zamknij

Wiadomości

Otwarcie szkół od 1 września? „Obawiamy się chaosu”

2020-08-14, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Tak naprawdę nie wiadomo, w jakiej rzeczywistości obudzą się za niedługo szkoły w Rybniku. Ministerstwo Edukacji Narodowej mówi o powrocie uczniów do placówek edukacyjnych. Wydało też zalecenia, ale rybnicki samorząd obawia się chaosu. Absurdy widzą też sami nauczyciele.

Reklama

Przypomnijmy, w ubiegłym tygodniu pisaliśmy o tym, że uczniowie mają wrócić od 1 września do szkół. Dariusz Piontkowski – Minister Edukacji Narodowej oznajmił, że resort przygotowuje rozwiązania – wytyczne sanitarne, które pozwolą odpowiednio zareagować i podjąć właściwe decyzje, gdy pojawi się ognisko zakażenia.

W minioną środę natomiast minister przedstawił rekomendacje dotyczące organizacji roku szkolnego. MEN wypracowało trzy modele edukacji: A, B i C.

Nie będzie konieczności zakładania maseczek na terenie szkoły, konieczne jest jednak zachowanie dystansu między uczniami. Rekomenduje się również by uczniowie mogli uczyć się tylko w jednej sali, bez konieczności zmiany pomieszczeń.

Każda szkoła powinna mieć wyznaczone miejsce - izolatkę - do której trafi uczeń, z objawami choroby.

Aktualnie Rybnik i powiat rybnicki znajdują się w czerwonej strefie. Jeżeli ta sytuacja nie ulegnie zmianie, będziemy musieli wdrożyć w życie dodatkowe rekomendacje:

- ograniczenie przebywania osób trzecich na terenie placówki
- dochowanie
 obowiązku zachowania dystansu w przestrzeniach wspólnych lub zasłanianie nosa i usta
- zakaz
 wyjść grupowych i wycieczek szkolnych, zakaż organizowania apeli i akademii
- zaleca
 się pomiar temperatury pracowników i uczniów przed wejściem do szkoły
- jedna
 klasa na jedną salę
- zmiana
 organizacji pracy świetlic szkolnych (pierwszeństwo mają mieć dzieci rodziców pracujących).
- zajęcia wychowania fizycznego i przerwy śródlekcyjne w miarę możliwości powinny odbywać się na zewnątrz

Rybnik czeka na wskazówki

Pamiętne konferencje Dariusza Piontkowskiego z perspektywy samorządów nie przyniosły nic konkretnego, a jedynie zamieszanie. Wiadomo jednak, że będą one musiały po raz kolejny unieść na barkach rządowe decyzje.

- Aktualne zalecenia MEN nie napawają nas optymizmem, odpowiedzialność za decyzje, co do form edukacji spada na dyrektorów szkół w porozumieniu z Powiatowymi Stacjami Sanitarno-Epidemiologicznymi. Będziemy starali się wypracować jakiś schemat działania – mówi Agnieszka Skupień, rzecznik rybnickiego magistratu.

Jak dodaje, władze miasta, dyrektorzy szkół i szef Sanepidu w Rybniku umówieni są na spotkanie dopiero w przyszłym tygodniu.

- Tak późno, bo dopiero w najbliższych dniach sanepidy powinny dostać jakieś wskazówki dotyczące ostatnich zaleceń MEN. Nie jest łatwo, ale nikt nie mówił, że będzie. Obawiamy się chaosu i czekania na niewidome. W tym wszystkim są rodzice, rodziny, które mogą się dowiedzieć z dnia nadzień, że szkoła jest zamknięta – słyszymy.

- Rząd w Warszawie ze swoimi decyzjami jest daleko, tam nikt się nie wybiera z pretensjami, samorząd jest zawsze na pierwszym froncie, ludzie w takich sytuacjach nie rozumieją, że za pewne decyzje odpowiada, ktoś, kto jest daleko – mówi na koniec Agnieszka Skupień.

„Oczekuję od ministra logiki i zdrowego rozsądku”

Czy otwieranie szkół od 1 września przy obowiązujących obostrzeniach ma sens? Zdania wśród nauczycieli są podzielone.

Jeden z naszych Czytelników (imię i nazwisko znane redakcji) jest nauczycielem w szkole średniej. Przyznaje, że większość nauczycieli ma już dość nauki zdalnej.

