czwartek, 4 grudnia 2008      Barbary, Bernarda, Krystiana
    login :     has³o :
    zarejestruj siê        przypomnij has³o
WIADOMO¦CI    |    KULTURA I ROZRYWKA    |    SPORT I REKREACJA    |    EDUKACJA    |    BIZNES    |    FOTOGALERIA
Jeste¶ tu :   Kultura i rozrywka
Przed wys³aniem prosimy uwa¿nie sprawdziæ,czy email adresata zosta³ podany poprawnie.

Je¶li zawiera b³edy (literowki, polskie znaki itp.), wiadomo¶æ nie dojdzie ...
Poleæ znajomemu
 
Adresat (email):
Nadawca:
Tre¶æ wiadomo¶ci:
 
 
Wy¶lij
Per³y w¶ród brudu
22 sierpnia 2008
Podró¿ studentów z Rybnika po Azji dobieg³a koñca. Zapraszamy do przeczytania ostatniej relacji z Indii.
ZOBACZ PODOBNE
Pó³ miliona na promocjê Rybnika
Projekt pt. „Rybnik to dobry adres” otrzyma³ prawie 400 tysiêcy dotacji z funduszy unijnych na promocjê turystyki. 2008-10-23
Robaki i pieczeñ z psa
Otrzymali¶my kolejn± relacjê, tym razem z Chin, z podró¿y rybnickich studentów po Azji. Smaki i kultura Pañstwa ¦rodka zaskakuj± i zachwycaj±. 2008-07-21

Taj Mahal
Jacek Piecha, Tomek Piecha, Marek Kaczyñski i Wojciech Misiurski wyruszyli w 7-tygodniow± podró¿ po Azji, podczas której poznaj± kulturê i smaki odwiedzanych miejsc.


Zapraszamy do lektury pi±tej korespondencji, tym razem z Indii, któr± specjalnie dla nas przygotowa³ Jacek Piecha.


> Czytaj relacjê z podró¿y kolej± transsyberyjsk±


> Czytaj relacjê o kulturze i smakach Pekinu

 

> Czytaj relacjê z Xian w prowincji Shaanxi

 

> Czytaj relacjê z Syczuanu, Hong-Kongu i Macau

 

> Czytaj relacjê z Nepalu.

 


 

Szczur na ulicy
Relacja z Indii

 

Po bogatym w prze¿ycia krótkim, bo sze¶ciodniowym pobycie w Nepalu, prosto z Chitwan udali¶my siê na po³udnie w kierunku granicy ogromnych Indii. Pierwsze, co nas zaskoczy³o na przej¶ciu granicznym w Sonauli to fakt, ¿e w nikt nie domaga³ siê naszych paszportów. Sami musieli¶my prosiæ urzêdników o stemple w paszporcie, ¿eby nikt nie mia³ zastrze¿eñ do d³ugo¶ci naszego pobytu w ka¿dym z pañstw. Co gorsza, urzêdników trudno by³o zidentyfikowaæ, bo wiêkszo¶æ z nich zamiast mundurów nosi³a zwyk³e podkoszulki…


Typowe danie indyjskie z roti
Wreszcie po godzinnych poszukiwaniach i wype³nieniu wszelkich potrzebnych kart imigracyjnych znale¼li¶my siê na indyjskiej ziemi. Ju¿ tam by³y widoczne ró¿nice w zachowaniu siê ludzi… o ile w Nepalu nie zdarza³o siê, ¿eby kto¶ nas zaczepia³ na ulicy, tak zaraz za granic± Hindusi niemal¿e nas otoczyli próbuj±c sprzedaæ cokolwiek lub zaprowadziæ nas do autobusu, który jedzie ju¿ to do pobliskiego Gorakhapur, ju¿ to do oddalonego o ponad tysi±c kilometrów Delhi.


Tomek na Main Baazar z

krowami w tle

Czujê siê w obowi±zku przestrzec podró¿ników, którzy bêd± w przysz³o¶ci wje¿d¿aæ do Indii przez granicê w Sonauli. Je¶li kto¶ chce kupiæ rupie indyjskie musi zrobiæ to jeszcze w Nepalu, bo po stronie indyjskiej nie ma ¿adnego kantoru lub banku, który wymienia walutê, nie wspominaj±c ju¿ o jakimkolwiek bankomacie. Jako ¿e o tym nie wiedzieli¶my, musieli¶my kupiæ trochê rupii u w³a¶ciciela kawiarenki internetowej po do¶æ niekorzystnym, jak siê okaza³o pó¼niej, kursie.


