zamknij

Wiadomości

To te psy zaatakowały sarnę? Internauci są podzieleni

2016-01-26, Autor: bf
Wracamy do tematu, który wywołał żywą dyskusję wśród naszych Czytelników. Sarna, która została zaatakowana przez psy, musiała zostać uśpiona. W dalszym ciągu nie ustalono właścicieli wałęsających się czworonogów.

Reklama

Wczorajszy artykuł o dwóch psach grasujących na południu Rybnika wywołał lawinę komentarzy na naszym portalu i Facebooku. Przypomnijmy, pisaliśmy o tym, że w dzielnicach Niewiadom i Niedobczyce grasują bezpańskie psy. W ostatnim czasie zaatakowały sarnę. - Są naoczni świadkowie, którzy potwierdzają, jak właśnie te psy rozszarpywały - dosłownie – sarnę – mówi Mirosław Górka z projektu T:RAF. Wśród mieszkańców obu dzielnic pojawiła się obawa, że zwierzęta mogą w końcu zaatakować człowieka.

Więcej na ten temat pisaliśmy w artykule >>Na południu Rybnika grasują bezpańskie psy. Pogryzły sarnę, mogą zaatakować człowieka<<

Udało nam się dzisiaj połączyć z Przemysławem Plucikiem, kierownikiem schroniska dla zwierząt w Rybniku, którego pracownicy zabrali ranne zwierzę do ośrodka. - Pogryziona sarna została przewieziona do lecznicy. Niestety, rany były na tyle poważne, że zwierzę musiało zostać poddane eutanazji – wyjaśnia. Nie wiadomo, czy sarna była nosicielem wścieklizny, nie została bowiem zbadana pod tym kątem.

Kierownik schroniska zaznacza, że wraz ze strażnikami miejskimi patrolują ulice Niewiadomia i Niedobczyc. - Próbujemy złapać te psy. Pomimo naszych prób, nie udało się nam ustalić właścicieli czworonogów. Nikt nic nie wie – dodaje Przemysław Plucik.

Internauci są podzieleni. Mirosław Górka opublikował na Facebooku - T:RAF do Niedobczyc i Niewiadomia zdjęcia zwierząt, które mogły zaatakować sarnę. Reakcje były różne (pisownia oryginalna):

- No nie powiem! Bardzo groznie ten pies wyglada, napewno chcial zagryzc smiechu warte!!!!!! - ironizuje Wiktoria

- Ja dodam od siebie że ostatnio oba głaskałam i karmiłam i jakoś mnie nie zjadły a nawet na początku były troszkę nieufne – zauważa Marzena

Może zadziałal instynkt były głodne długo nie jadły.. Jsk latały bez pański trzeba było reagować a nie teraz robić z nich potwory. Kotu tez przynoszą do domu upolowane ptaki i jakoś to nie koniec świata.. (sarny oczywiście mi szkoda) ale drażni mnie taka znieczulenia... A potem robienie afera – podsumowauje Sylwia

Dyskusja przeniosła się również na naszego Facebooka. Przedstawiamy Wam niektóre wypowiedzi (pisownia oryginalna):

- One raczej nie są wściekłe, Husky i Malamuty to prymitywne psy, które musiały sobie pół roku radzić same stąd ich zdolność do polowania. Drugie pół roku pracowały dla człowieka za jedzenie -> stąd ich łagodność do ludzi. Ale to ludzie kretyni sobie biorą takie ładne pieski -> tyle że nie mają dla nich czasu i zajęć żeby się wypracowały i później cierpią dzikie i gospodarskie zwierzęta – pisze Rafał

- Rzucacie haslem "wsciekly", ale wsciekly bo agresywny, ze wscieklizna, zdenerwowany? Psy to z natury zwierzeta polujace, drapiezniki. Nikt nie bierze pod uwage, ze mogly zaatakowac sarne z glodu? Jesli przyjzec sie z bliska psychice psa to jest ona banalnie prosta, tylko ludzie komplikuja sobie sami jej odbior – argumentuje Paulina

- Psy mają tak różne charaktery jak ludzie. Może w tym wypadku być kwestia wychowania (traktowania) psów, lub faktycznie mogą mieć wściekliznę. Bywa. Kilka lat temu dwa bezpańskie owczarki wyszarpały synowi ze smyczy psa (małego), rzucały nim i zabiły. Weszły na teren posiadłości sąsiada i z jego psem zrobiły to samo. Wyłapała ich straż miejska z hyclem, ale co było dalej to nie wiem. Moim zdaniem to były cechy wychowania - przystosowania. Mówią, że nie ma głupich zwierząt, są tylko głupi właściciele – pisze Dorota

Wielu czytelników i internautów podkreśla, że często wina w takich sytuacjach leży po stronie właścicieli, którzy nie dopilnowują swoich obowiązków. Czy wg Was prawo powinno być bardziej restrykcyjne wobec takich opiekunów czworonogów?