- Podobnie jak uczniowie chcemy wrócić w mury szkoły i od 1 września nauczać w salach lekcyjnych. Niestety w takich warunkach, gdzie klasy liczą po 30 uczniów, ciężko będzie zachować zasady bezpieczeństwa. Lepiej byłoby uczyć w grupach 15-osobowych, ale to wydaje się nierealne do zorganizowania. Dlatego, mimo wszystko, chyba najlepszy będzie powrót do nauczania zdalnego. Przynajmniej do czasu, gdy liczba zakażeń w naszym regionie będzie mniejsza – pisze.

Z kolei jedna z rybnickich nauczycielek (imię i nazwisko znane redakcji) zauważa, że rekomendacjach MEN znajduje się jedna poważna nieścisłość.

- Wg zaleceń każda klasa ma mieć zajęcia tylko w jednej sali. Założenie jest takie, by w szkołach nie było „wędrówek” uczniów. Tylko, że na poziomie wyższych klas to będzie trudne. Przecież licea czy technika mają specjalizacje w przedmiotach. Czy to oznacza, że jedna z klas zamyka się np. w sali chemicznej, nie dopuszczając innych do bazy doświadczeń? Zadajemy sobie też pytanie, dlaczego musimy na ogół zachowywać dystans, a w klasie już nie? Dlaczego musimy nosić maseczki, a klas to nie dotyczy? Rozumiem, że nie ma złotej recepty, szukamy najlepszych rozwiązań, ale wg mnie wydane rekomendacje są oderwane od praktyki szkolnej. Graniczą one z absurdem – słyszymy.

Napisała też do nas jedna z nauczycielek z powiatu wodzisławskiego. Prosi o anonimowość. Nie ma się co dziwić, najostrzej odnosi się do decyzji Ministerstwa Edukacji Narodowej.

- Przyglądając się rekomendacjom MEN i GiS-u dla szkół, zastanawiam się, co wspólnego z życiem szkół mają obie instytucje. Wydaje mi się, że niewiele. Zalecenie zachowania dystansu w przepełnionych szkołach jest zaleceniem, z góry skazanym na niepowodzenie - to się po prostu nie uda. Dlaczego? Dlatego, że dzieci po kilku miesiącach izolacji spragnione są kontaktów społecznych. Ale również dlatego, że szkoły są przepełnione, chociażby podwójnymi rocznikami. Równie enigmatyczne i zjawiskowo niedorzeczne jest proponowanie nauki w kształcie hybrydowym z podziałem klasy na grupy, z których jedna uczy się w szkole, druga zdalnie w domu. I zamiana...ale po co? Żeby powtórzyć ten sam materiał z grupą, która do tej pory pracowała e-learningowo, a może pozwolić na braki i dysproporcje? - pisze nauczycielka.

Jej zdaniem w rekomendacjach brakuje konkretów, spójnej wizji a przede wszystkim brakuje odwagi do wzięcia odpowiedzialności, która całkowicie spoczęła na samorządach i dyrektorach.

- Nie oczekuję od ministra edukacji finezji, ale logiki i zdrowego rozsądku. Chyba mam prawo? - dodaje.

Zarażenie w szkole? Obawy są zawsze

Orzech do zgryzienia mają teraz dyrektorzy szkół – również w Rybniku. Piotr Tokarz, dyrektor Zespołu Szkół Technicznych w Rybniku wyjaśnia, że tak naprawdę nie wiadomo, jak ma wyglądać powrót do szkół.

- Rozporządzenia zostały podpisane w ciągu dwóch dni. Prezydent Piotr Kuczera napisał „jak żyć?”. Ja dodaję „jak będą wyglądały ostateczne decyzje?”. Mamy 3 tryby nauczania, ale to nic nowego. Takie rozwiązania istnieją od lat. To od sanepidu będzie zależało, jaki tryb w danym mieście będzie wprowadzany – zauważa.

Czy dyrektor Tygla obawia się koronawirusa w szkołach?

- Obawy są zawsze. Może się zdarzyć, że osoby zarażone są wśród nas. Sytuacja, że ktoś może się zarazić jest realna. Wiemy, że szkoły muszą przestrzegać reżimu sanitarnego. Jeszcze bardziej musimy monitorować sytuację, wprowadzać strefy dezynfekcji rąk, usprawnić przejścia pomiędzy salami. Jednakże nie wszędzie będzie można uczyć się tylko w jednej klasie jak np. pracowniach zawodowych. Takie rozwiązanie jest możliwe, ale na przedmiotach ogólnych czy zawodowych – teoretycznych – zauważa Piotr Tokarz.

