Po zwycięstwie z Wawelem Wirek piłkarze Energetyka ROW Rybnik umocnili się na pozycji lidera rozgrywek IV ligi.
ZOBACZ PODOBNE
Radość rybniczan po
zwycięstwie z Wawelem.
Fot. M. Gorzawski.
Podopieczni Franciszka Krótkiego przystępowali do meczu z Wawelem znając wynik porannej konfrontacji Beskidu z Grunwaldem. W Rudzie Śląskiej piłkarze ze Skoczowa zremisowali 1:1 strzelając gola w 95 minucie. Ewentualne zwycięstwo Energetyka ROW dałoby mu dwupunktową przewagę nad Beskidem. Od pierwszych minut rybniczanie ruszyli do ataków. Już w 6. minucie w słupek trafił Piotr Pacholski. Chwilę później jego wyczyn powtórzył Kamil Kostecki. Popularny „Kostek” minutę po tym wydarzeniu nie dał już jednak szans bramkarzowi gości i było 1:0. Po kilku kolejnych groźnych akcjach tym razem w poprzeczkę trafił Roland Buchała. W 35. minucie napastnik gospodarzy był już bardziej precyzyjny i podwyższył na 2:0. Dobry mecz na prawej stronie rozegrał GrzegorzDzięgielowski, który w końcówce pierwszej połowy podwyższył na 3:0.
Na trybunach uformowała się
grupa około 120 kibiców
ROW-u. For. Ł. Kozik
W drugiej połowie nie było już tak groźnie pod bramką Wawelu. Najważniejszym wydarzeniem była bramka na 4:0. Jej autorem był obrońca gości, który próbując przeciąć dośrodkowanie Buchały zaskoczył swojego bramkarza. Zwycięstwo z Wawelem było dziewiątą wygraną Energetyka ROW w tym sezonie. Kolejne punkty stracił BeskidSkoczów. Na drugą pozycję przebił się Pniówek Pawłowice, który przegrał tylko jeden mecz. Jego pogromcą był Energetyk ROW, który za tydzień wyjeżdża na mecz do Jaworzna (sobota 6 październik godz. 15:00).
Energetyk ROW Rybnik - Wawel Wirek 4:0 (3:0)
Bramki: 11 min. Kostecki - 1:0, 35 min. Buchała - 2:0, 45 min. Dzięgielowski - 3:0, 60 min. Puławski (samobójcza) - 4:0.