sobota, 26 maja 2012      Filipa, Pauliny, Marianny
    login :     hasło :
   zarejestruj się    nowe hasło
WIADOMOŚCI    |    KULTURA I ROZRYWKA    |    SPORT I REKREACJA    |    ORGANIZACJE POZARZĄDOWE    |    EDUKACJA    |    BIZNES    |    FOTOGALERIA
Jesteś tu :   Wywiady
Przed wysłaniem prosimy uważnie sprawdzić,czy email adresata został podany poprawnie.

Jeśli zawiera błedy (literowki, polskie znaki itp.), wiadomość nie dojdzie ...
Poleć znajomemu
 
Adresat (email):
Nadawca:
Treść wiadomości:
 
 
Wyślij
W tańcu wyrażamy swoje emocje
27 sierpnia 2009, autor: Wacław Wrana
 
Fot. Dominik Gajda

- Taniec jest dość wygodnym sposobem rekreacji. Pozwala łączyć przyjemne z pożytecznym i ludziom mniej kojarzy się z wyrzeczeniami i wysiłkiem, jaki konieczny jest w przypadku uprawiania klasycznych dyscyplin sportu

 

- mówi Artur Stelmaczonek – reżyser i choreograf Teatru Tańca Navras.

 

Fot. Dominik Gajda
 

Prowadzi pan Teatr Tańca Navras mający za sobą kilka wystawionych w Rybniku sztuk. Jak określi pan rodzaj tańca, który wykonujecie?


Najbliższa temu co robimy jest chyba definicja tańca współczesnego. W tym tańcu najważniejsze są własne odczucia, „walka” ze swoimi emocjami, pokonywanie własnych granic wyrażania emocji. Teatr współczesny pozwala bardziej wyrazić emocje niż inne odmiany tańca. To, co nas cechuje, to stosunkowo niewielka ilość aktorów na scenie. No i rzecz najważniejsza: najpierw nakreślamy sobie temat, który chcemy opowiedzieć, a dopiero potem powstaje choreografia, dobór aktorów do poszczególnych ról.


W jaki sposób wybiera pan tematy spektakli?


Nie dojrzałem jeszcze do tego, aby realizować utwory klasyczne, np. Gombrowicza. Póki co, mnie to „nie kręci”. Realizowany temat musi dotyczyć bezpośrednio mnie i tego co mnie otacza). Taką bliskość moich spraw odczułem po przeczytaniu wierszy Mariana Bednarka. Na osiem spektakli dwa były inspirowane jego wierszami).


Kto należy do Teatru Tańca Navras?


Jest nas kilkanaście osób. Wspaniałe i zadziwiające jest to, że przychodzą do nas bardzo różne osobowości i ludzie w różnym wieku. Łączy ich to, że chcą wyrażać siebie przez taniec i teatr.


Czy wszystkie te osoby mają odpowiednie przygotowanie taneczne?


Ależ skąd! Owszem, są tacy, którzy mają podstawy techniki i uczestniczyły w kursach tańca towarzyskiego, breakdance, czy zajęciach gimnastycznych. Ale wiele osób przychodzi do nas bez żadnego doświadczenia. Najważniejsze są ich zdolności aktorskie i umiejętność wyrażania swoich emocji.


Skąd wzięła się u pana pasja tworzenia teatru tańca?


U mnie wszystko zaczęło się od tańca towarzyskiego, potem nowoczesnego. Kilka lat temu przestało mi to jednak wystarczać i postanowiłem znaleźć inną formę samorealizacji. Ta moja fascynacja ciągle się rozwija. Dziś, prócz spektakli przygotowywanych w Klubie Energetyka, realizujemy różne inne projekty jak choćby klipy wideo, czy sztuki wystawiane w starych zabudowaniach cegielni w Gaszowicach.


Czy wspomniany Klub Energetyka to dobre miejsce dla funkcjonowania teatru tańca?


To chyba najlepsze miejsce. Prócz problemu z oddaleniem klubu od centrum, mamy tutaj stworzone świetne warunki do pracy. Wcześniej moimi projektami próbowałem zainteresowań MOK w Jastrzębiu Zdroju. Spotkałem się tam z dużym niezrozumieniem. Z kolei Stanisław Wójtowicz – prezes Fundacji Elektrowni Rybnik doskonale rozumie nasze potrzeby i umożliwia realizacje naszych projektów.


A jak w ogóle ocenia pan życie kulturalne Rybnika?