Nasz rozmówca ma nadzieję, że większość wątpliwości uda się rozwiązać podczas spotkania dyrektorów szkół z Wydziałem Edukacji UM Rybnika.

Związek Miast Polskich: te problemy trzeba uregulować

Organizacje samorządowe, w tym ZMP, wystosowały do MEN list, w którym wskazują na problemy oraz niezbędne do precyzyjnego uregulowania zagadnienia związane z organizacją roku szkolnego.

Wspólne stanowisko podpisane zostało przez Związek Miast Polskich, Unię Metropolii Polskich, Związek Powiatów Polskich oraz Związek Gmin Wiejskich RP.

– W trudnym czasie pandemii koniecznym jest opracowanie konkretnych, przejrzystych i jednoznacznych wytycznych oraz wdrożeniowych aktów prawnych. Pozwoli to samorządom, jako organom prowadzącym, przygotować się do zarządzania ewentualnymi kryzysami, a dyrektorom placówek, kadrze nauczycielskiej oraz uczniom i ich rodzicom/opiekunom stworzy minimum komfortu pracy. Szczegółowe wytyczne powinny trafić do interesariuszy procesu jak najszybciej, by zminimalizować niedogodności i stresy dla uczniów, zwłaszcza rozpoczynających naukę na różnych poziomach, a rodzicom i opiekunom umożliwić odpowiednie przygotowanie tzw. „logistyki dnia powszedniego” – czytamy we wspólnym piśmie samorządowców do Dariusza Piontkowskiego, Ministra Edukacji Narodowej.

Następnie, w dwudziestu punktach wymienione zostają postulaty i propozycje szczegółowych rozwiązań, których wdrożenie ma zapewnić bezpieczne funkcjonowanie szkół w czasie ciągle obowiązującego w Polsce stanu epidemii COVID-19. Samorządy wskazują m.in. na konieczność:

- Stworzenia czytelnych i maksymalnie doprecyzowanych przepisów prawa dotyczących organizacji pracy placówek, a także zmniejszenia odpowiedzialności dyrektora szkoły w zakresie podejmowania decyzji o sposobie organizacji, a zwłaszcza analizie sytuacji epidemicznej.

- Opracowania maksymalnie uszczegółowionych procedur działania, zachowywania się poszczególnych podmiotów sanitarnych, wyraźne określenie obowiązków stron i czasów reakcji; wzmocnienie struktur powiatowych służb sanitarnych w celu uniknięcia zatorów decyzyjnych i chaosu informacyjnego, np. oddzielne kanały kontaktu dla dyrektorów szkół czy organów prowadzących. Bardzo ważna będzie sprawność reakcji tych służb w sytuacji wykrycia ognisk zwłaszcza w dużych placówkach oświatowych.

- Wsparcie rodzica / opiekuna m.in. poprzez wznowienie możliwości ubiegania się o świadczenia opiekuńcze dla rodziców/opiekunów, chociażby w sytuacji konieczności zawieszenia zajęć lub wprowadzenia zdalnego nauczania z powodu wykrycia ogniska chorobowego w konkretnej placówce.

– Samorządy są w pełni świadome, że przed społeczeństwem rysują się różne nieprzewidywalne scenariusze pandemiczne i nie ma możliwości uwzględnienia już dzisiaj wszystkich opcji i procedur w obowiązującym, czy wdrażanym prawie. Dlatego deklarujemy pełną współpracę w kwestii tworzenia każdych przepisów, które będą chroniły mieszkańców naszych wspólnot i pozwalały na uniknięcie sytuacji niebezpiecznych epidemicznie. Oddajemy do dyspozycji MEN naszych urzędników, którzy na bieżąco monitorują sytuację w podległych placówkach, zbierają głosy mieszkańców i pracowników oświaty – czytamy w liście do Ministra Piontkowskiego.

Oceń publikację: + 1 + 16 - 1 - 21

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (22):
  • ~MArudzia 2020-08-14 18:04:49

    Panie Prezydencie odnosząc się do pana słów :
    "Prezydent Piotr Kuczera napisał „jak żyć?”.