Mó¿d¿ek jagniecy w curry
Na granicy spotkali¶my te¿ Polaków i Brytyjczyków, który jak sami mówili „dziêkuj± Bogu, ¿e wyje¿d¿aj± z Indii”. Jako¶ nie chcia³o nam siê wierzyæ, ¿e Indie s± takie straszne, pomimo, ¿e rzeczywi¶cie by³o zdecydowanie bardziej brudno ni¿ w poprzednich miejscach, jakie odwiedzili¶my. Tym niemniej s³owa napotkanych podró¿ników wzbudzi³y w nas pewne obawy, które jak siê okaza³o pó¼niej by³y w pewnej czê¶ci uzasadnione.


Muzu³manin przy bramie do

Jama Masjid

Nie martwi±c siê jednak zbytnio, znale¼li¶my autobus, który zabra³ nas do miasta Gorakhapur, aby stamt±d dojechaæ ju¿ poci±giem do stolicy Indii – New Delhi. Podró¿ indyjskim „public transport” jest podobnym prze¿yciem do jazdy autobusem w Nepalu, z dwoma wszak¿e ró¿nicami. Po pierwsze ma siê ¶wiadomo¶æ, ¿e jest siê ju¿ w Indiach. Po drugie zamiast nepalskiego disco, gra disco indyjskie. W niektórych autobusach s± nawet zainstalowane telewizory, dziêki czemu przez ca³± podró¿ mo¿na podziwiaæ teledyski w stylu bollywood. Muszê jeszcze napisaæ, ¿e w Indiach o tej porze roku jest niezwykle ciep³o (temperatura siêga³a prawie czterdziestu stopni), a wszystkiego dope³nia³a niezwykle wysoka wilgotno¶æ powietrza. Mo¿na wywnioskowaæ, ¿e przy tej pogodzie jazda wype³nionym po brzegi autobusem nie nale¿y do przyjemnych, co zdecydowanie obni¿a morale.


Mê¿czy¼ni myj±cy stopy przed

meczetem

Wreszcie po dwóch i pó³ godzinie jazdy dotarli¶my przed dworzec kolejowy w Gorakhapur. Co jednak najbardziej rzuca³o siê w oczy to wszechobecne, spokojnie spaceruj±ce sobie szczury. Teraz zrozumieli¶my, co tak na prawdê znaczy s³owo „brud”. Co jednak jest tak przera¿aj±ce dla nas, w ogóle nie przeszkadza Hindusom, tak wiêc nie mieli¶my innego wyj¶cia jak tylko siê dostosowaæ.


Warto te¿ zwróciæ uwagê na fakt, ¿e kupno biletu na poci±g, zw³aszcza do du¿ych miast jest w Indiach bardzo trudnym zadaniem. Najpierw trzeba kupiæ zwyk³y bilet, a nastêpnie udaæ siê do specjalnego okienka, w którym mo¿na sprawdziæ, czy uda siê dokupiæ odpowiedni± miejscówkê. Jakim¶ cudem uda³o nam siê kupiæ bilety jeszcze na ten sam dzieñ i po po³udniu wyruszyli¶my do Delhi.


Widok na plac Jama Masjid z

Minaretu

W ci±gu pierwszego dnia pobytu w Indiach doskwiera³a nam jeszcze jedna rzecz… g³ód. ¯eby by³a jasno¶æ, nie jest tak, ¿e nie ma tam jedzenia – jest go pod dostatkiem, ale starali¶my siê nie je¶æ niczego poza ciastkami lub chipsami. Takie zachowanie by³o spowodowane faktem, ¿e zazwyczaj, po przyje¼dzie do Indii tury¶ci cierpi± przez kilka dni na biegunkê. Dodaæ nale¿y, ¿e brak sta³ego dostêpu do toalety by³ czynnikiem, który zdecydowanie przemawia³ za obran± przez nas strategi± jedzenia chipsów i picia coli.


Tomek, Marek i Wojtek przed

Ma³ym Taj Mahal

Jednak w poci±gu, co chwilê pojawia³ siê kto¶, kto oferowa³ „milk tea”, (czyli herbatê parzon± w mleku), i ró¿ne potrawy, które pachnia³y i wygl±da³y niesamowicie. W tych okoliczno¶ciach perspektywa problemów ¿o³±dkowych zesz³a na drugi plan i po chwili, za kilka rupii, jedli¶my omlety, ró¿nego rodzaju ry¿ z warzywami czy co¶ na kszta³t naszych go³±bków (z tym, ¿e bez miêsa). O dziwo problemy ¿o³±dkowe siê nie pojawia³y… Mo¿emy siê tylko domy¶liæ, ¿e podczas podró¿y nasze organizmy zbudowa³y odpowiedni± florê bakteryjn±.


