zamknij

Biznes

Handlowcy na targowisku: jesteśmy przerzucani z miejsca na miejsce jak śmieci

2021-03-29, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Wrze wśród handlowców na targowisku miejskim przy ul. Hallera. Mają za złe kierownictwu, że przenosi ich z miejsca na miejsce bez jakichkolwiek rozmów. Efekt jest taki, że sprzedawcy tracą klientów, są skłóceni między sobą. - Jesteśmy traktowani jak śmiecie – skarżą się. Co na to kierownik działu targowiska w RSK?

Reklama

Na straganie w dzień targowy takie słyszy się rozmowy – brzmi pierwsza strofa znanego wiersza Jana Brzechwy. Tylko że w Rybniku te rozmowy przybierają o wiele poważniejszy wydźwięk.

Handlowcom na targowisku przy ul. Hallera puszczają nerwy. Tak też się stało w minioną środę, czyli dzień targowy w Rybniku. Mają za złe kierownictwu, że te przenosi ich z miejsca na miejsce. W efekcie sprzedawcy tracą zdezorientowanych klientów.

„Skłócili nas totalnie”

Problem dotyczy tylnej części targowiska – pomiędzy ul. Rzeczną, Młyńską, a parkingiem. Pomiędzy placami ze stoiskami ciągnie się droga wewnętrzna. Bardzo dobrze to widać na powyższych zdjęciach. Kraniec targowiska jest dobrym miejscem do handlu – ludzie tu docierający zataczają łuk, by wracać w stronę ul. Hallera. Mają więc czas, by się rozejrzeć i podejść do straganu.

Z relacji naszych rozmówców wynika jednak, że kierownictwo postanowiło zlikwidować kilka metrów targowiska, zabierając tym samym miejsca do handlu. Handlowcy musieli opuścić swoje „miejscówki”. Kłótnię wywołało coś innego – na rzekomo likwidowanym placu pojawili się ku ich zaskoczeniu inni sprzedawcy.

- Postawili namioty i ludzie się z tym nie pogodzą. Ktoś stoi tyle lat w jednym miejscu i ma obroty, a nagle przenosi się go tam, gdzie diabeł mówi dobranoc – słyszymy.

- Staliśmy na swoim miejscu. W styczniu decyzją kierowniczki zostaliśmy z dnia na dzień przeniesieni gdzieś indziej. Okazało się, że na naszym starym miejscu można stać, tylko my już akurat nie mogliśmy – mówi zdenerwowany pan Bogdan, który od 27 lat handluje na rybnickim targowisku.

Z kolei Dorota wyjaśnia, że jej miejsce rogowe zostało „niby” zlikwidowane.

- Dlatego musiałam podjąć decyzję i przejść na plac. Ni stąd, ni zowąd kierownictwo zgodziło się tam postawić jednak duże namioty. Przyjeżdżamy w środę i widzimy osoby wyróżnione – dodaje.

Pani Gabrysia działa na targowisku od 2009 roku. Mówi wprost – przeniesieni sprzedawcy stracili klientów.

- Staliśmy jeden koło drugiego. Mnie przenieśli i jaki jest efekt? Miałam 35 złotych utargu za cały dzień, z czego 18 złotych dał mi kolega. Zamydlili mi oczy, bo zaproponowali stragan koło warzyw. Zgodziłam się. Przyjechałam w środę i zauważyłam, że rozdzielają miejsca na nowo, ale mnie już nie brali pod uwagę – mówi.

Jeszcze inna osoba dodaje, że kierownictwo targowiska przerzuciło handlowców w styczniu, w czasie kiedy wielu z nich nie było na miejscu.

- Traktują nas przedmiotowo. Dlaczego nie poczekali na wszystkich? Sami może byśmy coś ustalili, a tak wszyscy jesteśmy skłóceni – zauważa.

Marianna wraz z Markiem, swoim mężem handlują od samego początku działalności targowiska. Oboje są schorowani – on ma chory kręgosłup, ona jest po endoprotezie biodra. Nie może skakać ze względu na naczyniaka w kręgosłupie. Mimo to na swoim nowym stanowisku muszą rozwieszać wysoko w górze plandekę przed deszczem.

- Tu były haki (kobieta wskazuje swoje dawne miejsce). Nie wiadomo dlaczego przyszły panie inkasentki i kazały mi wybierać miejsca. Powiedziały, że tu już nie będziemy stać. Jesteśmy któryś raz przerzucani, jak śmiecie traktowani. Ludzie, którzy nie stali po tej stronie, dostali lepsze miejsca – żali się Marianna.

