zamknij

Wiadomości

Okrągły Stół ws. szpitala czy hucpa? Marszałek zaprosił wszystkich, by oskarżać

2021-07-20, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Zdaniem marszałka nie ma kryzysu w WSS nr 3 w Rybniku, a całą aferę „nakręcili” lekarze, dziennikarze oraz opozycyjni do władzy politycy. Tak w skrócie można podsumować dzisiejszy tzw. okrągły stół w Urzędzie Marszałkowskim w Katowicach. Tak zwany, bo Jakub Chełstowski od samego początku nie zamierzał przyjmować do siebie zdania drugiej strony, choć zaprosił ją na spotkanie. Padły też oskarżenia. Zaproponował na koniec, że oddłuży szpital w Rybniku.

Reklama

Mało kto miał nadzieję, że dzisiejsze spotkanie w urzędzie marszałkowskim przyniesie pakiet skutecznych rozwiązań, ratujących sytuację rybnickiego szpitala. Takiej nadziei nie miał m.in. zaproszony do Katowic Wojciech Kiljańczyk, przewodniczący Rady Miasta Rybnika.

- Nie spodziewam się przełomu, biorąc pod uwagę wywiady z panią dyrektor, które ukazywały się w ostatnich dniach. Będziemy mieć do czynienia z próbą zrzucenia odpowiedzialności za sytuację w szpitalu na władze samorządowe. Z całą pewnością to odpowiedzialność władz województwa i pani dyrektor – mówił nam tuż przed okrągłym stołem.

Z kolei Dominik Kolorz, przewodniczący Śląską-Dąbrowskiej Solidarności liczył, że uda się ustalić, jak ma działać szpital.

- Najbardziej żałuję tego, że nie mówi się o pacjentach. Oni są całkowicie pominięci. Mamy tylko totalny konflikt pomiędzy panią dyrektor i lekarzami – zauważył.

Marszałek: nie ma kryzysu, jest uprawiana czysta polityka

Jako pierwszy głos zabrał marszałek Jakub Chełstowski, na samym wstępie zagrzał atmosferę wśród gości. Już od początku było wiadomo, którą stronę popiera i będzie jej bronić. Stwierdził, że w niektórych środowiskach w Rybniku zabrakło nawet „odrobiny grama dobrej woli”, zamiast tego pojawiła się polityka. Ogólnie zdaniem marszałka wszyscy są winni - samorządowcy, lekarze, a nawet dziennikarze, którzy nieprzychylnie piszą o sytuacji w rybnickim szpitalu, co wielokrotnie było powtarzane podczas spotkania. Tak w ogóle dowiedzieliśmy się, że nie ma w lecznicy kryzysu - to "kłamstwa i manipulacje".

- Szpital działa, obsługuje pacjentów, ludzie pracują normalnie. Cała narracja polityczna przestawiana nie jest prawdą. Nie ma to, jak straszyć mieszkańców opowieściami o katastrofie, tsunami, które zmiecie wszystko. Prawda jest taka, że pacjenci WSS nr 3 w 60% to mieszkańcy Rybnika i powiatu – oznajmił.

Jak następnie stwierdził, zarząd województwa śląskiego od lat dokłada gigantyczne środki w funkcjonowanie szpitala.

- Nigdy nie uchylaliśmy się z odpowiedzialności za swoje działania, ale nie zgodzę się z tym, że odpowiada w 100 procentach za to, co się tam dzieje – dodał.

Kolejne jego słowa to wyraz poparcia względem Ewy Ficy – dyrektor WSS nr 3 w Rybniku.

- Tylko w Rybniku było tak, że łamane tam było prawo, nie możemy na to pozwalać. To nie w porządku do innych pracowników szpitala. Niestety, niektóre osoby postanowiły to wykorzystać, co jest skandaliczne – podkreślił.

Nawiązał też do publikacji na stronie internetowej Izby Lekarskiej. Miał się tam pojawić komunikat zniechęcający lekarzy do pracy w WSS nr 3.

- Możemy się nie zgadzać, ale w tej sprawie ktoś przekroczył czerwoną linię – dodał marszałek.

„Czy promil zagraża szpitalowi?”