    W czerwcu tego roku, to pan podjął decyzje zmniejszenia ilości klas w szkołach, i jako rodzice też zadaliśmy panu podobne pytanie - które zostało bez echa, tylko w kuluarach było słychać że to ze względu na oszczędności.
    To jak to jest, że jak pan zadaje pytanie i ma wątpliwości to Ok, a jak my rodzice podnosiliśmy temat klas, argumentując że zwiększenie liczebności klas w czasie Covid19 nosi duże ryzyko, to żadnych konkretów.

    80 19
  • ~artefakc 2020-08-14 18:10:51

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    10 6
  • ~ 2020-08-14 18:12:12

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    9 5
  • ~Franek7 2020-08-14 18:27:41

    A to może być jeszcze większy chaos niż był???

    32 9
  • ~rybnikus 2020-08-14 18:29:20

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    7 6
  • ~rybnikus 2020-08-14 18:33:23

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    7 6
  • ~ewelina 2020-08-14 19:40:20

    Ciag dalszy telenoweli pod tytułem "jak to zrobic zeby dostawac 100% uposażenia ale prace wykonal za mnie ktos inny(rodzic)"?. Takie numery tylko w budzetowce-urzad skarbowy, urzad miasta, biblioteka, szkoly.. Pozamykali sie bo sie boja. A ty petencie na kolana. Do tego przychodnie i ich teleporady. Prywatne gabinety oczywiscie otwarte. Szanowni panstwo wychodza ze swoich okopów -po kolejnym szczesliwym dniu z dala od kontaku z tym okropnym na pewno chorym na covid kliencie - i pedza do sklepow, do fryzjerow, mechanikow, jada komunikacja publiczna a wieczorem ida na piwko do ogrodka piwnego bo tam im juz noc noe grozi. Obecna sytuacja bardzo dobrze obrazuje mentalnosc ludzi zatrudnionych "na panstwowym" i tych ktorzy pracuja w sektorze prywatnym- ci drudzy tez sie boja ale pracuja bo bardziej od choroby boja sie utraty pracy.....pozdrawiam wszystkim ktorym wolno wiecej

    78 39
  • ~MArudzia 2020-08-14 19:43:27

    Nie za bardzo rozumiem minusujących mój komentarz, czy to są może pracownicy magistratu, kuratorium ??
    Jeżeli masz inne zdanie, napisz ,dyskusja w temacie jest zawsze lepsza niż bezmyślne minusy.

    16 13
  • ~kocanka123 2020-08-14 20:00:16

    czy to ma związek z podwyżką dla prezydenta?

    5 11
  • ~MaciejK 2020-08-14 20:34:37

    Takiego burdelu, jak za rządów PiS nie było w szkołach nigdy. Wśród znajomych mam wielu nauczycieli, masakra dosłownie co wyprawiała Zalewska, a teraz Piontkowski. Osobiście wiem, dlaczego chcą zniszczyć edukację w Polsce , wiadomo, kto na nich głosuje - im głupsi i mniej wykształceni ludzie, tym większa szansa na to, że zagłosują na PiS. Tak że niszczenie edukacji jest planowe. Teraz natomiast dochodzi sprowadzanie niebezpieczeństwa zdrowia i życia dla tysięcy uczniów i nauczycieli. Dziwne to sumienia, których to nie obciąża... Dodam, że WSZYSCY moi znajomi nauczyciele uważaja, że zdalne nauczanie w wersji polskiej jest bardzo kiepskie (nauczyciele nie dostali NIC żeby je sprawnie przeprowadzać, pracują na swoich sprzętach - ciekawe, że od pielęgniarki nie wymaga się, żeby kupowała własne strzykawki, a od górnika to już w ogóle nic się nie wymaga), ale w obecnej sytuacji jest to jednak mniejsze zło niż nauczanie stacjonarne. Ale wiemy nie od dziś, że PiSu nie obchodzą ludzie i ich dobro

    67 33
  • ~MaciejK 2020-08-14 20:37:07

    I prosze mi wyjaśnić, dlaczego normalnie nie działają przychodnie, sądy, urzędy, skoro to żadne zagrożenie? Dlaczego grupy kilkusetosobowe w zamkniętym pomieszczeniu są ok, a już do przychodni pójść nie mogę? Wesele na 50 osób, a w szkole bawi się 800 i to jest ok? Chciałem osobiście zapytać w Kuratorium Oświaty, ale...nie przyjmują petentów;)

    89 3
  • ~donia96 2020-08-14 20:46:08

    Jaki wirus nie ma cos takiego jak bezobjawowa choroba nie dajcie się manipulować sobą. W tym lecie byłam w pięciu państwach Włochy , Chorwacja , Francja, Niemcy i Holandia i spotykałam się naprawdę wieloma ludźmi !! I co jestem juz w domu 3 tygodnie i nie mam żadnych objawów choroby .

