znany w rybnickim środowisku jako „Szatan”, najpierw przyznał się do winy i szczegółowo opisał przebieg zbrodni. Śledczy wysłali go na obserwację psychiatryczną. Okazało się, że w momencie gdy miał dopuścić się morderstwa, był świadom swoich czynów. Prokuratura zapowiedziała, że wnioskować będzie dla niego o karę dożywocia.

„Szatan” zmienia zeznania


Sprawa nabrała nieoczekiwanego obrotu w sądzie. Mateusz N. zmienił swoje zeznania. Nie przyznaje się do winy. Podczas wczorajszej rozprawy przedstawił przemyślaną w najdrobniejszych szczegółach nową wersję zdarzeń. Tłumaczył, że 23 czerwca ubiegłego roku, nad ranem wrócił do domu w Nowej Wsi od swojej dziewczyny. Przed domem został napadnięty przez 4 zamaskowanych mężczyzn, którzy pobili go i siłą zawlekli do domu państwa Pytlików. Tam, w pokoju i w łazience leżeli ranni Brunon i Anna Pytlikowie. Napastnicy kazali Mateuszowi N. dotykać wszystkich przedmiotów w całym domu i zostawiać odciski palców. Przekazali mu kartkę, na której napisali co ma zeznawać przed policją i nastraszyli, że jeśli ich „zakabluje” zrobią krzywdę jego rodzicom. Następnie rozebrali go i w samej bieliźnie odprowadzili go z powrotem pod dom, zakneblowali i zamknęli w samochodzie. Oskarżony zeznał, że gdy uwolnił się z samochodu, poszedł z powrotem do domu państwa Pytlików, którzy już nie żyli. Tłumaczył, że nie zgłosił całego zdarzenia na policji, bo bał się zemsty napastników.

Wszystkie te zdarzenia Mateusz N. opisywał bardzo spokojnie i dokładnie. Opowiedział m.in. jak byli ubrani napastnicy, jak wyglądały noże, które trzymał jeden z napastników, jak mył w łazience zakrwawione okulary, a nawet jakie były pierwsze litery numerów rejestracyjnych samochodów, którymi podjechali przestępcy (honda albo hyundai SJZ i mercedes SGL). Nieścisłości w zeznaniach „Szatana” pojawiły się, gdy prowadząca sprawę sędzina zaczęła zadawać pytania. Oskarżony m.in. nie był w stanie sensownie wytłumaczyć jak odzyskał telefon, który wcześniej miał zostać w kieszeni zabranych przez przestępców spodni.  Twierdził również, że bez problemu przeczytał przekazaną mu przez przestępców kartkę, że widział dokładnie obrażenia Brunona Pytlika, a chwilę wcześniej zeznał, że w domu panował półmrok, okna były zasłonięte, a wydarzenia pamięta „jak za mgłą”.


Jak w kilkanaście miesięcy zarobił 36 tysięcy?

Wiele miejsca w zeznaniach Mateusza N. poświęcono wątkowi pieniędzy, w których posiadanie wszedł tuż po popełnieniu zbrodni. Zaprzeczył, że gotówkę skradł zamordowanemu małżeństwu. Przekonywał, że kwotę ok. 36 tysięcy złotych zaoszczędził w ciągu kilkunastu miesięcy. A pracował w pizzerii, w firmie ochroniarskiej i agencji koncertowej. Wszędzie tam zarabiał około tysiąca złotych miesięcznie. W kilka dni po zbrodni dwudziestolatek kilku osobom spłacił długi, kupił też wartościową perkusję i ekspres do kawy.

 

Obciąża swoich dawnych kolegów


Kim zdaniem „Szatana” byli przestępcy, którzy mieli dopuścić się zabójstwa? Twierdzi, że rozpoznał jednego z nich – to jeden z byłych kolegów z rybnickiego osiedla Nowiny, z którym był skonfliktowany. Drugiego z mężczyzn miał widzieć kiedyś w Mega Clubie w Katowicach. Podejrzewa też, że za „wmanewrowaniem” go w zbrodnię może stać jego były szef – właściciel agencji koncertowej, który był mu winien pieniądze. Jakie jest prawdopodobieństwo przedstawionej przez oskarżonego wersji zdarzeń, z pewnością dowiemy się po pierwszych przesłuchaniach świadków, które mają ruszyć  już dziś.


„Wymyśla lepsze historie niż Hitchcock”


Na wczorajszej rozprawie nie było nikogo z rodziny Mateusza N., bo jako świadkowie nie mogą przebywać na sali rozpraw. Licznie stawili się za to sąsiedzi i rodzina zamordowanych. – To, co on wygaduje, to kpina w wymiaru sprawiedliwości. On wymyśla lepsze historie niż Hitchcock – komentowali zniesmaczeni zeznaniami „Szatana” sąsiedzi.

 

Do sprawy będziemy wracać.

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (6):
  • ~michalekz 2012-10-11
    07:45:15

    2 0

    jak w szkole nie miałem zadania domowego to też się tłumaczyłem że mnie napadli i mi je zabrali. tak więc nic nowego nie wymyślił.

  • ~aneczka124 2012-10-11
    09:27:23

    1 0

    Był winny pieniądze kilku osobom i oszczędzał tak, żeby spłacić wszystkim naraz. To dobre :)

  • ~matcar 2012-10-11
    12:15:16

    0 0

    Redakcjo po co piszecie o tym psycholu?! Nie ma o czym pisać? Wystarczyłaby krótka wiadomość po ogłoszeniu wyroku.

  • ~bernus14 2012-10-11
    12:43:33

    1 0

    matcar po co zabierasz głos właśnie mają o tym pisać i zniszczyć gnoja.... !!!!

  • ~taki jeden 2012-10-11
    13:23:18

    1 0

    i dlaczego nie ma kary śmierci... a tak taki sq^&*syn będzie siedział i żarł za pieniądze podatników

  • ~johny2305 2012-10-13
    18:57:36

    1 0

    w areszcie ma dobrych nauczycieli!!!!!!!dozywocie,zakaz paczek i odwiedzin starych z kasa!!!!; żryć co dają;

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Co jest najbardziej potrzebne Rybnikowi?






Oddanych głosów: 1087