Głos zabrała wicemarszałek Izabela Domagała. Zastrzegała, że oddziały w szpitalu nie zostały zlikwidowane, a zawieszone. Przytoczyła wiele liczb dotyczących obłożenia w sąsiadujących do Rybnika lecznicach, gdzie mogą udawać się pacjenci. Następnie oznajmiła, że z WSS nr 3 zrezygnowało 16 lekarzy na umowach oraz 5 rezydentów.

- Cała reszta lekarzy (199 – kontraktowych, 172 na umowie i 64 – red.) przyjęła warunki. Mówimy więc o promilu. Czy promil zagraża szpitalowi? - zapytała.

Oznajmiła również, ile pieniędzy na szpital przeznaczają samorządy. Jak podkreślała, w 2020 roku Zarząd Województwa Śląskiego dał 17 mln zł, a Urząd Miasta w Rybniku – 2 mln.

„Wołam SOS”

Wątek finansów lecznicy kontynuowała Ewa Fica – dyrektor WSS nr 3 w Rybniku. Poinformowała o zobowiązaniach szpitala, sięgających 32 mln złotych.

- W ostatnich dniach zajęto z nakazów 800 tys. złotych. O dzień, dwa zostały opóźnione wypłaty kontraktowe. Dla nas istotne jest wsparcie, wojewódzki dużo szpitalowi pomógł – powiedziała Ewa Fica.

Dyrektor placówki podkreśliła też pomoc darczyńców i na końcu wspomniała o magistracie.

- Od 2010 roku do 2020 miasto przede wszystkim umarzało nam podatek od nieruchomości. W roku 2020 zakupiono aparat do diagnostyki, wyposażono też pracownie do badań. Jednak zadłużenie szpitala to nie kwestia 7 miesięcy, roku, 2 lat. To problem narastający. Od samego początku zależy mi na tym, byśmy mieli płynność finansową, byśmy mogli w sposób normalny płacić zobowiązania. Kontrahenci zaczynają już nam stawiać warunki. Próbujemy ustabilizować sytuację, by miesięcznie generować jak najmniej strat – mówiła do zgromadzonych.

Ewa Fica oznajmiła, że szpital doszedł do ściany.

- Wołam SOS dla tego szpitala, by ponad podziałami spróbować pomóc. Mamy wiele inwestycji, zadań dostosowawczych do NFZ i sanepidu. Nie mamy na to pieniędzy. Wystąpiłam do UM w Rybniku o pomoc o 11 mln złotych. Otrzymałam odpowiedź, że mam gdzie indziej szukać pieniędzy – dodała.

Słowa dyrektor były wodą na młyn dla marszałka.

- Gdybym myślał filozofią prezydenta Kuczery, to bym żadnemu szpitalowi pieniędzy nie dał – skwitował.

„Okrągła to może być i arena w cyrku”

Do tej pory osoby na mównicy miały nieokreśloną ilość czasu. W tym miejscu wprowadzono jednak limit 3 minut. Jako pierwszy przemówił Wojciech Kiljańczyk.

- Rybnicki szpital wojewódzki przeżywa największy kryzys od lat. Mam na myśli nie tylko kryzys finansowy, ale również kryzys zaufania oraz budowania współpracy na linii dyrekcja - personel medyczny, personel medyczny - pacjenci, czy też władze wojewódzkie - władze samorządowe i mieszkańcy. Ci wszyscy, którzy igrają ze zdrowiem i życiem mieszkańców Subregionu Zachodniego Województwa Śląskiego, w tym mieszkańców Rybnika, nie powinni pełnić ważnych i odpowiedzialnych funkcji społecznych, publicznych – zaczął.

Jak dodał, kryzys finansowy rybnickiego szpitala to wynik wielu lat takiego, a nie innego zarządzania.

- Doniesienia dotyczące stanu technicznego szpitala (w tym pionów wodnych i kanalizacyjnych) nie wystawiają najlepszego świadectwa jego właścicielowi. Czy ktoś z państwa chciałby mieszkać bądź pracować w budynku, w którym szwankuje jego podstawowy element – dostęp do wody? Czy tak powinien być zarządzany szpital o funkcji wielospecjalistycznej, w tym o charakterze wojewódzkim? Nie jest tajemnicą kto pełni funkcje właścicielskie. Powstaje zatem pytanie – co się działo przez te wszystkie lata w obszarze zarządzania personelem, zarządzania finansami, zarządzania inwestycjami? Efekty takiego sposobu postępowania widzimy na własne oczy – zauważył.

Podkreślił też, że magistrat przez lata umarzał szpitalowi podatek.