Jej koleżanka Lidia stoi na targowisku 32 lata.

- Skłócili nas totalnie. Każdy ma kogoś na utrzymaniu, to nasza praca. Moim zdaniem chcą nas krok po kroku zepchnąć do reszty straganów. To miejsce zamkną, coś tu wybudują – dodaje.

- Nasi klienci nas szukają, przed świętami takich rzeczy się nie robi. Powinni zrobić zebranie, a nie przychodzić z listą i mówić „ty tu, a ty tu”. Tak nie może być. To najgorszy targ w regionie – kończy gorzko Marianna.

„Do kompromisu potrzeba dwóch stron”

Co na to osoby zarządzające targowiskiem? Anna Głuchowska – kierownik działu targowisk i parkingów w RSK tłumaczy, że zdecydowała się na zmiany w wyglądzie tego miejsca ze względu na samochody parkujące w tylnej części targowiska, pomiędzy rozstawionymi tam barierkami a słupkami.

- Zdecydowaliśmy się przenieść osoby na wolne miejsca na terenie targu właśnie po to, by nie było niebezpiecznych sytuacji. Zaproponowaliśmy tym osobom sektor pomiędzy straganami „w podkowie”. Pierwotnie tam stanęły stoiska, potem otrzymaliśmy pismo, by uwzględnić szersze drogi pomiędzy stanowiskami. Zaproponowaliśmy więc największym namiotom, żeby przenieść je na pierwszy rząd, trochę przesunąć barierki w głąb i zamknąć nimi targowisko. Zainteresowanym przedstawiliśmy propozycję, większość się zgodziła – tłumaczy Anna Głuchowska.

Dodaje, że targowisko się zmniejsza.

- Mamy coraz mniej handlowców. Trzy lata temu targ kończył się na płocie, dzisiaj staramy się trzymać ich „w kupie”, by klienci nie musieli ich szukać na parkingu. Wydawało nam się to uzasadnione i w 90 procentach handlowcy są zadowoleni. Niektórzy jednak nie godzą się na żadne zaproponowane miejsca – dodaje nasza rozmówczyni.

Anna Głuchowska nie widzi opcji powrotu do dawnego wyglądu targowiska.

- W ten sposób znów zaprosimy kierowców do dalszego parkowania. Tymczasem będziemy przesuwali słupki istniejącego już parkingu. Tam, gdzie postawiliśmy barierki, w przyszłości będzie parking – dodaje.

Kierownik działu targowisk i parkingów nie rozumie, w czym całe zamieszanie.

- Przygotowujemy propozycje, inkasentki rozmawiają z handlowcami. Kiedyś na placu były trzy rzędy stoisk, ale w reakcji na petycję zrobiliśmy szersze drogi. Te osoby, które miały wielkie namioty – dostały miejsca. Wszystko było uzgadniane. Nie mówimy „ty jesteś tu, a ty tam”. Staramy się proponować, a nie zmuszać. Handlowcy nie są stawiani przez nas przed faktem dokonanym – wyjaśnia.

Anna Głuchowska nie widzi sensu spotkania się z drugą stroną.

- To się skończy awanturą i nic nowego nie wniesie. Ile osób, tyle zdań i propozycji, nie widać chęci kompromisu – dodaje.

Jak często odwiedzacie targowisko przy ul. Hallera? Czy macie problemy z dotarciem do swoich ulubionych sprzedawców?

Oceń publikację: + 1 + 13 - 1 - 64

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (15):
  • ~rosthost1 2021-03-29 17:54:58

    To miasto to wstyd nie tylko na Polskę ale i na Europę. Spółka miejska potrafi niszczyć lokalne biznesy. Na Białorusi jest dużo lepiej!

    96 15
  • ~Arteks 2021-03-29 18:04:45

    Szanuję handlowców z targowiska bo jaki trzeba mieć charakter, pracowitość i poświęcenie, żeby prowadzić działalność w tak trudnych warunkach (upał, mróz, opady, wiatr). Z drugiej strony handlowcy muszą sobie zdać sprawę, że taki handel pod gołym niebem nie ma niestety długich perspektyw. Na całym cywilizowanym świecie najwygodniejszym miejscem handlu dla małych przedsiębiorców są hale targowe. I taka nowoczesna, estetyczna hala targowa powinna powstać także w Rybniku. A z drugiej strony teren na którym obecnie mieści się targowisko i parkingi - musi przejść całkowitą przemianę w najbliższych latach. Władze naszego miasta muszą coś z tym zrobić bo brak inwestycji w ten rejon będzie tylko pogarszał sytuację. Kupujących w tych warunkach będzie ubywało, handlowcy będą mieli co raz mniejsze wpływy. Wizerunek miasta też na tym cierpi bo nie jest tam ładnie. Zwracam też uwagę na to, że te gigantyczne parkingi są zapełnione tylko w środy i soboty do południa. Targowisko też żyje do 13.00. W pozostałych godzinach hula tam wiatr i fruwają ptaki... Teren się zwyczajnie marnuje i prosi o lepsze zagospodarowanie.

