zamknij

Biznes

Nie ma bata na unikających pracy?

2009-03-20, Autor: ww
Większość zarejestrowanych w Powiatowym Urzędzie Pracy w Rybniku nie chce pracować.

Reklama

Dyrektor rybnickiego pośredniaka Teresa Bierza szacuje, że około 60% osób spośród zarejestrowanych w Rybniku i powiecie rybnickim, widnieje w wykazie bezrobotnych tylko po to, by korzystać z różnego rodzaju świadczeń. - Obserwujemy, że te osoby z bycia bezrobotnym uczyniły swój sposób na życie – mówi dyrektor Bierza.


Prostym sposobem na uchylanie się od podjęcia pracy jest przedstawianie przez bezrobotnych zwolnień lekarskich. Zaświadczenie od lekarza zwalnia ich od przyjęcia oferty zatrudnienia. Urzędnicy liczyli, że sytuacja ulegnie zmianie po wprowadzeniu 1 lutego przepisu o tym, że zwolnienia lekarskie muszą być wypisywane przez lekarzy na drukach L4. - Póki co zmiany nie widać, bo od lutego spłynęło do nas około 200 zwolnień L4 – mówi Teresa Bierza.


Dyrektorka już w kilku przypadkach poprosiła rybnicki ZUS o skontrolowanie dokumentacji lekarskich. - Efekty przeprowadzanych przez ZUS kontroli będą widoczne po kilku miesiącach, kiedy pod lupą kontrolerów znajdą się osoby przebywające na L4 przez dłuższy czas – zapowiada szefowa PUP.


Sprzymierzeńcem w walce z uchylającymi się od pracy ma też być nowy przepis, że osoba przebywająca na L4 dłużej niż 90 dni, automatycznie zostaje skreślona z rejestru bezrobotnych.

 

W styczniu 2009 roku w Rybniku stopa bezrobocia wyniosła 5,4% (3095 zarejestrowanych bezrobotnych). W powiecie rybnickim bezrobocie kształtowało się na poziomie 8,6% (1350 zarejestrowanych).

 


Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (43):
  • ~werkk 2009-03-20 17:41:17

    Czyli teraz chorych będzie leczył Rybnicki Urząd Pracy cóż to za zdolni ludzie tam pracują. Ja myślałem że od leczenia są lekarze, ale skoro zabiera się za to UP to tylko pogratulować kolejnego durnego pomysłu. Rozumię że po 90 dniach osobnik zostanie odstrzelony. A jak rzeczywiście jest chory,ale w Rybniku jak widać każdy co jest bezrobotnym to łobuz i oszust chce naciągnąć UP na marne pieniądze. A lekarze to dopiero łobuzy wystawiają zdrowym zwolnienia. Ja niektórym durnym urzędnikom polecam wizytę u lekarza psychiatry i to jak najszybciej.

    1 0
  • ~krokoss 2009-03-21 12:05:24

    mnie też zastanawia co twórcy tego nowego przepisu przewidzieli dla osób bezrobotnych, którzy rzeczywiście będą chorować ponad 90 dni? fakt faktem 90 dni to czas w którym większość chorób można wyleczyć, ale nie każdy może rozpocząć leczenie bezpośrednio po rozpoznaniu choroby, zawsze mogą się zdarzyć się też powikłania (szczególnie, jeśli chodzi o niedoleczoną grypę). no i co potem? po 90 dniach skreślenie z listy bezrobotnych, a tym samym z możliwości leczenia? trzeba tylko zorganizować przy UP umieralnię, do której kierowane będą osoby ze stażem na L4 większym niż 90 dni.

    0 0
  • ~werkk 2009-03-21 16:40:56

    Ale są choroby które uniemożliwiają wykonywanie zawodu, np. choroby serca, psychiczne, skomplikowane złamania. a w ZUS orzecznicy leczą każdego. ale w ten sposób poprawi się statystykę bezrobocia w Rybniku. Które byłoby znacznie większe a to że jest tak niskie to tylko dla tego że większość Rybniczan pracuje w Gliwicach i Katowicach. w Rybniku oprócz kasjerek nie ma miejsc pracy.

