Trwają dramatyczne rozmowy dyrekcji rybnickiego szpitala z lekarzami. Obie strony zapewniają, że będzie porozumienie i 1 stycznia lecznica będzie normalnie funkcjonować.
ZOBACZ PODOBNE
Autosalon - chybiony pomysł? Dyrektor rybnickiego szpitala przymierza się do wydzierżawienia budynku administracji. Oczekiwani tam dealerzy samochodów mogą jednak nie być zainteresowani.2008-06-25
5348 książek dla szpitala W zakończonej akcji „Książka dla szpitala” najwięcej egzemplarzy zebrano w Szkole Podstawowej nr 11.2008-06-06
- Po świętach lekarze wyraźnie
zmienili swoje nastawienie
w negocjacjach - mówi
dyrektor rybnickiego szpitala
Bolesław Gębarski.
Powodem kolejnego przesilenia na linii lekarze – zarząd szpitala jest nowelizacja ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, która wymusza przestrzeganie norm czasu pracy lekarzy. Dotąd lekarze mogli dwu lub trzykrotnie przekraczać normowany czas pracy. Od 1 stycznia 2008 roku lekarz może przepracować maksymalnie 48 godzin tygodniowo. Na przekroczenie tego limitu lekarze muszą wyrazić pisemną zgodę, co wiążę się ze zmianą systemu wynagodzeń.
Przez cały grudzień w Wojewódzkim Szpitalu Sepcjalistycznym nr 3 w Rybniku trwały negocjacje dyrekcji z przedstawcielami związków zawodowych lekarzy. Kiedy przed świętami rozmowy nie przyniosły skutku, a dyrektor szpitala udał się na urlop, cierpliwość lekarzy wyczerpała się. Wystosowali oni list do marszałka województwa śląskiego (organ założycielski), w którym napisano m.in.: „W chwili obecnej dyrekcja Szpitala nie podejmuje żadnych konstruktywnych rozmów na temat zabezpieczenia pracy Szpitala od 1 stycznia 2008 r. mając pełną świadomość, iż bez zgody lekarzy na pracę w godzinach nadliczbowych nie można zapewnić ciągłości podstawowej opieki medycznej dla mieszkańców regionu, nie mówiąc o opiece specjalistycznej. (...) W związku z tym informujemy, iż z powodu zbyt małej ilości lekarzy oraz ewidentnych działań dyrekcji zmierzających do uczynienia nas odpowiedzialnymi za pracę Szpitala oraz z powodu braku jakiegokolwiek pomysłu dyrekcji na funkcjonowanie Szpitala po 1 stycznia 2008 r. powstanie zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców regionu i pacjentów Szpitala.”
Lekarze zarzucili też dyrektorowi szpitala, że odpowiedzialność za negocjacje zrzucił na ordynatorów, a sam udał się na urlop.
- To dyrektor po naszym liście
otwartym do marszałka zmienił
ton - odbija piłeczkę szef
związkowców Krzysztof Potera.
List otwarty pomógł. Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, dyrektorowi szpitala – Bolesławowi Gębarskiemu marszałek udzielił telefonicznej reprymendy i zmusił go do przerwania urlopu. - Z pewnością fakt, że w tak „gorącym” okresie dyrektor udał się na urlop, będzie miał wpływ na ocenę jego pracy w przyszłości – powiedział nam rzecznik prasowy marszałka – Krzysztof Krzemiński.
Rozmowy wznowione w piątek i obie strony były po nich bardzo zadowolone. - Po naszym apelu dyrekcja szpitala zupełnie zmieniła ton. Negocjacje przebiegają sprawnie. Jak na razie jest zgoda na nasze propozycje wynagrodzeń za tzw. dyżury kontraktowe – relacjonuje Krzysztof Potera – przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy w WSS nr 3 w Rybniku.
