zamknij

Wideo

Eko Serwis - wydanie 29

Julian Olewicz z Gotartowic przekonuje, że nawet w tradycyjnych piecach węglowych można spalać węgiel ekologicznie. Promuje metodę rozpalania kotła ''od góry''. Zobaczcie jakie są efekty metody pana Juliana!

2014-03-15 Autor: Redakcja
Oceń publikację: + 1 + 23 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (36):
  • ~mb3366 2014-03-20 11:10:44

    Sposób znany mi i w 100% popieram. Dodam tylko kilka uwag.

    Minusem jest to, ze co kilka/kilkanaście godzin trzeba kocioł od nowa załadować. Dosypywanie węgla nic nie da po palimy wtedy w sposób "standardowy" z dużą ilością dymu.
    Jest na to rada - modyfikacja kotła (w necie można znaleźć instrukcje). Polega to na dodaniu dolotu świeżego powietrza również poprzez górne drzwi. Powoduje to, iż do kotła można nasypać nie 10kg a np 30. Zmienia to w sposób istotny czas palenia.
    Generalnie metoda jest najdoskonalszą chyba metodą ucywilizowania standardowego kotła, szkoda tylko, że jak wspomniał autor nie rozpowszechnianą przez producentów kotłów. Dla niektórych również mentalnie nie do przeskoczenia.

    + brak potrzeby mocowania wentylatora -oszczędność prądu - grawitacja steruje wszystkim na zasadzie: zimno na dworze to większy ciąg w kominie i odwrotnie

    9 0
  • ~ 2014-03-20 12:19:53

    Witam jeżeli ktoś z was chce wypróbować tę metodę bardzo chętnie pomogę przy pierwszym rozpaleniu udzielę rady jak rozpalić co ewentualnie zmodyfikować żeby było taniej i czyściej podaję kontakt 501x264x130

    7 0
  • ~minowa 2014-03-20 12:28:01

    Mam piec z rurami z wodą zamiast rusztu. Ile czasu mam palić od góry, aby żar doszedł do dna pieca i czy pan Olewicz za to mi zapłaci ?

    0 22
  • ~ 2014-03-20 19:27:04

    Panie Julanie domorosły specjalisto od ekologicznych rozwiązań ogrzewania domów jednorodzinnych ,problem tkwi nie w tym czy zapałkę pan będziesz trzymał do góry czy na dół ,problem jest w acyzie na mół i flot co czyni ten syf legalnym.

    0 13
  • ~Lateks 2014-03-20 19:48:55

    ~minowa a co Tobie daje ten ruszt z wodą? Jeżeli masz kocioł górnego spalania to ruszt z wodą nie wpływa na sprawność kotła!
    Ciepło idzie do góry i tam następuje większość wymiany ciepła. Jedyny wyjątek stanowi kocioł dolnego spalania, lecz wątpię że taki posiadasz. Kotła dolnego spalania nie rozpalisz od góry -> po prostu się nie zapali. Jak chcesz to możemy się umówić na rozpalanie od góry twojego pieca. Jeśli będzie to bardziej efektywne to przestaniesz truć sąsiadów. Jeśli jednak stara metoda będzie skuteczna u Ciebie to stawiam skrzynkę piwa.

    11 0
  • ~Lateks 2014-03-20 19:50:59

    P.s. szkoda że tak mało się o tym mówi chociaż już nawet są akcje informacyjne: http://czysteogrzewanie.pl/jak-palic-w-piecu/jak-palic-czysto-weglem/

    P.s.2 Minowa a to wymiana ciepła w Twoim piecu jest tylko przez ruszt ?

    9 0
  • ~Lateks 2014-03-20 19:53:41

    P.s. 3 http://czysteogrzewanie.pl/
    W sumie się nie dziwię że tak słabo się informuje o tej stronie internetowej. Pierwszy raz ktoś pisze że nie trzeba nic kupować nowego by być eko. A wiadomo reklamuje się tylko takie rozwiązania na których można coś zarobić, a nie wykorzystywać stare technologie.