    0 0
  • ~~BG 2009-03-21 18:08:57

    np choroba kregosłupa- wystarcza dwa skierowania do por p/bólowej i na rehabilitacje czas oczekiwania wraz z zabiegami przekroczył 3 miesiace potem doszło skierowanie na rezonans ale nie wiem jak długo sie czeka ~werkk "a w ZUS orzecznicy leczą każdego........" co chcesz przez to powiedziec

    0 0
  • ~sfjenty 2009-03-21 18:38:57

    A ja sie zarejestrowalem po powrocie z zagranicy. Chcialem zobaczyc jak to dziala tu w Polsce i liczylem, ze moze cos ciekawego sie trafi na kilka miesiecy bo w czerwcu mialem zamiar otworzyc wlasna firme korzystajac z dotacji z Urzedu Pracy, zatrudnic kilka osob i robic to co robilem 7 lat zagranica. Pani w UP pytala co mnie interesuje i branzami podawala oferty. Zainteresowala mnie oferta handlowca w "Italcars" przy "Transgorze", gdyz mam duzego busa i pomyslalem, ze moze moglbym im zaoferowac moje uslugi dowozu czesci samochodowych bezposrednio do warsztatow. Niestety brak profesjonalizmu podczas rekrutacji i lekcewazenie osob chetnych ja podjac calkowicie mnie zniechecilo. Nikt mnie wczesniej nie poinformowal, ze bedzie to w formie "castingu" czyli mnostwo osob umowionych na ta sama godzine. Sam zatrudnialem niekiedy nawet 14 osob jednoczesnie i do kazdej z nich mialem szacunek wiedzac, ze jest moim zrodlem utrzymania. W moich oczach sam udzial w takiej zbiorowej kompromitacji jest gwaltem mojej godnosci wiec wyszedlem proszac o podbicie dokumentu dla UP. W UP dowiedzialem sie, ze za ten "wystepek" skreslono mnie z listy bezrobotnych z powodu nieusprawiedliwionej odmowy przyjecia pracy... Pytam zatem co to znaczy nieusprawiedliwiona odmowa? W moim odczuciu zmarnowanie mi tej jedynej niepowtarzalnej godziny z zycia bylo nie do przyjecia. W wyniku tego jak sie pozniej okazalo przez kolejnych 12 miesiecy nie bede mogl starac sie o dotacje na otwarcie firmy...

    1 0
  • ~sfjenty 2009-03-21 18:59:49

    Juz widze fale krytyki i hasla typu "pocos tu przyjezdzal", "wracaj na zmywak"!. Moze i jestem naiwny ale sadzilem, ze Urzad Pracy jest stworzony dla chetnych podjac prace a nie pracodawcow. Dlaczego mnie sie w jakis sposob karze za to, ze pracy nie chcialem podjac a pracodawca nie ponosi zadnych konsekwencji, ze kogos nie przyjal? Moze mam jakies utopijne wizje... Nie wiem. Najsmieszniejsze, ze nie bede widnial nawet w statystykach jako bezrobotny. Tak mnie poinformowano. Dodam, ze nie pobieralem zadnych zasilkow, itp. Firme otworze i bez pomocy Urzedu Pracy i moze urzadze rowniez u siebie "casting" tak jak "Italcars", "Ger-bud" czy producent mebli "Bodzio", dzieki ktoremu zakorkowana zostala dzisiaj ulica Sybirakow bo zglosilo sie o jednej porze kilkaset chetnych podjac prace... Sam udzial w takim przedstawieniu jest selekcja. Ci ktorzy sa gotowi sie upokorzyc stojac dwie godziny w kolejce jeszcze w najlepszym wypadku na deszczu czy sniegu sa dla pracodawcy najlepszym materialem na zamknieta w sobie ofiare mobbingu pracujaca za resztki ze stolu wlascicieli firm. Coz, od 89 roku stalismy sietylko konsumentami i tania sila robocza bez ambicji, ktorej wpaja sie, ze nowy niemiecki market budowlany jest zbawieniem dla mieszkancow bo da im prace i beda mogli za 800 zlotych nabijac i tak juz pekajace w szwach sejfy niemieckich przedsiebiorcow. Sprzedajemy rybnickia ziemie niemieckim firma i pijemy szampana z tej okazji zamiast stworzyc cos sami...

