zamknij

Wiadomości

Ciało Władka wyciągnięto z wody po 45 minutach. Ratownicy oskarżeni

2018-11-28, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

45 minut – tyle czasu minęło (wg ustaleń prokuratury), gdy ludzie zauważyli pod wodą ciało 14-letniego Władka. W tym czasie dwaj ratownicy nie pilnowali basenu. Prokuratora skierowała do sądu oskarżenie w ich sprawie.

Reklama

Wracamy do tragedii, jaka rozegrała się 10 lutego 2018 roku na krytej pływalni przy ul. Powstańców Śląskich. Tego dnia po południu utonął 14-letni Vladislaw B., jeden z najzdolniejszych młodszych ratowników wodnych w Rybniku i w Polsce. W tej sprawie zostały zatrzymane dwie osoby. To 28-letnia kobieta i 43-letni mężczyzna. Podejrzani zostali dzień po tragedii doprowadzeni do prokuratury >>Tragedia na pływalni w Rybniku. Utonął 14-latek<<

Śledczy przesłali w ostatnim czasie akt oskarżenia do sądu.

Co do tej pory ustaliła Prokuratura Rejonowa w Rybniku? Wiadomo, że do tragedii doszło w godzinach przeznaczonych dla ratowników wodnych. Od 15.00 do 17.00 mieli udostępnioną całą pływalnię dla siebie. W tym czasie mogli ćwiczyć w wodzie.

Tak też było z Vladislavem. - 14-latek ćwiczył z manekinem. Potem zaczął pływać pod wodą na jednym wdechu. W pewnym momencie doszło prawdopodobnie do tzw. zaśnięcia pod wodą. W tym czasie ratowników nie było w pobliżu. Pani ratownik w ogóle nie było nad basenem. Pan z kolei siedział na krześle i oglądał coś na smartfonie – mówi nam Malwina Pawela-Szendzielorz, zastępca prokuratora rejonowego w Rybniku.

Młody człowiek w tym czasie pływał sam, nikt nie widział momentu jego śmierci. - Prawdopodobnie zasnął na części płytkiej basenu, ponieważ kamera była skierowana na część głęboką – dodaje prokurator.

Od momentu, gdy Władek ostatni raz pojawił się w kamerze do chwili, gdy zaczęli gromadzić się przy nim ludzie mija 45 minut! - Przez ten czas był pod wodą. Zauważyli go ludzie, którzy przyszli na basen około godziny 17.00 – dowiadujemy się od Malwiny Pawela-Szendzielorz.

Sekcja zwłok chłopca jest jednoznaczna – 14-latek udusił się poprzez utonięcie. Powołany w tej sprawie biegły jednoznacznie stwierdził, że doszło do ewidentnego uchybienia zasad, jakimi powinni kierować się ratownicy. Byliby w stanie uratować Władka, gdyby tam byli i chodzili wzdłuż basenu.

Dlatego ratownicy zostali oskarżeni o umyślne sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia przez zaniechanie obowiązków. Są także oskarżeni o nieumyślne doprowadzenie do śmierci chłopca.

Ratownikom grozi teraz do 5 lat pozbawienia wolności, ale ze względu na to, że byli niekarani – sad może orzec o karze w zawieszeniu. Do tego dochodzi grzywna i zakaz wykonywania czynności ratowniczych. - Oskarżeni od razy przyznali się do winy, wyrazili skruchę. Widać, że to przeżywają, to był ich życiowy błąd – ocenia zastępca prokuratora rejonowego.

Oskarżeni chcą dobrowolnie poddać się karze. Na taką propozycję mogą jednak nie zgodzić się pokrzywdzeni, czyli rodzice 14-latka, żądający wyższej kary dla dwójki ratowników.

Data rozpoczęcia procesu jeszcze nie została wyznaczona.

Oceń publikację: + 1 + 87 - 1 - 13

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

"Piątka dla zwierząt" - popierasz ten projekt ustawy?




Oddanych głosów: 2831