- Rok temu przeznaczyliśmy sporą sumę na covidowy sprzęt diagnostyczny, a społeczność lokalna skupiła się również na wsparciu medyków w akcjach, w ramach wolontariatu, albo tworząc stowarzyszenia/fundacje wspierające konkretne oddziały. Wsparliśmy również finansowo szpital w Raciborzu – wymieniał.

Z kolei wiceprezydent Piotr Masłowski rozpoczął wystąpienie od uszczypliwości.

- Przybyłem na okrągły stół, ale okrągła to i może być arena w cyrku – oznajmił.

W ten sposób dał do zrozumienia, co myśli o sposobie na prowadzenie dialogu przez marszałka.

- Marszałek, mówi, by uciekać od polityki, ale pani dyrektor przyznał nagrodę. Może się należała, ale mamy świadomość, że przyznanie tej nagrody właśnie teraz jest gestem politycznym. Tu jest mowa o tym, jakby mieszkańcy Rybnika i okolic byliby jacyś gorsi – powiedział.

Wiceprezydent miał też zastrzeżenia co do zarzutów o to, że miasto nie finansuje szpitala.

- To wciskanie nam czegoś, co od nas nie zależy. Pani marszałek Domagała pokazała, że 7 oddziałów w ciągu 2 lat było zawieszonych. Dowiadujemy się, że to nie jest kryzys. Spodziewałem się, że będziemy mówili o rozwiązaniach, ale na chwilę obecną wyjdziemy w tej samej atmosferze albo i gorszej – zauważył.

Zdaniem Piotra Masłowskiego, wygospodarowanie 11 mln z budżetu Rybnika w ciągu roku to „fantastyka budżetowa”.

Na koniec przeprosił zebranych, że zabrakło prezydenta Piotra Kuczery. Ten pojechał do Warszawy, by powalczyć o pieniądze z transformacji energetycznej. Mimo tego wyjaśnienia, Jakub Chełstowski jeszcze kilka razy będzie wypominał (jakby nie słyszał słów wiceprezydenta), że zabrakło w Katowicach ważnej osoby.

Skoro już o marszałku mowa, odniósł się do słów Piotra Masłowskiego.

- Spodziewałem się merytorycznego pomysłu. Komfort to chyba tylko pan ma albo rada miasta. Przyjęliście jakąś tam uchwałę. Zrobiliśmy jakąś tam robotę, z której nic nie wynika. Nic rada miasta nie zrobiła dla szpitala. Niech pan nie kłamie, nie zna się pan to się niech wypowiada. Przykro mi, że prezydenta nie ma, że nie zabiegał, by w ogóle się spotkać. Tym urzędem zarządzała PO, były problemy w szpitalu od wielu lat, to państwu nie przeszkadzało. Liczyłem na refleksję intelektualną, czy miasto jest w stanie coś zrobić więcej niż umorzyć podatek, bo macie miliardowy budżet. Jak władze tak podchodzą, to współczuję mieszkańcom takich władz, które nie chcą o szpitalu rozmawiać i współpracować – stwierdził.

Radna strofuje marszałka

W obronę rybnickich samorządowców wzięła Katarzyna Stachowicz – radna Sejmiku Województwa Śląskiego. Jak wyjaśniła, apelowała wcześniej do marszałka, by nie upolityczniać spraw.

- Marszałek jest gospodarzem i nie przystoi panie marszałku tak traktować swoich gości, zwracać się do nich i pokazywać negatywne cechy. Gospodarz tego nie robi. Takim tonem, jaki pan marszałek reprezentuje, nie widzę możliwości komunikacji – podkreśliła.

Z kolei do Ewy Ficy zwróciła się w następujący sposób.

- Była pani w szpitalu św. Barbary, potem w Kolejowym, teraz w Rybniku. Myślę, że jest pani tak docenianym specjalistą, że z jednego szpitala do drugiego przesuwana. Jaką rekrutację pani zrobiła, by zabezpieczyć oddziały? Jeżeli manager się o wypowiedzenie, to musi mieć świadomość, że lekarze mogą odejść. Jakie działania pani podjęła? Panie marszałku może trzeba zmienić zarządzającego szpitalem? Może będzie dialog, będzie komunikacja? - zwróciła się do Jakuba Chełstowskiego.

Katarzyna Stachowicz dodała, że jako radna zasiada w komisji zdrowia.

