Jesteś świeżo upieczonym mistrzem Europy do lat 23 w siatkówce plażowej. Rozumiem, że to największy sukces w twojej karierze?
Tak. Mam jednak nadzieję, że największe sukcesy dopiero przede mną...
Czy to osiągnięcie wraz z niedawnym 5. miejscem na mistrzostwach Europy seniorów, zwiastuje, że za 2-3 lata Mariusz Prudel z Grzegorzem Fijałkiem będą rządzić w Europie?
Niestety, tak prostego i łatwego przełożenia sukcesów młodzieżowych na sport seniorski nie ma. Nasza dyscyplina, ale chyba i każda inna pokazuje, że mistrzom świata, czy Europy juniorów bardzo trudno powtórzyć sukcesy w dorosłym wieku.
Czy była szansa na wyjazd na olimpiadę w Pekinie?
W ogóle nie było szans. Żeby w ogóle wziąć udział w kwalifikacjach olimpijskich trzeba zajmować odpowiednio wysokie miejsce w światowym rankingu, a co za tym idzie mieć odpowiednią liczbę startów w turniejach. A my w tych turniejach startowaliśmy bardzo mało.
A więc na wasz start na igrzyskach musimy poczekać do olimpiady w Londynie?
Miejmy nadzieję, że się uda. Póki co, mamy zapewnienie związku, że będą pieniądze na wspomniane starty, które otworzą nam drogę do kwalifikacji olimpijskich.
Jaka była twoja droga do wyczynowego uprawiania sportu?
Siatkówkę trenować zacząłem bardzo późno, bo dopiero w I klasie liceum. Dopiero w III klasie pojechałem na zgrupowanie kadry w siatkówce plażowej. Grę na hali rozpoczynałem w TS Volley Rybnik, później był Górnik Radlin, a ostatnio miałem też skromny udział w awansie TS Volley do II ligi.
Czy będziesz nadal wspomagał kolegów TS Volley na parkiecie?
Będziemy jeszcze na ten temat rozmawiać z trenerem, ale będzie to raczej niemożliwe. Przy tej ilości startów w turniejach plażowych, które się zapowiadają, ciężko będzie pogodzić obie sprawy.
Jakie są najważniejsze różnice między siatkówką halową, a plażową?
Przed wszystkim różne jest podłoże. Poruszanie się po piasku wymaga większego nakładu sił, również przez to, że w drużynie jest tylko 2 zawodników. Tym samym w każdej rozgrywanej akcji muszą brać udział obaj zawodnicy. I pewnie dlatego w siatkówce gra się do 2 wygranych setów. Żelaznej kondycji potrzeba też ze względu na upał jaki zwykle towarzyszy meczom siatkówki plażowej. Dodam jeszcze, że w pole do gry na plaży jest nieco mniejsze.
Jesteś często w rozjazdach, w Rybniku bywasz rzadko. Lubisz tu przyjeżdżać?
Pewnie i to nie tylko ze względu na rodzinę i dom. Rybnik jest bardzo przyjaznym miastem miastem, znacznie ładniejszym niż np. Łódź.
Gdzie w Rybniku można pograć w „plażówkę”?
Oczywiście na kąpielisku „Ruda”. Nim dostałem się do kadry spędzałem tam niemal każdy dzień. Serdecznie zapraszam wszystkich, bo to bardzo fajne miejsce, dostępne dla każdego. Zapraszam nawet tych, którzy nie mają jeszcze wysokich umiejętności.
Czy do uprawiania siatkówki plażowej trzeba mieć jakieś szczególne predyspozycje?
W porównaniu do siatkówki halowej trzeba mieć wszechstronne umiejętności. Tutaj trzeba umieć piłkę przyjąć, rozegrać, zaatakować i zablokować.
Rozumiem, że nie żałujesz podjętej kilka lat temu decyzji o poświęceniu się siatkówce?
Oczywiście, że nie. Na razie nie mam powodu do narzekań. Wyczynowe uprawianie sportu wymaga sporych poświęceń, częstych wyjazdów, ale jak na razie to mi się podoba.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał Wacław Wrana
Mariusz Prudel – urodził się w 1986 roku w Rybniku. Absolwent II LO w Rybniku. Student wychowania fizycznego w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Raciborzu.
W siatkówce halowej był zawodnikiem Górnika Radlin i TS Volley Rybnik.
W siatkówce plażowej razem z Grzegorzem Fijałkiem wywalczył w tym roku tytuł mistrza Europy oraz 5. miejsce na mistrzostwach Europy seniorów. Wcześniej zdobyli srebrny medal mistrzostw Europy do lat 20 (2005 r.). W 2005 roku razem z Grzegorzem Jarugą wywalczył brązowy medal mistrzostw Polski juniorów. W 2007 razem z Patrykiem Foglem został z wicemistrzem Polski seniorów.
Rybniczanin. Obecnie większość czasu, prócz wyjazdów na turnieje, spędza w Łodzi, gdzie mieści się baza treningowa kadry narodowej. W wolnych chwilach prócz uprawiania sportu lubi spotykać się z przyjaciółmi, posłuchać dobrej muzyki i obejrzeć ciekawy film.