    7 0
  • ~ 2014-03-20 20:17:13

    Brawo za filmik! Ja mam kocioł dolnego spalania i można w nim palić metodą "od góry" Tylko trzeba rozpalać od tyłu pieca tak, by ogień palił się od ujścia do komina w kierunku dopływu powietrza i nałożonego węgla. ma to swój plus, mianowicie nie muszę rozpalać codziennie, tylko przerusztuję i pozostały żar przesuwam do tyłu pieca, na przód dosypuję węgla. Pali się od tyłu do przodu.
    Dziwi mnie , że Wydział Ekologii UM Rybnik nic w tej sprawie nie robi, by promować prawdziwe ekologiczne inicjatywy, chociażby jakieś broszurki ,czy dołączona do tego płytka z filmikami i instrukcjami.....

    8 0
  • ~vatore 2014-03-21 00:06:09

    Popieram, palę już tak drugi sezon, mam piec Ogniwo Biecz z rusztem wodnym. Oszczędność w spalaniu o połowę i mniej roboty, gdyż mam miarkownik , nastawiam na 70st, na ruszta daję gazetę żeby od dołu nie chłodziło, zasypuję ok 7 dużych łopat węgla , daję drzewo na górę , papier a na sam wierzch karton, podpalam i zostawiam w górnej furtce otwarte powietrze na rozetce. Koniec. Na drugi dzień wracam , przerusztuję i na nowo. Mam święty spokój z chodzeniem co kilka godzin. Polecam. Spaliłem ok 3,5 t tej zimy. Rok temu 4,5t
    Flot ,muł odpada gdyż nie przepuszcza powietrza, ale koszta mniejsze na węglu i czyściej.

    5 0
  • ~gema41 2014-03-21 01:57:26

    Witam Pale tak juz od poczatku zimy mam robiony piec wchodzi mi doslownie cala kara wegla jakies 8 łopat zasypuje caly piec skaldam na to standardowo ogien jak przy zwyklej rozpalce gazetka kartonik drzewko :) i czekam az uzyskam temperature ustawiam komputerek np. na 40C zamykam calkowicie piec zalaczam wentylator i nie widze kotlowni przez ponad 48h Cos cudownego Polecam !!! Po wygasnieciu pieca mam jedna łopatke hasia :)

    5 0
  • ~Lateks 2014-03-21 05:48:01

    ~vatore można palić flotem, mułem nie sprawdzałem ale raczej też, tylko trzeba niestety więcej drewna dołożyć. Ale jeśli muł zawiera mało popiołu to nie ma problemu. Dobrze go rozrobić w wodą -> żeby nie był zbyt mokry ani suchy. Przy wyżowej pogodzie pali się nawet lepiej niż klasycznie ;)

    0 1
  • ~ 2014-03-21 08:50:44

    Do Minowa
    Z tej strony pan Olewicz :) proponuję najpierw spróbować a potem się wypowiadać. Owszem zapłacę ci za ten węgiel jeżeli metoda się u ciebie nie sprawdzi ale najpierw ja wypróbuj. Co do rurek z wodą w ruszcie to musisz wiedzieć że promieniowanie cieplne rozchodzi się dookólnie grawitacja nie ma na nie wpływu a cały kocioł jest wykonany z blachy która b.dobrze przewodzi ciepło więc kocioł będzie grzał wodę o to nie musisz się martwić. Wiem bo rozpalałem już takim niedowiarkom (do dzisiaj są mi wdzięczni)

    6 0
  • ~ 2014-03-21 08:59:51

    Do Minowa
    Z tej strony pan Olewicz :) proponuję najpierw spróbować a potem się wypowiadać. Owszem zapłacę ci za ten węgiel jeżeli metoda się u ciebie nie sprawdzi ale najpierw ja wypróbuj. Co do rurek z wodą w ruszcie to musisz wiedzieć że promieniowanie cieplne rozchodzi się dookólnie grawitacja nie ma na nie wpływu a cały kocioł jest wykonany z blachy która b.dobrze przewodzi ciepło więc kocioł będzie grzał wodę o to nie musisz się martwić. Wiem bo rozpalałem już takim niedowiarkom (do dzisiaj są mi wdzięczni)

