
- Jestem chory na bluesa – zaśpiewał Sławek Wierzcholski ze swoją Nocną Zmianą Bluesa. Chorobą tą zaraził kilkaset osób zebranych na Małej Scenie przy ul. Kościuszki. O opinie na temat zakończonego Rybnik Blues Festiwal spytaliśmy fanów bluesa, którzy wzięli udział w festiwalu.
Zobacz zdjęcia z imprezy >>>
O pierwszym dniu RBF powiedzieli:
Michał Kotas
- Fajny repertuar miał Coolish Blues Session. Podobał mi się ich dialog z publicznością. Bardziej rockowa niż bluesowa była kapela Grzegorz Kapołka Trio. Wcześniej byłem już na innych festiwalach, m.in. w Tychach na Festiwalu im. Ryśka Riedla, mojego idola. Sam też próbuję grać. Od 6 lat na pianinie, a ostatnio na harmonijce. Staram się kontynuować muzyczne tradycje w mojej rodzinie.
Radosław Ogrodnik
- Coolish Blues Session było czaderskie, szczególnie gitary. Bardziej lubię rocka, dlatego spodobał mi się Grzegorz Kapołka Trio. Ale oczywiście bluesa, jak i całą dzisiejsza imprezę, oceniam na dużego plusa.
Magdalena Dąbik
- Drugi raz uczestniczę w tej imprezie. Zapadł mi w pamięć klimatyczny Grzegorz Kapołka Trio. To muzyka poruszająca duszę. Lubię takie kameralne imprezy. Świetny pomysł to nocne jam sesions.
Tomasz „Tomii” Dudek, dziennikarz muzyczny
- Przyjechałem z Chorzowa. W tym roku zaliczyłem już kilkanaście podobnych imprez. Pod każdym względem najlepszy dziś był Coolish Blues Session. Szkoda tylko, że publika zawiodła.
O drugim dniu festiwalu powiedzieli:
Paweł Cichy:
- Kręci mnie, kiedy w bluesie mogę usłyszeć rytmy rock and rolla. Dlatego bardzo podobał mi się występ zespołu Mr. Blues.
Adrian Spyra:
- Przyszedłem tu dla Nocnej Zmiany Bluesa. Nie mogłem być na wczorajszym koncercie tej grupy w Tadżmachal w Mikołowie, więc przyjechałem do Rybnika. Oprócz mojej ulubionej Nocnej Zmiany Bluesa zachwycił mnie dziś zespół Korek.
Roman Mędrek:
- Ten festiwal to moja pierwsza przygoda z bluesem, a szkoda, bo bardzo mi się te klimaty spodobały. Też jestem pod wrażeniem kapeli Korek.
Tobiasz Spyra:
- Od 8 lat słucham i czuję bluesa (śmiech). Uwielbiam Sławka Wierzcholskiego i Nocną Zmianę Bluesa, To właśnie dla nich przyjechałem dziś do Rybnika.
Marzena i Agnieszka
- Fajny był mały chłopczyk z gitarą, który towarzyszył występowi Mr. Blues. Poza tym uważamy, że na takim festiwalu niepotrzebne są krzesła, które utrudniają przeżywanie koncertu tym, którzy „czują bluesa”.
Opinie zebrali: Adam Doliba i Wacław Wrana.