Po 14 godzinach dotarli¶my do stolicy Indii – New Delhi. Jak mówi± Hindusi jest to najbrzydsze miasto w ich kraju… przez grzeczno¶æ jednak starali¶my siê tego nie potwierdzaæ. Bardzo zmêczeni znale¼li¶my hotel na najbardziej turystycznej ulicy New Delhi – Main Baazar. Roi siê tu od sklepików, ma³ych restauracji, kramów z przeró¿nymi bibelotami. Ka¿dy za¶ sprzedawca widz±c turystê zaprasza do obejrzenia towarów, zazwyczaj s³owami „Hello my friend. Very cheap price for you! Very good! Everything orginal”. I choæ na pocz±tku jest to zabawne to po godzinie staje siê naprawdê mêcz±ce.


Innym problemem s± wszêdobylskie ¶wiête krowy, które spaceruj± sobie gdzie chc±. Nikt jednak nie mo¿e takiej krowy skrzywdziæ – by³oby to pogwa³cenie zasad religii. W istocie Hindusi uznaj±, ¿e nie mo¿na krzywdziæ ¿adnego ¿ywego stworzenia.


Tomek na tle Taj Mahal i

¶wiêtej rzeki Jamuny

Warto wspomnieæ o kuchni Indii i Nepalu, (bo s± one bardzo podobne). Podstawowym, w obu krajach, jest podzia³ na dania Veg. i Non – Veg. czyli wegetariañskie i niewegetariañskie. Wybieraj±c dania nie wegetariañskie trzeba liczyæ siê z tym, ¿e nie jest mo¿liwe prawie nigdzie zjedzenie miêsa wo³owego, a bardzo czêsto i wieprzowego, (co spowodowane jest silnymi wp³ywami muzu³mañskimi). Co warto podkre¶liæ, tamtejsze narody nie specjalizuj± siê jednak w przyrz±dzaniu miêsa. Zdecydowanie lepiej smakuj± tam dania wegetariañskie. Szczerze mówi±c tam dopiero zobaczy³em, ¿e kuchnia wegetariañska mo¿e byæ naprawdê pyszna. Tradycyjne dania tych regionów to oparte s± na ry¿u. Do niego podawane s± ró¿ne rodzaje sosów i warzyw. W Indiach dodatkowo je siê specjalne pieczywo – roti.


Jednak nie byliby¶my sob±, gdyby¶my nie spróbowali jednak potraw miêsnych. Us³yszeli¶my o niezwyk³ej restauracji u Karaima, która mie¶ci siê niedaleko najwiêkszego w Indiach meczetu – Jama Masjid w Old Delhi. Tutaj zaczê³a siê prawdziwa uczta, która sk³ada³a siê miêdzy innymi z mó¿d¿ku jagniêcego w curry, kurczaka w specjalnym, pikantnym sosie i miêsa bawo³a indyjskiego. Oczywistym jest, ¿e ka¿dy cz³owiek musi ponie¶æ konsekwencje swojego zachowania… my ponie¶li¶my je podczas nocnych podró¿y na porcelanowym fotelu. Cena, jak± przysz³o nam zap³aciæ by³a jednak niczym wobec tej niezwyk³ej symfonii smaków.


Suszenie sari
Indie to równie¿ niezwyk³e zabytki. Wspomniany ju¿ wcze¶niej Jama Masjid zrobi³ na nas ogromne wra¿enie. Jednak prawdziwe atrakcje turystyczne skrywa oddalona od Delhi o 200 kilometrów Agra. To tam znajduje siê jeden z cudów ¶wiata – majestatyczny Taj Mahal. Jest to grobowiec, który w³adca Mogo³ów – Szahd¿ahan wzniós³, aby pochowaæ w nim swoj± ukochan± ¿onê. Zbudowany z idealnie g³adkiego, bia³ego marmuru, otoczony niezwyk³ym ogrodem Taj Mahal, jawi siê ka¿demu jako samotna rajska wyspa w¶ród morza brudu i kurzu. Monument ten zapiera dech w piersiach i nie sposób oderwaæ od niego oczu.


W Agrze znajduje siê te¿ Ma³y Taj Mahal, który zbudowany 26 lat wcze¶niej by³ pierwowzorem dla swojego ogromnego brata.