    4 0
  • ~ 2014-03-21 09:08:09

    Panie ExtraMocny
    Ma pan racje co do akcyzy na muł i floty, bo bardzo ciężko wytłumaczyć ludziom że spalanie węgla może być tańsze niż palenie flotami itd. Ale zamiast pisać domorosłe komentarze proszę spróbować przekonać chodź jedną osobę do palenia węglem i to w prawidłowy sposób wtedy mogę się z tobą spotkać i pogratulować sukcesu.

    6 0
  • ~przykopa 2014-03-21 11:07:44

    W czasie spalania od góry , z racji słabego dostępu powietrza do części spalanych dochodzi do strat zwanych stratą nie zupełnego spalania.Wtedy to węgiel spala się nie na dwutlenek węgla CO2 , lecz na tlenek węgla C.O. Może to spowodować powstanie strat do 80%. Przy okazji dojdzie do straty nie całkowitego spalania ( nie dopalone cząstki w żużlu). W większości domowych palenisk , przy niżu barycznym w palenisku jest trudno cokolwiek spalić przy zwykłym spalaniu ( co dopiero przy spalaniu od góry). Przy złym spalaniu tlenek węgla (tkzw. czad) może się wydostać z pieca i nieszczęście gotowe.Tlenek węgla z racji tego że jest cięższy od powietrza , lubi się osadzać w zagłębieniach ( np. piwnica). Mało kto w kotłowni ma zabudowaną prawidłową wentylację ( z nawiewem przy posadzce i wywiewem do komina wentylacyjnego). Specjaliści z branży znają te zagrożenia i nikt rozsądny nie będzie takich metod propagował ze względu na odpowiedzialność prawną wynikającą z tego ( dlatego metoda ta nie jest propagowana przez instytucje ). W internecie jest jednak pełno pseudo specjalistów,wypowiadających się w kwestiach nie do końca przez siebie poznanych.Osobom promujących publicznie tą metodę ,radziłbym uwzględnić również ten aspekt. Jeśli ktoś lubi na własne ryzyko , eksperymentować. To radziłbym zaciągnąć opinii fachowców w sprawie wyposażenia kotłowni w sprawnie działającą wentylację. Radziłbym również dokupienie markowego detektora tlenku węgla i właściwego jego posadowienia w kotłowni.

    0 7
  • ~ 2014-03-21 11:28:27

    Panie/Pani Przykopa, zapraszam do mojej kotłowni, osobiście zademonstruję w praktyce racjonalność wymienionych zagrożeń związanych z metodą spalania "od góry". Proszę o kontakt priv na facebook'u.

    6 0
  • ~ 2014-03-21 18:45:38

    Do pana Przykopy
    Oczywiście ma pan rację co do tego że w każdej kotłowni powinien znajdować się detektor czadu i dymu, sprawna wentylacja, kocioł , szczelne drzwiczki kotła oraz szczelny przewód kominowy to podstawa w każdej kotłowni.Kominiarz też powinien zadbac o czysty oraz szczelny komin, co do tego nikt nie powinien mieć żadnych wątpliwości. Nie spełniając tych warunków czy zapala pan w sposób tradycyjny (szkodliwy dla środowiska i portfela) czy też ten proponowany przeze mnie naraża się pan na utratę życia i zdrowia. Na stronie czysteogrzewanie.pl jest na ten temat napisane niemal wszystko. I nie rozumiem dla czego ma pan do tego sposobu spalania węgla negatywny stosunek może z lenistwa i ignorancji ??

