zamknij

Koronawirus w Rybniku. Informacje

„Syn ma 40 stopni gorączki. Kazali mu jechać do Tychów”

2020-06-04, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

- Mój syn przyjechał z Niemiec, pojawiła się u niego gorączka, najpierw 39, teraz 40 stopni. Sanepid w Rybniku kazał jechać w takim mu na wymaz do Tychów. Nałożyli na nas też kwarantannę i zagrozili wysokimi karami – mówi nam pani Krystyna Jurczyk z centrum Rybnika. Tak zaczyna się kolejny dramat.

Reklama

Gdyby zebrać wszystkie dramaty rybniczan związane z kwarantanną i kontaktem z rybnickim sanepidem, powstałaby opasła książka. Tu dorzucamy kolejną historię, która dopiero się zaczyna.

Wczoraj zadzwoniła do nas Krystyna Jurczyk, mieszkanka centrum Rybnika. Jest przerażona. Jej 27 -letni syn – Winicjusz Szkutnik przyjechał 23 maja z Niemiec. Czuł się dobrze, nie narzekał na samopoczucie. Nie usłyszał, że ma się od razu udać na kwarantannę.

Kilka dni później pojawiła się gorączka i osłabienie.

- Nie dało się dodzwonić do sanepidu. Skontaktowałam się z lekarzem pierwszego kontaktu, przypisał leki, ale one nie pomagają. Zaczęłam się bać. Jeżeli to koronawirus, to szczególnie jestem narażona. Mam chore serce i nadciśnienie – mówi pani Krystyna.

Skoro sanepid nie odbiera telefonów, to może chociaż Urząd Miasta w Rybniku pomoże? Tam nasza rozmówczyni spotkała się pomocą. Urzędnik obiecał, że spróbuje coś zrobić w tej sprawie.

- Sanepid w końcu zadzwonił wczoraj po południu. Usłyszałam, że syn ma jechać na badania do Tychów. Jak z taką gorączką i osłabieniem ma w ogóle gdzieś się przemieszczać? Podejrzewając u siebie koronawirusa ma wsiąść do autobusu, czy pociągu? Nie powiedziano nam, że mamy kwarantannę. Nie mamy rodziny, która mogłaby nam pomóc – dodaje Krystyna Jurczyk.

Dzisiaj gorączka Winicjusza wzrosła do 40 stopni Celsjusza, boli go gardło. Przyjechało do niego pogotowie ratunkowe.

- Usłyszeliśmy, że mamy jechać do szpitala w Częstochowie, bo Racibórz jest już zajęty. Bez wymazu stwierdzono też, że to nie koronawirus, a paciorkowiec. Dzisiaj sanepid znów do nas zadzwonił, nałożył kwarantannę i ostrzegł, co się stanie, jak ją złamiemy. 5 tysięcy złotych kary. Ma do nas przyjeżdżać policja. Wymazów nie było i nie wiadomo, kiedy to nastąpi – słyszymy.

AKTUALIZACJA (godz. 16.17): bałaganu ciąg dalszy. Przed chwilą dzwoniła do nas pani Krystyna. Otrzymała informację z sanepidu, że zarówno ona, jak i jej syn nie znajdują się na liście osób do kwarantanny. Sanepid nie otrzymał też żadnego zawiadomienia w tej sprawie z polsko-niemieckiej granicy.

Jak dalej potoczy się ta historia? Damy Wam znać, jak dowiemy się czegoś więcej.

Wartościowy artykuł? Cieszymy się! Jesteśmy niezależnym medium, a nasi dziennikarze codziennie starają się przedstawiać Ci rzetelne informacje. Jeśli doceniasz naszą pracę, możesz nas wesprzeć. WSPIERAJ NAS! »

Oceń publikację: + 1 + 74 - 1 - 94

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (16):
  • ~kamyl 2020-06-04 12:18:54

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    13 2
  • ~anettk 2020-06-04 13:03:20

    W tv zapewnienia,że tendencja wirusa spadkowa,odmrożenia i w ogóle jest git majonez,a tu proszę szpital zakazny w Raciborzu komplet :/ A sanepid po swej dobrej zmianie tylko straszyć i mandaty wlepiać potrafi-Wstyd! Człowiek jak zwykle na pastwę losu pozostawiony..Szybkiego powrotu do zdrowia życzę.

  • ~Benett 2020-06-04 13:14:48

    Poczatkowo smialem sie z opisywanych tu przypadkow, ale widac, ze jest systemowy burdel, ktory sie pogarsza zamiast poprawic. Dlaczego badani ludzie nie dostaja wynikoe w pierwszej kolejnosci - zeby chronic swoje otoczenie. Cos mi sie wydaje, ze z art 161 "§ 2.
    Kto, wiedząc, że jest dotknięty chorobą weneryczną lub zakaźną, ciężką chorobą nieuleczalną lub realnie zagrażającą życiu, naraża bezpośrednio inną osobę na zarażenie taką chorobą,
    podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5." - to obywatele beda pozywali panstwo polskie - bo to ono naraza ludzi na zakazenie wysylajac sprzeczne sygnaly i nie potrafiac zapewnic testow na czas...