    60 84
  • ~Longina b 2021-03-29 18:06:44

    Przykra sprawa.Niestety handlujący muszą sobie uświadomi że nie są konkurencyjni do cen w marketach.Na targu kupują ludzie starsi bo są do tego przyzwyczajeni.Młodzi pieszo tam nie pójdą. Wolą podjechać pod market.

    58 37
  • ~Lateks 2021-03-29 18:06:48

    Miasto z jednej strony likwiduje miejsca parkingowe a z drugiej tworzy nowe. Zabijają handel w naszym mieście a potem płacz że tyle pustostanów, że ludzi ubywa itp.itd.

    77 12
  • ~Arteks 2021-03-29 18:07:17

    @rosthost1 - na Białorusi i Ukrainie takich targowisk jest mnóstwo bo tam targowiska to dźwignia handlu i źródło dochodów dla wielu osób, tak jak u nas na przełomie lat 80. i 90. No ale... czasy poszły do przodu. Przejdź się na targowisko i zobacz ilu tam jest kupujących... Z 10% tego co było kiedyś, a powodem tego jest nie tylko konkurencja co bardziej brak komfortu zakupów.

    35 61
  • ~ 2021-03-29 18:15:32

    @Arteks
    Ty i Twoj wyimaginowany "cywilizowany swiat".
    Nie powiem gdzie byles i co widziales, bo postanowilem byc grzeczny w tym tygodniu.

    75 24
  • ~Lateks 2021-03-29 18:21:46

    Benett ja poczekam aż Arteks przeniesie swój biznes do K2 to wtedy uwierzę że on poważnie wierzy w to co pisze. Bo on wszystko krytykuje tylko sam jakoś nie świeci przykładem.

    63 13
  • ~Arteks 2021-03-29 18:48:49

    @benett - ty i twoje stałe przytyki... a sam uciekłeś z Polski do bardziej cywilizowanego kraju. Mi zależy na cywilizowaniu naszego regionu i miasta. @lateks - jeśli ja coś krytykuję to przynajmniej podaję sposób jak można by wyjść z impasu tak jak w przypadku targowiska. Ty uprawiasz tylko krytykanctwo. Z pewnością wielu mieszkańców przyzna mi rację, że na dłuższą metę takiego stanu targowiska i okolicy nie da się utrzymać. W K2 nie ma magazynów. A ty wierzysz w swoją krytykę innych skoro sam nie potrafisz dla swojej firmy wynająć nawet kiosku na działalność i mieszkasz z rodzicami. Takie coś jak szukanie własnego M, lokalu, kredyt, czynsz, najem są ci zwyczajnie obce jak dla każdej niedorajdy.

    23 61
  • ~Lateks 2021-03-29 19:28:37

    ~Arteks widzsz nikt normalny nikogo nie obraża bo nawet google zaczynało w takim garażu jak siedziba twojej firmy. Ale jak widać potrafisz tylko się czepiać wszystkich tylko o sobie masz iracjonalne mniemanie.

    51 11
  • ~dzideq 2021-03-29 19:52:57

    Tak PO zawsze traktowało i traktuje ludzi, tytuł to w pełni oddaje.