    0 0
  • ~werkk 2009-03-22 07:50:26

    Mam znajomego któremu lekarz nie podbije zdolności do wykonywanej pracy bo się porostu do niej nie nadaje poważna wada serca (pracuje fizycznie) a orzecznik zrobił go zdolnym. grzesik o to mi chodziło.

    1 0
  • ~boiling317 2009-03-22 08:02:47

    Zapewne znajda się i tacy pracodawcy co zrobią casting dla kobiet i wybiorą sobie te które im się podobają do łóżka a jak omówi to zostanie wykreślona z listy bezrobotnych. Nic tylko pogratulować p. Bierzy. Pozostaje mi tylko usilnie życzyć aby pani i urzędnicy zostali bezrobotnymi możne wtedy byście zrozumieli jaka to przyjemność bycia w UP.

    0 0
  • ~~BG 2009-03-22 08:55:31

    ~werkk współczuje twojemu znajomemu bardzo mnie zdenerwowało to co napisałeś tzn ta sytuacja w jakiej się znalazł,patowa.Lekarz z przychodni bierze za niego odpowiedzialność bo musi mu podbić zdolność a taki kretyn z orzecznictwa mu tylko napisze "nie" Znam orzecznictwo z Raciborskiej tam orzecznik pisze tylko że nie,nie nie itd potem sie trzeba odwołać do wojeódzkiego oddz.i w tym burdelu jest tak samo , a to dlatego że nie muszą uzazadnić tego "nie" dopiero jak dalej to idzie do sądu pracy tam biegły pisze całe uzasadnienie ale tym razem dlaczego "tak"bo nie chce zrobić z siebie idioty .Gdyby pisali uzasadnienia od samego poczatku nie było by odwołań i nabijania dodatkowej kasy

    0 0
  • ~~BG 2009-03-22 09:21:22

    ~boiling317 dzisiaj kobiety już nie sa takie głupie i maja możliwości jak jej raz złoży propozycje to ona to przeboleje bo wie że na drugi dzien przyjdzie z dyktafonem do roboty(a zamsta jest słodka) i go ma, nic mu nie pomoże.wyobrażam sobie jak ona czeka na drugi dzien z niecierpliwością żeby on się odezwał żeby go ud****(i popieram ją). Co do pani Bierzy to ona sama nie wie o czym mówi tak samo jak jej pracownicy w u p, i nie ma się co dziwić że p TD chodzi tam z dyktafonem .Zastanawiam sie co to ma być za przepis kto go ma wydać

    0 0
  • ~Arteks 2009-03-22 11:36:33

    @stfu - największą zakałą i ciotą tego forum jesteś ty, normalnie skąd się biorą takie trollozaury?! ;)
    @werkk - z tymi miejscami pracy to nie przesadzaj bo Rybnik ma niezwykle urozmaiconą siatkę miejsc pracy, a z absolwentami jest problem wszędzie, bo nasz system edukacyjny rozmija się z potrzebami pracodawców, wielu firmom brakuje specjalistów w jakieś dziedzinie (i to wcale nie chodzi tylko o inżynierów), a z drugiej strony sporo bezrobotnych albo nie chce pracować albo jest niewykwalifikowanych a bezrobotni po studiach to głównie humaniści i pedagodzy ale można było 5-6 lat temu przewidzieć, że na rynku pracy będą mieli ciężko więc nie mogą mieć do nikogo pretensji... Każdy wie, że studia humanistyczne są najłatwiejsze i niektórzy idą na łatwiznę typu np. resocjalizacja na PWSZ albo socjologia w UŚ czy nauczanie początkowe...
    @sfjenty - szacun dla takich ludzi jak ty którzy chcą założyć jakiś swój biznes i nie boją się idiotycznej polskiej biurokracji