Bardzo pozytywnie. W porównaniu do sąsiednich miast dzieje się tu bardzo wiele w różnych dziedzinach kultury i sztuki. Jest tu wiele prężnych ośrodków, oferta kulturalna jest bardzo bogata. Jedyny minus jaki widzę, to brak większego zainteresowania teatrem ze strony społeczeństwa. To przykre, że frekwencja choćby na darmowych spektaklach w ramach corocznego Festiwalu Sztuki Teatralnej jest tak niska. Na spektakle w większości przychodzą jedynie aktorzy i inne osoby związane z grupami teatralnymi.


Przeprowadził się pan kilka lat temu z Jastrzębia do Rybnika. Jak ocenia pan poziom i komfort życia w Rybnika?


Żyje się tu świetnie. To miasto daje mi wszystko czego potrzeba. Jeśli trzeba mi odpoczynku od miejskiego zgiełku biorę rower i jadę do lasu. Jeśli potrzebuję kontaktu z ludźmi udaje się do centrum na piękny rynek. Nic dodać, nic ująć.


Na zakończenie proszę powiedzieć, czy moda na uprawianie tańca towarzyskiego to jakaś trwała tendencja społeczna, czy też trend wykreowany przez programy telewizyjne?


Ja mam nadzieję, że to trwała tendencja, choć wpływ programów takich jak „You can dance” na pewno jest ogromny. Wydaje mi się, że zainteresowanie tańcem wynika również z mody na uprawianie sportu i zdrowy styl życia. A taniec jest dość wygodnym sposobem rekreacji. Pozwala łączyć przyjemne z pożytecznym i ludziom mniej kojarzy się z wyrzeczeniami i wysiłkiem, jaki konieczny jest w przypadku uprawiania klasycznych dyscyplin sportu.




Artur Stelmaczonek – urodził się w 1977 roku w Jastrzębiu Zdroju. Absolwent Akademii Wychowania Fizycznego w Katowiach. W 2002 roku razem z żoną przeniósł się z Jastrzębia do Rybnika.

Pracuje jako nauczyciel wychowania fizycznego w Zespole Szkół Urszulańskich.

Założyciel i szef Teatru Tańca Navras. Prowadzi kilka innych projektów związanych z teatrem tańca.

W wolnych chwilach jeździ na rowerze. Z powodu braku czasu często jeździ z przyjacielem po Rybniku nocą.

Przed wysłaniem prosimy uważnie sprawdzić,czy email adresata został podany poprawnie.

Jeśli zawiera błedy (literowki, polskie znaki itp.), wiadomość nie dojdzie ...
Poleć znajomemu
 
Adresat (email):
Nadawca:
Treść wiadomości:
 
 
Wyślij


Znalazłeś błąd w artykule ? Poinformuj nas o nim.
Zgłoś błąd
 
Twój email:
Nadawca:
Treść zgłoszenia:
 
 
Wyślij
Głosy na tak: 0 Głosy na nie: 0

Podoba mi się!

Nie podoba mi się!

komentarzy: 2 | Dodaj komentarz
2009-09-01 23:57:14
~Wojtek.Ryb

w nocy jeździ z przyjacielem :] a ja z przyjaciółką wypasam lamy - oczywiście pod osłoną nocy;)
2009-09-01 23:57:41
~cabernetsauvignon

W nawiązaniu do niskiej frekwencji na spektaklach. Nie wyobrażam sobie aby mogło być inaczej przy tak słabej informacji czy promocji powyższego. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że to związane jest z kosztami...a sponsorów jak na lekarstwo. Jednakże informacje o spektaklach na stronie Rybnika, czy jednej stacji radiowej to za mało. Sytuacji nie ratują nawet plakaty rozwieszone...gdzieniegdzie! w centrum miasta. Sam dowiaduję się o spektaklach częściej poprzez ''pocztę pantoflową'' aniżeli z masowych źródeł przekazu. Tym nie mniej pogratulować należy zaangażowania.
Zamieszczone powyżej wpisy są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu.
Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.
komentarzy: 2 | Dodaj komentarz

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE WYWIADY
NAJWYŻEJ OCENIANE WYWIADY
NAJCZĘŚCIEJ OGLĄDANE FILMY
 
Alert Rybnik.com.pl
Byłeś świadkiem zdarzenia? Masz informację z pierwszej ręki, zdjęcia lub film? Napisz do nas !
 
Czy to dobrze, że radni pracować będą na tabletach wartych 2700 zł?
tak, to nie jest wygórowana kwota jak na taki sprzęt
nie, powinni dostać tańsze komputery
nie mam zdania
PREZENTACJE FIRM
© 2008 copyright - 44-200 Rybnik, Rynek 11, tel. (32) 42 37 551, fax. (32) 42 37 559, email: redakcja@rybnik.com.pl    |    redakcja    |    realizacja    |    napisz do nas    |    reklama w serwisie
Współpraca :
pogoda w Rybniku
10°c