Po raz kolejny w Rybniku odbył się "Hubertus" - impreza organizowana z okazji dnia św. Huberta, patrona myśliwych i jeźdźców.
O godz. 13.00, spod Jeździeckiego Ośrodka Rekreacyjno-Sportowego „Kurdesz”, 21 jeźdźców prowadzonych przez mastera rozpoczęło bieg św. Huberta. Towarzyszyło im jedenaście wozów wypełnionych widzami. Wszyscy wyruszyli do lasu. Do pokonania mieli około dwugodzinną trasę, podczas której jeźdźcy popisywali się swoimi zdolnościami – były to przede wszystkim skoki przez przeszkody przygotowane w terenie. Bieg św. Huberta zakończyła tradycyjna gonitwa za lisem. Polega ona na tym, że jeden z jeźdźców jest „lisem”, czyli ma przypięty do lewego ramienia lisi ogon. Zadaniem pozostałych jest złapanie owego „lisa”. W tym roku uciekającym, czyli „lisem” był Piotr Chrzanowski, jadący na koniu Wnyk. Po zaciętej gonitwie „lisa” złapał Jarosław Świerkot jadący na koniu Hardy. Po gonitwie na wszystkich uczestników zabawy czekał, jak co roku, wyśmienity bigos i grzaniec. Imprezę zorganizował Jeździecki Ośrodek Rekreacyjno-Sportowy „Kurdesz”.