    0 0
  • ~diam 2009-03-22 13:15:10

    Dam przykład: do szpitala UP oddelegował 20 kobiet w charakterze salowych. Tylko 2 wyraziły chęć zatrudnienia. Reszta robiła wszystko żeby swym lenistwem pokazać, dyrekcji, że nie nadają się do pracy. Kombinowały jak mogły aby nie pracować. Jak same twierdziły, praca im się nie opłacała. Bycie bezrobotnym bez oficjalnych dochodów to świetna sprawa. Co noektore dorabiały na czarno, otrzymywały stałe zasiłki z MOPS-u, MOPS ołacał im rachunki za prąd, gaz i wodę, a UM dopłacał krocie do czynszu. Do tego wszystkiego zbierały od kogo się dało rachunki z aptek, bo MOPS takze zwracał za te wydatki. I po co pracować?! Mamy taki system, ktory bezrobocie czyni opłacalnym, a że Polacy umieją kombinować to jest, jak jest. Tych właśnie "bezrobotnych" UP winien "ścigać" ze wszech miar. Niestety działania UP dotykają wszystkich, nawet tych, którym zależałoby na pracy lub jej podjąć nie mogą z przyczyn zdrowotnych (moim zdaniem powinni wnioskować o rentę). Niestety, urzędnicy każdego petenta traktują jak potencjalnego kombinatora. Brak selektywnego podejścia do problemu krzywdzi osoby uczciwe. Co do lekarzy orzeczników: sytem jest tak skonstruowany, że wynagrodzenie i to wysokie płaci im ZUS. Zatem zmuszeni są dbać o finanse swego mocodawcy. Każdy który próbuje uczciwie orzekać traci tą fuchę szybciej niż zdąży pomyśleć. I znów klania się brak odpowiedzialności indywidualnej za błędne decyzje.

    0 0
  • ~~BG 2009-03-22 14:50:35

    ~bost to jest niemożliwe, wycofaj sie z tych rachunków z aptek a w reszte ci uwierze. Rachunek sie przeciez wystawia ta tego co byla recepta ,wiec grzesikowi na bosta nic nie wyplacą. chyba przesadziłeś

    0 0
  • ~diam 2009-03-22 15:50:08

    grzesik twoj problem czy mi wierzysz,ale zauwaz,ze rachunki z aptek sa bezimienne, a te wystarczaja aby otrzymac zwrot pienieniedzy

    0 0
  • ~~BG 2009-03-22 17:00:05

    ~bost ktoś ci bajki opowiada na to przysługuje zasiłek celowy miedzy innymi na koszty zakupu leków i leczenia i pracownik socjalny musi zrobić wywiad srodowiskowy czyli nie masz za co kupić leków idziesz do opsu musisz wiedziec po co tam idziesz czyli musisz miec recepte na swoje nazwisko itd.......... http://pomocspoleczna.ngo.pl/x/72552

    0 0
  • ~werkk 2009-03-22 18:54:51

    U.P powinny zostać zlikwidowane rolę ich powinny przejąć prywatne biorą pośrednictwa pracy wtedy osoba prowadząca takie biuro była by firma jednoosobową i rzeczywiście szukała by interesujących ofert pracy i to nie koniecznie tylko dla bezrobotnych ale i do tych co pracują i szukają bardziej atrakcyjnej lepiej płatnej pracy tak to działa np w Holandii. W Urzędach Pracy zatrudniony jest sztab urzędników najczęściej są to osoby mające znajomości albo "wujka" w 60% są gorzej wykształceni od tych którzy się tam po prace zgłaszają. I Ci urzędnicy za unijne pieniądze ich szkolą. Takie szkolenie wygląda tak,: Jak masz poukładane w domu książki ? to zacznij od nich poukładaj ich według alfabetu. i za to szkolenie urzędnik(w Rybniku Facet) bierze premie czyli marnuje Unijne pieniądze na pomoc dla bezrobotnych na tym polega cwaniactwo tego Urzędu aby nic nie trafiło dla bezrobotnych a dużo do ich kieszeni za tak durne szkolenia. Po za tym w normalnym świecie bezrobotny ma zasiłek za który jest w stanie egzystować gmina opłaca mu mieszkanie socjalne czyli nie popada w długi.W Polsce dobrze wykształcony Inżynier (pisze celowo inż aby ktoś m nie zarzucił że dla humanistów nie ma pracy) oczywiście znajdzie prace np. budowlaniec jako kierownik budowy ale jego zadanie polega na podpisywaniu tego pod czym nikt normalny by się nie podpisał. Tak działają prywatne firmy budowlane i za niskie pieniądze wygrywają przetargi bo płaca parę groszy reszta do kieszeni ale odpowiada ten co podpisał.

    0 0
  • ~~BG 2009-03-22 19:21:00

    ~werkk ." Tak działają prywatne firmy budowlane i za niskie pieniądze wygrywają przetargi " -zapomniałeś o czymś bardzo ważnym żeby taka firma" wygrała" przetarg to też ją "kosztuje" bo za darmo umarło

    0 0
  • ~werkk 2009-03-22 19:36:04

    masz na myśli pieniądze podawane pod stołem.

