zamknij

Wiadomości

Ordynator rybnickiego szpitala skazany. Rodzice Natalki chcą wytoczyć sprawę WSS nr 3

2017-09-26, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Osiem miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata – taki wyrok usłyszał dzisiaj w rybnickim sądzie rejonowym Grzegorz G. - ordynator oddziału dziecięcego w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3 w Rybniku. To finał tragedii jaka wydarzyła się przed laty w WSS nr 3, w wyniku którego zmarła 5-letnia Natalka.

Reklama

Przypomnijmy, do dramatu doszło w grudniu 2014 roku. Na oddział pediatryczny Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 w Rybniku 5-letnia Natalka trafiła w poniedziałek (8 grudnia). Skarżyła się na bóle głowy i brzucha, a temperatura ciała przekraczała 40 stopni Celsjusza. Jej stan się gwałtownie pogorszył. Dziewczynka miała zaburzenia świadomości i pojawiał się bezdech. Natalkę postanowiono przewieźć do jastrzębskiego szpitala. Niestety, pomimo podjętej reanimacji nie udało jej się uratować.

W kwietniu tego roku Prokuratura Regionalna przedstawiła w Sądzie Rejonowym w Rybniku akt oskarżenia. Dotyczył on nieumyślnego narażenia zdrowia lub życia pacjenta. Za ten czyn grozi kara utraty wolności do 5 lat. Zarzut usłyszał ordynator oddziału dziecięcego – Grzegorz G. a także Ewa M. - lekarz dyżurny i Elżbieta K. - lekarz prowadzący. Kobiety przyznały się do winy i dobrowolnie poddały się karze. Sąd skazał je na pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata.

Grzegorz G. nie przyznawał się do stawianych mu zarzutów, dzisiaj jego sprawę rozstrzygnął Krzysztof Fojcik – sędzia Sądu Rejonowego w Rybniku. Już na samym początku rozprawy adwokat lekarza złożył w imieniu swojego klienta wniosek o dobrowolne poddanie się karze. - Proszę o wydanie wyroku skazującego i wymierzenie mu kary za zarzucany czyn w wysokości 8 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na okres 2 lat – powiedział. Pełnomocnik Grzegorza G. wniósł również o wymierzenie grzywny w wysokości 80 stawek po 100 złotych za nieumyślne spowodowanie śmierci 5-letniej Natalki.

Prokuratura oskarżyła Grzegorza G., że ten 9 grudnia 2014 roku nieumyślnie naraził małoletnią Natalię M. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. - Nie zlecił badania gazometrycznego krwi oraz prowadzenia bilans płynów, nie zlecił badania parametrów życiowych, ciśnienia akcji serca, akcji oddechowych. Ponadto poprzez kontynuowanie podawania dziecku płynów. Zgon nastąpił na wskutek tzw. zatrucia wodnego, spowodowanego podaniem dziecku zbyt dużej ilości płynu o obniżonej zawartości sodu – usłyszeliśmy w sądzie.

Grzegorz G. po części przyznał się do stawianego zarzutu. - Tylko z tytułu nadzoru mogę odpowiadać za to, co się działo w trakcie terapii. Nie byłem w stanie kontrolować tego, bo byłem nieobecny w tym czasie. Nie byłem poinformowany o zagrożeniu życia. Przebieg choroby był tak gwałtowny, że nie byłem w stanie przewidzieć, że dojdzie do tragedii nas wszystkich – wyjaśnił ordynator oddziału dziecięcego.

Sąd przychylił się do wniosku obrońcy Grzegorza G. Lekarz został skazany na 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata. Dodatkowo musi zapłacić każdemu rodziców Natalki 420 złotych jako zwrot kosztów sądowych. Do tego dochodzą koszty, które zasilą Skarb Państwa w wysokości 980 złotych.

Podczas rozprawy dowiedzieliśmy się też, że skazany lekarz 1 października przestanie pełnić funkcję ordynatora – w związku z nabyciem praw emerytalnych przejdzie na emeryturę.

Na sali sądowej byli obecni rodzice zmarłej Natalki. - Nie wierzyłem, że sprawa może znaleźć swój finał w sądzie. Zbyt szybko odeszło dziecko, które jeszcze dwa tygodnie wcześniej było zdrowe i chodziło po górach. Nie wierzyliśmy, że zdrowe dziecko może z dnia na dzień umrzeć – powiedział tuż po zakończeniu rozprawy pan Witek, ojciec zmarłej dziewczynki.