W podobnym tonie wypowiada się dyrektor, który jednak bagatelizuje rolę działań medialnych lekarzy. - To, co zawarli w liście otwartym lekarze nie ma żadnego odwiezwierciedlenia w rzeczywistości. Prawda jest taka, że po świętach to związkowcy zmienili nastawienie i mam wrażenie, że negocjocuję z zupełnie innymi osobami – przekonuje Gębarski.
Rozmowy lekarzy z dyrekcją będą kontynuowane w poniedziałek, czyli w przeddzień obowiązywania nowych przepisów o czasu pracy lekarzy. Mimo, że na porozumienie obie strony mają kilka godzin, solidarnie zapewniają, że funkcjonowanie szpitala nie jest zagrożone. Na ile szanse na porozumienie ocenia dyrektor Gębarski? - Na 100% - deklaruje dyrektor.
W mediacje między dyrekcją
szpitala a lekarzami chcieli się
włączyć parlamentarzyści PO.
Jeszcze przed piąktowymi negocjacjami wsparcia związkowcy szukali u lokalnych polityków Platformy Obywatelskiej. Na zwołanej konferencji prasowej po stronie lekarzy stanęli parlamentarzyści: Marek Krząkała, Antoni Motyczka, Ryszard Zawadzki, Henryk Siedlaczek oraz radny sejmiku Adam Ździebło. - Wiele kłopotów szpitali wynika z niejasnej relacji między właścicielami, a zarządcami szpitali. Obecny zarząd województwa nie panuje nad sytuacją – oświadczyli politycy PO.
I nic sie nie robi w dalszym ciagu w WSSnr3 Rybniku odnosnie karetki R, mały rys historyczny w naszym miescie powstała karetka R 2002 roku wczesniej nie było,powstała z wielikm udziałem miasta i elektrowni dzieki ktorym kupiono i wyposazono nie tylko erke. A teraz znowu nie mamy, juz jest kilka przypadkow ludzi ktorzy czekali na erke z innego miasta ponad 3 godziny z zawałem aby zostali przewiezieni do Zabrza, pamietacie panstwo o złotej godzinie i konsekwencjach dla zdrowia z tym zwiazane.
Rodzinom ktorych członkowie mieli to nieszczescie miec zawał po nowym roku, proponuje zgłosic to do prokuratury- niech zbadaja sprawe.
A inni mieszkancy niech naciskaja na posłow i radnych z naszego okregu aby cos w tej sprawie zrobili, bo kazdego z nas moze to spotkac- a pozniej wszyscy szukaja winnych jak jest za pozno.
A erka jest takze potrzebna do przewozow ludzi ktorzy wymagaja interwencji neurochirurgicznej, najblizszy oddział jest w Jastrzebiu, to tez wymaga transportu erka.
NIE MOGE ZROZUMIEC , ABY NISZCZYC COS CO JUZ BYŁO TAKIM TRUDEM ZROBIONE- KOMU NA TYM ZALEZY.- napewno nie RYBNICZANINOWI???????!!!!!!!
Rybniczanie obudzcie sie!!!!!!!
2007-12-31 19:30:56 ~maxo
jutro tzn 01.01.08 niema karetki ,,R'' w RYBNIKU i jesli chodzi o złota godzine w razie zawału kogos z nas nie ma czym przewiezc do Zabrza, a tak duzo wczesniej mowił Pan dyrektor o odziale kardilogicznym,a w głebokim powazaniu ma nas RYBNICZAN nie zabezpiczajac karetki R po nowym roku, i jeszcze jedno jutro ruszaja dwie karetki PODSTAWOWE i dwie SPECJALISTYCZNE podstawowe bez lekarzy a specjalistyczne z lekarzem, to tak informacyjnie zeby nikt nie byl zdziwiony jak by co!!
DOPUKI W TYM SZPITALU NIE BEDZIE DYREKTORA Z ZIEMI RYBNICKIEJ TO MOZEMY MAZYC O PRZEJMOWANIU SIE NASZYM LOSEM!! a wszyscy spadochroniarze tylko chca nabic kiesy. DOSIEGO ROKU i nie chorujcie czego WAM zycze.
Zamieszczone powyżej wpisy są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.