Marek na tle Taj Mahal
Agra znajduje siê nad ¶wiêt± rzek± Jamun±, której bogini – Jami jest siostr± dwóch innych bogiñ rzek – Saraswati i najwiêkszej z nich Gangi. Uda³o nam siê zobaczyæ rytualne k±piele w ¶wiêtej rzece, które przez Hindusów uwa¿ane s± za uzdrawiaj±ce cia³o i duszê. Po takich k±pielach kobiety udaj± siê w miejsca gdzie susz± sari – tradycyjny kobiecy ubiór. W takim miejscu roi siê wówczas od najró¿niejszych kolorów.


Indie s± krajem mnóstwa kontrastów, krajem, w którym w¶ród wszechogarniaj±cego brudu mo¿na znale¼æ niezwyk³e per³y architektury. To kraj, który z pewno¶ci± zostanie na d³ugo w naszej pamiêci. I choæ na razie nie mamy ochoty tam wracaæ tak jak do Chin czy Nepalu, to jestem pewien, ¿e jeszcze kiedy¶ wybierzemy siê tam raz jeszcze…


Po prawie siedmiotygodniowej w³óczêdze po Azji wrócili¶my do Polski… Mamy tylko jeden problem. Ka¿dy z nas ju¿ planuje nastêpn± podró¿.


Serdecznie pozdrawiamy i dziêkujemy tym, którzy czytali nadsy³ane relacje, którzy nas wspierali i wierzyli, ¿e uda nam siê zrealizowaæ nasze najwiêksze marzenie.


Dziêkujemy równie¿ Redakcji Rybnik.com.pl, za udostêpnienie miejsca na stronach internetowych i mo¿liwo¶æ przekazywania innym wskazówek i wra¿eñ z Azji.


Mamy równie¿ nadziejê, ¿e coraz wiêcej osób, które bêd± odbywa³y podró¿e, te dalekie i bliskie, bêd± równie¿ publikowa³y swoje relacje.


Jacek Piecha


Przed wys³aniem prosimy uwa¿nie sprawdziæ,czy email adresata zosta³ podany poprawnie.

Je¶li zawiera b³edy (literowki, polskie znaki itp.), wiadomo¶æ nie dojdzie ...
Poleæ znajomemu
 
Adresat (email):
Nadawca:
Tre¶æ wiadomo¶ci:
 
 
Wy¶lij


Znalaz³e¶ b³±d w artykule ? Poinformuj nas o nim.
Zg³o¶ b³±d
 
Twój email:
Nadawca:
Tre¶æ zg³oszenia:
 
 
Wy¶lij
Ca³kowicie darmowy newsletter z przegl±dem wydarzeñ tygodnia w Rybniku
komentarzy: 1 | Dodaj komentarz Ocena : 0.00 |
Dodaj ocenê :
oceñ na 1oceñ na 2oceñ na 3oceñ na 4oceñ na 5
2008-09-01 22:55:35
~tressilian
1. Bilet mo¿na kupiæ te¿ m±drzej: tzn. i¶æ do kolejki 'foreigners' i wszystko bêdzie za³atwione. Je¿eli bilet kupuje siê w dniu, w którym chce siê wyjechaæ, to siê ryzykuje, bo mo¿na trafiæ na listê emergency lub vip, która nie daje gwarancji wyjazdu. 2. Jedzeniu w Indiach daleko do pyszno¶ci :] 3. Po polsku Ganga to Ganges.. 4. Pierwowzorem dla Taj Mahal by³ grobowiec humayuna. Ogólnie za du¿o nie zwiedzili¶cie ;)
Zamieszczone powy¿ej wpisy s± prywatnymi opiniami U¿ytkowników portalu.
Redakcja portalu rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za ich tre¶æ.

KALENDARZ IMPREZ
DZISIAJ W RYBNIKU
 
Alert Rybnik.com.pl
By³e¶ ¶wiadkiem zdarzenia? Masz informacjê z pierwszej rêki, zdjêcia lub film? Napisz do nas !
 
NAJCZʦCIEJ CZYTANE WIADOMO¦CI
NAJWY¯EJ OCENIANE WIADOMO¦CI
KONKURSY
KULTURA I ROZRYWKA
PATRONATY
© 2008 copyright - 44-200 Rybnik, Rynek 11, tel. (32) 42 37 551, fax. (32) 42 37 559, email: redakcja@rybnik.com.pl    |    redakcja    |    realizacja    |    napisz do nas    |    reklama w serwisie
Wspó³praca :
pogoda w Rybniku
1°c