  • ~ 2020-06-04 13:28:48

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    5 12
  • ~psyche09 2020-06-04 13:30:21

    "Nie usłyszał, że ma się od razu udać na kwarantannę". Słucham??? To było oczywiste. Wraca, siedzi na du*** dwa tygodnie. No nic dziwnego, że tego syfu tyle na Śląsku... Przez takich inteligentów...

  • ~ 2020-06-04 13:43:28

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    4 16
  • ~Benett 2020-06-04 13:56:47

    @Kaziczek64
    Jesli to jest kolejna osoba, ktora nie zrozumiala (a z opisywanych przypadkow wynika, ze tak) to znaczy
    ze rzad zle przeprowadzil kampanie informacyjna na temat zachowania podczas pandemii i kwarantanny. Nie wydaje sie mi, zeby polskie spoleczenstwo bylo mniej "umne" od innych.

    66 21
  • ~hub381 2020-06-04 15:03:55

    Chory człowiek z temp. +40 st.C ma jechać pociągem lub autobusem do Tych lub Częstochowy. A nie podali jaką klasą ? To jest chore,co się dzieje w Polsce.
    A nie polecali żeby usiąść koło"oczka wodnego"i oddychać ?

    73 27
  • ~Żona górnika 2020-06-04 18:42:40

    Znów kolejny dramat... Takich historii są setki, opisywane są tylko niektóre przypadki. U nas było to samo, najpierw mąż miał gorączkę, kaszel, potem ja duszności, kaszel, gorączka, straciłam smak i węch. Do dziś nie mam wyników wymazu, a sprawa zadziała się ponad miesiąc temu... bezskutecznie dzwonię do sanepidu od dwóch tygodni. Nałożono na nas kwarantanne po dwóch tygodniach choroby, kiedy się dusiłam mąż powiadomił policję, ale nie radzono jechać do szpitala... Szpital odmówił mi pomocy, bo nie mam wyników wymazu. Myślałam, że oszaleję... Dokładnie nikt nam nie pomógł. Wcześniej nie wierzyłam, że coś takiego może mnie spotkać... Ale cieszę się, że żyje i mogę już wyjść z domu....

    49 10
  • ~Żona górnika 2020-06-04 19:04:02

    Do tego nie mąż ma problemy z żołądkiem ale lekarz powiedział, że nie zrobią mu gastroskopii dopóki nie dostanę wyniku wymazu. Mnie też nie chcą przyjąć do lekarza, a mam choroby współistniejące. Na szczęście czuję się dobrze, choć nasz dramat wciąż trwa...

    13 14
  • ~harrykeogh 2020-06-04 22:26:58

    5 lat "dobrej zmiany" a Polska nadal w "ruinie" Podobno "wystarczy nie kraść" To jaka jest przyczyna tego cyrku?

    24 14
  • ~donia96 2020-06-05 17:53:39

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    4 2
  • ~mareks44 2020-06-05 21:18:12

    Kazdy kto przyjezdza do Polski ma obowiązkową kwarantanne..... ludzie nie oczekujecie ze pogotowie bedzie przyjerzdzac do kazdego z gorączką!!! jak sie zle czujesz to siedz w domu!! jak ci sie pogorszy , masz problemy z oddychaniem wtedy dzwon do szpitala czy na pogotowie!!!

    7 5
  • ~kurier 2020-06-05 22:14:58

    Kolego mareks44 wirusa od dawna nie przenoszą osoby przyjezdzajace zza granicy a na Śląsku mamy pełno ognisk choroby. A co do gorączki 40 stopni to naprawdę nie wierzę że nie wpadłbys w panikę. Chyba żeś taki hojrak?

    7 5
  • ~hanys z Rybnika 2020-06-05 23:26:30

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    3 3
  • ~Żona górnika 2020-06-07 14:26:39

    Mareks 44 - gluptasku, wierzysz, że pogotowie przyjedzie natychmiast i będzie dla Ciebie miejsce w szpitalu? Za dużo już widziałam, żeby wierzyć w bajki i telewizyjne wiadomości. Poczytaj sobie do ilu ludzi pomoc przyjechała za późno i umarli... Jak ktoś czegoś nie przeżył to potrafi jedynie mądrzyc się na forum.

    6 2

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy potrafimy ze sobą rozmawiać mimo różnic w poglądach?




Oddanych głosów: 631