    5 0
  • ~ 2014-03-21 18:51:03

    Do Przykopa
    Te 80% strat wyssał pan z palca, tak samo jak z tymi cząstkami w żużlu którego po spaleniu po prostu nie ma, no chyba że pali pan mieszaniną mułu i beznadziejnej jakości węgla. Pańskie opinie nie są poparte żadnymi faktami każdy może napisać coś na nie.

    5 0
  • ~ 2014-03-21 18:54:13

    Przypuszczam że pan Przykopa sprzedaje węgiel co by wiele tłumaczyło :)

    4 0
  • ~Lateks 2014-03-21 20:01:40

    Juls Cziwello z tym mułem i flotem to różnie to bywa, bo dobry flot pali się tak samo jak dobry węgiel. Po za tym mało rozpowszechniona jest informacja jak palić węglem. Sam byłem w szoku jak węgiel może się powoli palić nie kopcąc. Powiedzmy sobie szczerze że dodając węgla do rozpalonego pieca z komina się kopci niemiłosiernie. Tylko prawidłowe rozpalanie pozwala uniknąć takiej sytuacji. Ale równie dobrze wiem że rozpalając od góry dobrze zarobiony flot z wodą efekt jest taki sam jak z węglem. Tylko że spalanie jest jeszcze wolniejsze -> czyli nie trzeba dokładać przez 3 dni do pieca!!!

    1 0
  • ~vatore 2014-03-21 22:20:42

    ~Lateks, paliłem kiedyś flotem, bo wiadomo chodzi o kase, nie próbowałem tego od góry , ale kumpel spróbował z dodatkiem węgla brunatnego. Trochę gorzej to się przedstawiało ze sprawnością, ale przy jesiennej pogodzie dało rady.
    Wiadomo że flot musi byc mokry. Ja się wyleczyłem z flotu , całego przygotowywania, woda też kosztuje, a potem tego popiołu, pyłu i całej tej roboty. Teraz ma komfort paląc z góry, raz na dzień i popiołu łopatka.
    Węgiel jest droższy ale spalona jego ilość jest na tyle mniejsza , że wychodzi taniej , bez marasu i roboty.
    Każdemu to polecam,bo doświadczyłem tego, a niedowiarkom przedstawiam co piszą mądrzejsi niż ja.

    http://forum.muratordom.pl/showthread.php?100061-Ekonomiczne-spalanie-w%C4%99gla-kamiennego/page26

    2 0
  • ~apija 2014-03-22 07:04:24

    Świetna metoda. Najlepsza dla kogoś kto ma duży piec. Zasypać do full rozpalić ustawić temp i na 2 dni zapomnieć:)) Pierwszy sezon tak palę. Zainteresowałem się tematem głównie z powodu problemów z żeliwnym viadrusem (osadzanie smoły, sadzy w dyszach i kominie a co się z tym wiąże słaby ciąg, kopcący piec czyli czysta gehenna:)))
    Przy paleniu od góry mogę utrzymywać nawet 44 stopnie i zero problemów z żeliwniakiem. Czemu nikt tego nie promuje? Pewnie producenci pieców i sprzedawcy węgla się dogadali a nasz rząd woli gaz z rosyji niż rodzimy węgiel

    4 0
  • ~apija 2014-03-22 07:07:02

    Aha i jeszcze jedno bardzo ważne. Paląc od dołu i zasypując piec pod samą górę 2 lata temu czas max około 12 godzin. Ta sama ilość węgla palona od góry przy podobnych temp około 20 godzin. Trochę daje do myślenia.