    41 20
  • ~ 2021-03-29 19:57:03

    @Arteks
    1. Zacznijmy od tego, ze nigdzie nie ucieklem, tylko sie przeprowadzilem z jednego miejsca na drugie. W Unii Europejskiej mozesz wyprowadzic sie z Rybnika do Gdanska lub z Czerwionki do Innsbrucku kiedy tylko ci sie podoba i tam zyc. Wystarczy chciec, wypada troche znac jezyk.
    2. Poslugiwanie sie kategoriami "cywilizowane" i nie "cywilizowane" jest konstruktem rasistowskim i ludzie w krajach, ktore wedlug Ciebie maja zadaszone targi trzymaliby sie od Ciebie z daleka a spotkani na ulicy by cie nie rozpoznawali.
    3. Zadaszony targ o ile pamietam ze zdjec mialo Wuhan - warto chocby ze wzgledu na pandemie docenic zakupy na swiezym powietrzu.
    4. Jedyne pretensje do rybnickich kupcow mialem takie (moglo sie zmienic) ze mieli taki sam towar - swieza zywnosc jak w supermarketach - rzadko tam zagladalem. Porownujac z krakowskim Kleparzem, gdzie mozna do dzis kupic sery domowej roboty od goralek i rozne przetwory "od baby". Rzeczy nie do dostania w sklepach.
    5. Wygooglaj Leeds Market - zobaczysz imponujaca wiktorianska kamieniece ( z przodu) . ma kilka hal - wlasnie ta wspomniana, hale z lat 1980 tych, hale ze streetfoodem i ... hale targowa na swiezym powietrzu wielkosci wszystkich budynkow. Marks & Spencer tam zaczynal... i ma swoj kramik ze slodyczami... Polacy tam otworzyli hipsterski sklep z herbatami i kawa, ktory jest hitem w Leeds od ladnych paru lat (startup roku). Nikt sie nie wstydzi, ze jest hala pod chmurka obok.

    44 9
  • ~Arteks 2021-03-29 21:17:00

    @benett - napisałeś długi wywód z którego nic nie wynika. Też widziałem wiele fajnych hal targowych i targowisk w swoim życiu - ale to nie jest dyskusja o naszych podróżach tylko o niezadowoleniu handlowców z rybnickiego targu. A oni nie dość, że zmagają się z warunkami atmosferycznymi, covidem to mają co raz mniej klientów. Bo starszych ludzi ubywa, a młodsi przyzwyczaili się do zakupów w lepszych warunkach. Mój pomysł to piękna wielofunkcyjna miejska hala która do południa pełni rolę targowiska, a po południu i wieczorami staje się np. miejscem spotkań seniorów, palmiarnią, miejscem działalności organizacji non-profit itd. I miejsce by żyło codziennie od rana do wieczora, a przy okazji mogłoby stanowić ładne miejsce godne zamku i centrum miasta. Resztę terenu można przeznaczyć na skwer, a parkingi zabudować współczesnymi miejskimi kamienicami - dzięki czemu byłoby mnóstwo dodatkowych klientów dla handlowców. Każdy by miał z tego jakiś plus, nie tylko handlowcy bo mieszkańcy i miasto też. @lateks - a widzisz, nikt normalny nie czepia się innych tak jak ty. To ty masz jakieś kompletnie nieuzasadnione mniemanie o sobie mimo braku jakichkolwiek osiągnięć. A może jakieś kompleksy?

    9 44
  • ~ 2021-03-29 21:37:28

    @Arteks
    Proponuje, zrob zrzutke albo zaloz konto na Patronite. Chcesz duzo, rzeczy ignorujac realia. Budzet miasta trzeszczy od kilku lat, media o tym pisza ale ty postanawiasz tego nie dostrzegac.

    28 8
  • ~Maksymilian Popeć 2021-03-30 07:48:45

    Takie skundlone czasy i tacy zaślepieni włodarze miasta. Dla kolejnego blaszaka zrobią skrzyżowanie, nową drogę, wytną pół hektara drzew, poświęcą śródmiejski park. A blaszok, gdy wykorzysta wszystkie ulgi podatkowe itp. dopłaty z naszej kieszeni, zwinie się i zostanie po nim tylko dupno buda z odpadającą farbą rodem jak z Czarnobyla i hektar betonowego parkingu.
    Drobny sprzedawca natomiast jest traktowany jak przybysz z obcej planety. Trzeba mu stawiać kłody pod nogi, podnosić ceny, absolutnie nie wspierać finansowo. Toć to zwykły mieszkaniec, bez armii prawników. Można go gnoić bezkarnie i bez końca, aż padnie. W końcu im mniej mieszkańców tym lepiej - mniej osób którymi trzeba sobie zawracać głowę.

    32 3
  • ~Arteks 2021-03-30 11:38:07

    @benett - nie chcę dużo rzeczy. Chcę aby dbano o interes małych przedsiębiorców jednocześnie poprawiając estetykę miasta. Budżet miasta jest bardzo duży, a inwestycji sporo. Szkoda, że większość dotyczy dróg lub miejsc dublujących już te istniejące jak np. dom dla samotnych matek. A targowisko wraz z okolicą zwyczajnie straszy, a po 13.00 zamiera cały kwartał Śródmieścia zamiast żyć przynajmniej do wieczora.

    7 19

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Kto w głównej mierze ponosi odpowiedzialność za złą sytuację rybnickiego szpitala?






Oddanych głosów: 1621