Policjant, który śmiertelnie potrącił pieszego, przebywa na obserwacji w szpitalu psychiatrycznym.
Do czasu, kiedy pozostanie w szpitalu nie można przedstawić mu zarzutów. A jak wynika z przeprowadzonej sekcji zwłok, przyczyną zgonu pieszego były liczne obrażenia wewnętrzne. Powstały one w wyniku uderzenia samochodu. Przypomnijmy, że do wypadu doszło w nocy z piątku na sobotę. Na ulicy Stawowej w Rybniku-Paruszowicu kierujący samochodem marki audi śmiertelnie potrącił 54-letniego pieszego. Kierowca zbiegł z miejsca zdarzenia zostawiając samochód. Podczas czynności prowadzonych na miejscu wypadku ustalono, że pojazd należał do funkcjonariusza rybnickiej komendy policji. W niedzielę policjant sam zgłosił się na komendę. Po przeprowadzeniu wewnętrznego postępowania, funkcjonariuszowi oprócz wydalenia ze służby grozi proces karny. Maksymalna kara za popełnienie takiego czynu to 12 lat pozbawienia wolności. Tymczasem w czynnościach służbowych zawieszony został naczelnik sekcji kryminalnej i jego zastępca. W tym pionie pracował sprawca wypadku.