    3 0
  • ~przykopa 2014-03-22 10:04:33

    Strata nie zupełnego spalania nie wynosi 80% , lecz do 80% .Polecam wejście na stronę instytutu chemicznej przeróbki węgla w Zabrzu,gdzie jest szczegółowe opracowanie w zakresie wpływu naddatku powietrza lambda na spalanie węgla i na straty.W typowych domowych kotłąch ten naddatek wynosi zazwyczaj 1,7-2. Spalanie od góry ogranicza ilość dopływu powietrza pierwotnego do paleniska i w zasadzie nie jest to proces spalania lecz zgazowania.W czasie procesu zgazowania spada temperatura spalin wylotowych poniżej tkzw. punktu rosy , a w skrajnym przypadku doprowadzi do kondensacji w ciągu spalinowym.Są to zjawiska bardzo szkodliwe dla nie dostosowanych do tego kotłów.Po etapie zgazowania węgla, dochodzi do spalania wcześniej wytworzonej pochodnej koksu.Temperatura spalania koksu jest wyższa niż ze spalania węgla.Większość domowych kotłów nie jest dostosowanych do spalania kotłów.Proces spalania koksu jest trudno kontrolować i dochodzi zazwyczaj do znacznego zwiększenia temperatury w kotle, oraz do podniesienia temperatury spalin.Wyższa temperatura spalin + wytracone poprzednio osady z powodu zbyt niskiej temperatury spalin może spowodować samozapłon sadzy w kominie. Po za tym spalanie od góry , poza przystosowanymi do tego kotłami górnego spalania , jest możliwe tylko w kotłach o dużych komorach paleniskowych.Takie coś jest możliwe tylko w źle dobranych ( przewymiarowanych kotłach rzędu 25 -30 KW na typowy jednorodzinny budynek mieszkalny). Przy zapotrzebowaniu na ciepło 10-15 KW

    0 6
  • ~Lateks 2014-03-22 10:06:21

    ~vatore co do Flotu to zależy jaki -> np. z Marcela zawiera tyle popiołu co Orzech więc spalanie jest tak samo efektywne, a cena niska. Ale już z Jankowic to jest tragedia, mają takie parametry że nawet kamień tam dosypują bo może mieć nawet 18% popiołu.

    1 1
  • ~leon32 2014-03-22 16:18:34

    panie i panowie, nad wyższością palenia od góry nad paleniem od dołu jest bardzo dobry wątek Ekonomiczne spalanie węgla, dodam tylko od siebie, że już 3 sezon palę od góry i za nic w świecie tego nie zmienię, nie zagłębiając się w szczegóły napiszę tylko, że przy paleniu zgodnie z instrukcją producenta w kotle Zębiec SWK spalałem ok. 8-9 ton na dom z lat 80-ych, a przy paleniu od góry, przy lepszym komforcie temperaturowym spalam do 5 ton, czy 3 tony to duża różnica ? dla mnie spora, pomijając oczywiście wygodę obsługi i ilość czasu spędzonego przy obsłudze kotła. Pozdrawiam

    5 0
  • ~apija 2014-03-22 16:19:20

    Panie Przykopa to nie 19 wiek. Komu ten zgazowany węgiel tak ostro się spala skoro prawie każdy ma regulację dopływu tlenu wentylatorem lub miarkownikiem. Nastawiasz temperaturę i pa. Ja widzę same plusy.

    3 0
  • ~vatore 2014-03-22 20:13:42

    ~Lateks, no jeśli flot z Marcela daje się spalac od góry to ok , sprawa tego co nim pali. Ja już nie chcę słyszeć o niczym innym jak węgiel (KWK Chwalowice) i palenie od góry. Wygoda i taniej. Dodam że ,po rozpaleniu jak już się zrobi żar na górze, czasem dosypuję SADPAL, 1 łyżkę i piec czysty, a z komina tylko widać lekki dymek jak z dobrego diesla. Każdy niech pali jak uważa, zdania i tak będą podzielone.

    3 0
  • ~ 2014-03-23 10:30:16

    Do Przykopa
    Instytut chemicznej przeróbki węgla w Zabrzu jest opłacany przez producenta węgla więc ich opinie są b. stronnicze. Napisz jakie skutki chemiczne ma palenie od dołu. Na pewno z kotła wylatuje czysty tlen a w kotłowni jest mega bezpiecznie i czysto.

