 |
| Fot. B. Rostkowski |
Wyraźnie odczuwało się, że widzowie przyszli na konkretne kabarety, że są wielbicielami Noł Nejm-ów i Hlynura. Żywiołowo reagowali na prezentowane numery, odpowiadał im zarówno humor „Amerykańskiego Snu”, premierowo prezentowanego przez chłopaków z Rybnika, jak i „Inwazji Neowikingów” grupy zielonogórskiej. O znajomości tej drugiej formacji świadczy chociażby szybka reakcja na zapowiedź jako jednego z bisów „Skandynawskiego romansu”, pochodzącego ze starszego programu kabaretu Hlynur.
Tu należy zwrócić uwagę na fakt, iż bisów rzeczywiście było kilka – aż cztery, co naprawdę nie zdarza się często.
Bardzo sympatyczne były uwagi ze strony publiczności, która, zachęcając do prezentowania kolejnych numerów, wołała: „Nam się nie spieszy!”.
 |
| Fot. B. Rostkowski |
Ciepło przyjęto również zapowiadających pierwszy kabaret – członków kabaretu N.O.C., a o znajomości ekipy LARMA świadczy skierowana do Amosa (z kabaretu Noł Nejm) prośba o jego tradycyjne anegdotki.
Szkoda, że takie osoby, jak przybyłe w miniony piątek, nie przychodziły częściej na LARMO, prawdopodobnie wówczas impreza nie miałaby się w czerwcu odbyć po raz ostatni.
A tak rzeczywiście będzie i przypominamy, że w maju LARMA nie będzie. Natomiast czerwcowe organizatorzy zapowiadają jako szczególne, jako imprezę „z wielką pompą”, to znaczy prawdopodobnie z kilkoma kabaretami, i to z najwyższej kabaretowej półki.
Zachęcamy do przyjścia i do wspólnego pożegnania tej – kultowej już chyba – rybnickiej imprezy.
ag
> Zobacz zdjęcia z kwietniowego LARMA.