Niezwykle barwne i efektowne szopki krakowskie wystawione zostały w Galerii "Oblicza".
Konkurs na szopkę krakowską, „nie ubogą stajenkę, nie szopkę pasterską, ale pałac, dworek, kościół, zamek, w którym mógłby mieszkać Bóg” jak napisano w regulaminie, zorganizowała po raz kolejny Bogumiła Karaś-Lapczyk, nauczycielka w szkole podstawowej nr 5. Liczba szopek, które wpływają na konkurs, z roku na rok jest coraz większa, a i same prace coraz bardziej zaskakują. Wszystkie szopki uczniowie przygotowują w domu, a nie na lekcjach. W wielu pracach widać solidną pomoc ze strony rodziców, ale przecież jest to konkurs rodzinny. Szopki oceniamy bowiem w dwóch kategoriach– wykonane indywidualnie i zespołowo. Widzimy też, że rośnie nam kolejne pokolenie budowniczych szopek krakowskich – mówiła podczas wernisażu inicjatorka konkursu. Uczniowie przygotowali szopki małe i duże, wykonane z kartonów, cienkich deseczek, modeliny, ozdobione kolorowymi koralikami i lampkami. Oceniając je komisja brała pod uwagę pomysłowe rozwiązania architektoniczne i techniczne, ciekawe zastosowanie materiałów plastycznych oraz staranne wykonanie i wkład pracy. W tym roku chcieliśmy przyznać nagrodę Grand Prix, ponieważ jedna szopka wyróżniała się zdecydowanie na tle innych. Tego jednak nie przewiduje regulamin konkursu – mówiła pani Bogumiła. Postanowiono więc przyznać cztery pierwsze miejsca w kategorii prac zespołowych i dwa w kategorii prac indywidualnych. Zajęły je zespoły: Magda Bieńkowska z tatą, Karolina i Joanna Rusińskie z dziadkiem, Ewelina Lier i Zuzanna Boecka oraz Marcin Pakura i Michał Leśnik, a indywidualnie Agata Chrośnik i Marcin Polak. Na konkurs wpłynęły także urocze szopki pasterskie. Jednakże, ze względu na niespełnienie wymogów regulaminu, nie mogły wziąć udziału w konkursie. Wystawione one zostały wraz z innymi (nagrodzonymi w tym i ubiegłym roku) w Galerii „Oblicza”. Szopki oglądać można do 6 stycznia 2004 roku.