    7 0
  • ~ 2014-03-23 10:45:53

    Do Lateks. Jeżeli masz dobre wyniki spalania mułu (ciepło w domu i brak dymu) to gratulacje. Grunt to nie smrodzić. Brawa za ucywilizowanie metody spalania mułu. Jak jeszcze nauczysz palić tą metodą swoich sąsiadów to będę miał do ciebie wielki szacunek. Bo przecież chodzi o żeby nie smrodzić !!

    3 0
  • ~Lateks 2014-03-23 13:20:08

    Juls Cziwello może trzeba uderzyć do UM z Adasiem na czele żeby ludzi zacząć edukować. U mnie to wygląda tak że jeden sąsiad kopci niemiłosiernie mimo że pali węglem, a inni mają "piece z podajnikiem" ale ostatnio ten z podajnikiem się mnie pytał co tak wypratruja na dachu? Tylko że u niego można zamarznąć w domu a u mnie ciepło i tanio... Z drugiej strony wcale się nie dziwia że ludzie są tak sceptyczni do rozpalania od góry. sam nie wierzyłem że tak się da palić. A co dopiero flotem!!!

    4 0
  • ~przykopa 2014-03-24 07:14:52

    Panie Cziwełło:Chemicznym skutkiem dobrego spalania węgla, jest spalenie go na ( C+O2=CO2). By to osiągną , jest konieczność podawania właściwego naddatku powietrza (pierwotnego podawanego zazwyczaj od dołu i wtórnego od góry).Gdy naddatek jest za mały zwiększamy straty nie zupełnego spalania .Gdy za dużo powietrza , to zwiększamy straty kominowe.Co to jest strata nie zupełnego spalania i ile one wynoszą jest szczegółowo wyjaśnione na stronach instytutu z Zabrza .Jeśli ktoś ma właściwie dobrany piec(trzeba tu zrobić projekt techniczny). Dobrze jest zrobić pomiary ,lub policzyć bilans energetyczny ( energia cieplna zawarta w paliwie , do ciepła uzyskanego). Zastosować kocioł maksymalnie o 1 typoszereg powyżej obliczeń ( u mnie to 12KW /piec 15KW)Piec dobrać o wysokiej klasie energetycznej.Przeprowadzić termomodernizację budynku i regulację układu wewnętrznego centralnego ogrzewania Należy palić nie śmieciami , lecz paliwem gwarantowanym zgodnie z dokumentacją DTR. Wtedy się okaże że uzyskane efekty są lepsze od domorosłych wynalazków. Można przeprowadzić audyt energetyczny budynku i zainstalowanego systemu ogrzewania.Jeśli będą jakieś błędy w systemie grzewczym , to w opracowaniu otrzymamy proponowane metody poprawy.Nie jestem za archaicznymi rozwiązaniami technicznymi , o co mnie niektórzy posądzają. Ale ostrożnie podchodzę do oferowania nie do końca sprawdzonych metod innym .Uważam ze leczyć powinno się u lekarza , a nie u znachora ( przykładem negowanie naukowych badań )

    0 10
  • ~ 2014-03-24 11:50:46

    Do Przykopa. Więc uważasz że palenie od dołu w zwykłym kotle jest czystsze i bezpieczniejsze od proponowanego przeze mnie i całą rzeszę osób które sposób wypróbowały ??Może opiszesz jaki masz kocioł czym palisz i jaki jest efekt na twoim kominie. Zanim zaczniesz pisać ponownie co w zabrzańskim instytucie wymyślili nowego żeby więcej węgla sprzedać poczytaj sobie tą stronę polecam bo widzę że lubisz czytać: http://czysteogrzewanie.pl/

