środa, 3 grudnia 2008      Franciszka, Hilarego, Ksawerego
    login :     hasło :
    zarejestruj się        przypomnij hasło
WIADOMOŚCI    |    KULTURA I ROZRYWKA    |    SPORT I REKREACJA    |    EDUKACJA    |    BIZNES    |    FOTOGALERIA
Jesteś tu :   Sport i rekreacja
Przed wysłaniem prosimy uważnie sprawdzić,czy email adresata został podany poprawnie.

Jeśli zawiera błedy (literowki, polskie znaki itp.), wiadomość nie dojdzie ...
Poleć znajomemu
 
Adresat (email):
Nadawca:
Treść wiadomości:
 
 
Wyślij
Chęci nie wystarczą
31 maja 2007
Wczorajszy mecz piłkarzy Energetyka ROW z liderem z Żywca pokazał, że III liga to póki co za wysokie progi dla rybniczan.
ZOBACZ PODOBNE

fot. W. Daszczyk- Żal, że przegraliśmy ten mecz w taki sposób. Zabrakło nam dziś szczęścia. Nie udało się wykorzystać kilku sytuacji, a bramki straciliśmy po rzutach z autu. W końcówce doświadczeni goście nie dali sobie odebrać zwycięstwa – skomentował wczorajsze spotkanie trener Energetyka ROW Paweł Kaszyca.

 

Trener gospodarzy trafnie ocenił przebieg spotkania poza jednym: o wczorajszej porażce rybniczan nie zadecydował brak szczęścia, a wyższe umiejętności rywali. Dość powiedzieć, że w I połowie poza akcją Wodeckiego w 13 minucie piłkarze Energetyka ROW nie stworzyli żadnej sytuacji bramkowej. Mało tego, że rybniczanie mieli spore kłopoty z przedostaniem się pod pole karne Koszarawy.

Goście za to groźnie atakowali. W 30 minucie piłka po strzale Jasiczka odbyła się od słupka. W 45 minucie tuż bok bramki strzelał Sikora.

 

fot. W. DaszczykW II połowie obraz gry nie uległ zmianie. W 53 minucie żywczanie wykonywali rzut z autu na wysokości pola karnego. Do piłki wrzuconej w pole karne dopadł Jarosz, który mocnym strzałem nie dał szans Skrockiemu.

 

Po straconej bramce rybniczanie rzucili się do ataku. Akcje gospodarzy zaczęły się zazębiać. W 67 minucie na stadionie przy ul. Gliwickiej wybuchła eksplozja radości. Kostecki po składnej akcji całego zespołu zagrał do Piełki, który strzałem z kilkunastu metrów nie dał szans bramkarzowi gości.

 

Po strzelonym golu wśród gospodarzy odżyła nadzieja na zwycięstwo. Na bramkę Koszarawy strzelali Piełka (73 min.) i Matochniejczuk (83 min.). Goście jednak umiejętnie się bronili i nie dopuszczali rybnickich napastników do stuprocentowych sytuacji. 

 

fot. W. DaszczykMarzenia o zwycięstwie Energetyka ROW zostały pogrzebane w 87 minucie. Po dalekim wyrzucie z autu w pole karne, najpierw piłki nie sięgnął Skrocki, interweniować próbował jeszcze Piekarczyk, w końcu z 2 metrów futbolówkę do pustej braki skierował Sibouih. - Po interwencji naszego bramkarza piłka spadła mi na głowę i przez to nie zdążyłem właściwie zareagować - opisuje sytuację Michał Piekarczyk. - Bardzo przeżyliśmy tę porażkę, po meczu w szatni panowała cisza. Dziękujemy kibicom za wsparcie - dodaje piłkarz.

 

Wacław Wrana

Przed wysłaniem prosimy uważnie sprawdzić,czy email adresata został podany poprawnie.

Jeśli zawiera błedy (literowki, polskie znaki itp.), wiadomość nie dojdzie ...
Poleć znajomemu
 
Adresat (email):
Nadawca:
Treść wiadomości:
 
 
Wyślij


Znalazłeś błąd w artykule ? Poinformuj nas o nim.
Zgłoś błąd
 
Twój email:
Nadawca:
Treść zgłoszenia:
 
 
Wyślij
Całkowicie darmowy newsletter z przeglądem wydarzeń tygodnia w Rybniku
komentarzy: 3 | Dodaj komentarz Ocena : 0.00 |
Dodaj ocenę :
oceń na 1oceń na 2oceń na 3oceń na 4oceń na 5
2007-06-02 11:16:08
~Woziwoda
Zdaje się, że byłem na innym meczu niż Ozi. Użycie słowa "znów" jest nonsensem. Do momentu zdobycia pierwszego gola przez żywczan, piłkarze ROWu nie dominowali w żadnym momencie. To nie radio gdzie można pleść byle co bo "ciemny lud to kupi". Było dość sporo naocznych świadków wyraźnej przewagi zawodników Koszarawy w całej pierwszej połowie meczu.
2007-05-31 20:47:08
~hukaj
Mimo porażki jestem dumny z naszych chłopców! Jeszcze nic straconego!
2007-05-31 15:35:56
~Ozi_1
Wacek, chyba trochę za ostro napisane. Nasi nie zagrali aż tak tragicznie. Piszesz, że nie potrafili przedostać się pod pole karne Koszarawy, czy ja wiem? Było kilka sytuacji, a Koszarawa w tym czasie grała słabiej od nas. Goście zaczęli atakować tak gdzieś od około 30 minuty i trwało to do momentu aż strzelili gola. Później znów na boisku dominował ROW. Zapraszam do mojej relacji: http://www.energetykrow.rybnik.pl/viewpage.php?page_id=43
Zamieszczone powyżej wpisy są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu.
Redakcja portalu rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE WIADOMOŚCI
 
Alert Rybnik.com.pl
Byłeś świadkiem zdarzenia? Masz informację z pierwszej ręki, zdjęcia lub film? Napisz do nas !
 
NAJWYŻEJ OCENIANE WIADOMOŚCI
SPORT W MIESCIE
REKREACJA
PATRONATY
© 2008 copyright - 44-200 Rybnik, Rynek 11, tel. (32) 42 37 551, fax. (32) 42 37 559, email: redakcja@rybnik.com.pl    |    redakcja    |    realizacja    |    napisz do nas    |    reklama w serwisie
Współpraca :
pogoda w Rybniku
3°c