- Nie może być tak, że na każdej komisji zdrowia jest cały czas problem pani Ficy. Czy tu chodzi o destrukcję? - zapytała.

Lekarz o tym, co przelało czarę goryczy

Interesujące było wystąpienie Katarzyny Zygmund-Kamińskiej – lekarza, rezydenta, który zrezygnował z pracy w WSS nr 3.

- Jestem tą „złą”, jestem lekarzem, który nie zgodził się na proponowane warunki wypowiedzenia. Dodatkowo jak się tutaj dowiedziałam, jestem lekarzem „niezbyt wysokich lotów” (takiego obraźliwego określenia użył Dominik Kolorz - szef śląsko-dąbrowskiej Solidarnosci - red.), bo pracowałam w oddziale wewnętrznym. Ze szpitala odeszło więcej lekarzy niż tych 21 osób, zrezygnowali lekarze kontaktowi, rezydenci. Wczoraj wpływały kolejne wypowiedzenia. Gdyby chodziło o tylko tych kilka osób, to te oddziały by funkcjonowały – powiedziała.

Jak się dowiedzieliśmy rybnicka inferna miała oficjalnie 51-54 łóżka, hospitalizowanych naprawdę było 65-70 osób.

- Kolejni pacjenci czekali na SOR-ze nawet 2 doby aż się zwolnią łóżka. W szpitalu pracowałam 5 lat, cały czas było ogłoszenie o pracę w poszukiwaniu specjalistów, ani jednego nie zatrudniono. To nie jest jedyny argument, w wyniku którego postanowiliśmy zakończyć pracę w szpitalu. Przymuszanie do pracy ponad normę, termosfera pracy, brak podstawowego sprzętu – pasków do glukometrów, testów PCR, przedłużająca się hospitalizacja. Nie odeszli od łózek pacjentów, zapewniliśmy miejsca w innych placówkach, gdzie pacjenci zostali przetransportowani. Proszę nam nie mówić, że odeszliśmy, bo mieliśmy do wybrania po 56 dni urlopu i nie tylko za ten rok – usłyszeliśmy.

Lekarka podkreśliła, że załoga pracowała po 250-300 godzin w miesiącu.

- Dowiedzieliśmy się na końcu, że to jesteśmy winni. Czarę goryczy przelało to jak pożegnano naszych mentorów – dodała.

Co na to marszałek? Oznajmił, że szanuje jej głos, ale całkowicie się z nim nie zgadza. Po prostu.

Czy „okrągły stół” zakończył się fiaskiem? Niezupełnie. Szpitalowi ma pomóc pakiet stabilizacyjny w kwocie 15 mln złotych gotówkę. Te pieniądze mają pokryć straty, zaś pod obrady Sejmiku województwa trafi uchwała o uruchomieniu pakietu stabilizacyjnego w wysokości 25 mln zł na lata 2022-2023 na inwestycje w placówce.

Zobacz galerię

Oceń publikację: + 1 + 42 - 1 - 27

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (21):
  • ~gil 2021-07-20 18:01:57

    Wojenka wojenką,ale tu trzeba działać!!!!!!Ludzie!!!! Nasi przeogromnie zaangażowani (ale w większości w uczestnictwo w mszy na wodzie lub udziale w dzielnicowych Festynach) radni -również partii rządzącej -Tak duże pod względem liczby mieszkańców miasto ma zostać bez szpitala?????????

    73 9
  • ~Longina b 2021-07-20 18:26:00

    Chełstowski to typowy PiSdzielec.Pogroził i pokazał innym jakim można być dupkiem gdy ma się władzę.Duler Kur***la.

  • ~Longina b 2021-07-20 18:28:03

    Miało być dubler.Przepraszam za literówkę.

    27 17
  • ~orient 2021-07-20 18:38:18

    Co ten marszałek bredzi? Ubyło kilka oddziałów w wysokospecjalistycznym szpitalu i dla niego mamy "aferę dziennikarską"? Czy ktoś z personelu mógłby odpowiedzieć ile te oddziały leczyły miesięcznie osób? Będziemy mieli wtedy skalę szkodzenia pacjentom przez marszałka i jego dyrektor.

  • ~Anna Ryż 2021-07-20 19:55:57

    Szkoda, że nie było tego powiązanego z deszczówką na jezdni, czyli d...ka kałuży. Dlaczego nie miał odwagi przyjechać do miasta z którego okręgu kandydował? Panie K odpowiedz!

