– Moje plany to zaliczenie sesji, tworzenie materiału muzycznego, koncertowanie - czy w Rybniku? Czekam na zaproszenie
– mówi Katarzyna Kowalczuk - uczestniczka programu „Mam Talent”.
Fot. Materiały prasowe
ZOBACZ PODOBNE
„Śpiewny poranek”: trwają zapisy na warsztaty wokalne Już pod koniec stycznia Port Sztuki organizuje kolejną edycję warsztatów pracy z głosem i oddechem „Śpiewny poranek”. Wydarzenie odbędzie się w Filii nr 8 Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Rybniku. Zapisy do 25 stycznia.2012-01-18
Jak przebiegała Twoja kariera do momentu, gdy wystąpiłaś w programie „Mam Talent”?
Nie wiem czy mogę to nazwać karierą. Przed programem szkoliłam swój wokal. Na początku było to centrum „Muzyka i Ruch” w Rybniku, gdzie pani Ilona Kargul zauważyła, że potrafię śpiewać. W liceum trafiłam do Jarka Hanika i on nauczył mnie rozumieć muzykę jako artysta. Brałam udział w konkursach, czasami tez miałam możliwość wykonywania własnego recitalu. Bardzo często śpiewałam na konferencjach młodzieżowych - swoją drogą na jednej z nich poznałam Asię Smajdor.
Co zmieniło się po występie programie „Mam Talent”? Osiągnęłaś swój cel?
Tak, mogę z ręką na sercu powiedzieć, że osiągnęłam swój cel. Chciałam dzięki programowi zacząć współpracę z muzykami z mojego „klimatu” i tak też się stało.
Co sprawiło, że w półfinale „Mam Talent” wykonałyście wraz z koleżanką utwór Andrzeja Smolika i Kasi Kurzawskiej? Czy taki wybór oznacza, że w przyszłości, chcąc rozwinąć skrzydła w przemyśle muzycznym, będziesz stawiać przede wszystkim na repertuar niszowy?
Już w sierpniu stanęłyśmy przed wyborem piosenki półfinałowej. Miałyśmy wiele pomysłów i wielki problem zarazem. Kolega podsunął nam pomysł Smolika. Po czym zaczęłyśmy zmieniać aranżację tego utworu, zaczęłyśmy kombinować, tworzyć... to był wspaniały czas! Marzy mi się tworzenie muzyki ambitnej, alternatywnej. Jazz, elektronika, trip hop.
Zależy Ci na masowej popularności czy wykonywaniu profesjonalnie zawodu z dala od Warszawy i fleszy? A może da się połączyć te dwie rzeczy?
Myślę, ze najbardziej zależy mi na tworzeniu muzyki, którą kocham. Można robić coś profesjonalnie i być w świetle fleszy... tylko zależy których fleszy i gdzie (śmiech).
Twój autorytet muzyczny?
Mam kilka. Diana Krall, Bjork, Beata Bednarz, Ella Fitzgerald.
Jakie masz plany na zbliżający się rok? Może jakieś koncerty w Rybniku?
Moje plany to zaliczenie sesji, tworzenie materiału muzycznego, koncertowanie - czy w Rybniku? Czekam na zaproszenie! Ponadto rozwijanie się i szukanie głębi mojego istnienia.
Jak ocenisz zainteresowanie władz naszego miasta Twoją osobą w porównaniu z zainteresowaniem władz Jastrzębia Asią Smajdor?
Musze z przykrością stwierdzić, że jest znaczna różnica. Ale nie będę doszukiwała się źródła tego problemu. W każdym razie mam nadzieje, że będę mogła zaśpiewać i w swoim mieście.
Czy to, co teraz dzieje się wokół Ciebie, traktujesz już jako sławę?
Absolutnie nie. Są jakieś znaki bycia rozpoznawalną, ale moim zdaniem na sławę trzeba zasłużyć. Chcę być sławną artystką, a nie tylko uczestniczką programu „Mam Talent”.
Czujesz się prawdziwą artystką?
Czuję się artystką. Wiem, że mam duszę artysty. Jestem kreatywna, kocham tworzyć, kocham obecność muzyki. Chcę mieć jeszcze możliwości ukazania tego. Ci, którzy nie znają mnie osobiście, mogliby ujrzeć to na nagranej płycie, na koncertach ...
Na koniec poproszę o parę słów o kulisach powstawania programu „Mam Talent”...
Muszę przyznać, że program tego typu jest ciekawą machiną napędzaną emocjami. Zawsze myślałam, że wszystko działa bardzo spontanicznie, ale tak nie jest.
Taka ciekawostka. Wyobraźmy sobie to, że na minutę materiału puszczonego przed występem półfinałowym, nagrania trwały 5 godzin!
Z jurorami miałam osobistą konfrontację jedynie po odcinku półfinałowym. To bardzo mili ludzie. Bardzo lubię Kubę Wojewódzkiego. Największy kontakt miałam z Marcinem Prokopem - to świetny mężczyzna, bardzo kontaktowy, zabawny i inteligentny, a przede wszystkim bardzo normalny i naturalny.
Rozmawiał: Adam Doliba
Katarzyna Maja Kowalczuk – urodziła się 8 sierpnia 1989 roku w Rybniku. Ukończyła Gimnazjum nr 6 oraz V LO w Rybniku. Aktualnie studiuje wokalistykę w Nysie na kierunku jazz i muzyka estradowa. Od urodzenia mieszka w Rybniku. Nie ma męża ani chłopaka. W wolnych chwilach interesuje się modą i robi biżuterię.
Bardzo fajny występ był w półfinale. Świetnie zaśpiewałyście :)
Ostatnio widziałem Kasie w H&M:P ;]
2010-01-05 16:57:32 ~abc123
Hej!! Ściągnijcie już tę ''artystkę'' i cały ten artykuł. Edycja '' Mam talent'' już dawno się skończyła.. Jak widać po ilości komentarzy, artykuł nie jest interesujący
Zamieszczone powyżej wpisy są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.