Przypomnijmy, że rybnickie Juwenalia rozpoczęły się już w środę. Przez dwa dni miał miejsce Akademicki Dzień Sportu, który zakończył się meczem studentów i policjantów. Okazało się, że rybniccy policjanci lepiej grają w koszykówkę niż żacy.
W czwartek studenci wyszli na ulice miasta, by barwnym i głośnym korowodem udać się do urzędu miasta. Tam rybniccy żacy odebrali klucz do Rybnika (czytaj więcej).
>> Zobacz, jak wyglądał tegoroczny korowód
Juwenalia zakończyły się koncertami plenerowymi na Kampusie. Na początku wystąpiły lokalne grupy rockowe takie jak Dash, Bloo i The October Leaves. Po nich za scenę weszły Strachy na Lachy i zespół Ira.
Zespół Bloo z Wodzisławia Śląskiego bardzo dobrze bawił się z rybnickimi studentami. – Jesteśmy zadowoleni z naszego koncertu, a teraz jedziemy schować sprzęt i idziemy się bawić na koncercie Iry – komentowali muzycy z Bloo. Warto dodać, że był to pierwszy występ zespołu na Juwenaliach.
Grabaż, wokalista zespołu Strachy na Lachy pozytywnie ocenił grupę The October Leaves. – Zobaczyłem na scenie czterech młodych i energicznych chłopaków, którzy grają coś fantastycznego. Śpiewali tak ładnie, że nam czasem tak w studio nie wychodzi. Poprosiłem ich o płytkę, bo chciałbym zaprezentować ich piosenki w mojej audycji – mówił Grabaż.
Zespół Ira, mimo kłopotów technicznych i małego opóźnienia, był zadowolony z koncertu. – Udało nam się pokonać wiele przeciwieństw losu i na pewno na długo zapamiętamy rybnickie Juwenalia. Publiczność spisała się na medal i dla niej zagraliśmy dłuższy bis – mówił Artur Gadowski, wokalista Iry.
Gwiazdy wspominały też swoje Juwenalia. – Studiowałem w czasach gdy tego typu imprezy omijali ludzie porządni, bo wiązały się one z propagandą komunistyczną – komentuje Grabaż. Zaś Artur Gadowski powiedział z uśmiechem, że nigdy nie był studentem.
>> Zobacz, jak w tym roku świętowali studenci
Juwenalia, Juwenalia i po Juwenaliach, czyli kilka słów od organizatorów:
- Widziałem, że ludzie naprawdę dobrze się bawili. Co najważniejszy wszystko, co zaplanowaliśmy, przynajmniej według nas, wyszło bardzo dobrze. Jestem miło zaskoczony, bo praca czterdziestu wolontariuszy, samorządów i wszystkich, którzy nam pomogli, nie poszła na marne – mówił Dorian Dyrcz z Uniwersytetu Ekonomicznego, koordynator główny.
- Myślę, że było więcej ludzi niż w zeszłym roku. Mam nadzieję, ze wszyscy dobrze się bawili i organizatorzy mogą być z siebie zadowoleni – podsumowała Ewa Kwiecień z Uniwersytetu Śląskiego, koordynatorka sceny.
- Na szczęście mieliśmy lepszą aurę niż w zeszłym roku, pogoda dopisała, a Ira zagrała na scenie jak najlepiej mogła – mówiła Agnieszka Romańska z samorządu studenckiego Uniwersytetu Ekonomicznego.
- Czuję dużą satysfakcję, że wszystko dograliśmy i mogliśmy zrobić coś dla Rybnika i jego mieszkańców – komentowała Anna Musioł z samorządu studenckiego Uniwersytetu Ekonomicznego.
- Mam nadzieję, że było przynajmniej tak jak w ubiegłych latach – dodał na zakończenie Jacek Lorkiewicz, przewodniczący samorządu studenckiego UŚ.