    0 0
  • ~~BG 2009-03-22 19:45:25

    czy urzednik sie zgodzi za "darmo" żeby jakaś firma np. na drodze położyła 3 cm asfatu zamiast 2x5cm ???????????

    0 0
  • ~krokoss 2009-03-23 00:17:40

    można życzyć pewnej osobie utraty pracy z przyczyn zdrowotnych, braku możliwości rejestracji jako osoba bezrobotna i standardowo orzeczenia o zdolności do pracy wg ZUSu (w wojsku była kiedyś taka kategoria E- zdolny do przebywania na terenie koszar). no i co? jedna osoba dołączy do jęczących tutaj, na forum, a ktoś nowy będzie wpadał na co raz to lepsze pomysły, jak obniżyć stopę bezrobocia- a już teraz te procenty są nic nie warte. chociaż z drugiej strony: część zarejestrowanych bezrobotnych pracuje na czarno, część osób nie pracuje i nie może być oficjalnie bezrobotną- może i bilans się wyrównuje... ta instytucja to wielka pomyłka i tyle.

    0 0
  • ~werkk 2009-03-23 06:42:12

    więc zwolnic 50% urzędników z UP bo są zbędni a na ich miejsce zatrudnić detektywów którzy będą wyłapywać tych co pracują na czarno. A nie z góry zakładać że każdy bezrobotny to oszust.

    0 0
  • ~buchu 2009-03-27 08:52:56

    "Bezrobotni" kombinują jak się da by nie robić a zarobić. Coś wiem na ten temat bo byłem pracownikiem PUP. Oczywiście niektóre przepisy są bezsensowne i szkodzą faktycznie bezrobotnym, którzy tak jak "~sfjenty" chcą pracować, albo założyć własną firmę. Np. chcąc założyć firmę i otrzymać dotację z PUP trzeba się zarejestrować jako bezrobotny. Spełnić kilka wymogów formalnych. Niby łatwe i proste. Nic bardziej mylnego. Jako bezrobotny dostajemy ofertę pracy. Jak jej nie przyjmiemy to wylot i nici z dotacji. Jak z tej oferty skorzytamy to również nie otrzymamy dotacji bo przecież nie jesteśmy juz bezrobotni. Taki paradoks. Tak źle i tak niedobrze. Moim zdaniem powinno być tak. Przychodzi bezrobotny i deklaruje, że chce otworzyć własny biznes. W tym momencie nie powinny być kierowane do niego żadne oferty pracy,aż założy działalność w terminie zapisanym w umowie z PUP. Jeśli tego nie zrobi ponosi konsekwencje prawne a może i finansowe. W moim odczuciu przepisy na jakich działa UP są nieżyciowe. Ale winę ponosi Ministerstwo Pracy, które te przepisy "wymyśla". Może po części wina też jest po stronie Urzędów Pracy bo jako placówki finalne mające kontakt z bezrobotnymi i ich zadaniem powinno być też monitowanie do MP jaki przepis się sprawdza a jaki nie. PS. Co do płac w UP to wierzcie, że to był jedyny powód mojego odejścia po roku pracy. Każdy myśli, że w UP krocie się zarabia. Też tak myślałem ale się pomyliłem.

