zamknij

Wiadomości

Nasza mistrzyni w szachach opuszcza Polskę. Dlaczego?

2014-06-09, Autor: Bartłomiej Furmanowicz
Agnieszka Matras-Clement jest jedną z najbardziej utytułowanych szachistek w naszym kraju. Od 2000 roku posiada tytuł międzynarodowej mistrzyni i od lat znajduje się w czołówce najlepszych szachistów. Zawodniczka opuszcza jednak Rybnik i nasz kraj – przenosi się do Kanady. Skąd taka decyzja?

Reklama

W ubiegły piątek na rybnickim rynku miała miejsce symultana szachowa, czyli mecz podczas którego szachista gra z kilkoma przeciwnikami jednocześnie. W rozgrywce wzięli udział najmłodsi adepci tej dyscypliny sportowej. Ich przeciwniczkami były jedne z najlepszych szachistek w Polsce: arcymistrzynie Monika Soćko i Karina Szczepkowska, a także mistrzyni międzynarodowa - Agnieszka Matras-Clement, która rozegrała ostatnie partie w naszym kraju.Nasza szachistka postanowiła bowiem wyjechać z Polski i przenieść się do Kanady. Dlaczego? - Mój mąż jest Kanadyjczykiem, przyjechał do Polski 10 lat temu i od tego czasu mieszkamy w Rybniku. Stwierdziliśmy, że potrzebujemy nowych wyzwań. Tak więc przenosimy się w rodzinne strony mojego męża. Tam też będę grała w szachy. Planuję zapisać się do klubu, być może zmienię federacje na kanadyjską – wyjaśniła Agnieszka Matras-Clement.

Symultana na rybnickim rynku była zatem pożegnaniem zwłaszcza z tymi najmłodszymi mieszkańcami naszego miasta. Z międzynarodową mistrzynią zmierzyły się dzieci, niektóre z nich były uczniami i wychowankami naszej szachistki. – Grają naprawdę świetnie, trzeba się naprawdę mocno skupić, by tutaj nie przegrać. Rosną nam bardzo dobre szachowe gwiazdy – zdradziła Agnieszka Matras-Clement dodając przy okazji, że planuje w przyszłości zorganizować wymianę kanadyjsko-rybnicką albo szachy online.

Poziomem rozgrywek na rybnickim rynku była zaskoczona arcymistrzyni Monika Soćko. - Dość często gram symultany i muszę powiedzieć, że dzisiejsza gra bardzo mi się spodobała. Dzieci znają roszady, potrafią rozegrać całą partię i znają zasady. Co ważne są chętne do gry, widać, że sprawia im to radość – powiedziała rybnicka szachistka, która wraz z Kariną Szczepkowską-Horowską wyjechała w sobotę na międzynarodowy mecz Polska – Węgry. Jak radzili sobie młodzi mieszkańcy Rybnika? Sami zobaczcie >>TUTAJ<< 

Organizatorami symultany szachowej był Miejski Klub Szachowy w Rybniku oraz MUKS „Smerfy”.

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (5):
  • ~superelektro 2014-06-09 08:35:48

    Zdziwieni ? Po ostatnich doświadczeniach z naszymi ( ? ) władzami ( o czym dużo by trzeba pisać ) mnie raczej dziwi że tak długo wytrzymała w tym grajdole. Ostatni gasi światło.

    1 0
  • ~lolol 2014-06-09 09:02:08

    ...gupie sie pytocie czamu - bo tu nima perspektyw, tu sie doji obywatela nie dowając nic w zamian - a we wywiadach to mie wkurzo że żodyn szczerze nie godo yno owijo w bawełna żeby wyszło "elegancko"

    15 0
  • ~Arteks 2014-06-09 09:39:46

    @superelektro - to są ludzie światowego formatu i obyci w świecie na różnych międzynarodowych imprezach. Jeśli Kanadyjczyk przez 10 lat mieszkał w Rybniku to ogromny sukces i widocznie mu się podobało bo ludzie z Ameryki Płn. rzadko wytrzymują w jednym miejscu dłużej niż 5 lat (nawet na filmach bohaterowie ciągle gdzieś wyjeżdżają i zmieniają środowisko i miejsce zamieszkania). Tak samo Agnieszka mimo ogromnych sukcesów związanych z szachami cały czas była wierna swojemu miastu. A jeśli teraz wyjeżdżają bo chcą doświadczyć czegoś nowego za oceanem to wypada im życzyć wszystkiego najlepszego. A określenie grajdoł zachowaj do okolicznych miejscowości bo Rybnik jest najlepiej zorganizowanych i funkcjonującym organizmem miejskim na płd. Śląska.

    1 0
  • ~ 2014-06-10 01:31:05

    Kanada

    0 0
  • ~superelektro 2014-06-10 07:56:42

    Arteks, napiszę Ci tak jak się mówiło na podwórku w czasach mojej młodości kiedy ktoś opowiadał pierdoły. P....nie kotka przy pomocy młotka. Dlaczego wszyscy szukający nowych wyzwań wybywają do krajów o wyższym standardzie życia ? Nie zastanawia Cię to ? Jeżeli ja bym faktycznie szukał nowych wyzwań czy doznań to wyjechał bym np. do Ghany, Etiopii, Nigerii lub innego kraju gdzie faktycznie mógł bym poznać i doznać coś nowego. Tak jak wyżej napisano. Prawdopodobnie doszli do wniosku że 10 lat to o 10 lat zbyt długo i tu ich nic nowego i dobrego już nie spotka więc uciekają jak szczury z tonacego okretu. I nie ma co dorabiać do tego ideologii że to chęć poznania świata ich stąd wygania. Chęć poznania świata to był Malik, Cejrowski, Wojciechowska i kilka innych osób. Gdyby nie wiek to też wyjechał bym szukać nowych wyzwań np. do Niemiec albo do GB czy chociażby do Szwecji. A pisząc grajdoł miałem na myśli trochę większy obszar niż Rybnik więc Twoje ukochane miasto ( ? ) jest niestety jedynie maleńką cząstką tego grajdoła i nie zmienisz tego nawet gdybyś bardzo chciał ani nie zmienią tego informacyjne tablice świetlne na przystankach czy wybudowanie kolejnej fontanny która zwykłym ludziom tylko przypomina do czego są rządzącym raz na 4 lata potrzebni i gdzie ci rządzący ich mają przez pozostały okres czasu. Ani Ty mnie, ani ja Ciebie nie przekonamy więc każdy zostanie przy swoim zdaniu " i wszystko zostanie tak jak jest " parafrazując słowa popularnej piosenki .

    1 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy to dobrze, że konferencja "Tęczowa zaraza - antychrześcijańska rewolucja w Polsce” nie odbyła się?




Oddanych głosów: 2675