Rodzice nie tylko szukali sprawiedliwości, ale również chcą zmienić myślenie w szpitalach. - Chodzi o to, by lekarze zmienili swoją mentalność, by ciągle się uczyli, by nie dochodziło w przyszłości do podobnych tragedii. Mam jednak wrażenie, że w rybnickim szpitalu nic się jednak nie zmienia, choć skazane lekarski szczerze przeprosiły za to, co się stało. Bardzo przeżyły tą tragedię – dodał nasz rozmówca.

Pani Kamila jest w zaawansowanej ciąży. Nie zamierza jednak rodzić w rybnickim szpitalu. - Nie ma takiej opcji. Nie mamy zaufania – mówi wprost. - Natalka miała w sobie światło, wszyscy ją kochali, chwalili, lubiła się bawić ze wszystkimi dziećmi. Była naszym oczkiem w głowie – wspomina swoją córkę.

To nie koniec sprawy związanej ze śmiercią Natalki. Rodzice zamierzają teraz złożyć pozew cywilny i walczyć o odszkodowanie od szpitala.

Co sądzicie o całej sprawie? Piszcie w komentarzach.

Oceń publikację: + 1 + 98 - 1 - 17

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (8):
  • ~Takja 2017-09-26 21:58:12

    Nikt się chyba nie spodziewał takiego finału.

    16 3
  • ~Takja 2017-09-26 22:02:47

    Szanowna Redakcjo!!Co za pytanie :"Co sądzicie o całej sprawie? Piszcie w komentarzach." - co tu pisać lub raczej napisać, najlepiej coś neutralnego-dlaczego ?- jak ktoś pisze prawdę, coś niewygodnego dla ucha czy oka to usuwacie takie komentarze. Mam nadzieję, że ten zostanie.

    62 3
  • ~lucas150 2017-09-27 04:18:52

    Ktoś w tym kraju za skradziony batonik dostał dwa lata więzienia, a tu za życie niewinnego dziecka jakiś koleś dostaje osiem miesięcy w zawieszeniu na dwa lata... PARodiA

    76 17
  • ~zaniepokojony 2017-09-27 08:29:06

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    12 6
  • ~ 2017-09-27 10:03:32

    Adwokat na dzień dobry rzucił , że naraz Pan doktor się przyznaje i prosi o 8m-c na dwa lata, sąd oczywiście klepnął, jak by nie miał nic do gadania?. Co to za stawka 80 x 100. Dlaczego nie 800 x 100- co to na lekarza. Dobrze , że ktoś się tymi sądami zajmie . W Zebrzydowicach facet ze spożywczaka ukradł dwie butelki to z psami go szukali a jak znaleźli to tyle dostał , że szkoda gadać- i gdzie tu sprawiedliwość. Taki wyrok to kpina. Panie przyznały się do winy( czyli do zaniedbań), nadal pracują- jak ja mam mieć w dalszym ciągu zaufanie do tego szpitala i tych lekarzy

    52 10
  • ~mariuszgrodecki 2017-09-27 10:14:07

    ~TakTakTak , wypisz wymaluj komentarz powyżej. Wolność wypowiedzi o którą tak media walczą niestety nie działa w drugą stronę , wszakże została zagwarantowana w Konstytucji RP w rozdziale „Wolności i prawa osobiste” w art. 54. I tak właśnie powstaje medialna papka - odpowiednio spreparowane informacje oraz miękkie i gęste komentarze , lekka propaganda pozostaje a tłuste niewygodne komentarze wyrzuca się do kosza.

    19 3
  • ~karowd 2017-09-27 11:27:38

    Wyrazy współczucia dla rodziców. Jedna ze skazanych lekarek (dr E.M.) leczyła moją córkę i mogę powiedzieć, że jest bardzo dobrym fachowcem i wspaniałym człowiekiem. Być może popełniła błąd, trudno mi rozstrzygać. O drugiej lekarce akurat nie mam zbyt dobrego zdania. Natomiast ordynator tego oddziału jest nie tylko grubiański i niewychowany, ale również lekceważy pacjentów, rodziców i swoją pracę. Dla oddziału to szczęście, że odchodzi.

    33 4
  • ~minowa 2017-09-27 13:58:12

    W 2014r był artykuł w Nowinach "Rydułtowianka niezadowolona, ordynator przeprasza". Można znaleźć w sieci. A pan ordynator jako student był działaczem studenckim w Radzie Uczelni i występował z powodzeniem w kabarecie uczelnianym.

    9 8

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy pojemniki na używaną odzież są potrzebne?




Oddanych głosów: 464