42 195 metrów to dystans, z jakim zmierzyli się uczestnicy maratonu pływackiego, imprezy zorganizowanej przez Zespół Szkół Budowlanych. Każda, z 421 startujących osób, pokonała 100 metrów.
Na pomysł zorganizowania takiej nietypowej imprezy wpadli nauczyciele wychowania fizycznego Zespołu Szkół Budowlanych. Chcieliśmy w ten sposób uświetnić rok olimpijski. Wybraliśmy taką formę imprezy, czyli maraton w wodzie, ponieważ może w niej wziąć udział dużo osób i wszyscy pracują na wspólny rezultat. Nie ma tu rywalizacji, nie ma wygranych i przegranych, a jest za to świetna współpracai jeden cel – mówił Jacek Błaszczyk, nauczyciel wychowania fizycznego w „budowlance”. Pomysł faktycznie się spodobał. Do udziału w imprezie zgłosiło się wielu chętnych. Dla niektórych przepłynięcie 100 metrów było „pestką”, ale nie zabrakło i takich, którzy musieli powalczyć z tym dystansem. W sumie do wody wskoczyło 421 osób. Pierwszy, już o godz. 7.00, uczynił to dyrektor ZSB Zygmunt Kula. Poza uczniami rybnickich szkół ponadgimnazjalnych w imprezie brali także bowiem udział nauczyciele i mieszkańcy Rybnika. Poranny skok do wody okazał się najlepszą pobudką. Udział w maratonie olimpijskim dał mi wiele satysfakcji i wrażeń – mówiła Katarzyna Pikos, nauczycielka przedmiotów zawodowych w ZSB. Uroczyste otwarcie maratonu nastąpiło kilka godzin później, o 10.30 i miało iście olimpijski przebieg. Atmosfery dodawała scenografia – greckie kolumny, laury i płonący znicz, którego zapalił nauczyciel Robert Ruśniak przepłynąwszy wcześniej z ogniem długość basenu. W nastrój olimpijski wprowadziły wszystkich także słowa ślubowania złożone przez uczestników maratonu „W imieniu wszystkich zawodników ślubujemy, że pragniemy stanąć do igrzysk olimpijskich we współzawodnictwie opartym na lojalności i poszanowaniu rządzących nimi przepisów oraz uczestniczyć w igrzyskach w duchu rycerskim dla honoru naszych krajów i dla chwały sportu.” Uczniowie „budowlanki”, którzy czynnie wzięli udział w przygotowaniu tej imprezy, zaprezentowali także bardzo ciekawy program artystyczny. Były to scenki ilustrujące główne dyscypliny sportowe, tj. zapasy, rzut oszczepem, rzut dyskiem, bieg i boks. W tym dniu królowało jednak pływanie. Bez przerwy, jeden zawodnik za drugim przemierzał swój dystans. Na tablicy ustawionej w rogu basenu można było obserwować narastające metry. Jako ostatni do wody wskoczył prezes WOPR-u Ryszard Stepnień. Cel został osiągnięty. W czasie 12 godzin, 5 minut i 35 sekund pokonano 42 195 metrów. Maratonowi pływackiemu towarzyszyły również inne imprezy. Był m.in. bieg maratoński, turniej tenisa stołowego, mecze piłki nożnej, piłki siatkowej, tenisa ziemnego. Jak na dzień olimpijski przystało nie mogło zabraknąć tu uczestników olimpiad. Młodzież miała okazję porozmawiać m.in. z zapaśnikiem Ryszardem Wolnym, koszykarzem Justynem Węglorzem, żużlowcem Andrzejem Wyglendą czy też bokserem Zbigniewem Kicka. W imprezie uczestniczył również Adam Bezeg, prezes rybnickiego Klubu Olimpijczyka „Sokolnia”. Sportowcy chętnie opowiadali anegdoty ze swego sportowego życia oraz odpowiadali na pytania dotyczące życia w wiosce olimpijskiej, diety sportowca, ostatniej walki Gołoty i remisu Michalczewskiego, a także udziału kobiet w dyscyplinach do tej pory zarezerwowanych dla mężczyzn. Wszyscy uczestnicy zgodnie stwierdzili, że impreza była bardzo udana i nie powinna być jednorazowa.