    25 36
  • ~ 2020-08-14 21:43:39

    Ja moich dzieciakow nie posle do szkoly, bedziemy im pisac usprawiedliwienia. Wiem, ze bedzie wiecej takich rodzicow. Beda musieli nadrabiac, ale dadza rade. Gdyby bylo zdalne, to nie musieliby nadrabiac, no ale trudno, rzad ma moje dzieci w dupie, ale ja nie. Mysle, ze najdalej w listopadzie szkoly padna, a straty poniesiemy wszyscy

    23 46
  • ~corona 2020-08-14 22:00:19

    „~” bardzo dobrze. Tak zrób. Zamknij się w swoim kąciku i tam pokazuj dzieciom telewizyjny chłam. Albo książki o koronawirusie im kup. Tylko nie zapomnij jeszcze oświecić ich, matematycznie. Przypuszczam że jak w liczbach to zobaczą to same wyjdą do szkoły a Ciebie wywiozą na leczenie.

    44 22
  • ~ 2020-08-14 22:10:01

    Cala trojka moich dzieci osiagnela juz twoje wyksztalcenie, corona;) i to dawno. Tak ze luz

    16 18
  • ~goliat 2020-08-14 22:44:32

    „~” rząd ma twoje dzieci w d...e ? Ale 1500 pobierasz co miesiąc co ? Taka d...a Ci nie śmierdzi ?

    31 18
  • ~corona 2020-08-14 23:27:21

    Aleś mu goliat wjechał. W samo sedno. „~” zamknij się w domu i nie wychodź. Bo naprawdę bardziej się boje że moje dzieci zarażą się Twoim stanem umysłu. Bo ja raczej tego nie złapię od Ciebie bo mijam takich ludzi z daleka. Ale moje dzieci nie są świadome zagrożenia które niesie medialny chłam. A niestety z mózgów też się robi sieczka

    22 12
  • ~ 2020-08-14 23:52:18

    Pobieram 500+. Jako rekompensate (niewystarczajaca zdecydowanie) za to, ze musze znosic te rzady

    23 25
  • ~ 2020-08-14 23:55:36

    Corona, a ilu masz lekarzy czy naukowcow w swoim gronie? Ilu zakaznikow czy epidemiologow?
    No wlasnie.
    Ja tam wole byc madry niz glupi, a jak ty wolisz odwrotnie to twoj wybor. Wspolczuje jedynie i tyle.
    Bez odbioru, nie nalezy rzucac perel miedzy wieprze

    17 15
  • ~corona 2020-08-15 08:04:42

    Chłopie, nie rozśmieszaj mnie. Ty napewno masz naukowców i zdobywców nobla obok siebie i popijasz z nimi brandy. Powiedz mi co Ci mają lekarze powiedzieć jak teraz jest ich moment. Wszyscy ich głaskają, jacy to oni są spece. Jak bardzo są potrzebni. Tak samo piguły. Przed pandemią to na YT wrzucali filmiki jak piguły śpią w swoich kanciapkach. W tvn uwaga były reportaże o pigułach co kroplówki pomyliły. A z rybnickiego szpitala mordownie robiliście. Teraz lekarze strajkują bo chcą ich karać za błędy lekarskie. Że ludzie będą się bać wykonywać zawód. A jak zawodowy kierowca popełni błąd i kogoś zabije na drodze to co nie pójdzie siedzieć? Jak gazownik odda do użytku nie szczelną instalacje czym doprowadzi do wybuchu to co ? Nie pójdzie siedzieć?

    Koronawirus to ściema. Prędzej czy później wszyscy się o tym przekonacie. Wszyscy.

    24 14
  • ~Franek7 2020-08-16 09:09:43

    0 1
  • ~Franek7 2020-08-16 09:10:55

    0 1

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

"Piątka dla zwierząt" - popierasz ten projekt ustawy?




Oddanych głosów: 860