Cała Rosja w jednym ujęciu - tak mówi się o filmie "Rosyjska arka" Aleksandra Sokurowa, który pokazany zostanie na najbliższym DKF-ie "Ekran".
Rosyjski reżyser zaeksperymentował – jego 90-minutowy film nakręcony został na jednym ujęciu. Kamera cyfrowa, specjalnie skonstruowana do tego przedsięwzięcia, przemieszcza się przez 33 sale petersburskiego Ermitażu. Stają się one naturalną scenografią, na tle której pojawiają się sceny z przeszłości miasta. Współczesny filmowiec przenosi się do Ermitażu w Sankt Petersburgu z XVIII wieku. Spotyka tam cynicznego francuskiego dyplomatę z wieku XIX i wraz z nim odbywa niezwykłą podróż ścieżkami burzliwej historii Rosji, która kończy się w teraźniejszości. Przemierzając wspaniałe korytarze i salony tego pałacu, markiz i reżyser są świadkami niezwykłych scen z dziejów Imperium Carów: Piotr Wielki chłoszcze batem swego generała; Katarzyna Wielka podczas próby własnego przedstawienia, próbuje znaleźć miejsce, gdzie mogłaby się udać za potrzebą; rodzina ostatniego cara je wspólnie kolację, zupełnie nieświadoma nadchodzącej rewolucji; setki tancerzy wirują na ostatnim Wielkim Balu w 1913 przy orkiestrze pod batutą Waleriego Giergiewa. Film bardzo podobał się za granicą (nawet w USA), natomiast w Rosji przyjmowany był bez entuzjazmu. Początek seansu o godz. 19.30.