    0 0
  • ~buchu 2009-03-27 09:27:07

    "Bezrobotni" kombinują jak się da by nie robić a zarobić. Coś wiem na ten temat bo byłem pracownikiem PUP. Oczywiście niektóre przepisy są bezsensowne i szkodzą faktycznie bezrobotnym, którzy tak jak "~sfjenty" chcą pracować, albo założyć własną firmę. Np. chcąc założyć firmę i otrzymać dotację z PUP trzeba się zarejestrować jako bezrobotny. Spełnić kilka wymogów formalnych. Niby łatwe i proste. Nic bardziej mylnego. Jako bezrobotny dostajemy ofertę pracy. Jak jej nie przyjmiemy to wylot i nici z dotacji. Jak z tej oferty skorzytamy to również nie otrzymamy dotacji bo przecież nie jesteśmy juz bezrobotni. Taki paradoks. Tak źle i tak niedobrze. Moim zdaniem powinno być tak. Przychodzi bezrobotny i deklaruje, że chce otworzyć własny biznes. W tym momencie nie powinny być kierowane do niego żadne oferty pracy,aż założy działalność w terminie zapisanym w umowie z PUP. Jeśli tego nie zrobi ponosi konsekwencje prawne a może i finansowe. W moim odczuciu przepisy na jakich działa UP są nieżyciowe. Ale winę ponosi Ministerstwo Pracy, które te przepisy "wymyśla". Może po części wina też jest po stronie Urzędów Pracy bo jako placówki finalne mające kontakt z bezrobotnymi i ich zadaniem powinno być też monitowanie do MP jaki przepis się sprawdza a jaki nie. PS. Co do płac w UP to wierzcie, że to był jedyny powód mojego odejścia po roku pracy. Każdy myśli, że w UP krocie się zarabia. Też tak myślałem ale się pomyliłem.

    0 0
  • ~~BG 2009-03-27 09:36:55

    jak długo trzeba byc bezrobotnym żeby dostać dotacje na własny biznes?

    0 0
  • ~sfjenty 2009-03-27 23:09:11

    grzesik - mozesz wejsc sie zarejestrowac i po godzinie starac sie o dotacje. W tym momencie to okolo 18000 zlotych wiec warto. Jezeli chcesz starac sie o dotacje za pol roku jak to bylo w moim wypadku to lepiej sie nie rejestruj bo jak nie daj Bog znajda Ci prace to musisz ja podjac a jak nie bedzie Ci ona odpowiadala i jej nie przyjmiesz stracisz prawo do dotacji na 12 miesiecy jak to opisal Buchu.
    W moim przypadku paradoksem jest fakt, ze tak naprawde to chce tylko odzyskac swoje pieniadze zaplacone w zagranicznych podatkach, ktore przez 7 lat po podliczeniu tworza niebagatelna sume kilkudziesieciu tysiecy zlotych... PS. Dotacje sa w wielkim skrocie pomoca podatnikow bogatych panstw UE podatnikom biednych panstw UE.

    0 0
  • ~~BG 2009-03-27 23:39:21

    ~sfjenty chyba nie miałeś o tym piojecia i cie zaskoczyli czytałeś jak bost pisał o salowych które nie chciały przyjąc pracy jak kombinowały żeby sie wymigać i nie stracic miana bezrobotnego. mogłeś też skorzystać z L4 i za tydzien tej oferty juz by nie było . Buchu nie pisze że tracisz prawo na 12 miesięcy jestes pewien że tak jest?

    0 0
  • ~buchu 2009-03-30 07:21:03

    Co do utraty prawa przez 12 miesięcy o kolejne starania o dotacje to nie pamiętam czy tak jest ale wszystko możliwie. Jak nie było tego przepisu to może wprowadzili. W UP nie pracuję już 2 lata, więc dużo mogło się pozmieniać.

    0 0
  • ~sfjenty 2009-03-30 12:50:19

    Oczywiscie, ze nie mialem o tym pojecia. Poszedlem do UP sie zarejestrowac aby moc korzystac ze sluzby zdrowia, co jak sie okazalo w UP nie bylo konieczne bo zona mnie juz ubezpieczyla na siebie. Zamiast wyjsc uznalem, ze jak juz spedzilem tyle czasu wypelniajac te durne druki to sie zarejestruje i zobacze co moge zyskac. Jak sie okazalo na koniec stracilem. PS. Najsmieszniejsze, ze w formularzu nalezy wpisac pesel (w ktorym jest data urodzin) a obok date urodzin (sic!). Dobrze, ze nie kaza obok po raz trzeci potwierdzic daty urodzenia - tak, zeby nie miec juz zadnych watpliwosci... :)

    0 0
  • ~sfjenty 2009-03-30 12:57:55

    Czy ktos mi moze jeszcze wytlumaczyc po co jeszcze NIP i Regon skoro juz kazdy ma pesel? Rozumiem, ze swiezo po wojnie ludzie sie czuli bardzo zle jak przyznawano im jakis jeden konkretny numer po wspomnieniach oswiecimskich. W USA czy GB wystarczy jeden numer ubezpieczenia a tu trzeba wypisywac trzy rozne numery przynalezace do jednej i tej samej osoby? Czy naprawde Polske stac na taka biurokracje???