    5 0
  • ~przykopa 2014-03-24 12:35:59

    Mam piec żeliwny prod. francuskiej 15 KW z rozwiniętą płaszczyzną w palenisku i małej ilości wody w kotle (można maksymalnie wsypać góra 4 łopaty). Spaliłem zeszłej zimy razem ok 3,5 - 4 tony mieszaniny groszku , w. brunatnego i małej ilości flotu i koksu ( paliwo zgodne z DTR producenta ) Sprawność kotła 80% dopływ powietrza regulowany. Stałopalność zależna od paliwa i obciążenia kotła (do 20 godź). Spaliny koloru bezbarwno -białego. Chciałbym jednak zwrócić uwagę że kolor spalin nie zależy od toksyczności spalin , lecz głównie od zawartości sadzy w spalinach spowodowanej temperaturą spalin przy nagrzewaniu czopucha i komina. Spaliny bezbarwne również mogą być toksyczne. Aby pozbawić spaliny toksyczności należy znacznie zwiększyć temperaturę spalania ( takie rozwianie zastosowano np. w spalarniach śmieci ). Spalanie od góry nie prowadzi do zwiększenia temperatury spalania ( raczej do jego ograniczenia) i przez to nie może być spalaniem ekologicznym ( może mniej uciążliwym , ale nie mniej szkodliwym). Według pierwszej zasady termodynamiki nie jest możliwe by w zamkniętym układzie termodynamicznym naruszono równowagę ciepła i stałości energii układu izolowanego.Jeśli się to komuś uda to czeka na niego wiele nagród :) Jedynie co udało się zrobić to powstanie kotłów o sprawności powyżej 100 %. Ale jak się temu bliżej przyjrzymy to się okazuje że w ich bilansie energetycznym uwzględniono nie wartość opałową paliwa , lecz ciepło spalania ( tkzw. kotły kondensacyjne) cdn.

    0 8
  • ~przykopa 2014-03-24 13:13:41

    Spalanie dolne przy właściwym doborze wielkości kotła i zapewnieniu jego właściwej regulacji i paliwa gwarantowanego daje dobre efekty.Producent kotłów jest zobowiązany do uzyskania atestu na swój wyrób potwierdzony badaniami i świadectwem energetycznym.Gdyby producenci kotłów mogli wprowadzić do obrotu kotły ,które mogłyby uzyskać świadectwa energetyczne i cieszyć się zainteresowaniem klientów , to na pewno by to zrobili. Jednakże taki kocioł byłby przewymiarowany w stosunku do kotła właściwie dobranego.Większa masa ,więcej wody w kotle powoduje wzrost kosztów materiałowych i eksploatacyjnych.Jedynym wymiernym efektem , przy zwiększonych kosztach byłaby poprawa stałopalności w kotle. Jeśliby to miałoby jakiś większy,sens to agencje poszanowania energii i ochrony środowiska nie patrząc na koszty ( zostały by przerzucone na klientów) by dopilnowały by to wprowadzić (np katalizatory w samochodach). Nie jestem przeciwnikiem proponowanej metody spalania.Lecz w sposób konstruktywny staram się przedstawić słabe strony tej metody ( według mnie jest ich dużo). Eksperyment sam w sobie jest ciekawy , lecz wymaga dopracowania.Jeśli będzie coś warty, to obroni się sam.Niestety moja konstrukcja kotła ( małe palenisko i opływ powietrza w ożebrowaniu członów ) uniemożliwia wypróbowanie /np. dla zrobienia bilansu ciepła zawartego w paliwie , do wyprodukowanego ciepła.Czyli próby policzenia sprawności kotła przy takim spalaniu. Choć raczej nie spodziewam się rewelacji.Miłych doświadczeń :)

    0 9
  • ~andrzej144 2014-03-25 11:51:49

    Do Przykopa.
    Górne rozpalanie właśnie jest skierowane do starych kotłów, w których dawniej palono głównie koksem lub mieszanką koksowo - węglową (węglem płomiennym). Budowa kotłowa nie zmieniła się i nagle, gdy znikły gazownie, które produkowały gaz miejski i koks stały się kotłami wszystko palnymi.
    Argument, ze kocioł nie jest przystosowany do spalania koksu w wysiej temperaturze jest nietrafiony.
    Nie mówię tu o kotłach na miał, bo to zupełnie inna para kaloszy.

    4 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Sonda

Czy podobają Ci się nowe ławki na rybnickim rynku?




Oddanych głosów: 692