    72 15
  • ~romcost 2021-07-20 20:55:23

    Jeden z problemów naszego szpitala, to jego wiek, po prostu wszystko tam nadaje się do kapitalnego remontu, jeśli się nie inwestuje na bieżąco, koszty nieproporcjonalnie rosną. To nie jest tak, że jak się rurki za 1000 zł w danym roku nie wymieni, to się zaoszczędziło, bo za rok ta naprawa będzie kosztowała 2000 bo rurka pęknie i sufit zaleje... Wszystkie urządzenia powinny mieć określony resurs, zgodnie z nim powinien być planowany i realizowany budżet, jeśli się tego nie robi na bieżąco, to przyjdzie taki dzień, że wszystkie koszty się skumulują i potem mamy sytuację jak dziś. Nie wiem kto zawinił, zarządca, bo źle planował budżet, czy marczałek, bo kasy nie dawał. To powinien prokurator wyjaśnić...

    53 2
  • ~Arteks 2021-07-20 21:00:49

    To trzeba mieć tupet! Doprowadzić do zupełnie niepotrzebnej destabilizacji w dużym szpitalu, a potem się jeszcze obrażać. Zdaje się, że marszałek kompletnie nie dorósł do tej funkcji i bardzo szkodzi wizerunkowi PiS, które ustami premiera i parlamentarzystów ciągle się chwali jak to poprawia funkcjonowanie służby zdrowia, my mamy do czynienia z czymś przeciwnym. W Rybniku najpierw zlikwidowano poradnię całonocną, obciążając dodatkowo SOR, teraz wzięli się za likwidację ważnych oddziałów leczniczych. I to w sytuacji pandemicznej - czyli w czasie kiedy bardzo wielu ludzi którym zamknięto wcześniej poradnie ogólne - zgłasza się teraz po diagnostykę do szpitali.

    73 15
  • ~Arteks 2021-07-20 21:03:09

    @romcost - ten szpital ma 20 lat... To jeden z najmłodszych szpital w województwie. Młodszy o kilka lat jest chyba tylko szpital w Raciborzu i Bielsku-Białej. Niektóre szpitale mieszczą się w budynkach pokroju Juliusza lub zbudowanych w czasach Gomułki i Gierka. Co nie znaczy, że po 20 latach nie przydałby się remont. Elewacji na pewno.

    28 18
  • ~romcost 2021-07-20 21:19:11

    ~Arteks do tych 20 lat trochę dodaj i dodaj, jak go długo budowano i jak długo stał, zanim zaczął działać, nie wiem, czy to pamiętasz. Pamiętaj też w jakich latach był on oddawany do użytku... Ponadto, nawet 20 lat jak się nie inwestuje, to się usterki skumulują, teraz przypada okres (a dokładniej to już kilka lat temu przypadał), kiedy wszystko dokonuje żywota, instalacje, dachy, okna etc a to wszystko drogie inwestycje...

    42 0
  • ~Miłośnik Boguszowic 2021-07-20 22:05:14

    Szanowna redakcjo chciałbym wiedzieć czy Pani Dyrektor prosiła o kasę też gminy poza Rybnikiem i o jakie kwoty? A może zrzutkę zróbmy jak PiS już kasy nie ma. Panie Prezydencie Masłowski szkoda, że Pan nie poprosił Marszałka Chełstowskiego o kasę dla Rybnika na sport lub oświatę skoro oni sponsora szukają to Rybnik chyba też może. A wybitna Ekonomka Pani Dyrektor Fica niech się pochwali ilu nowych pracowników w administracji szpitala zatrudniła oczywiście jako wolontariuszy bo na pensje kasy brak.

    48 13
  • ~CASJU64 2021-07-20 22:32:59

    Panie Arteks,prosze nie siej zametu,bo mi sie udalo odnalezc dane z konca 2016r i tam WSS3jest na 32 miejscu w pl,pod wzgledem zadluzenia, ze zobowiazaniami ogolem 52mln 096tys.

    Prosba do Arteksa,bo on jest zdolny chlopak-JAKIE jest terazniejsze zadluzenie?