    0 0
  • ~~BG 2009-03-30 15:12:47

    ~sfjenty czy to znaczy że rejestrujesz firme?

    0 0
  • ~asiura 2009-03-30 19:17:51

    a moja propozycja co do up , wieksza 90% kobitek tam pracujących powinna pójść na kurs uprzejmości i jak nie dać się ponieść emocją w trudnych sytuacjach z petentem, coś w stylu urzedu miasta gdzie przychylnosc do petentów jest punktowana a panie tam pracujace to czysty skarb

    0 0
  • ~~BG 2009-03-30 19:46:35

    no prosze ,jak pan TD był UP z dyktafonem i te miłe panie nagrywał to wszyscy mu mieli za złe .Trudnym petentem go nazywali , upierdliwym itp, ja proponuje tym paniom bat w postaci TD

    0 0
  • ~sfjenty 2009-03-30 23:05:09

    A ja cenie TD za odwage. Nazwijmy, rzecz po imieniu. Facet ma jaja. Niejeden z Was nie potrafi sie upomniec o swoje a on sie upomina za innych. Ja sam nieraz odchodzilem od kasy jak mi ekspedientka wydala 50gr za malo a mialem tego swiadomosc (albo gruba pani w kasie RSM - na fakcie). Czy jak idziemy do urzedu po informacje a nam wciskaja, ze oni od tego nie sa (a wlasnie od tego sa) albo podaja co innego niz pisza w "Gazecie Prawnej" i oburzaja sie gdy pyta sie o podstawe prawna (czyli ustawe). Kto ma wiedziec jak nie oni? Kto ma poinformowac jak nie oni? Grzesik - narazie zebralem info o absurdalnych zasadach (i wykluczajacych sie warunkach) otwarcia firmy.

    0 0
  • ~sfjenty 2009-03-30 23:09:28

    I jeszcze jedno. Kazdy urzad powinien byc ustawowo wyposazony w nagrywanie wizji i fonii, zeby mozna bylo zweryfikowac prace urzedasa i mogl on poniesc konsekwencje swoich pomylek (a pan TD nie musial nosic dyktafonu). Nie znam osobiscie przypadku ukarania zlej pracy urzedasa. Zna ktos?

    0 0
  • ~~BG 2009-03-31 07:39:56

    ~sfjenty ja bym na rok załozył ta firme na żone (rozkręcił) a" pracował u niej na zlecenie" ;) a po roku ide do UP po 18000 jako bezrobotny (rok szybko minie) tak dla zasady bo sie nalezy ta kasa i potem przepisał firme na siebie i w pysk im sie zaśmiał że jednak co moje to moje . Za zone zapłacisz tylko zdrowotne jak ona pracuje a za siebie odprowadzisz ??????tyle ile niby zarobisz, nie daruj im tej kasy

    0 0
  • ~sfjenty 2009-03-31 18:31:32

    Zona moze dopiero od wrzesnia. Ja moglem od czerwca. Zasada jest taka, ze nie mozna do 12 miesiecy przed zlozeniem wniosku prowadzic dzialalnosci w UE. Mi minie12 pod koniec czerwca a zonie jakos we wrzesniu wiec sytuacja jak na dzien dzisiejszy troche patowa.

    0 0
  • ~~BG 2009-03-31 19:10:25

    ~sfjenty nie wiem co bedzie w zakresie tej działalności ale możesz na rodziców na dziadków ,każdy kombinuje jak może .Do wrzesnia to jest dosyć długo nie pracować ale ty piszesz że żona może we wrześniu ale co może ?założyć firme zawsze moze jak pracuje dodatkowo zakłada działalność na siebie(pisałes wczesniej ze masz odzyskac jakas kase z podatku ze i tak otworzysz ta firme) wiec zrob to na zone pracuj u niej na takie "małe "zlecenie (zapytaj ile bedzie zusu ale ok. 200zł zdrowotnego no i twoje zlecenie) a po roku ty sie zarejestrujesz w UP i dostaniesz kase która ci teraz przez głupote umknela otwierasz firme przejmujesz klientów z firmy zony zamykasz jej firme i........ nie daj nikomu co twoje bo z nieba ci nie kasa leci .Po roku jak juz firme troche rozkrecisz takie 18000 moze ci sie przydać