Oceń publikację: + 1 + 8 - 1 - 3

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (10):
  • ~Lateks 2016-01-26 18:27:42

    1) Przywrócić prawo odstrzału psów zagrażających dzikiej zwierzynie.
    2) Zamiast utrzymywać 160 psów w schronisku przeprowadzić akcję chipowania/kastrowania/sterylizacji psów.

    25 3
  • ~Lateks 2016-01-26 18:29:18

    Nawet gdyby pracownicy schroniska złapali te psy na gorącym uczynku to który właściciel się przyzna że to jego skoro nie są rasowe ?
    Inna sprawa że te psy nie stwarzają (na szczęście) zagrożenia dla ludzi...

    12 1
  • ~ 2016-01-26 18:51:10

    śliczne pieski,zadbane i widać że karmione dziczyzną.

    9 0
  • ~qwer 2016-01-26 19:03:07

    ,, Nie wiadomo, czy sarna była nosicielem wścieklizny, nie została bowiem zbadana pod tym kątem,, to znaczy nie wykonano podstawowego badania może ktoś mi wyjaśni dlaczego ? Wszyscy mówią o psach ale nikt nie pomyślał ze sarna mogła być zarażona no i tym samym psy już też.

    27 0
  • ~halupczok1 2016-01-26 19:45:38

    Dokładnie te dwa psy widziałem w okolicy przejazdu kolejowego w Niedobczycach.Jak pisałem jeden umaszczony jak haski a drugi jasny. Musimy brać pod uwagę fakt ,że psy są raczej głodne i nawet jak nie leży to w ich naturze to ze chęci zaspokojenia głodu mogą się zachowywać delikatnie mówiąc nieobliczalnie.

    18 0
  • ~Luiza 2016-01-26 20:24:00

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    5 0
  • ~elik14 2016-01-27 10:28:32

    ... a czy ktoś z tu piszących zbadał się czy ma dżumę ... przecież może być nosicielem...

    0 7
  • ~elik14 2016-01-27 14:03:01

    ... ni podoba się dżuma.... OK zmieniam na wirusa Zika ... Fakt, z analizy ryzyka wynika, że dżuma ma prawie zerowe szanse na wystąpienie ...

    0 6
  • ~lukrecja50 2016-01-27 17:24:38

    "Pies może zarazić się wścieklizną w momencie pogryzienia z chorym na tą chorobę zwierzęciem ( najczęsciej są to lisy, ale tez wszystkie inne mięsożerne zwierzęta) lub ukąszenia (np mycz, szczur,wiewiórka, nietoperz). Od momentu pogryzienia do czasu pojawienia się objawów choroby u psa mija ok 3 miesięcy - jest to tzw okres inkubacji. Od momentu wystąpienia pierwszych objawów zwierzę pada zwykle maksymalnie po 10 dniach." Taką wypowiedź znalazłam w necie napisaną przez lek. weterynarii na jakimś forum o zdrowiu zwierząt. Sarna przed uśpieniem miała być zbadana pod katem wścieklizny.Jak lecznica mogła to zaniedbać? Jest kolosalną różnicą czy psy pogryzły chora sarnę i same się zaraziły przez kontakt z zarażona krwią czy śliną, czy zdrową. Jak wypowiedział się lekarz na forum to trzeba czekać teraz 3 miesiące do pojawienia się objawów wścieklizny u piesków. Psy nadal biegają, nie wiadomo czy z wścieklizną czy nie. A gdyby przeprowadzono badania sarny było by wiadomo czy są chore , był by jakiś nakaz że odpowiednie służby takie chore psy by złapały, zastrzelili czy uśpili.Odpowiednie służby lekceważą sobie nas mieszkańców, niech sobie psy biegają bo nie wiadomo czy tylko głodne czy też i chore na wściekliznę. A jeśli są zarażone , jeśli pogryza dziecko to czyja to będzie wina? lecznica w przeprosinach da dziecku zabawkę, lizaka???

    5 0
  • ~MateoTCK 2016-01-28 15:52:15

    Festiwal głupoty jak zwykle, wygrywają komentujący z rybnik.com.pl

    2 1

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy to dobrze, że konferencja "Tęczowa zaraza - antychrześcijańska rewolucja w Polsce” nie odbyła się?




Oddanych głosów: 2212