    16 17
  • ~halupczok1 2021-07-20 22:33:13

    Czy ktoś zadał pytanie na ty okrągłym stole za co ( ponoć za dobre zarzadzanie
    szpitalem co nie jeden raz można było czytać na tym portalu)poprzednia pani dyrektor brała nagrody finansowe, kto i kiedy ją rozliczy z jej decyzji i pracy ,kiedy usłyszymy odpowiedzi na te pytania KIEDY????

    32 1
  • ~CASJU64 2021-07-20 22:39:21

    Ale ze mnie cep,bo pisze w art. jak byk ze:"Wątek finansów lecznicy kontynuowała Ewa Fica – dyrektor WSS nr 3 w Rybniku. Poinformowała o zobowiązaniach szpitala, sięgających 32 mln złotych."

    Jesli ja umie liczyc to teraz WSS3 jest MNIEJ zadluzony o 20mln 096tys zl,niz w 2016r gdy PO utracilo wladze,czy moze sie myle?

    18 25
  • ~CASJU64 2021-07-21 01:43:18

    Przyznam sie bez bicia,ze w mojej dluuugoletniej praktyce zawodowej spotkalem sie po raz 1szy z takim przypadkiem,by osoba ktora wypowiedziala umowe o prace,(w normalnym kraju NIE przysluguje jej nawet zasilek dla bezrobotnych),byla dopuszczona do glosu na spotkaniu pracodawca-pracownik!

    "Interesujące było wystąpienie Katarzyny Zygmund-Kamińskiej – lekarza, rezydenta, który zrezygnował z pracy w WSS nr 3.
    - Jestem tą „złą”, jestem lekarzem, który nie zgodził się na proponowane warunki wypowiedzenia."

    13 42
  • ~CASJU64 2021-07-21 02:11:03

    cytat" W szpitalu pracowałam 5 lat, cały czas było ogłoszenie o pracę w poszukiwaniu specjalistów, ani jednego nie zatrudniono. To nie jest jedyny argument(CO MA BYC TYM ARGUMENTEM?), w wyniku którego postanowiliśmy zakończyć pracę w szpitalu. Przymuszanie do pracy ponad normę, termosfera pracy, brak podstawowego sprzętu – pasków do glukometrów, testów PCR, przedłużająca się hospitalizacja(A TO CO ZNACZY?). Nie odeszli od łózek pacjentów, (CHWALA BOGU STWORCY JEDYNEMU!)zapewniliśmy miejsca w innych placówkach(KUMOTERSTWO?), gdzie pacjenci zostali przetransportowani. Proszę nam nie mówić, że odeszliśmy, bo mieliśmy do wybrania po 56 dni urlopu(PROSZE SIE PRZYZNAC,KTO MA 56 DNI URLOPU) i nie tylko za ten rok – usłyszeliśmy.

    Lekarka podkreśliła, że załoga pracowała po 250-300 godzin w miesiącu."(tego tez nie umie pojac,gdyz przecietny mc.30x24=720h.
    ,a kiedy siesta,spanie,sex,toaleta,nynu i zmiescili sie w 420h/mc,no po prostu GRATULACJE,powinniscie wszyscy brac udzial w nurkowaniu glebinowym,lub wspinaczce wysokogorskiej!

    Bardzo prosze jakiegos "mondrzejszego",by mi tepakowi wyjasnil,czy chodzi o zadluzenie szpitala,czy moze o powiedzonko,"zmien prace wez kredyt".

    Przeciez to jest jakas MASAKRA,by rezydentka chciala dzielic i rzadzic,a odpowiedzialnosci ZADNEJ!

    12 56
  • ~Wacek-Placek 2021-07-21 06:20:02

    ~CASJU64 cyt......Bardzo prosze jakiegos "mondrzejszego",by mi tepakowi wyjasnil..... Brawo, brawo, brawo -Tylko mogę pogratulować szczerości, trzeba dużo dobrej woli, by publicznie się do tego przyznać...Jak by nie internet, to nikt by nie wiedział, żeś Pan "tepak"