    0 0
  • ~wazon 2009-03-31 21:02:13

    ludziom się nie chce pracować,wolą żyć z" kuroniówki"

    0 0
  • ~asiura 2009-04-01 19:15:16

    WAZON z jakich kuroniówek , moze cos dają a ja nie wiem

    0 0
  • ~sfjenty 2009-04-01 22:57:38

    grzesik. Dokladnie jak piszesz, zona aby dostac dotacje nie moze otworzyc firmy przed wrzesniem. Firma bedzie jak pisalem i tak otwarta ale bardzo mozliwe, ze wlasnie na rodzica. Nie jestem i nie chce byc naciagaczem ale znam ludzi, znam rodziny, w ktorych co roku jeden czlonek otwiera firme, dostaje dotacje, po 12 miesiacach zamyka (nie mozna zamknac wczesniej) a kolejny otwiera. Przy dzisiejszych zasadach mozna tak krecic w kolko. Inna sprawa, ze z innych zrodel mozna otrzymac nawet 45 tysiecy dotacji na poczatek plus pozniej juz nie dotacje a refundacje inwestycji nawet do 200 tys. Mamy mnostwo kasy z UE na 2007-2012 na te cele wiec warto korzystac.

    0 0
  • ~~BG 2009-04-02 07:29:16

    ~sfjenty nie namawiam cie do naciągania ani cie o to nie posadzam że tak bedziesz robił ale ta dotacja ci sie należy ,straciłes ja przez głupote swoja i urzedników i powinienes im to pokazac że oni nie są "góra" że tez ich można "wyrolować " że maja durne przepisy na których sie opieraja i nic z tym nie robia a powinni (wspomonał o tym buchu) bo jak sie okaze że ty i tak ta kase dostaniesz chociazby po roku to moze sobie policza ze nie zyskali tylko stacili bo rok później zaczniesz wpłacać podatek z tej firmy.

    0 0
  • ~MaLa123 2009-04-09 19:26:37

    Czy ktoś z zabierających głos na tym forum pomyślał o tym że ludzie pracujący w urzędach to przecież tylko ludzie,i żadnego prawa oni nie ustalają. Tak jak ktoś słusznie zauważył za zasady panujące w tym przypadku w UP odpowiada ustawodawca, więc moze wszyskie żale i pretensje skirować trzeba do ministerstwa pracy. Dajcie juz spokój tym biednym urzędnikom. Ja spotkałam się w UP z życzliwością Pani która mi pomagała,a to że przepisy nie pozwoliły jej nic wiecej zrobić to doskonale rozumiem. Wierzcie mi urzędnicy niczemu nie są wini.

    0 0
  • ~tess 2010-09-13 21:26:44

    I moze p. Dyrektor mialaby racje, gdyby nie.... fakt, ze osoby z wyzszym wyksztalceniem w Rybniku pracy nie znajda. Przykadowo chcialabym zwrocic uwage, ze szkoly z terenu Rybnika i powiatu rybnickiego nie oglaszaja wakatow (ofert pracy) dla nauczycieli na stronie Kuratorium badz na innej stronie internetowej np. wydzialu edukacji m. Rybnika. Oferty prcy dla nauczycieli sa znane tylko pracoawcy. bo do PUP rowniez nie sa zglaszane. Do programu "Azymut" wnioski osob zainteresowanych sa z "przymusem" przyjmowane, dofinansowania do studiów podyplomowych rowniez brak , z uwagi na niemozliwe dołaczenie do wniosku oświadczenia przyszlego pracodawcy o jego zobowiazaniu sie do zatrudnienia wnioskodawcy po ukonczeniu studiow. Zobowiazanie do zatrudnienia wynika z uchwały Powiatowej Rady Zatrudnienia nr 3/2009 z dnia 21 kwietnia 2009 r. Moze ktos wie, kto te uchwale podjal, kto nalezy do Powiatowej Rady Zatrudnieia i dlaczego nie jest powolana na wniosku oraz dlaczego jest tak "super tajna", bo niepublikowana, tylko przywolywana zainteresowanym? Zycze powodzenia wszystkim, ktorzy szukaja pracy w Rybniku.

    0 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Miasto Rybnik powinno budować mieszkania komunalne?





Oddanych głosów: 911