    37 9
  • ~prawda12 2021-07-21 06:31:26

    @CASJU64 serio? Słuchałam całej transmisji online tego spotkania... Rezydentka NIE PRZYJĘŁA warunków wypowiedzenia które jej zaproponowano, a nie złożyła wypowiedzenie (w tym kraju trzeba się na wszystko zgadzać? Jeśli dostaniesz propozycję byś teraz pracował te 720godz/miesiąc i się nie zgodzisz, to nie masz prawa głosu?). W wystąpieniu powiedziała wyraźnie że ograniczenie do testów PCR przedłużało hospitalizację w SOR! (bo jak rozumiem, bez wyniku ujemnego nie mogli przyjąć pacjenta na czysty oddział). Mówiła tam jeszcze o braku wolnych łóżek i tym że pacjenci w SOR czekali nawet 2 dni aż się łóżko zwolni. Kumoterstwo że szukali miejsc dla pacjentów którzy wymagali leczenia w innych szpitalach? W poprzednim artykule było napisane że pacjentów przewożono do Żor itd. (gdzie tu masz kumoterstwo? pacjentów się przekazuje między szpitalami). Lekarka mówiła o 56 dniach urlopu "to nie tylko za poprzedni rok, kumulowało się latami" (bodajże Chełstowski czy Domagała mówiła np.ze lekarze z powodu pandemii nie wybierali urlopów bo nie mogli) na rok 26 dni, nie wybierasz przez 2 lata zostają ci z poprzednich lat pojedyncze dni i masz 56. Czytaliśmy w artykułach, że fakt jest zgłoszony do sądu pracy i PiP. To nie jest normalne, że ludzie którzy tyle pracują, mają utrudnioną możliwość wybierania należnego im urlopu. Jeżeli dla ciebie praca 300/720godz to mało i musisz jeszcze kpić z ich życia prywatnego to jesteś śmieszny. Ja akurat dziękuję za to, że nie odeszli od łóżek pacjentów mimo że mogli iść sobie wtedy na ten zaległy urlop. I uważam że ta pani jak mało kto ma prawo głosu na tym spotkaniu. Miło jej było posłuchać. Podziwiam za odwagę i opanowanie. Zatkało mnie gdy słyszałam wcześniejsze wypowiedzi Kolorza i jego oceny. I nie uważam, że dzieliła i rządziła. Przedstawiła swoje zdanie. A odpowiedzialność? Rezydent to lekarz z pełnym prawem wykonywania zawodu. Odpowiada za wszystko jak każdy inny lekarz. Nie ma (jeszcze) specjalizacji bo jest w trakcie szkolenia specjalizacyjnego! (Polecam poczytać kto to jest lekarz rezydent)

    59 8
  • ~Arteks 2021-07-21 10:52:16

    @Casju64 - a co pacjenta ma obchodzić zadłużenie szpitala, samorządu czy państwa? Płacimy podatki i świadczenia zdrowotne czy nie? Skoro ten szpital jest państwowy to za poziom jest zadłużenia odpowiada państwo - i to ono powinno pokrywać ten dług. A nie likwidować bardzo potrzebne w procesie leczenia oddziały czy zwalniać lekarzy w sytuacji deficytu tego zawodu. A swoją drogą co to za zadłużenie takiego szpitala w porównaniu do straty 1,3 miliardy przy Elektrowni Ostrołęka do jakiej doprowadziły rządy PiS???

    24 7
  • ~Bernard Jona 2021-07-21 11:50:20

    Skąd oni wezmą ten brakujący "promil" lekarzy żeby otworzyć na nowo te zamknięte oddziały?
    Jakoś nie mogę sobie wyobrazić że znajdą się chętni bez odpowiednio wysokiej płacy. Może Fica liczy na personel z Ukrainy?

    16 2
  • ~obserwator00 2021-07-21 13:26:21

    ~CASJU64
    Lepiej do Torunia wysłać kasę na pierdoły kościelne niż na służbę zdrowia dać. Oj synek..64 to twój rocznik, niedługo będziesz tylko dzięki tej służbie żyć..o ile jej do końca nie zarżnie jaruś z ekipą

    11 4
  • ~CASJU64 2021-07-21 13:47:31

    Panie Arteks,to już teraz nie jesteś za gazową Ostrołęką,a za węglową?
    Cały przekręt z Ostrołęką to wina KE i jej poronionego Zielonego Ładu.
    Na całe szczęście koszty przebudowy EO z węgla na gaz poniesie KE.

    A odnośnie lekarzy,to wyjście jest jedno-dostosowanie tych "świętych krów" do przepisów podatkowych obowiązujących WSZYSTKIE zawody,z dziwnymi 2ma wyjątkami:prawników i lekarzy,którzy nie muszą posiadac kasy fiskalnej.

    7 17

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Miasto Rybnik powinno budować mieszkania komunalne?





Oddanych głosów: 1156